Cukrzyca to plaga XXI wieku
— 01/06/2022Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Między Stupskiem a Strzałkowem ciągnęła się stara aleja lipowa. Korony drzew zamykały się nad drogą asfaltową, tworząc sielski widok i stanowiąc żywe świadectwo piękna mazowieckiego krajobrazu, w którym pola, łąki i lasy przecinają gęsto zadrzewione trasy. Rozbudowa tej powiatowej drogi zmieniła ten krajobraz i spowodowała, że wycięto 148 sztuk starych lip.
– Powodem wycinki ma być poszerzenie drogi, na której ruch jest znikomy. Samochody przejeżdżają tam raz na kilka minut, a urokliwa, zacieniona trasa służy mieszkańcom do bezpiecznych spacerów i przejażdżek rowerowych. To przyrodniczy i kulturowy błąd, któremu żaden z urzędów nie powiedział „stop” – ocenia te działania Małgorzata Romanowska, doktor nauk o Ziemi i środowisku z Fundacji ALT.
„Urzędnicy w decyzji środowiskowej uznali, że rozbudowa drogi „nie wpłynie na faunę”, a w okolicy gnieżdżą się jedynie pospolite ptaki gospodarskie. To nieprawda. Przeprowadzony w maju i czerwcu 2026 roku przez społeczników monitoring przyrodniczy wykazał, że aleja wraz z sąsiadującym rozlewiskiem rzeki Dunajczyk to tętniący życiem mały ekosystem. Obserwacje wykazały obecność chronionych gatunków ptaków, takich jak wilgi, kukułki, czyże czy ptaki szuwarowe. Ponadto dojrzałe lipy o średnicy pni 60–80 cm pełne są starych dziupli, które mogą stanowić naturalne schronienie dla ptaków i nietoperzy, a w okresie kwitnienia stanowią kluczową stołówkę dla owadów zapylających. Sama aleja działa jak naturalna pompa hydrobiologiczna i ekran akustyczny. Wycięcie drzew zniszczy mikroklimat, obniży odporność przyległych pól na suszę i grozi bezpowrotnym osuszeniem sąsiedniego rozlewiska” – pisze Fundacja ALT.
Konieczności usunięcia drzew w pasie drogowym broni inwestor – czyli Zarząd Powiatu Mławskiego.
„Projektant dokonał szczegółowej analizy przebiegu istniejącej oraz projektowanej osi drogi, uwzględniając zarówno uwarunkowania terenowe, jak i istniejące zagospodarowanie pasa drogowego. W toku prac projektowych rozważano możliwość przesunięcia osi drogi w celu zachowania drzew rosnących w obrębie pobocza. Jednakże ze względu na konieczność zachowania wymaganych parametrów technicznych drogi, wynikających z obowiązujących przepisów, w szczególności dotyczących szerokości jezdni, poboczy, skarp oraz elementów odwodnienia (rowów przydrożnych), nie było możliwości wprowadzenia takiego przesunięcia bez naruszenia tych wymagań. Dodatkowo przesunięcie osi drogi wiązałoby się z koniecznością wejścia w przyległe do drogi nieruchomości celem zwiększenia zakresu zajęcia terenu, co skutkowałoby koniecznością pozyskania dodatkowych gruntów, a tym samym wzrostem kosztów inwestycji oraz wydłużeniem procedur formalno-prawnych. Mając na uwadze powyższe, przyjęte rozwiązanie projektowe stanowiło najbardziej racjonalny wariant, uwzględniający zasadę minimalnej ingerencji w otoczenie oraz spełnienie obowiązujących wymagań technicznych i bezpieczeństwa ruchu drogowego. W związku z powyższym na etapie projektowania nie istniała realna możliwość przesunięcia osi drogi w sposób pozwalający na zachowanie przedmiotowych drzew” – odpowiedział na zapytanie redakcji starosta Witold Okumski. Dodaje też, że zgodnie z decyzją, przewidziane są nasadzenia kompensacyjne.
Przedstawiciele Fundacji ALT uważają, że można było inaczej.
– Zabrakło spokojnej analizy w terenie i chęci wdrożenia alternatywnych rozwiązań inżynieryjnych. Chodnik i ścieżkę rowerową można było poprowadzić za linią drzew. Można było zastosować lokalne mijanki, które naturalnie uspokoiłyby ruch, zamiast zamieniać spokojną wiejską drogę w trasę dla ciężarówek. Sadzenie w zamian za dojrzałe drzewa patykowatych sadzonek kompensacyjnych to kpina – minie 80 lat, zanim dadzą one podobny cień i retencję wody. Jeśli w ogóle wyrosną.
„Na Mazowszu nikt nie patrzy na ręce lokalnym decydentom. Nikt nie docenia klasycznego, mazowieckiego krajobrazu, nikt nie zastanawia się nad odpornością w razie kryzysów. Dziesiątki decyzji wydawanych w małych gminach – takich jak ta w Stupsku, gdzie pod piłę idą dwa setki drzew – składają się na cichą, powolną, ale całkowitą degradację tożsamości regionu” – pisze Fundacja.
Jednocześnie przywołuje tu przykład z województwa warmińsko – mazurskiego, gdzie determinacja społeczna i głośny sprzeciw potrafią sięgać najwyższych szczebli – masowe protesty przeciwko wycince tysięcy przydrożnych drzew doprowadziły do reakcji samego Ministerstwa Klimatu i Środowiska, a nawet Ministerstwa Obrony Narodowej. Okazuje się, że wycinka starodrzewu to działanie nie tylko przeciw walorom przyrodniczym, ale i przeciw polskiej obronności: MON podkreślił, że korony drzew tworzą naturalną barierę maskującą drogę przed rozpoznaniem z powietrza i dronami, zwiększając odporność infrastruktury na zagrożenia militarne.
Fundacja podkreśla, że zależy jej na bezpieczeństwie wszystkich uczestników ruchu drogowego, dlatego nie sprzeciwia się samej modernizacji dróg. Chce jednak, by inwestycje odbywały się z poszanowaniem przyrody, która jest naszym kluczowym sprzymierzeńcem w obliczu nasilających się fal upałów, gwałtownych wiatrów oraz suszy. Dojrzałe drzewa chronią otaczające nas pola przed erozją gleby i wysuszaniem krajobrazu, zatrzymują wilgoć w podłożu, dają zbawienny cień oraz skutecznie filtrują powietrze z pyłów.
W przypadku drogi w gminie Stupsk, uważa jednak, że zabrakło pełnego i rzetelnego przeanalizowania uwarunkowań przyrodniczych w terenie oraz wdrożenia alternatywnych rozwiązań, takich jak przesunięcie linii planowanych chodników i ścieżek za linię drzew czy zastosowanie lokalnych zatok do wymijania się pojazdów.
red.
Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Mława nie była miastem, które licznie odwiedzały znane osobistości: politycy, wybitni wodzowie, czy królowie. W 1646 r. jeden dzień przebywała…
Gdy w 2018 roku wprowadzano ograniczenie do dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, argument był prosty: władza…
Redakcja portalu Codziennik Mławski zastrzega sobie wszelkie prawa do publikowanych treści. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości portalu informacyjnego //codziennikmlawski.pl wyłącznie do niekomercyjnego użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie lub sprzedaż zawartości portalu Codziennik Mławski są zabronione bez uprzedniej pisemnej zgody redakcji i stanowią naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji i będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.

Postawić zapory betonowe na drodze odciąć PGR i będą wszyscy zadowoleni
Pato-urzędnicy.