Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Logo

Dzień Kobiet czyli o płci pięknej słów kilka


Dzisiejsza kartka z kalendarza jest szczególna. Obchodzimy dziś święto zdecydowanie lepszej połowy gatunku ludzkiego. Z pewnością niektórzy panowie obrażą się na mnie za powyższe słowa. Trudno. Skargi i zażalenia wysyłajcie na mój adres korespondencyjny w Berdyczowie.


Dzień Kobiet – bo o nim tu oczywiście mowa – celebrujemy już od ponad wieku. Początki Międzynarodowego Dnia Kobiet wywodzą się z robotniczych ruchów w Europie i Ameryce Północnej. Najwcześniejsze obchody Dnia Kobiet (obecnie nazywane Narodowym Dniem Kobiet) odbyły się dnia 28 lutego 1909 roku w Nowym Jorku. Powyższa uroczystość została zorganizowana przez Socjalistyczną Partię Ameryki, z inspiracji sufrażystki Theresy Malkiel. W sierpniu 1910 roku zorganizowano Międzynarodową Socjalistyczną Konferencję Kobiet na której niemieckie delegatki – zainspirowane działaniami amerykańskich koleżanek – zaproponowały ustanowienie corocznego Dnia Kobiet. Święto miało służyć rozpowszechnianiu idei praw kobiet oraz budowaniu społecznego wsparcia dla tychże (Czytelnikom nie muszę chyba wspominać, że przedtem pojęcie „prawa kobiet” było niemalże surrealistyczne). 19 marca 1911 roku po raz pierwszy Międzynarodowy Dzień Kobiet obchodzono w Szwajcarii, Niemczech, Danii i Austrii. Podczas spotkań domagano się prawa kobiet do głosowania, obejmowania stanowisk publicznych, prawa do pracy i szkoleń zawodowych. Święto swoim zasięgiem obejmowało kolejne kraje, dochodząc również do Rosji. W czwartek 8 marca 1917 roku kobiety zorganizowały strajki i protesty pod hasłem: „chleb i pokój”, które przyczyniły się do wybuchu lutowej rewolucji. Cztery dni później abdykował car, a tymczasowy rząd przyznał kobietom prawa wyborcze. Po skończonej rewolucji październikowej bolszewicka feministka Aleksandra Kołłontaj przekonała Lenina do ustanowienia 8 marca oficjalnym świętem. I tak się też stało, z tym, że do 1965 roku był to normalny dzień pracy. 8 maja 1965 roku Prezydium ZSRR uchwaliło dekret ustanawiający Międzynarodowy Dzień Kobiet dniem wolnym od pracy.

Starsi czytelnicy zapewne pamiętają szczególną celebrację Dnia Kobiet w okresie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Popularne było wówczas  obdarowywanie kobiet kultowymi już goździkami. W zakładach pracy czy szkołach dzień ten obchodzony był obowiązkowo. Z racji deficytu towarów na sklepowych półkach była to dobra okazja do uzupełnienia braków w zaopatrzeniu. Z tego powodu prócz goździków wręczano paniom rozmaite dobra materialne, takie jak rajstopy, ręczniki, ścierki, kawę, mydło itd. Niektórzy historycy z przekąsem uważają, że Dzień Kobiet podobnie jak inne święta typu: Dzień Czynu Partyjnego, Dzień Drukarza, Dzień Hutnika istniał po to, aby obywatele nie zapomnieli o przywiązaniu do Państwa Ludowego i miłości do socjalizmu. W istocie komuniści chętnie podkreślali rolę kobiet w budowaniu ustroju – pamiętamy słynne plakaty i hasła: „Kobiety na traktory”, „Tysiące kobiet stają w szeregach przodowników pracy” itp. Nic w tym szczególnego. Komuniści wykorzystywali wiele pozytywnych zjawisk do podparcia swej pozycji. Komuniści jednakowoż upadli (może nie do końca, niektórych do dziś oglądamy w sejmowych ławach) a Dzień Kobiet trwa. I niech trwa w najlepsze. Jak zaznaczyłem na wstępie felietonu jest to szczególny dzień w którym nie chodzi o wręczenie pęczka tulipanów czy pudełka czekoladek. Przede wszystkim przypomina on nam o szalenie ważnej roli kobiet w historii ludzkości. Kobiety po uzyskaniu, a raczej wywalczeniu swoich praw, przysłużyły się światu w wielu rozmaitych dziedzinach. Kobiety dokonywały odkryć naukowych, zdobywały Nagrody Nobla – nie sposób nie wymienić tu naszych Polek: Marii Skłodowskiej – Curie, Wisławy Szymborskiej i  Olgi Tokarczuk. Kobiety udowodniły również, że potrafią rządzić państwami – przykładem jest Margaret Thatcher, nazywana „Żelazną Damą”, a także Elżbieta Bowes-Lyon, Królowa Matka, żona króla Jerzego VI i matka Elżbiety II. Bał się jej sam Adolf Hitler, który nazwał ją „najniebezpieczniejszą kobietą świata” ze względu na jej wielki wpływ na morale Brytyjczyków podczas Bitwy o Anglię.

Dość historii. Korzystając z uprzejmości Codziennika Mławskiego chcę Wam podziękować Drogie Panie, za wszystko co dla nas robicie każdego dnia. Jesteście wspaniałymi matkami, żonami, córkami, siostrami, lekarkami, pielęgniarkami, urzędniczkami, policjantkami, żołnierkami, sprzedawczyniami, polityczkami, dziennikarkami… mógłbym tak wymieniać i wymieniać. Na koniec posłużę się słowami naszego rodaka – Josepha Conrada.

„Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami”.

Mig

Udostępnij:
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski [TUTAJ]
0 0 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x