W uroczystości uczestniczyły także osoby przebywające już na emeryturze, które w trakcie swojej kariery zawodowej współpracowały z sędzią Kazimierzem Domżalskim. W tym wyjątkowym dniu towarzyszyła mu również najbliższa rodzina.
Przy takiej okazji nie zabrakło życzeń, podziękowań i upominków, które mają przypominać o latach pracy w sądach w Mławie i Płocku. Był także czas na wspomnienia oraz ciepłe słowa kierowane pod adresem odchodzącego w stan spoczynku sędziego.
„W świecie paragrafów i sztywnych procedur Pan nigdy nie zapomniał o człowieku” – mówili o Kazimierzu Domżalskim przedstawiciele pracowników Sądu Rejonowego w Mławie. Z kolei jedna z sędziów z płockiego sądu określiła go jako osobę „koleżeńską, niezwykle uprzejmą i niezwykle kulturalną”.
Sam sędzia Kazimierz Domżalski, wspominając lata pracy w wymiarze sprawiedliwości, mówił m.in.:
„Spotkałem tu wielu życzliwych ludzi, zarówno wśród sędziów, jak i pracowników, i z tego jestem dumny, że trafiłem właśnie do takiego miejsca. To nie jest łatwy kawałek chleba. Praca w zawodzie sędziego, a także pełnione przeze mnie funkcje dawały mi wiele satysfakcji i zadowolenia. Jednak przychodzi moment, gdy człowiek odczuwa już pewne wypalenie. Dla mnie sąd był drugim domem. Dlatego dziś trochę smutno się rozstawać.”
HK

