Gdy umiera dziecko to dla rodziny ogromna tragedia. Stowarzyszenie Pontyfikat Papieża Jana Pawła II w Mławie oraz parafia pw. Św. Jana Kantego w Mławie chcąc dać możliwość wyrażenia tych przeżyć planują, że jeszcze w tym roku, na wólczańskim cmentarzu wybudowany zostanie pomnik Dzieci Nienarodzonych (Utraconych). Budowa ma być dziełem społecznym.
W zamyśle pomysłodawców ten pomnik spełniać będzie dwie funkcje.
– Funkcję grobu, w którym, we współpracy z oddziałami ginekologiczno-położniczymi okolicznych szpitali, będą odbywać się pochówki ciała dzieci zmarłych przed urodzeniem, a nieodebranych ze szpitala przez rodziców z różnych powodów, np. brak informacji o możliwości pochówku, brak możliwości pochówku, czy aborcja.
– Funkcję pomnika, miejsca ,,widocznej dla całego świata” pamięci o wszystkich dzieciach utraconych, bez względu na wiek i okoliczności ich śmierci.
Pogrzeb dzieci zmarłych przed narodzeniem spełniać ma potrójną rolę. Po pierwsze, dzieci zmarłe na skutek poronienia mają swój grób, w pełnym tego słowa znaczeniu. Po drugie, będzie to symboliczne miejsce modlitwy dla rodziców, którzy utracili dziecko dużo wcześniej i nie wiedzą co się z nim stało. Po trzecie, będzie to forma zadumy dla osób, które nie są do końca przekonane o tym, że z człowiekiem mamy do czynienia już od momentu poczęcia.
Pomysłodawcy odwołują się do słów Papieża Jana Pawła II, który przypominał:
„Dziś coraz bardziej uświadamiamy sobie potrzebę uwrażliwiania ludzi na godność człowieka – od poczęcia do naturalnej śmierci. Godnie też należy go pochować, niezależnie od tego, ile czasu żyje”.
– Na terenie diecezji płockiej istnieje obecnie 7 pomników-grobów ze szczątkami dzieci zmarłych przed narodzeniem: w Bielsku, Ciechanowie, Płocku, Płońsku, Przasnyszu, Rypinie i w Sierpcu. Poza tym na 5 cmentarzach powstały pomniki – miejsca pamięci o takich dzieciach, w: Baboszewie, Gzach, Pułtusku, Radzanowie nad Wkrą i Szyszkach. Cieszę się, że i na Wólce, na terenie mojej parafii będzie takie miejsce dostępne dla wszystkich – mówi ks. Roman Tomaszewski proboszcz parafii pw. Św. Jana Kantego na Wólce.
Jest już wstępna koncepcja pomnika i trwają poszukiwania wykonawcy. Po oszacowaniu kosztów budowy ruszyć ma społeczna zbiórka.
– Miejsce na wólczańskim cmentarzu jest już upatrzone w pobliżu grobów kapłańskich, ale ostateczna decyzja zapadnie po konsultacji z radą gospodarczą i Stowarzyszeniem „Pontyfikat Jana Pawła II” – dodaje ks. proboszcz Tomaszewski.
Budowa pomnika ma być jedną z inicjatyw, wpisującą się w planowane w całej Polsce, jak również w Mławie obchody setnej rocznicy urodzin Karola Wojtyły.
JK
Każdy ma prawo do swojego zdania,szanujmy drugiego człowieka i jego wybory. Może komuś z Państwa wydaje się zbędny ten pomnik,ale powiedzcie to kobiecie,która pragnie dziecka,a nie jest jej dane zostać matką lub jest po kilku stratach ciąż. Włączmy myślenie,nie tylko o sobie.Pozdrawiam
Czy w Polsce nie ma na co wydawać pieniędzy? A służba zdrowia, a seniorzy, których umieralność w kwestii wieku zwiększa się, a bezdomni kloszardzi ci nie ze swojej winy, to o nich cisza.
„Dzieci Nienarodzone” to jakaś akrobacja umysłowa. Symptomatyczne, że prawicowcy tak interesują się „dziećmi nienarodzonymi”, za to jak już się urodzą (zwłaszcza te z wadami genetycznymi), ich los nie jest przedmiotem zainteresowania prawicowców i tak zwanych konserwatystów.
Przypomnę że pewien poseł PiS wycenił cierpienie matki, która miałaby urodzić dziecko z gwałtu na 4000 zł – tyle właśnie miałaby dostawać taka matka.
Póki w Polsce mamy tyle dzieci w domach dziecka – póty troska o „nienarodzone” dzieci jest zwyczajną obłudą.
Już Tadeusz Boy-Żeleński równo 90 lat temu pisał o „Piekle kobiet”. Wciąż przerażająco aktualne, warto przeczytać. To krótki esej.
” Czytelniczka” masz ogromna rację. Jednakże w Mławie Ci jej nie przyznadza bo tu mieszka w większości ciemnota pisowska. A z pewności o takich poglądach.
Bardzo się cieszę, że i u nas powstanie takie miejsce gdzie będę mogła symbolicznie zapalić znicz dla moich aniokłów… Dziękuję.
Ja bym chętnie zobaczyła nie symboliczną tylko realną pomoc dla dzieci już narodzonych.
@Niepokorny… KAŻDY UMRZE… starość to cza mieć siłę aby dożyć i jest czas by dać się poznać… dokonać wynalazku na miarę człowieczeństwa… z fizyki, chemii, medycyny… cokolwiek wyliczyć bardziej lepiej i zapakować w program komputerowy służący ludzkości… a nie że już szóstom Nagrode Nobla z języka polskiego Wielki Polak dostał a w LG wodę za darmo gotują i w kartony pardon w te sreberka zawijajom jako świstaki… co do zasady KAŻDY UMRZE ale jak się małemu dziecku bezstresowo pozwala żyć to potem
zaniedługo już efekty w rowie, na drzewie, w stawie na prostej drodze utrzymać równowagi nawet nie umie… pomijając iż te wady genetyczne z którymi dzieci się rodzą i niestety w wieku dziecięcym umierają to z konsumpcji rodziców a nawet dziadów… palących w piecach śmieciami i inne cygarety… ŚMIERĆ choć okrutna to sprawiedliwa jest… ale w Niebie zużytego ciała nie cza i stąd oddzielenie duszy jest dość bolesne… aniołki tego nie rozumieją stąd może jakkoby nawet mniej cierpią niźli starzec…
??? Zawijajom? Cza?
Proponowałbym iść do psychiatry, bo to co piszesz nie dość, że nie można zrozumieć to nie wiadomo do czego to nawiązuje. Albo zmień leki bo te chyba za za mocne.