Wyrażamy kategoryczny sprzeciw wobec decyzji komisji konkursowej
— 08/07/2019
Kilka dni temu pisaliśmy o wystosowanym przez nauczycieli SOSW proteście w sprawie wyboru nowej dyrektor tej placówki. Wspominaliśmy wtedy, że podobne odczucia wyraża przynajmniej część rodziców uczniów ośrodka. Treść takiego stanowiska wpłynęła do redakcji i na prośbę jej autorów publikujemy to pismo. Nadesłany protest podpisało sześcioro rodziców, jednocześnie trwa dalsza akcja zbierania podpisów wśród rodziców.
red.
PROTEST
My, rodzice dzieci – uczniów SOSW w Mławie wyrażamy kategoryczny sprzeciw wobec decyzji Komisji Konkursowej z dn. 3.07.br. w sprawie powołania na stanowisko Dyrektora SOSW w Mławie, osoby niedoświadczonej, niekompetentnej, nie znającej realiów oraz specyfiki pracy z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie oraz innymi niepełnosprawnościami, w tym sprzężonymi, a także nie mającej żadnego doświadczenia w kierowaniu i zarządzaniu placówką kształcącą takie osoby.
Pani kandydatka, którą poparła część osób z Komisji, czyli te, które być może, nie mają na co dzień bezpośredniego kontaktu z naszymi dziećmi, nie kierowały się, jak widać, ani kompetencjami kandydatki, ani dobrem dzieci niepełnosprawnych, skoro uznały, że od profesjonalizmu, doświadczenia, rzetelności i oddania w spełnianiu misji (nie boimy się tego słowa) ważniejsza jest „młoda krew”, bo tylko to przemawia za panią kandydatką, która uzyskała ich poparcie. Na dyrektorze ciąży ogrom odpowiedzialności, bo bycie dyrektorem, to nie tylko stanowisko i zaszczyty, ale też podejmowanie trudnych decyzji i odpowiedzialność za nie, to nie tylko gratulacje, ale ciągłe zmaganie się z trudnościami i problemami natury administracyjnej i pedagogicznej. Wiemy o tym, bo od lat obserwujemy Panią Dyrektor w jej pracy i walce o dobro naszych dzieci.Nie chcemy na skórze własnych dzieci przekonywać się, co do zaoferowania ma osoba, która nigdy z dziećmi niepełnosprawnymi nie miała kontaktu, nie pracowała z nimi, nie opiekowała się nimi, nie edukowała ich ani nie wychowywała.
Nie zgadzamy się, żeby nowa pani dyrektor, która nie może się wylegitymować żadnymi realnymi sukcesami na polu pracy jako pedagog specjalny oraz sprawowania funkcji kierowniczej w jakiejkolwiek placówce, eksperymentowała na naszych dzieciach, wprowadzając własne „porządki”. Dzieci specjalnej troski, takie jak nasze, nie chcą zmian, przyzwyczajają się do nauczycieli, pedagogów i szkolnych „rytuałów”.
Obecna Pani Dyrektor, która z większością naszych dzieci jest od początku ich pobytu w placówce, zanim objęła stanowisko, przez wiele lat pracowała jako pedagog szkolny. Zanim zaczęła zarządzać Ośrodkiem, poznawała tajniki pracy od strony pedagoga, łącząc je z opieką i terapią. Dopiero, jako doświadczony pedagog specjalny, znając potrzeby, ograniczenia i możliwości naszych dzieci, zdecydowała się na udział w konkursie na Dyrektora Placówki. W ciągu ponad 10 lat Pani Dyrektor „wyciągnęła” Ośrodek z impasu, podwoiła liczbę uczniów, zorganizowała na dużą skalę dowóz dzieci z miasta i okolic, poprawiła warunki zarówno pod względem lokalowym (remonty niskiego parteru i poddasza, gdzie obecnie mieszczą się gabinety terapeutyczne i klasy), jak i oferty edukacyjnej: stworzyła przedszkole specjalne oraz wczesne wspomaganie rozwoju, czyli specjalistyczne indywidualne zajęcia, których celem jest poprawa sprawności małych dzieci z różnymi deficytami rozwojowymi.
My, rodzice cenimy Panią Dyrektor za zaangażowanie, poświęcanie ogromnej ilości pracy i czasu naszym dzieciom, za jej „walkę” o coraz lepsze warunki w placówce, za Jej fantastyczne relacje z dziećmi i młodzieżą, bardzo dobrą współpracę z nami rodzicami. Każde nasze spotkanie jest nacechowane jej troską
o nasze dzieci, życzliwością, zrozumieniem i empatią. Pozostawiając dzieci w placówce, jesteśmy spokojni, że są bezpieczne i szczęśliwe. Nie chcemy tego zmieniać. Jako rodzice dzieci, które powinny być w placówce edukacyjno – opiekuńczo – wychowawczej, najważniejsze, odnosimy wrażenie, że, niestety, stają się one przedmiotem, nie podmiotem, i my się na to nie zgadzamy.Pani Dyrektor miała w planach organizację Warsztatów Terapii Zajęciowej po zakończeniu przez uczniów edukacji w Ośrodku. Co z tego zostanie ? chyba wiadomo. Pani Dyrektor potrafiła postawić sobie cel związany z udoskonalaniem funkcjonowania placówki i go zrealizować. Ufamy Jej, bo wielokrotnie swoim działaniem udowodniła, że niemożliwe staje się możliwe.
Zdajemy sobie sprawę, że kiedyś Jej na stanowisku zabraknie i jeżeli Jej miejsce zajmie osoba niekompetentna, nie mamy złudzeń, co do dalszej poprawy warunków kształcenia i rehabilitacji naszych dzieci, a większość z nich ma przed sobą jeszcze kilka dobrych lat nauki. Walczymy o nasze dzieci, o ich prawo do rzetelnej edukacji, terapii i rehabilitacji. Rozumiemy, że nie ma osób niezastąpionych, ale oczekujemy, że następca będzie równie kompetentny, znający potrzeby naszych dzieci i realia placówki.
Nie rozumiemy i nigdy nie zrozumiemy, dlaczego część Komisji zapragnęła „wymienić” sprawdzoną, kompetentną, znaną z ponadprzeciętnej aktywności na rzecz osób niepełnosprawnych i ich środowiska, oddaną swojej pracy zawodowej, pełniącą
z ogromnym powodzeniem funkcję dyrektora, osobę, na kobietę, która z małej wiejskiej szkoły, bez doświadczenia na stanowisku kierowniczym, ma „ambicje” do zarządzania sporą (ok. 70 pracowników i 240 uczniów) placówką miejską o tak specyficznym charakterze? Kandydatka, której nikt z nas nie zna i nigdy nie widział na oczy, nawet nie zadała sobie trudu, żeby pofatygować się do placówki, którą chce zarządzać i przynajmniej „rozejrzeć się” w niej, nawiązać kontakt z nauczycielami
i rodzicami, czy porozmawiać z uczniami. Czyż nie świadczy to o lekceważeniu nas rodziców oraz kadry, z którą być może przyjdzie jej pracować, a także o przedmiotowym potraktowaniu uczniów i wychowanków? Jako rodzice czujemy się potraktowani jak nieistotny „element” walki o stołki. Obawiamy się, że nie przemówiły tu ani względy merytoryczne, ani troska o rozwój naszych dzieci, a jedynie czyjeś osobiste interesy. Nie chcielibyśmy tak myśleć, ale co nam pozostaje? Państwo z Komisji, głosując za kandydaturą tej pani uznali, że jest ona bardziej kompetentna i lepiej będzie służyć naszym dzieciom. Uważamy, że jest to (delikatnie mówiąc) ewidentne mijanie się z prawdą i faktami. My rodzice czujemy się w tej sytuacji „stroną”, z którą nie trzeba się liczyć.
Jesteśmy oburzeni, zaszokowani, pełni obaw o przyszłość naszego Ośrodka i naszych dzieci. Jak to się stało, że Komisja, w której zasiadały osoby wykształcone, doświadczone, również pedagodzy, mogła nam, rodzicom i naszym niepełnosprawnym dzieciom uczynić taką krzywdę i narzucić „swojego człowieka”, którego my nie chcemy i się na niego nie godzimy ?Informujemy, że pismo identycznej treści wyślemy również m.in. do Mazowieckiego Kuratora Oświaty w Warszawie. Jeśli zajdzie potrzeba powiemy głośne i zdecydowane NIE! a także, w ramach naszej niezgody, poinformujemy media.
Rodzice uczniów SOSW w Mławie

Najwięcej komentarzy jest chyba od samej zainteresowanej . PONIŻONEJ I RZĄDNEJ WŁADZY BYŁEJ PANI DYREKTOR .
I tak będziemy wierni naszym przekonaniom!!!
Dziś największą wartością jest honor, pokora i szacunek dla ludzi. Nie znajdziecie ich wśród włodarzy powiatu i gabinecie tej Pani, którą nazwali – dyrektor Ośrodka. Dziś to już tylko puste słowa…
Szok… arogancja i pogarda władzy powala!!! Brak szacunku dla rodziców i nauczycieli. Dziś pokazali „klasę”. Mogliby się wiele nauczyć od dzieci z ośrodka, które na co dzień pokazują większą klasę.
I TO JUŻ KONIEC
NIE, TO JESZCZE NIE KONIEC…
Dziś mieliśmy okazję poznać kandydatkę, która jasno i wyraźnie oznajmiła nam, że chęć pełnienia funkcji dyrektora naszego ośrodka jest spowodowana tym, że mieszka w Mławie i jej dziecko tu chodzi do przedszkola. I to są zdaniem zarządu kompetencje i poważne argumenty do powierzenia jej tego stanowiska? Ludzie opamiętajcie się!!!
Tak to prawda . Kosztem Waszych dzieci niektórzy się dobrze ustawiali . Trwa to wiele lat i ciężko z tego zrezygnować .
Gdybyśmy byli o tym przekonani, to po cóż byśmy protestowali? To jakaś bzdura, kto wypisuje takie niedorzeczne rzeczy?
No cóż … Brak słów … Żal …
Jutro posiedzenie Zarządu i przyklepią nową dyrektorkę. Nie znam kobiety ale mi jej szkoda. To nie będzie łatwa ani przyjemna praca.