Cukrzyca to plaga XXI wieku
— 01/06/2022Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Henryk Antczak zostawił za sobą ćwierć wieku pracy w samorządzie. Swoją karierę samorządową i polityczną rozpoczął bardzo błyskotliwie – od razu od funkcji burmistrza. Przez szereg lat kierował lub miał decydujący wpływ na losy miasta. Zakończenie tej kariery nastąpiło w okolicznościach, o których sam powiedział, że się ich nie spodziewał. Jak wspomina swoje 25 lat pracy w samorządzie?
CM. Większość pana życia zawodowego to praca w samorządzie. Jakie są początki tej historii?
Od dziecka należałem do osób aktywnych. Może wyssałem to z mlekiem matki, która przez ponad 20 lat prowadziła Koło Gospodyń Wiejskich w Wyszynach. Idea samorządności towarzyszy mi przez całe życie. Uczestniczyłem w pracach samorządu uczniowskiego, potem studenckiego. W dorosłym życiu z szeroko rozumianym samorządem miałem do czynienia od zawsze. W latach 80-tych zostałem wiceprzewodniczącym pierwszej rady pracowniczej w PKS Mława oraz członkiem Komisji Zakładowe j„Solidarności”. Potem, już po „okrągłym stole” zaczął się odradzać samorząd terytorialny.
CM. Rzucił się tu pan od razu na głębokie wody?
Nie. W pierwszej kadencji samorządu (1990 – 1994 – red.) nie angażowałem się. W drugiej Włodzimierz Bruździak i Tadeusz Retkowski namówili mnie na kandydowanie. Byłem wówczas zarządcą komisarycznym w Fabryce Obuwia. Zgodziłem się na kandydowanie w przedostatnim dniu i zostałem radnym. Wówczas zawiązała się 16 – osobowa koalicja (Blok Wyborczy Mieszkańców Miasta Mławy – SLD –niezrzeszeni – red.) i otrzymałem propozycję kandydowania na burmistrza, którego wtedy wybierała rada miasta.
CM. Pamięta pan swój pierwszy dzień urzędowania?
To był dzień 18 lipca 1994, wtedy odbyła się sesja rady. Na drugi dzień wszedłem do gabinetu. Nie było w nim dosłownie nic. Jakaś tylko jedna pocztówka do burmistrza. Żadnego dokumentu. Miło mnie tylko przywitały panie z sekretariatu. Byłem też nadal zarządcą komisarycznym i do czasu znalezienia następcy, do 1 sierpnia obowiązki dzieliłem do południa w ratuszu, po południu w fabryce. Do dziś cieszę się, że ówczesna decyzja o prywatyzacji fabryki była trafna.
CM. Nie miał pan wtedy doświadczenia w samorządzie terytorialnym. Jak je pan zdobywał?
Wtedy nie było google, konieczny był przyspieszony kurs zarządzania miastem. Było jednak dużo życzliwości i otwartości u samorządowców, a dziś jest zamiast tego większa rywalizacja. Pomagali i podpowiadali mi wtedy burmistrz Andrzej Pietrasik czy Jan Mączewski z Płońska. Uczyłem się po godzinach, starałem się dużo rozmawiać z naczelnikami. Potem przyszły różne szkolenia i kursy. Zmieniała się wtedy większość prawodawstwa dotyczącego samorządów: prawo budowlane, zagospodarowanie przestrzenne, ustawa o czynszach komunalnych.
CM. Stan Mławy w 1994?
Nie ma żadnego porównania z dzisiejszą sytuacją . Upadały wówczas zakłady: Zakłady Mięsne, Fabryka Obuwia, Dźwigpol, Przedsiębiorstwo Budownictwa Rolniczego czy Mleczarnia. Dochody budżetu miasta były bardzo małe, dość wspomnieć, że otrzymywaliśmy wtedy z budżetu państwa tzw. subwencję wyrównawczą, ponieważ wskaźnik Gg był poniżej 92 % średniego wskaźnika w kraju. Potem stopniowo wskaźnik Gg (dochodów podatkowych w przeliczeniu na jednego mieszkańca – red.) wzrastał, w 2012 r. osiągnęliśmy prawie 100%. Obecny włodarz przestał dbać o dochody i dziś zeszliśmy do 95%.
CM. A jak to jest z tą pana partyjnością?
Gdy zostałem burmistrzem popierała mnie koalicja centro – lewicowa. Ja jednak zawsze byłem człowiekiem środka. Gdy w kolejnej kadencji otrzymałem sygnał z prawej strony, podjęliśmy rozmowy koalicyjne. Prowadził je wtedy Mirosław Koźlakiewicz, a zaangażowała się w nią też inna osoba ciesząca się dużym autorytetem. Wówczas w kraju przy władzy był prawicowy rząd Jerzego Buzka, a posłem był Mirosław Koźlakiewicz. Pół nocy wtedy nie spałem zastanawiając się co zrobić. Uznałem, że dla miasta będzie lepiej gdy rząd jest prawicowy to taka sama koalicja powinna być w mieście. Z perspektywy czasu uważam, że dla miasta było to dobre rozwiązanie.
CM. Według pana najważniejsze wydarzenia kolejnych kadencji ?
W pierwszej kadencji (1990 – 1994) za burmistrza Adama Chmielińskiego prawdziwym sukcesem było wykonanie przebudowy magistrali miejskiego wodociągu i wreszcie bez problemów pojawiła się woda na czwartym piętrze w blokach. To także działania związane z wprowadzeniem powszechnej telefonizacji. To było kluczowe dla rozwoju firm w tym czasie.
W drugiej kadencji (1994 – 1998) gdy byłem burmistrzem, Zbigniew Niemczycki zwrócił uwagę, że bez równych, asfaltowych ulic nie ściągniemy nigdy do miasta inwestorów. Wówczas za wyemitowane obligacje w kwocie 5 mln zł wykonaliśmy nawierzchnię na 15 czy nawet 18 ulicach i chodnikach, bo przyzwoity asfalt był tylko na ulicy Narutowicza. Wyemitowane w latach 1996 – 1997 obligacje spłaciliśmy w ciągu trzech następnych lat. Jako ważne wydarzenie wspominam też obchody 1000 – lecia męczeńskiej śmierci św. Wojciecha patrona Mławy, upamiętnione zbudowanym pomnikiem. Dokończyliśmy budowę rozpoczętej w latach 80-tych hali sportowej przy SP Nr 1. Pobudowaliśmy rondo na niebezpiecznym skrzyżowaniu ulic Płockiej i Grzebskiego.
W kolejnej „mojej” kadencji (1998 – 2002) pobudowaliśmy halę sportową przy SP nr 4. Mimo zaszłości osobistych z urzędującym wówczas starostą Andrzejem Grzymkowskim, dogadywaliśmy się i wspólnie z powiatem wybudowaliśmy Mławską Halę Sportową, bo dotychczas takiego obiektu nie było w Mławie. Ta kadencja to także przygotowywanie do zainstalowania a potem rozwoju firmy LG. Ważny też był remont II bloku technologicznego w oczyszczalni ścieków wykonany w 2000 r. Mieliśmy przygotowane projekty na różne zadania. Pojawiły się też wtedy środki unijne (przedakcesyjne). Bardzo dużego zaangażowania ze strony samorządu wymagało wdrożenie nowego systemu oświaty, wybraliśmy rozwiązanie optymalne, powstały cztery szkoły podstawowe i dwa gimnazja. Trwały przygotowania, zwieńczone sukcesem, powołania w 1999 r. Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Mławie.
Kadencja burmistrza Jerzego Rakowskiego to przede wszystkim budowa krytej pływalni. To m.in. Koreańczycy rozważając lokalizację firmy w Mławie dopytywali czy jest też kryta pływalnia. Zapadła decyzja, że ją budujemy, choć wiedzieliśmy, że nie będzie się samofinansować. Kosztowało to miasto wówczas 12 mln zł, otrzymaliśmy 4 mln refundacji ze środków unijnych i 1 mln zł z Ministerstwa Sportu. To także remonty ważnych ulic, np. Żuromińskiej, rewitalizacja parku miejskiego,budowa przedszkola przy ulicy Warszawskiej.
Kadencje od roku 2006 już z burmistrzem Sławomirem Kowalewskim to budowa hal sportowych przy Gimnazjum nr 1 i SP nr 6, przedszkola na Wólce. To także II etap rewitalizacji parku miejskiego i remontów ulic Żwirki, Napoleońskiej i Warszawskiej, dzięki temu, że byłem radnym sejmiku (są to ulice zarządzane przez marszałka województwa – red.). Można też dodać, że przez burmistrza przyjęty został kierunek „mieszkaniówka” i powstawały nowe budynki komunalne i socjalne. To również okres w którym rozpoczęto trwającą do chwili obecnej Rekonstrukcję bitwy pod Mławą.
CM. No właśnie, nie może zabraknąć pytania o pańskie relacje z burmistrzem Kowalewskim, choć o końcu tej współpracy pisały już wszystkie media
W 2006 roku udzieliłem poparcia urzędującemu burmistrzowi Jerzemu Rakowskiemu, którego kontrkandydatem był wówczas Sławomir Kowalewski. Po tym Kowalewski był nieufny wobec mnie, dowiedziałem się, że chce mnie zwolnić z funkcji skarbnika. Byłem jednak wtedy radnym wojewódzkim, więc odpuścił. Później lody zostały przełamane. Przekonał się, że mogę pomóc przy pozyskiwaniu środków z sejmiku. Obwiozłem go wszędzie, po wszystkich instytucjach marszałkowskich. Wówczas przyjmował sugestie, ale nie chciał opinii, że Antczak „nadal rządzi”, nie informował szeroko, że coś ze mną konsultował.
Po wizycie prezydenta Bronisława Komorowskiego w Mławie (2013 r. – red.) Burmistrz Kowalewski bardzo się zmienił, szczególnie po wygranych wyborach w pierwszej turze w 2014, coś w niego „wstąpiło”. Zaczął epatować się władzą, młodzież by powiedziała że „odleciał”. W gabinecie urządzonym w stylu bizantyjskim, pojawiły się zabytkowe meble, jest galeria obrazów, na parapecie stoją zdjęcia z prezydentami kraju i ambasadorami USA i Korei . Burmistrz nie bywa na komisjach rady, bo siedzieć i się nudzić to nie dla niego. Bardzo często przebywa gdzieś poza urzędem. Najczęściej kolegium odbywa się bez jego udziału.
Za mojej kadencji wprowadziłem zwyczaj codziennych, krótkich spotkań kierownictwa. Zawsze był burmistrz, jego zastępca, sekretarz i skarbnik, chociaż zgodnie z ustawą funkcjonował Zarząd Miasta, który obradował w każdą środę o 11. Jerzy Rakowski, po wgranych wyborach bezpośrednich, choć mógł podejmować decyzje jednoosobowo, kontynuował zwyczaj kolegialnego podejmowania decyzji. Stąd powstało ciało nazwane „Kolegium burmistrza”, które obradowało regularnie wraz z burmistrzem.
Za burmistrza Kowalewskiego zwłaszcza w ostatnim czasie, przed przyjęciem projektu budżetu na 2018 rok spotkania kolegium odbywały się, ale bez burmistrza . A gdy dyskutowaliśmy z naczelnikami wydziałów o wydatkach to okazywało się, że są już jakieś ustalenia bezpośrednio z burmistrzem.
Polityka inwestycyjna obecnego burmistrza jest dość chaotyczna. Najlepszym przykładem jest ulica Górna. W 2016 roku składaliśmy wniosek o dotację z Programu Przebudowy Dróg Lokalnych , okazało się, że dostaliśmy za mało punktów, brakowało w projekcie ścieżki rowerowej na odcinku od ulicy Napoleońskiej do Górnej. Zamiast w 2017 r. opracować dokumentację na ścieżkę, wywłaszczyć teren pod nią i wystąpić o pieniądze rządowe, to burmistrz przeznaczył 2,5 mln ze środków własnych. Na rok 2018 nie mamy żadnego projektu na drogę i o dofinansowanie nie wystąpiliśmy. Burmistrz nie potrzebuje doradców, nie widać u niego potrzeby zasad demokracji, pracy zespołowej. Zespół ma pracować na lidera. A lider ma mnóstwo deklaracji i pomysłów. Kiedyś byłem zaskoczony, gdy marszałek Struzik zapytał mnie, jak tam sprawa lotniska w Mławie. Okazuje się, że takie konsultacje prowadził burmistrz, a lotnisko miało powstać przy ulicy Płockiej wzdłuż trasy E7 (obecnie miasto sprzedało już tą 7-mio hektarową działkę przy E7 – red.). Życie toczy się tak szybko, że nawet media nie mają czasu wrócić do obietnic i deklaracji składanych przez Kowalewskiego. Jednak największym mankamentem w obecnej kadencji jest relatywnie niski poziom pozyskiwania środków unijnych.
CM. W 2002 roku powiedział pan: „ Tak prestiżowej ale bardzo odpowiedzialnej, wymagającej ogromnego zaangażowania funkcji nie powinno się pełnić dłużej niż przez dwie kadencje – mimo, że nie ma ustawowych ograniczeń w tym zakresie. Teraz zostały wprowadzone, co pan na to?
Byłem dwie kadencje burmistrzem. Wiem, że występuje coś takiego jak „ zmęczenie materiału”. Obecny prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak powiedział: „Gdy czegoś jako burmistrz nie zrobiłeś przez dwie kadencje, to nie licz, że zrobisz to w trzeciej”.
CM. Co pan robi na emeryturze, no i co z polityką?
Lubię pracować fizycznie przy własnym domu, a tu zawsze jest co robić. Jeśli chodzi o politykę, nadal jestem radnym, udzielam się w stowarzyszeniach i kapitułach. Mam zamiar ponownie kandydować do rady powiatu .
rozmawiał JK
Henryk Antczak
Pracował w administracji PKS Mława, był wiceprzewodniczącym rady pracowniczej i członkiem Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność”. W 1993 wojewoda ciechanowski powołał go na zarządcę komisarycznego w Mławskiej Fabryce Obuwia „Syrena”.
Od 1994 do 2002 był radnym i burmistrzem Mławy.
W 2006 i w 2010 z ramienia Polskiego Stronnictwa Ludowego uzyskiwał mandat radnego sejmiku mazowieckiego III i IV kadencji.
W 2011 był kandydatem PSL do Senatu.
W 2014 został radnym i przewodniczącym rady powiatu mławskiego.
Związany z lokalnymi organizacjami społecznymi, został honorowym prezesem klubu sportowego MKS Mława oraz prezesem Stowarzyszenia Samorządowego „Nasze Miasto”. Działa w Ochotniczej Straży Pożarnej.
Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Mława nie była miastem, które licznie odwiedzały znane osobistości: politycy, wybitni wodzowie, czy królowie. W 1646 r. jeden dzień przebywała…
Wśród wielkich zbrojnych konfliktów na świecie mamy również mniejsze konflikty wewnętrzne. Toczona od niepamiętnych czasów wojna polsko-polska wciąż ma się…
Redakcja portalu Codziennik Mławski zastrzega sobie wszelkie prawa do publikowanych treści. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości portalu informacyjnego //codziennikmlawski.pl wyłącznie do niekomercyjnego użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie lub sprzedaż zawartości portalu Codziennik Mławski są zabronione bez uprzedniej pisemnej zgody redakcji i stanowią naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji i będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.

Panie ANTCZAK!!! zwiń już ten kłębek bawełny i niech ktoś zrobi ci z tego jakiś sweterek na zimę, już dość się na zwijałeś, jedno co dobrze potrafisz to skakać z kwiatka na kwiatek, bo uważasz że wszędzie cię potrzebują.
https://www.youtube.com/watch?v=o7ZQFYJhQ-I 19 minuta i 36 sekunda i co? Henryk Antczak
Jak Pan już idzie z miasta, pan weźmie ze sobą kowala, byle od Miasta Mława z dala….
kowal niech zostanie super burmistrz nie było takiego i nie bedzie jesli on nie wygra. burmistrz jest do reprezentacji a skarbnik do roboty tylko ze Antczak lubi pracowac ale w lesie
Panie Antczak o tym, że budżet to dziura było dawno wiadomo, teraz kiedy został pan „wyproszony za drzwi” wznosi pan lament. Pan wychodzi pierwszy za za panem jego giermek. No cóż nie szkoda róż….” on za panem pójdzie jak w dym i diabeł z nim….
Szkoda słów panie Antczak.
Antczak burmistrzem był do 2002r. USKOM został sprzedany za Rakowskiego, a oczyszczalnia ścieków wydzierżawiona za Kowalewskiego na ponad 30 lat – maczał w tym swoje palce i Antczak, i panowie burmistrzowie oraz nasi wybrańcy – SZANOWNI RADNI, tak samo jak jak i w powstaniu CPN na Grzebskiego (centrum miasta).
Szczególne układy z mławskim biznesem rozwinęły się w czasie panowania SK.
Winy przypisywane Antczakowi, nie są tylko jego winami.
Obaj panowie z mławskiego świecznika są siebie warci w myśl „pac wart pałaca, a pałac paca”
Sprawy te wymagają wyjaśnienia, z tej sytuacji cieszą się zwolennicy PIS-u.
Układy z mławskim biznesem o zapoczątkował niestety ANTCZAK, są to co piszze jak znalazł się, w R M, jest nie prawda Jako organizator tamtych wyborów, nie zapraszałem cię zgłosił cię twój sąsiad, a ja nie znając cię DOBRZE poprostu wstawiłem na listę wyborcza, a BURMISTRZRM ZOSTAŁEŚ TYLKO DLATEGO , ZE BARDZO MOCNO NACISKAL NA TO ABYS ZOSTAL BURMISTRZEM s.p Janusz Okoński, a ja jako szef tej koalicji po prostu uległem i tym zrobiłem wielki błąd ZA KTORY PO LATACH DZIS PRZEPRASZAM !!!
Rzeczywiście polityka jest brudna. Pracował z burmistrzem przez 11 lat, zawiódł, a teraz wyciąga jakieś rzeczy i gada, żeby gadać. Ale powiedział prawdę, że jest człowiekiem środka. PSL zawsze taki był i nie ukrywał, że może dogadać się z każdym byle być u władzy. I nawet na emeryturę trudno zejść ze sceny. Przykre
Kto kogo zawiódł to sprawa dyskusyjna – jak to w polityce. 😀
Taka jest magia stołków, każdemu jest trudno je upuszczać, złotoustemu też będzie trudno opuszczać swój gabinet na jesieni, zwłaszcza że urządził zgodnie z własnym smakiem teraz ma chęć go powiększyć po wyprowadzeniu się USC do popówki, bo obecny jest jak na 12 lat rządzenia ciut przyciasny.
Panie Antczak daj Pan Spokój bo skompromitowaleś siebie, PSL KWMM 2014 zejdz ze sceny politycznej i zajmij sie pracamy fizycznymi bo to masz wyssane z mleka matki i tak za dlugo brylowales na salonach za pieniadze podatnikow
A to PSL można jakoś skompromitować? Hehehe
Ocena działań Pana Antczaka prawidłowa, który podczas swego Burmistrzowaniab, chodził na herbatkę do dziekana i tak powstał kościół na Kopernika
Do tej pory sądziłam, że p. Antczak to człowiek godny szacunku, a tu nagle taki brak klasy. Ogromne rozczarowanie….
Brakiem klasy to się wykazał Złotousty. I dlatego między innymi w listopadzie przestanie być burmistrzem.
Zakład o flaszkę że zostanie na następną kadencje?
Co Cię rozczarowało? Ten wywiad? – t6o jest polityka, a polityka jest zawsze brudna i tu nic nie może rozczarować.
Poczekamy jeszcze trochę, a zobaczymy jak „kryształowy” burmistrz Cię rozczaruje, a ile jeszcze do tej pory Cie nie rozczarował.
Meble bizantyjskie, hmmm no cóż a kto podpisał ten budżet panie Skarbniku…..
Miał nie podpisać? to do emerytury by nie doczekał, a tak przynajmniej ma emeryturę.
hahahahah – dobre. Swoją drogą była kiedyś w pokoju burmistrza. Wygląda to raczej na klasycyzm, z bizancjum nie ma nic wspólnego, ale widać skarbnik zna tylko taki styl, jaki sam lubi.
Potocznie określa się tak styl odznaczający się wschodnim przepychem i kolorytem- a gabinet burmistrza taki jest. Jak na mój gust, to za bardzo przepełniony i bardzo ciężki, ale o gustach się nie dyskutuje, wiadomo, że burmistrz ma czasami dziwny gust.
slusznie przeciez skarbnik jest odpowiedzialny za wydatki przeciez je podpisuje i powinien dbac o finanse miasta. a gdzie byl w sejmiku czy powiecie skoro po 11 lata sie obudził, kretacz i tyle, poszoł…. do lasu
Tak ,pana Antczaka musiał ,,uzdrowić ”ZUS i poznaje wartość pieniądza. Za swojej kadencji ciężko było pozyskiwać fundusze zewnętrzne, łatwiej gnębić mieszkańców podatkami.
Kto w nagrodę pojechał na wycieczkę do Paryża i teraz wypoczywa za nasze pieniądze?
Zapomniałem może ktoś pamięta za czyjej kadencji
został wybudowany a atrakcyjnym miejscu w Mławie
CPN w okolicy skrzyżowania Warszawska, Grzebskiego
pozdrawiam
Ciekawe czy pamiętacie kto sprzedał USKOM Arentowi. To był dopiero sukces pana skarbnika, a nie wymienił go. Jaki skromny
Chwali się pan osiągnięciami pana Adama Chmielinskiego, a wgryzł go pan że stanowiska burmistrza.
Zawsze ktoś kogoś wygryza, Kowalewski wygryzł Rakowskiego, Kowalewskiego też ktoś wygryzie – taka kolej rzeczy.
W artykule jasno słychać co się dalej liczy to są znajomości czyli z kim pić wódkę. Nowa pani skarbnik do wódy się nie nadaje a Sławomir już nie ma pomysłów, z Mkm nie wychodzi, plac w parku przy kortach teź się przeliczyli w kosztorysie i historia się powtarza z przed kilku laty, przed kampanią kiedy przeliczyli się ze sztucznym lodowiskiem. Wtedy kampania wyborcza była waźniejsza.
Nie wierzyć żadnemu! Chcą przekierować tylko na siebie uwagę. Jeden do Wyszyn drugi do Trzcińca i Mława i po bólu.
Największa porażka H. Antczak jako burmistrza to sprzedaż prywatnemu inwestorowi firmy komunalnej a przede wszystkim miejskiego wysypiska śmieci. H. Antczak przygotował tę sprzedaż ale umowę podpisał jego zastępca J. Rakowski, ponieważ krótko przed tą sprzedażą H. Antczak ustąpił ze stanowiska burmistrza zajmując fotel skarbnika. Nowy właściciel firmy pozyskał na rozbudowę wysypiska 85% unijnej dotacji z programu ZPORR. Te pieniądze mogło dostać też miasto, gdyby pozostało właścicielem i na wiele lat można było zabezpieczyć mieszkańcom miejsce odbioru śmieci. A tak zyskała Warszawa i Olsztyn. No i oczywiście nowy właściciel wysypiska.
a nowatorski pomysł burmistrza SK : PPP, czyż to nie podobna sprawa? nawet nie sprzedaż tylko dzierżawa, tyle że na 33 lata 😛
Jeszcze trochę majątku miejskiego zostało do spieniężenia…
Jednak nie sprzedaż, jak zauważyłeś. Moim zdaniem to kolosalna różnica. Ministerstwo finansów poleca PPP jako najlepszą formę realizacji dużych inwestycji. Ale co oni tam wiedzą? I ci inni z zachodu i ze wschodu – jełopy
tak samo jak lekarze polecają wszystkie suplementy diety reklamowane w tv i radiu. Wydzierżawienie na ponad 30 lat równa się oddaniu majątku trwałego wyeksploatowanego do maximum, o niższej wartości niż w chwili wydzierżawienia.
Niezłe wieści masz–Jurek, ale sprzedaż firmy komunalnej i wysypiska śmieci nie było największa porażką Antczaka, uważam że wręcz odwrotnie, to właśnie w tamtym czasie zaczęła zawiązywać się incjatywa PPP, a że to były początki, jeszcze nie formalne to nie jest ważne, ważne że interes się kręcił, wymienione powyższe firmy kupił, jak wiecie jeden z mławskich biznesmenów, a pózniej firmę sprzedał zarabiając niezłą kasę, a czy pamiętacie Państwo salon samochodowy w centru miasta po byłej res. Kurant otwierany hucznie z kropidłem na szczęście, tylko że trwało ono krótko i salon jak szybko powstał tak szybko zniknął. Nie jest ważne kto podpisał umowę i kto przygotował winę ponoszą obydwaj. I tak powstało w Mławie PPP, i mogło spokojnie działać, bo w tamtym czasie nie było jeszcze CBA.
KTo na burmistrza mlawy: Krajewski, Jankowski Łukasik, Kiełbiński? Jak typujecie?
Jankowski
Pan Jankowski nie ma stosownego wykształcenia ani doświadczenia w pracy samorządowej. Same dobre chęci nie wystarczą.
To co piszesz to żaden argument.
Wałęsa też nie miał stosownego wykształcenia i przygotowania… mam kończyć? – ale faktem jest, że żeby pokonać obecnego, to Pan Jankowski jest za cienki, to musi być ktoś z charyzmą.
Ja
Dyzma
Gorzkie żale,mamy okres Wielkiego Postu. To kolejna medialna kampania wyborcza b.skarbnika UM.Pan Antczak chwali się,że będąc radnym sejmiku wojewódzkiego „przyczyniał się do ściągania funduszy z zewnątrz. Mława przeważnie zawsze otrzymywała mniej funduszy od marszałka sejmiku woj. niż Ciechanów czy Płońsk.
PBRol nie upadł ale przekształcił się w spółkę pracowniczą „insbud Mława” . Przez kilkanaście lat, w okresie największego bezrobocia, w każdy poniedziałek odjeżdżało z Mławy na budowy do Warszawy ponad 10 autokarów z pracownikami Insbudu. PBRol Mława był jedyną dużą firmą budowlaną na Północnym Mazowszu, która poradziła sobie po transformacji ustrojowej.
Zgadza się, mój tata i ojcowie wielu moich kolegów czy koleżanek odjeżdżali w poniedziałki i wracali do domu w piątki.
Panie Antczak żal że na ściance miasta pana nie będzie. Został tylko powiat, może gmina Stupsk, skarbnik swój. Bogata gmina. W Wieczfnia się stołek ma zwolnić. Do RIO tak pan często jeździł, a teraz potrzebują osobę na stanowisko członka kolegium.
Pan Antczak dawno przestał być burmistrzem, ale trudno było się z tym pogodzić. Jak dla Mławy dobrze to Antczak, jak nie dobrze to nie Antczak. A jeśli chodzi o Wyszyny to na zakupionym gruncie pod boisko przez gminę od prywatnej osoby, trzeba młodzieży pilnować, tyle tam elektryki, słup przy słupie. Kos już wspomniał na emeryturze do Wyszyn. Słabo się Pan Antczak uczył, bo Pan Pietrasik nie zmienia stołka, tylko sam bierze odpowiedzialność za swoje czyny. Kończ waść, wstydu oszczędź.
Z całym szacunkiem do obu panów ale nie wierzę żadnemu, rozliczyłbym obu panów za podejmowane decyzje. Ani jeden ani drugi nie budzi we mnie zaufania, raczej odrazę i wstręt i odrazę. To niesamowite, że patrząc w oczy obaj drwią z rzeczywistości, a mieszkańcy to kupują. Wynocha z miasta obaj i to im szybciej tym lepiej.
Ciekawe czy tuba propagandowa Sławomira przeprowadzi wywiad, ostatnio burmistrz spędził kilka godzin w godzinach pracy z właścicielem tuby, ciekawe co robili?
Omawiali strategię kampanii wyborczej i formę ciekawej propagandy przedwybprczej, może jakiś bezpłatny tygodnik…
Nauczycielka
W szkołach kampanię przedwyborczą Burmistrz zaczął już w wigilię .
A może Pan pamięta, kto i dlaczego sprzedał wysypisko śmieci na Uniszkach,
ta kwestia została jakoś pominięta w pańskim „Kredo”
karol
Jasna rzeczą jest ze obaj Panowie sa siebie warci i tyle razem w zgodzie i symbiozie działali budujac sobie ukladik i lotnikka a teraz licytuja sie kto bardziej odpowiada za zapaść miasta
Czemu nie powiedział o tym, że zrezygnował z funkcji burmistrza tylko dlatego, żeby zostać skarbnikiem. Karierowicz polityczny i nic więcej.
To prawda że karierowicz. Jakie miał Pan wynagrodzenie miesięczne jako skarbnik ?
Większe niż burmistrz Panie były skarbniku ?
Cesarzu mławskiego Bizancjum, zawołaj 300 zbrojnych na krucjatę przeciw planom Kilidż Arslana Antka I.
Wiadomo, że jak Antczak się wypowie publicznie, to przez piesków Złotoustego będzie tu atakowany. A pieski Złotoustego piszą w godzinach pracy w ratuszu, a niektóre pieski są tak wierne, że jak widać piszą nawet w niedzielę.
Wasz Bizantyjczyk popełnia masę błędów.
Obraz burmistrza Kowalewskiego uważam za bardzo obiektywny.
Wszystkie podane przez Antczaka fakty zgadzają się, nie ma przechwalania się.
proszę: Sławomirowi zachciało się lotniska w Mławie, a tunelu na Kościuszki nie umiał załatwić.
Czyżby Sławomir chciał latać na wycieczki do Paryża bezpośrednio z Mławy?
Jak dobrze pójdzie to Sławomir odleci na jesieni z ratusza w siną dal, prosto do Trzcińca, gdzie jego miejsce.
Ciekawe, co z antykami i galerią obrazów w ratuszu? też będzie próbował zabrać wszystko wraz z żyrandolem nad Wkrę?
Dobrze by było, żeby ktoś już w tej chwili zabrał się za pilniwanie tego mienia zgromadzonego przez Sławomira za nasze pieniądze.
Grunt się zaczyna palić…
Sławomir? Ale to czy chodzi o gwiazdę rocko polo? Miłość w Zakopanem???
Nie inaczej
Hej moi kochani tu Sławomir lecimy
Pasowało Antczakowi tyle lat a teraz pluje na Kowalewskiego i to aż smrodem zalatuje oj nie ładnie
A ja tam w wywiadzie czytam konkrety. Żeby z nimi polemizować trzeba mieć jakąś wiedzę. A jeżeli ktoś pluje, to tylko ty na Antczaka. Może zamiast ogólników też się wysilisz i podasz jakiś konkret?
Oczywiście krytykujący Antczaka nie mają żadnych argumentów. Mają tylko ogólne stwierdzenia, że „nie ładnie” – żeby zacytować Znudzonego przedmówcę. Dlaczego Antczakowi pasowało tyle lat, a teraz nie pasuje? Bo teraz zadłużenie miasta wzrosło o 17 mln zł. Wtedy było o tyle niższe. Proste znudzony ujadaczu bez argumentów i konkretów? Rozumiesz?
Kiedyś jeszcze krytykujący Antczaka mieli argument rozsiewany przez pewne medium – że Konrad Wojnarowski startuje na burmistrza – ale ten argument także okazał się pusty i fałszywy. Pozwolił tylko na odwrócenie uwagi od zadłużenia miasta.
No i ulało się Antczakowi… ulało… a taki niezłomny.
Fuj. Nieładnie.
Może jednak czas na emeryturkę w Wyszynach?
Oj napsuje wam jeszcze krwi oj napsuje w umm
W Mławie
oj nie strasz nie strasz bo się ze***sz
To mamy teraz obraz co się dzieje w Ratuszu, „odleciał” Sławomir i to bardzo, trzeba mocnego kontrkandydata żeby tą grupę wuefiarzy odsunąć od władzy, niestety doszli do szklanego sufitu i nie wiedzą co dalej zrobić poza zaciąganiem kredytów i budowaniu placów zabaw.
Oj mają jeszcze dużo pomysłów, ale powiedzmy im w końcu „nie” w tych wyborach.
Dość okradania miasta i mieszkańców, bo w końcu puszczą Mławę z torbami i potrzebny będzie zarząd komisaryczny i znów spotkamy się z panem Antczakiem, bo ma doświadczenie w tym temacie. 😀
I w ten sposób Pan Antczak pokazał swoją malość wylewając żale na portalu internetowym. Śmieszne. Jak na tyle lat doświadczenia to bardzo nieprofesjonalne chodzić po mediach i obgadywać przeciwników politycznych.
Mieszkańcu bizantyjskiego pokoju w ratuszu, zacznij merytorycznie działać.
Fakt, Pan Burmistrz nie musi, ma od tego ludzi.
Ja rozumiem, że Złotousty chce w Mławie budować lotnisko, ale my bardziej potrzebujemy metra. Może jakieś konsultacje społeczne?
Czy burmistrz swoje decyzje kiedykolwiek z kimś konsultował??
a tym bardziej ze społeczeństwem? – no co podobnego, ten pan ze społeczeństwem to tylko wtedy, gdy zaczyna się kampania, a tak to tylko uśmiechy i ukłony, bo to nic nie kosztuje, a robi dobry PR
Burmistrz ma wiele za uszami. Niebawem nowe kulisy innych afer.
To prawda, że wszyscy pracują na lidera. Ale niektórzy też i na siebie. Bo jak lider przestanie być burmistrzem (a w tym roku przestanie), to oni stracą posady.
To jest tak jak ma się wielkie ambicję jak Antczak, był skarbnikiem Urzędu tytle lat i dopiero teraz jak mają być wybory to przejrzał na oczy, perwnie go ZUS uzdrowił, ma emeryturę do do chałupy paszoł
Wtedy Burmistrz witał prezydenta Komorowskiego w Mławie sypmatyzowal z PO , podczas kampanii wyborczej gdy był ANDRZEJ Duda w Mławie z tego co wiedziałam nikt z ratusza się z nim nie spotkał, bo Bronisławowi GW, dawała 70% poparcia, a dziś chętnie burmistrz pokazuje się bardzo chętnie z lokalnymi politykami PiS, ależ to cynizm w pełnej postaci
Kazda sroczka swoj ogonek chwali .