Cukrzyca to plaga XXI wieku
— 01/06/2022Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Siatkarze mławskiego Zawkrza nie zdołali nawiązać walki z reprezentantami warszawskiego MOS-u Wola. W niespełna godzinę podopieczni Szymona Zejera doznali siódmej porażki w sezonie. Efekt był taki, że spadli ponownie na ostatnie miejsce w ligowej tabeli.
Dotychczasowy outsider – zespół z Mokobodów – ograł na własnym boisku Jaguara Wolanów. Wolanowianie to kolejni przeciwnicy zawkrzan. Zważywszy na ich miejsce w klasyfikacji generalnej i prezentowaną przez nich aktualną formę, wydają się być w zasięgu naszych zawodników. Przekonamy się o tym już w sobotę 16 stycznia na parkiecie I LO, początek rywalizacji godz. 16. Dzień później Zawkrze zmierzy się na wyjeździe z SPS Volley Ostrołęka.
Wracając do rywalizacji z MOS-em Wola, zwycięzca został wyłoniony na dystansie trzech setów. Niestety w żadnym z nich mławianie nie potrafili przekroczyć granicy dwudziestu zdobytych punktów. Nie pomogły roszady w składzie, Zejer wysłał do boju aż czternastu zawodników. Wśród nich był rozgrywający pierwszy mecz w sezonie Bartosz Frankowski.
– Młodzież z Warszawy okazała się dla nas zbyt silnym konkurentem. Liczyłem na dobry wynik, ale rzeczywistość okazała się brutalna – wyjaśnia trener zawkrzan.
UMKS MOS Wola Warszawa – KS Zawkrze Mława 3:0 (19, 13, 16)
Zawkrze: Szwęch, Rybka, Kłosowski, Kuciński, Trzciałkowski, Bober i Podlaski (libero) oraz Margas, Kuźniarski, Fijałkowski, Grądzki, Łuniewski, Kwieciński, Frankowski
RS