Zamknięta pozostaje większość nadmorskich kąpielisk, ale jest dobra wiadomość dla tych, którzy ochłodzić się zamierzają w wodach zalewu Ruda. Jak na razie nie opanowały go sinice, a woda spełnia kryteria sanitarno – epidemiologiczne.
Według obowiązujących dziś przepisów zalew pozostaje miejscem okazjonalnie wykorzystywanym do kąpieli. Oznacza to, że ma być ono czynne maksymalnie przez 30 dni w roku. Taki standard wymaga od właściciela bądź zarządcy wykonania w tym okresie badań wody dwukrotnie. Jak w miniony piątek informuje MOSiR w Mławie, takie badania były już wykonane. Pierwsze na 10 dni przed rozpoczęciem sezonu, drugie w połowie lipca br. Wyniki obu badań są w normie. Tu pewna ciekawostka. Zalewu nie monitoruje tak jak dotychczas mławski sanepid. Od tego roku ten nadzór sprawuje Powiatowa Stacja Sanitarno – Epidemiologiczna w Działdowie. MOSiR jako zarządzający obiektem na bieżąco monitoruje też stan wody zalewu. W przypadku jej niewłaściwego stanu, ratownicy mają obowiązek powiadomić zarządcę, który może podjąć decyzję o zakazie kąpieli.
Jak rozpoznać występowanie sinic w zbiorniku wodnym?
Woda, w której zakwitły sinice, jest mętna i zielona, z charakterystyczną białą pianą przy brzegu. Nad zbiornikiem unosi się nieprzyjemny, zgniły zapach. To sygnał, że należy definitywnie powstrzymać się od kąpieli. Jeżeli jednak już wchodzimy do takiej wody, do kanonu żelaznych zaleceń sanitarnych należy wzięcie prysznica po wyjściu z wody.
Objawy zatrucia sinicami
Do zatrucia sinicami może dojść poprzez kontakt skóry z toksynami, a także przez wypicie skażonej wody. Objawy zatrucia to najczęściej:
– zaczerwienienie skóry i oczu, wysypka lub pęcherze,
– gorączka i złe samopoczucie, często połączone z bólem głowy,
– wymioty,
– ból gardła i podrażnienie jamy ustnej,
– bóle mięśni,
– bóle stawów.
Co robić, jeśli dojdzie do zatrucia sinicami?
Jeśli doszło do kontaktu z toksynami sinic, trzeba dokładnie spłukać całe ciało chłodną wodą. Strój kąpielowy lub ubranie, które miało kontakt ze skażoną wodą, należy zdjąć i uprać. Konieczna jest wizyta u lekarza.
Zatrucie sinicami może mieć bardzo poważne konsekwencje. To nie tylko nieprzyjemne pieczenie i ból. W wyniku kontaktu z toksynami może dojść do uszkodzenia wątroby, dlatego problemu nie wolno zlekceważyć. ( za Wikipedia.pl/Wsse.gda.pl)
red.
a ja wole cegielnie czysta woda nie śmierdzi fakt zakaz kąpieli jest ale można wypocząć
Jak Ci zycie nie miłe, to możesz się kąpać, na cegielni!! TWOJ WYBÓR.
Czy morze czy zalew i tak syf i tak nie wiem czym tu się chwalić. Wolę jechać dalej na Mazury niż w tym bajorze siedzieć
A ja mam w domu złotą gęś i się nie chwalę, co mam i co wolę.
Byś przynajmniej innego nicka użył, bo tu taki syf…
Żal mi Cię.
Jak Ci pasuje to miłej kąpieli
Ten komentarz miał się częściowo do,, bartsona,,, nie do Anonimowego. Sorry..
Anonimowy…. Te śmieci przeważnie są po wszystkich i po was też pseudo wędkarze, (puszki po kukurydzy worki po zanecie) płacisz 200 zł to płacisz za ryby które wyciagasz z tej sadzawki… Ale to na marginesie.. Obiekt piękny w pięknym miejscu tylko włodarze o nim zapomnieli tak jak o ścieżkach rowerowych i miejscach dla całych rodzin. Weźmy przykład z pięknej plaży miejskiej w Olsztynie nasz Zalew też może być perełką turystyczną Północnego Mazowsza tylko trzeba chcieć coś zrobić. Wędkarze też mieli by więcej swobody….to tak na marginesie do Anonim… Hi hi
Pływałam po Zalewie…kajakiem (skuter na tak małym akwenie swego czasu wywołał u mnie konsternację, a po kilkunastu minutach jego warkotu i fali – irytację).Nikt nie wezwał do mnie policji, ale też nie „darłam ryja”.Miejsca, w których ktoś wędkuje staram się opływać i uczę dzieci, że nasze głośne zachowanie sploszyłoby ryby.Aha i śmieci zabieram zawsze ze sobą.Szanujmy siebie nawzajem, bo bez tego niezależnie od stanu tego akwenu, będzie tam paskudnie.
Mamy jeszcze jeden zbiornik wodny-Krajewo również zarastający i ze zniszczoną kładeczką. Kiedyś tam działo się.. Namioty , kolonie dla dzieci..
Rysiek i Anonimowo. Szanowni Panowie, myślę że znacie, taką piosenkę, ktorej słowa brzmią ALE TO JUŻ BYŁO I NIE WRÓCI WIĘCEJ a to tylko dzięki Panom Kowalewskiemu, i Jankowskiemu, to oni i tylko oni a w szczególności, szefMOSIR JANKOWSKI, jest odpowiedzialny za ten stan rzeczy który jest obecnie. Już nie za długo bedziemy mieli szanse aby za ten balagan ktory stworzyli zapłacić im i odeslac tych nieudacznikow w niebyt, aby nie mieli mozliwosci dalej psuć naszej mlawskiej rzeczywistości, bo gorzej już być nie może.
Zalew spełnia normy chyba średniowiecza. Zbiornik wodni wybudowany dawno temu i od tamtej pory nic kompletnie nikt nie robi, żyje on swoim życiem; tu zarasta tam coś zatopione a to coś się rozpada i władni nad tym obiektem nic nie robią. Cypel jaki zbudowano od chwili powstania niszczał i zarastał co to dzisiaj jest, jakieś zarośla i zbiorowisko śmieci. Zalew ruda mógł być wizytówką i atrakcją Mławy a jest zagnojonym, zarośniętym pośmiewiskiem. Jedyna atrakcja to tylko dla rybaków, oni się czują w miarę dobrze i uważają tą sadzawę za swoją a nazwijmy to wczasowiczów za intruzów, spróbuj człowieku czymś popływać to zaraz policję wzywają. Powinny tu odbywać się jakieś imprezy kulturalne przyciągające ludzi ( muzyczne, kabaretowe, sportowe ) oczywiście nie w tych zaroślach, to co się odbywa to jakaś namiastka wciskana w krzaki.
Jestem wędkarzem i płacę co roku 200 zł za to, żebym mógł usiąść w tych krzakach z wędką i spokojnie połowić ryby. A „wczasowicze” przychodzą nad zalew, kąpią się, palą ogniska i drą ryje ZA DARMO i jeszcze mają pretensje do całego świata, że brudno i zarośnięte. My co roku zbieramy po was wczasowiczach setki kg śmieci ( głównie butelek po alkoholu). Byłeś chociaż raz na zbiórce śmieci? Za ładną plażę i piękny pomost trzeba zapłacić, więc gdyby przyszło zapłacić na wejście na plażę to z zalewu nikt by nie korzystał…