Czarna seria na S7. Toyota uderzyła w bariery
— 20/11/2023
Podczas minionego weekendu do mławskim odcinku trasy S7 aż trzykrotnie auta kończyły swoją podróż na energochłonnych barierach. Trzecie zdarzenie miało miejsce wczoraj, również w godzinach popołudniowych na trasie S7 na wysokości Wyszyn Kościelnych. Tam kierowca osobowej Toyoty zjechał z drogi i uderzył w bariery. Pojazdem podróżowały dwie osoby. Jednej z nich strażacy z OSP Stupsk udzielili pierwszej pomocy przedmedycznej. Ostatecznie jednak po późniejszym przebadaniu przez zespół ratownictwa medycznego poszkodowana nie została hospitalizowana.
red.
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski
[TUTAJ]
Kiedyś nie było opon zimowych i ludzie sobie radzili.
Ja z mojego TIRa mam z was bekę w tych osobówkach.
Niedojny życiowe.
gdyby Niemcy wygrały wojnę w Rosji mielibyście drugą Amerykę !
dziesięć milionów kilometrów kwadratowych przecięte najlepszymi autostradami i zasiedlone przez najlepszy gatunek ludzki !
opona zimowa jest oponą śniegową ,a nie lodową w takich warunkach zachowuje się jak letnia na śniegu, na lód odpowiednia by była opona z kolcami.
Poważnie?
za szybko opony letnie itp.
Nawet jakby jechał wolno i miał zimowe opony to mało by mu to pomogło jak było mega ślisko. Obstawiam, że asfalt nie był posypany piaskiem, czy jakimś środkiem…
Wina pewnie bunka. Dlaczego nie powiadomił innych Służb??? Czemu nie
Praw fizyki nie oszukasz, jakby jechał wolniej to by tego nie było…
Dobrze napisałeś, właśnie fizyki nie oszukasz i nawet jakby jechał około 20km/h to na lodzie bez problemu możesz stracić panowanie i „wyleci” z trasy. A gdyby asfalt był posypany to by w ogóle do tego nie doszło. Sam miałem kilka lat temu taka „przyjemność” gdzie wiedziałem, że jadę po wyślizganym śniegu 10km/h i na zakręcie pod kątem prostym obróciło mi auto o 180stopni. Nowe opony zimowe nic nie pomogły.
Tylko jakoś inni obok jakoś przejechali bezproblemowo tylko on nie dał rady…