Cukrzyca to plaga XXI wieku
— 01/06/2022Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Bieg, łyżwy i rower, czyli trzy w jednym. Dwudziesta siódma edycja Warszawskiego Triathlonu Zimowego wzbudziła olbrzymie zainteresowanie. Mimo siarczystego mrozu do rywalizacji indywidualnej przystąpiło ponad 200 śmiałków. O prymat walczyli także przedstawiciele 56 drużyn.
Wszyscy uczestnicy mieli do pokonania dystans 16 kilometrów. Wszystko zaczynało się od biegania (4000 metrów), potem przychodził czas na próbę łyżwiarską (2 km), natomiast zawody kończyła jazda na rowerze (10 km). Areną zmagań był tor lodowy „Stegny” oraz teren położony wokół tego obiektu.
Wśród zawodników nie zabrakło naszego reprezentanta. Wojciech Łachut poczynał sobie bardzo dzielnie na trasie. Po pierwszej konkurencji był dwudziesty czwarty, ale mozolnie przesuwał się w górę klasyfikacji generalnej. Ostatecznie ukończył zmagania na jedenastej pozycji, w kategorii M-30 został sklasyfikowany na trzecim miejscu. Na trasie przebywał 51 minut i 30 sekund – do zwycięzcy Bartosza Banacha stracił niespełna sześć minut. Warto dodać, że pochodzący z Gdańska triumfator zanotował trzecią z rzędu wygraną w prestiżowej imprezie.
RS
Panie Wojtku – gratulacje.
Wielu Pana podziwia, dla wielu jest Pan wzorem do naśladowania, choć niewielu się do tego przyznaje.
Powodzenia życzę i trzymam kciuki za dalsze sukcesy.