Cukrzyca to plaga XXI wieku
— 01/06/2022Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Przez ponad dwie godziny publiczność w sali koncertowej Państwowej Szkoły Muzycznej I i II st. im. Andrzeja Krzanowskiego w Mławie mogła posłuchać młodych artystów występujących w Noworocznym Koncercie. Na scenie pojawili się uczniowie szkół muzycznych i placówek z Mławy, Działdowa, Ciechanowa i Płocka.
Wokalistki i instrumentaliści zaprezentowali się w różnorodnym repertuarze. Usłyszeliśmy utwory klasyczne, rozrywkowe i kolędy oraz pokazy układów rytmiczno-choreograficznych młodych tancerzy z PSM Działdowo. Wykonanie niektórych utworów było tak porywające, że publiczność śpiewała je wspólnie z wykonawcami.
Pomysłodawcami i organizatorami koncertu byli Paweł Stawiński, nauczyciel Zespołu Szkół Nr 4 w Mławie, wokalista i pianista, uczestnik telewizyjnych show X Factor i Mam Talent oraz Piotr Nowakowski, gitarzysta i dyrektor szkoły muzycznej w Działdowie.
red.
Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Mława nie była miastem, które licznie odwiedzały znane osobistości: politycy, wybitni wodzowie, czy królowie. W 1646 r. jeden dzień przebywała…
Wśród wielkich zbrojnych konfliktów na świecie mamy również mniejsze konflikty wewnętrzne. Toczona od niepamiętnych czasów wojna polsko-polska wciąż ma się…
Redakcja portalu Codziennik Mławski zastrzega sobie wszelkie prawa do publikowanych treści. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości portalu informacyjnego //codziennikmlawski.pl wyłącznie do niekomercyjnego użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie lub sprzedaż zawartości portalu Codziennik Mławski są zabronione bez uprzedniej pisemnej zgody redakcji i stanowią naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji i będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.

Koncert nie bardzo wypadł… Szkoda. Spodziewałam się czegoś lepszego zwłaszcza, że szkoła muzyczna organizuje często naprawdę dobre wydarzenia artystyczne.
1. Dobór repertuaru zupełnie przypadkowy- od sonatin i etiud po pastorałki. Groch z kapustą. Wrażenie, że repertuar był układany „na kolanie”.
2. Układ taneczny dzieci prawie ok- choreografia raczej prosta. Nie jest to wina dzieci.
3. Przed koncertem wywiad do telewizji przeprowadzony na scenie przez panią ubraną , delikatnie ujmując, „nieestradowo”- już po czasie, w którym rozpocząć się koncert powinien.
4. Porywająca? Tak. Znakomita dziewczynka grająca na akordeonie. Tylko.
5. Nieprzygotowanie Prowadzącego do roli konferansjera- liczne błędy w wymowie takich tytułów, jak choćby „Lascia ch’io pianga”, co dla wykształconego wokalisty jest niewybaczalne. Wykonanie z energią, ale pod dźwiękiem. Zresztą, jest to utwór smutny i z karnawałem ma niewiele wspólnego.
6. Występ organisty w końcówce- kiksy przy zmianie manuałów.
7. Niezły występ pianisty, który poprowadził koncert. Niestety, prowadzenie było takie, że potęgowało poczucie chaosu i przypadkowości.
8. Brak dyrektora PSM w Mławie publicznie wywołanego na scenę do podziękowań.
Szkoda.
Widzę kogoś zabolało, że w sali PSM w Mławie odbył się wspaniały koncert w wykonaniu dzieci i uczniów innych szkół. Trudno nie ulec wrażeniu, że powyższy wpis jest motywowany zawiścią, zazdrością lub co gorsza lękiem przed tym, że mławska publiczność miała okazję zobaczyć jaki jest poziom w innych szkołach muzycznych, a nawet niemuzycznych, i mamy materiał do porównań, a te mogą być niezbyt korzystne dla PSM w Mławie. Po fachowych uwagach mniemam, że koncert postanowił krytycznie rozjechać ktoś z PSM w Mławie. Bardzo niskie pobudki. Może jednak PSM w Mławie przyda się takie porównanie z dokonaniami innych,, może być ożywcze, bo sukcesów wychowanków coś nie widać, a mławski koncert noworoczny wypełniliście układami tanecznymi jak z gminnej świetlicy.
Otóż nie. Oczekiwałam naprawdę fajnego koncertu, jakich wiele organizuje PSM w Mławie. Organizacyjnie, programowo, niestety też pod kątem wykonań był słaby. Przykro mi, że krytykę, najdelikatniejszą z możliwych, odebrano jako zawiść, lub zamiar „rozjechania”. Nie użyłam słów obraźliwych, tylko merytorycznie, na miarę mych skromnych możliwości, starałam się polemizować z określeniem koncertu mianem „porywający”. To było słabe wydarzenie- tak je oceniam na tle innych koncertów. Nie ma w tym krzty złośliwości. Czuć było zarówno brak profesjonalizmu w przygotowaniu, pewną przypadkowość oraz dobrany repertuar „na kolanie”- bez logicznego związku (o czym napisałam wcześniej). Co do sukcesów uczniów PSM w Mławie, to chcę zauważyć, że wyjątkowo dobrze wypadła uczennica miejscowej szkoły, która grała na akordeonie- świetny, porywający występ. I to by było na tyle.
Mimo wszystko pozdrawiam serdecznie.
Zaciekłość z jaką racjonalizujesz swój, absolutnie wyjątkowy, atak na koncert, utwierdza wszystkich czytelników w przekonaniu, że jednak chodzi o zawiść, zadrość, zdyskredytowanie występujących dzieciaczków i ich nauczycieli. Od lat, i tak naprawdę nigdy, nie widziałem w naszych lokalnych mediach jakiejkolwiek dyskusji na temat koncertów w mławskiej PSM. I przy tej całkowitej obojętności mławskiej publiczności na koncerty w PSM, raptem teraz, gdy na scenie wystąpiły dzieciaczki inne niż mławskie, wynurzyłaś się Ty ze swoją nienawistną recenzją aby uderzyć w dzieciaczki. Przypadek? Nie sądzę.
Zapewne gdyby nie napisano, że wykonania były „porywające”, to siedziałabym cicho. Spuściłabym na to zasłonę milczenia. I nie obruszyłabym się na fakt, iż Pan mi wali na „ty”, co jest brakiem kultury i ogłady, a od Pana jako artysty wymaga się wiecej.
Gdyby jednak Pan zechciał uważnie przeczytać moją wypowiedź, to zauważyłby, iż były przeze mnie wskazane aspekty pozytywne. Sam sobie Pan powinien odpowiedzi udzielić, ile mieliście prób i jaka była ich jakość?
Nadto wskazał Pan osobę wykonawcy, która uczy się na wydziale wokalnym w Sierpcu. Moje pytanie: w szkole muzycznej I stopnia w Sierpcu jest taki wydział i czemuPan nie podał nazwiska pedagoga? Coś tu nie gra.
Uderzając w PSM w Mławie i w mławską publiczność w odpowiedzi na wyważoną krytykę obraził Pan słuchaczy, kadrę, dyrektora itp… Po co?
Na koniec dodam, że wysłuchałam koncertu na youtubie: organista na końcu sadził kiks za kiksem, było nierytmiczmie (brak przygotowania(?), ale za to
„rozmach” do kiepskiego wykonania), niektóre produkcje były nieczysto.
Ponadto brak szacunku do publiczności, która musiała czekać, aż skończy się wywiad TV. Szanowny Panie! Jak.można być tak bezkrytycznym?
Otwiera Pan puszkę Pandory, naprawdę. I smutne jest to, że moje zdanie podzieliło kilka innych osób. Smutne. Nie moja wina, że tylko dziewczynka grająca na akordeonie wzbudziła mój zachwyt. I nie tylko mój. Jest Pan niesprawiedliwy oceniając nisko PSM w Mławie.
Jeśli Mława jest za niska dla Pana, to po cóż tu występować? Zawsze wyjściem jest foch.
A tak na marginesie… Panie Pawle (myślę, że dobrze zaadresowałam odpowiedź do autora artykułu i odpowiedzi o nicku „falset”)… PSM w Mławie ma dużo sukcesów i to znaczących (zapewne widział Pan liczne dyplomy potwierdzające tegoroczne sukcesy uczniów).
Nieładnie z Pana strony tak bezpodstawnie krytykować własną Alma Mater.
To, że zabrakło publiki, to Pańskie, jako organizatora, niedopatrzenie. Brak plakatów i brak promocji. A teraz Pan wylewa żale na merytorycznie uzasadnioną krytykę. Poza tym od artysty Pańskiego formatu oczekiwałabym profesjonalizmu, a nie (przepraszam z góry, jeśli Pana to urazi) amatorszczyzny. Nie ma co strzelać focha, bo pomysł dobry, tylko z realizacją gorzej. Nie może być tak, że program artystyczny jest gdzieś niedopracowany, a najważniejszym punktem jest osoba artysty (artystów), a nie jego wykonanie. To nie show w złym znaczeniu tego słowa, ale koncert. Jeśli do programu karnawałowego wybieramy utwory wręcz pasyjne, to o czym to świadczy? Jeżeli coś jest ogólnie słabe, to nie mówmy i nie piszmy, że jest porywające! Nie można być tak bezkrytycznym! Twórzmy kulturę, a nie kulturystykę.
Nie chcę być odebrana jako osoba złośliwa, więc już na tym poprzestanę, bo Pan to odbierze niezgodnie z moim zamiarem.
Z każdym słowem obraz twoich prawdziwych intencji jest coraz bardziej spójny i coraz pełniejszy. Łatwo cię sprowokować do obnażenia swoich zamiarów. Teraz już z imienia znamy tego, w kogo chciałaś uderzyć oprócz dzieci. Nerwy puszczają. Podejrzewałem, że kierują tobą niskie pobudki ale nie aż tak niskie. Okazuje się że to zwykła podłość, bezinteresowna polska zawiść.
Ta dyskusja naprawdę nie ma sensu. Krytykę odbiera Pan jako atak. Nie opowiadajmy banialuk ze sceny. Proszę mi wierzyć- nie chciałam być odebrana w taki sposób. Jedyna rada: na spokojnie posłuchać, przeanalizować. Życie przed Panem. I myślę, że dużo sukcesów, jakich Panu życzę pomimo tego, że mnie Pan obraża. Wszystkiego dobrego i powodzenia!