Od soboty 10 października decyzją rządu wszystkie powiaty objęte zostały strefą żółtą bądź czerwoną, przy czym żółta strefa obowiązuje we wszystkich „nie czerwonych” powiatach, niezależnie od ilości potwierdzonych na ich terenie przypadków COVID-19. Taką strefą objęty jest też powiat mławski, w którym – według statystyki sanepidu – mamy dotychczas 71 przypadków potwierdzonych laboratoryjnie z wynikiem dodatnim. Zero tolerancji dla nieprzestrzegających zasad bezpieczeństwa zapowiedział opornym minister zdrowia. Jak to wygląda w Mławie?
Jeszcze zanim wprowadzono nowe obostrzenia do redakcji wielokrotnie napływały sygnały o lekceważeniu nakazu noszenia maseczek w placówkach handlowych, a na pierwszym miejscu wymieniany był sklep Carrefour.
– Od dłuższego czasu obserwuję lekceważenie norm sanitarnych w Mławie. Policja reaguje tak, żeby się nie zmęczyć. Uważam, że noszenie maseczki przez 10 minut w sklepie nie jest strasznie uciążliwe, a dezynfekcja rąk jest już naprawdę wielką rzadkością. Generalnie, im większy sklep, tym więcej naruszeń. To zapewne bierze się z absolutnej niechęci do przestrzegania wszelkich norm. A założyć maseczkę wypadałoby nawet tylko dla uniknięcia dyskomfortu innych bliźnich – uważa jeden z czytelników.
Te spostrzeżenia potwierdzają też inni czytelnicy, ale również zwykła obserwacja. Raczej rzadki jest widok osoby z prawidłowo założoną maseczką. O wiele częściej widzimy osoby z maseczką zsuniętą pod nos, pod brodę a nawet na czoło. Pod tym względem sytuacja w Mławie od soboty wcale nie uległa poprawie, choć przyznać trzeba, że na ulicach miasta w sobotę i niedzielę raczej widać było osoby noszące maseczki.
Wprowadzając obowiązek noszenia maseczek, rząd stoi na stanowisku, że nawet niecertyfikowane maseczki lub części garderoby chronią przed rozprzestrzenianiem się wirusów. Jednak ten obowiązek jest przez wielu kwestionowany.
Według sierpniowych badań CBOS 17% respondentów neguje skuteczność maseczek i uważa, że nikogo nie chronią przed zakażeniem. 22% uważa, że maseczka chroni inne osoby, ale nie tego, kto ją nosi. 49 proc. ankietowanych uważa, że noszenie maseczek w podobnym stopniu chroni przed zakażeniem zarówno osoby, z którymi noszący maseczkę się styka, jak i jego samego, ale też 54% jest zdania, że zasłanianie nosa i ust szkodzi zdrowiu.
Wyrazem tej ostatniej postawy były „antycovidowskie” protesty, które odbyły się w miniony weekend m.in. w Warszawie, Katowicach, Częstochowie, Gdańsku, Olsztynie czy Płocku. Uczestnicy protestu nie zasłaniali ust i nosa, nie zachowywali też zalecanego dystansu społecznego.
Szkodliwość noszenia nie wymienianych i nie dezynfekowanych maseczek potwierdzają wyniki przeprowadzonych przez organizację konsumencką wyniki badań. Wyniki testów wykazały, że zużyte maseczki mogą być groźne dla zdrowia, ponieważ są pełne bakterii i pleśni, które w wilgotnym i ciepłym środowisku dość szybko się namnażają. Przy każdym oddechu na maseczce osadzają się cząsteczki śliny, a co za tym idzie, kolejne bakterie. Dlatego jeżeli nosimy już maseczkę, to eksperci zalecają, aby wymieniać ją zawsze wtedy, kiedy pod wpływem oddechu stanie się wyraźnie wilgotna.
JK
Kiedy wieś……..ki przestaną nas truć ? Dać STRAŻNIKĆ BY MOGLI TAKIE UPRAWNIENIA ŻE TRUCICIELI KARAĆ BY MOGLI MANDATAMI 100000 ZŁ .TYLKO TAKI BAT NA PATOLI JEST SKUTECZNY.ALBO PRZEPADEK CHAŁUPY.
Straż miejska śpi, ludzie palą co tylko się spali na ul Piłsudskiego w dwóch gdzie prowadzi się działalność usługową naprawa pojazdów pali się nawet te szmaty z olejem zwracam uwagę ale skutku nie widać, może straż miejska się wreszcie zinteresuje
dobre foto!
Jarosław Kaczyński przyłapany bez. Maseczki tłumaczy się z braku że był w pracy . Czyli czegoś tu nie rozumiem to my w sklepach skoro jesteś w pracy też nie musimy mości . Sami dajecie zły przykład a potem próbujcie nas zniewolić jak wszyscy to wszyscy dziadek też
Przecież wiadomo nie od dziś, że jarosław Kaczyński to fenomen, ze jemu wolno więcej, że jego ból jest większy niż mój czy Twój.
kto sprawdza ilość osób na weselach i w kościołach ?
Zamiast wprowadzania obowiązku noszenia maseczek na świeżym powietrzu – PARANOJA, to niech wezmą się za sklepy i imprezy okolicznościowe. Nikt nie pilnuje w sklepach obowiązku noszenia maseczek. Brak odległości, jeden drugiemu na plecy włazi. O dezynfekcji rąk na wejściu nie wspomnę. Jeden na dziesięciu zdezynfekuje. Więc o czym my mówimy…
karać więzieniem i po temacie .
LUDZIE OPAMIĘTAJTA SIĘ . PRZESTAŃTA GOWNEM PALIĆ. PATROLE PIESZE STRAŻY MIEJSKIEJ KARAĆ NIE ŻAŁOWAĆ TEN SMOG NAS ZABIJA.