Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Logo

Wicepremier Piotr Gliński w Mławie


Wczoraj  w samo południe Mławę odwiedził wiceprezes Rady Ministrów i minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński. Powitały go władze powiatu ze starostą Jerzym Rakowskim i przewodniczącym rady Janem Łukasikiem, działacze, samorządowcy oraz sympatycy PiS. Otwarte spotkanie odbyło się w centrum Mławy, pod pomnikiem Jana Pawła II.


Wicepremier w kilkunastominutowym wystąpieniu dużo miejsca poświęcił dokonaniom w sferze społeczno – gospodarczej i jak to określił – programach sprawiedliwości społecznej, realizowanych przez rząd PiS. Wspomniał m.in. o programie 500+, podniesieniu najniższego wynagrodzenia, o działaniach w kierunku niezależności energetycznej kraju, bezrobociu i działaniach wobec pandemii koronawirusa. Krytycznie odniósł się do rządu PO-PSL, który twierdził, że na te programy, które wprowadził w życie PiS nie było pieniędzy. Osobny fragment wystąpienia dotyczył działań ministerstwa kultury, pojawił się w nim również mławski akcent.

– Tutaj Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej także otrzymało jeden z grantów Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, chociaż muszę powiedzieć, że za mało. Tutaj możecie dopytywać panią poseł, państwa, którzy tutaj sprawują opiekę nad waszym regionem, żeby jeszcze w większej mierze wykazywali się aktywnością, albo też popychali mało aktywnego ministra kultury, żeby był bardziej hojny czy aktywny –  mówił wicepremier Gliński.

Na zakończenie otwartej części spotkania wicepremier z rąk Henryka Kacprzaka, prezesa Klubu Seniora Pogodny Uśmiech otrzymał zaproszenie na Festiwal Piosenki Żołnierskiej i Patriotycznej. Gość wraz z gospodarzami spotkania  wybrał się na krótki spacer po Mławie odwiedzając kościół pw. Św. Trójcy, lokalne sklepy i salę papieska MZZ. Wicepremier z Mławy udał się do sąsiedniego Działdowa.

JK

Udostępnij:
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski [TUTAJ]
0 0 vote
Oceń artykuł
guest
55 komentarzy
najnowsze
najstarsze najwyżej oceniane
Inline Feedbacks
View all comments
Mlawianin
Mlawianin
6 lata temu

Kto to jest ten Gliński, ? Tak wisiorki mieszają ludziom w głowach że już sam nie wiem, całe szczęście koniec robienia z ludzi głupich już bliski, do widzenia nieznajomy nie musisz więcej przyjezdzac

every
every
6 lata temu

Czy wizyta pana Glińskiego w Mławie była w ramach urlopu?
Pan Gliński chyba nie ma w swoim zakresie obowiązków agitacji wyborczych obecnego prezydenta.

Jaki charakter był tej wizyty??
prywatny czy służbowy?

Kto za te wizyty ministrów, premierów po różnych miastach Polski płaci?
Robią sobie wycieczki po Polsce za nasze wspólne pieniądze. To jest coś niebywałego.

Srają w g.acie, to rozumiem, ale niech to robią w swoich gabinetach i niech pilnują swoich obowiązków, a nie nagle zachciało się im wszystkim urządzanie wycieczek za publiczne pieniądze.

Słowa uznania dla burmistrza Mławy za stosunek do eskapad PIS.

Hemi
Hemi
6 lata temu
Reply to  every

Godna najwyższego uznania troska o oszczędne szafowanie groszem publicznym. Przy czym, jeśli premier Gliński jechał na uroczystość państwową i po prostu zatrzymał się W Mławie, to jakichś wielkich kosztów jednak nie było?

Poza tym, spotkanie było jawne, każdy mógł przyjść i zobaczyć co się dzieje i o czym się mówi.

Przypomnij sobie standard dzisiejszej opozycji, spotkania w nocy na cmentarzu czy stacji benzynowej żeby dogadywać prywatne biznesy na granicy prawa.

Albo jawną prywatę- biesiady w restauracjach na koszt podatnika z drogim winem i ośmiorniczkami, płatne służbową kartą kredytową ministerstwa, czyli pieniędzmi podatnika.

To był wzorzec postępowania? No sorry…

Turkuś podjadek
Turkuś podjadek
6 lata temu
Reply to  Hemi

Ten rząd balansuje nie na granicy prawa, ale już złamał wszelkie granice.
Wszyscy ministrowie na czele z Mateuszkiem – kłamczuszkiem zaangażowani w kampanię dudy w ramach swojej pracy, a nie urlopu, czyli za nasze pieniądze.
Duda podpisujący akty prawne nocą, bez czytania.

To jest normalne?

Z tobą to nie ma co dyskutować, bo bierzesz za swoje komentarze grubą kasę i musisz pisać, to do czego się zobowiązałeś.
Też ci płacą z naszych podatków, ciekawe tylko z w jakim funduszu ukryli te wydatki na płatnych trolli.

Hemi
Hemi
6 lata temu

Tak jest, każdy, kto nie kupuje kitu wstawianego przez POKO i jej superwiarygodnego kandydata jest albo zmanipulowany albo opłacony.

Albo prowicjonalnym ciemniakiem, co co imputowali niedawno znani z płomiennego obiektywizmu publicyści w audycji Żakowskiego i Lisa, oburzając się, że jak A. Duda śmie „gadać w telewizji to, co wygaduje w tych swoich Przasnyszach i Płońskach”.

To jest prawda o stosunku POKO i jej pochlebców do Polski powiatowej. Robią umizgi do prowincji, bo potrzebują jej głosów, wybory się skończą i ciekawe czy chociaż darmowe „dzięki” się zdobędą.

Turkuś podjadek
Turkuś podjadek
6 lata temu
Reply to  Hemi

Umizgi do małych miast i wsi to wy robicie, czyli PIS.
Takich umizgów to od 1989 roku nikt nie robił. Żaden rząd nie wysyłał w teren swoich ministrów w roli naganiaczy.
Kandydaci na prezydenta zawsze organizowali wiece wyborcze i to jest właściwa nazwa, a wy robicie umizgi, bo latacie jak kot z pęcherzem.