Mówił, że ją kocha. Ona brała kolejne pożyczki w bankach
— 12/02/2021
63-latka przelała na konto poznanego w Internecie mężczyzny łącznie 12 tysięcy euro. Kobieta brała kolejne pożyczki w bankach, bo poznany o wiele lat młodszy od niej obcokrajowiec mówił, że ją kocha. Kobieta do końca nie chciała uwierzyć, że to oszust, dopiero gdy czujna pracownica banku skłoniła ją do zgłoszenia sprawy na Policję.
Jak łatwo paść ofiarą internetowego oszusta doświadczyła 63-letnia mieszkanka powiatu hrubieszowskiego. Kobieta w Internecie na jednym z portali społecznościowych poznała mężczyznę. Zaczęli korespondować ze sobą. Mówił kobiecie miłe słowa i codziennie powtarzał, że ją kocha. Wysyłał jej nawet zdjęcia na których widniał przystojny młody mężczyzna. Kobieta uwierzyła w jego słowa i zakochała się w nim. Kiedy oszust zdobył zaufanie 63-latki poprosił ją o to by odebrała jego paczkę z dokumentami. Sama za tą paczkę miała zapłacić na podane przez oszusta konto. Kobieta w różnych bankach brała pożyczki i wpłacała kolejno pieniądze, łącznie na sumę 12 tysięcy euro.
W końcu kiedy trafiła do kolejnego już banku pracownica placówki nabrała podejrzeń, że jej klientka mogła paść ofiarą oszustwa. Po rozmowie z 63-latką postanowiła namówić ją żeby ta zgłosiła sprawę na Policję. Mieszkanka powiatu hrubieszowskiego nawet kiedy rozmawiała już z policjantami nie wierzyła, że ten mężczyzna mógł ją oszukać. Nadal twierdziła, że łączy ich szczere uczucie i na pewno wszystko okaże się nieprawdą.
źródło: KWP Lublin
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski
[TUTAJ]
Cały czas się zastanawiam jak można być trak naiwnym (nie chce używać dosadniejszych określeń) żeby zakochać się na zabój w kimś poznanym przez internet, wierzyć mu bezgranicznie i na dodatek finansować tego kogoś.
Nastolatce by się może nie dziwiła…, tyle że dzisiejsze nastolatki nie dałyby się chyba tak zmanipulować, bo one są przyzwyczajone tylko do brania raczej, ale może to i lepiej…
W każdym wieku ludzie chcą być kochani.
Oczywiście, tylko czy trzeba aż takim desperatem, żeby zaciągać kredyty na zaspokojenie swojej potrzeby miłości, gdzie co krok słyszy się o tego rodzaju oszustwach?
63 lata to w sumie wiek, w którym winno się jeszcze odróżniać dobro od zła i nie dać się omamić na piękne słówka przez internet.