
fot. ilustracyjne
Posiedzenie sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, które miało miejsce w miniony poniedziałek zostało poświęcone problematyce nadmiernej koncentracji ferm przemysłowych w Polsce. W posiedzeniu wzięły udział także przedstawicielki i przedstawiciele organizacji pozarządowych zajmujących się kampaniami społecznymi, problemami środowiskowymi, a także osoby reprezentujące mieszkańców wsi – rolnicy i reprezentacja stowarzyszeń inicjowanych przez mieszkańców wsi i walczących tam ze szkodliwymi inwestycjami przemysłowymi.
Posłanka Małgorzata Tracz, podkreśliła, że stały wzrost liczby ferm przemysłowych jest odzwierciedlony w setkach protestów lokalnych społeczności, jak również skargach i apelach kierowanych do odpowiednich instytucji. Posłanka zwróciła uwagę na konieczność zmian w planowaniu przestrzennym i udziału w nim lokalnych społeczności. Jest to aspekt, na który zwracały już uwagę różne środowiska, nie tylko organizacje ekologiczne, prozwierzęce czy zajmujące się problemami społecznymi generowanymi przez fermy przemysłowe, ale też samorządy.
W toku dyskusji powracał kilkakrotnie problem luk prawnych, które pozwalają na sztuczny podział dużych ferm, co pozwala na ominięcie wymogu uzyskania takich pozwoleń.
Problemy związane z funkcjonowaniem ferm przemysłowych sygnalizowane w kolejnych wystąpieniach wskazują, że w dyskusji nad ekspansją takich inwestycji w Polsce osiągnięta została swoista masa krytyczna. Problem funkcjonowania takich inwestycji nie może być dłużej ignorowany i niezbędne są zmiany legislacyjne, które powstrzymają anektowanie kolejnych województw pod budowę wielkotowarowych ferm. Wobec skali problemu przedstawionego zarówno z perspektywy naukowej, jak i społecznej, decydenci nie mogą dłużej kierować się wyłącznie ekonomią podnosząc argument konkurencyjności polskiego rolnictwa. Zwłaszcza pomijając ukryte koszty hodowli przemysłowej.
Wśród gości zaproszonych na posiedzenie, stronę społeczną reprezentowali m.in.
· Grzegorz Strzałkowski, radny gminy Żyrzyn grzegorz.strzalkowski@dobresasiedztwo.org.pl
- Ilona Rabizo, Koalicja Społeczna Stop Fermom Przemysłowym ilona.rabizo@stopfermom.pl / tel: 518 141 518
- Dominika Sokołowska (Greenpeace Polska, koordynatorka kampanii rolniczych) dsokolow@greenpeace.org / tel: 538 893 146
- Maciej Feddek, rolnik, prowadzący gospodarstwo zrównoważone, ekstensywne w ramach RHD
- Kaja Najder i Maciej Sidorowicz, Stowarzyszenie Dolina Nietupy
- Artur Zalewski , prawnik reprezentujący społeczności lokalne w postępowaniach administracyjnych i sądowych dotyczących ferm wielkopowierzchniowych
- Józef Duks, Stowarzyszenie ARTECO im. prof. Leona Wyczółkowskiego w Gościeradzu.
- Łukasz Mucha, rolnik i hodowca z woj. pomorskiego
- Paweł Rawicki, prezes stowarzyszenia Otwarte Klatki pawel.rawicki@otwarteklatki.pl / tel: 517 784 202
- Agnieszka Białochławek, sołtys Kubic
- Jarosław Urbański, badacz i socjolog, Zachodni Ośrodek Badań Społecznych i Ekonomicznych
- Marta Moraczewska Szenfeld, Stowarzyszenie Eko – Szydłowiec
Wśród wypowiedzi zaproszonych gości wyakcentowano, że tylko ustawowe uregulowanie zasad lokalizowania ferm wielkoprzemysłowych pozwoli na skuteczną ochronę podstawowych praw obywateli i społeczności lokalnych zamieszkujących tereny, na których są lokowane fermy wielkopowierzchniowe. Padały też głosy, że fermy niszczą tradycyjne polskie rolnictwo i hodowlę. Do ministerstwa rolnictwa apelowano o przeprowadzenie badań na temat wpływu sąsiedztwa ferm przemysłowych na sytuację ekonomiczną gmin, w których te fermy są usytuowane, oraz mieszkańców, którzy w tych gminach żyją, a także o zbadanie wpływu sąsiedztwa ferm przemysłowych na zdrowie i dobrostan ludzi.
Przebiegu posiedzenia można posłuchać pod poniższym linkiem.
Link do zapisu wideo z posiedzenia komisji
O konieczności wprowadzenia ustawowych regulacji prawnych w tym obszarze mówi się od wielu lat, a tych przepisów nadal nie ma. Czy taki lobbing okaże się skuteczny?
źródło: stop fermom.pl
oprac. red
I bardzo dobrze niech zatrzymają rozwój szczególnie deweloperki. W końcu coś zatrzyma tą plagę i budowanie wszystkiego gdzie popadnie.
Ha, ha, ha… zatrzyma, akurat…zatrzyma.
Artykuł o kurnikach ale jak zwykle ktoś musi wtrącić swoje 3 grosze nie na temat. Jest popyt, to jest i podaż. Nie ma planów zagospodarowania przestrzennego, to mam bardzo estetyczny wygląd naszych miast. Komu to na rękę? – myślę, ze nie masz problemów z dedukcją.
Fermy przemysłowe to jest coś, co już niedługo zatrzyma rozwój regionu mławskiego.
Tu trzeba regulacji porządkującej jak w przypadku wiatraków.
Nie może być tak, że jeden ma zarobek, a drugi smród, od którego nie da się uciec.
Tra ta ta i do lata.
Regulacje regulacjami a wiatraków i ferm coraz więcej, wielki chami.
Nie udawaj, że popierasz, bo i tak kasa zwycięży i jak zwykle interesy bogatych zwyciężą.
Lobbiści od tego są żeby wszystko blokować. W 2015 mieliście się wziąć za te fermy i co? – spełzło na niczym. Mamy 2021 rok i znów udajecie, że rozwiążecie problem. Co za mało kasy dostaliście? Sypną wam więcej, bez obaw, bo fermy przemysłowe tak jak interes śmieciowy to kokosza znosząca złote jaja.
Jak już się porywasz na wypowiedź w jakimś temacie to, poza zachowaniem minimum kultury, warto jeszcze byłoby mieć pojęcie o czym się mówi.
Precyzja, to jest ważne.
Uregulowanie kwestii ustawiania wiatraków w pobliżu domostw ludzkich, to było twarde zobowiązanie wyborcze PiS z kampanii 2015 r. i oczywiście zostało ono zrealizowane, i to w szybkim tempie.
W sprawie ferm przemysłowych nie było zobowiązania.
…ale były obiecanki cacanki, Chami i na obiecankach się skończyło.
Oj, Chami, krótka pamięć, bardzo krótka.
O kulturze wypowiedzi to ty nie wspominaj lepiej, bo takiej kultury wypowiedzi uczę się z waszej partyjnej telewizji za nasze, podatników, pieniądze. 😀
Nastała era wielkich „elyt” gdzie człowiek uczciwy, odpowiedzialny i kulturalny nie ma racji bytu.
Za to nierób, oszust i cham dostaje miękkie i wygodne stołeczki.
Caly problem w tym, ze ludziom nadal wydaje sie ze jakis polityk zadba o ich interesy.
Polityk dba wylacznie o swoje interesy 🙂
Hehe. Dobre sobie. Obudzili się jak smród poczuli koło gaci. Politycy nigdy nie rządzili a tym bardziej suwereni. Rządzą klany rodzinno biznesowe zawsze tak było i będzie . A jak coś będziesz podskakiwał to w piątkowe popołudnie zobaczysz ostatni raz słońce.