Cukrzyca to plaga XXI wieku
— 01/06/2022Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Ścieżkę do Pokazowej Zagrody Żubrów w Krajewie grzybiarze wykorzystują jako parking. Czyżby dlatego, że wjazd do lasu zrobiono omyłkowo kilka metrów za daleko? To znaczy prawidłowo, zgodnie z planem, przy słupku granicznym. Tylko planowanie chyba było „na kolanie”.
O przerwanej na wiele tygodni, skomplikowanej operacji drogowej umożliwiającej mieszkańcom odwiedzanie swoich czterech czworonożnych pupilków wspominałem w kwietniu. Nie sądziłem, że będę zmuszony ponownie wrócić do tematu, ale przejść obojętnie a tym bardziej środkiem ścieżki łatwo nie jest.
Spójrzmy na to pozytywnie. W lipcu dostąpiliśmy wyjątkowego zaszczytu oddania do użytku największej i najdłuższej kuwety w Polsce. I olewają ją zwierzęta leśne, udomowione oraz niektórzy ludzie.
Warstwa żwirku jest na tyle obfita i grząska, że pochłania stopy i koła rowerowe. Naocznie stwierdziłem, że nawet osoby biegające dla zdrowia wolą nawierzchnię pobocza po drugiej stronie jezdni. Podziwiam odwagę, bo samochody mijające się na zbyt wąskim pasie jezdni także zmuszone są do częstego korzystania z tego samego toru. Uczciwie przyznaję, że są też tacy, którzy trenują biegi po żwirku, ale podejrzewam, że to zawodowcy uprawiający sporty wyczynowe.
Jazda rowerem po nowej nawierzchni też jest możliwa. Dla posiadaczy odpowiedniego sprzętu i ogumienia. Zwykłym, dziecięcym rowerkiem raczej nie polecam. Ewentualnie samochodem. Ślady kół, a nawet zaparkowane auta spotkałem, czyli kolejny pozytyw. Są tacy, którzy korzystają ze ścieżki i są zadowoleni. O mandat raczej nie muszą się obawiać, bo „kuweta” jest słabo oznakowana i można tłumaczyć się pomyłką.
Wjazdy na pola, których według komentarzy miało nie być, bo niby są z drugiej strony, pojawiły się. Każdy z nich to trzy betonowe płyty pomiędzy krawężnikami. Bardzo dobrze. Poza drobnym szczegółem. Obecnie są uniesione kilka centymetrów powyżej jezdni, co po kilku, kilkunastu najazdach ciężkim sprzętem spowoduje uszkodzenie krawężników.
Jeden z wjazdów prowadzi wprost na drzewo. Dlaczego? Wygląda, że został „przyklejony” do słupka granicznego, a zupełnie odklejony od leśnej dróżki istniejącej w realu kilka metrów wcześniej. Przypomina mi to „dowodzenie zza biurka”.
Inwestycja została rozpoczęta za poprzedniej władzy i nie wygląda na odpowiednio przygotowaną, zabezpieczoną w środki finansowe itd. Podejrzewam, że sytuacja i gorący okres wyborczy wymusił działanie włodarzy. W wojsku pada wówczas rozkaz: „Ma być! Masz łeb i …, to kombinuj”. W tym przypadku ktoś coś wykombinował i jest jak widać.
Nowi włodarze nie podjęli tematu. Świadczą o tym niedociągnięcia wykonawcze. Pewnie dlatego, że to inwestycja poprzedników. Nie może okazać się sukcesem. W tej walce politycznej cierpią tylko mieszkańcy a Mława odstrasza turystów. Po drodze nad morze lub Mazury mogliby dzieciom pokazać żubry ale „dojechać tam Panie, to … szkoda gadać”.
A propos jazdy. Opinia publiczna (w tym ja) skupia się głównie na ścieżce do zagrody. Największym problemem obecnie jest jednak droga do Piekiełka lub ulica Piekiełko. Podaję dwie wersje do wyboru, w zależności od opcji politycznej. W zimowych ciemnościach mieszkańcom tej części Mławy szczerze współczuję podróżowania autem. Służbom drogowym również nie będzie lżej. Po świeżych opadach śniegu trudno będzie ocenić, gdzie jest pobocze, a gdzie zaczyna się rów, lub kiedy pług zawadzi o krawężnik. Pominę opis stanu nawierzchni, bo musiałbym zacytować wypowiedzi osób korzystających z tej trasy.
Dzisiaj nie widzę żadnych oznak sugerujących zmiany stanu rzeczy przed zimą. Ale może czegoś nie wiem, a ktoś już pociera lampę Alladyna.
kpt. rez. Karol Klepczyński
„Z przymrużeniem oka” to cykl publikacji, płynących z obserwacji mławskiej rzeczywistości, którego autorem jest wojskowy emeryt pracujący i mieszkający w Mławie – kpt. rez. Karol Klepczyński.
Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Mława nie była miastem, które licznie odwiedzały znane osobistości: politycy, wybitni wodzowie, czy królowie. W 1646 r. jeden dzień przebywała…
Wśród wielkich zbrojnych konfliktów na świecie mamy również mniejsze konflikty wewnętrzne. Toczona od niepamiętnych czasów wojna polsko-polska wciąż ma się…
Redakcja portalu Codziennik Mławski zastrzega sobie wszelkie prawa do publikowanych treści. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości portalu informacyjnego //codziennikmlawski.pl wyłącznie do niekomercyjnego użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie lub sprzedaż zawartości portalu Codziennik Mławski są zabronione bez uprzedniej pisemnej zgody redakcji i stanowią naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji i będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.

Wystarczyło położyć nową nawierzchnię asfaltową poszerzoną o właśnie te kuwetę po całej długości drogi , wyznaczyć ścieżkę jak na granicznej i byłaby lala, bez zbędnych krawężników bo jak przyjdzie zima to cienko to widzę , tylko do położenia asfaltu ekipa, która robiła w sąsiedniej gminie po drugiej stronie ul. Piekiełko, ci co jeżdżą widzą jak perfekcyjnie jest zrobiona droga…..
Urzędnicy miejscy i powiatowi w tej sprawie cały czas trzymają głowy w piasku jak strusie. Codziennik to dysponuje jakimś dziennikarzem, który mógłby naświetlić ten temat?
Jeden rządził prawie 20 lat mydląc oczy mieszkańcom ul. Piekiełko że wyremontuje ulice ( zapraszam zobaczcie stan nawierzchi tylko na pieszo bo szkoda aut ), będą chodniki , kanalizacja ,gas a co mamy jedne wielkie gó…no. Czekamy z niecierpliwością co zrobi obecny bo jak na tą chwilę to głowa w piasku albo zrzucanie na poprzednika. CZEKAMY PANIE BURMISTRZU.
A takich inwestycji są setki w skali karaju , byle jakość , brak pomysłu a wszystko to się dzieje bo państwowe i nikt za to nie beknie. ŁYSEGO zapytajcie na radzie czy tak miało być ciekawe co powie….
Ta „ścieżka rowerowa” to chyba ostatnio moje największe rozczarowanie, a nadzieja była ogromna, że w końcu sensownie ktoś pomyślał, że b3dziemy w końcu mieli fajne kółeczko biegowo-spacerowo-rolkowo-rowerowe.I co? jak zwykle … DUPA, bo ani rowerem ( chyba że fatbikem, albo góralem z solidną łydą), o rolkach nie wspomnę, biegiem też lipa, chyba że ktoś kocha biegi po plaży albo crossy, z dziećmi spacerem…. Powidzenia. zmarnowano świetne warunki do fajnego traktu rekreacyjnego i faktycznie wybudowano super hiper kuwetę
Ta ścieżka wygląda tak jakby ktoś wykonał zlosliwie. I wyszło -bardzo niebezpiecznie dla wszystkich korzystających z traktu rekracyjnego
Fakt. Nawet dla samochodów jest gorzej bo teraz nie masz jak zjechać na bok bo krawężnik jest