Wybudowany za niemal milion złotych nowy plac zabaw w mławskim parku w zamyśle ma służyć aktywności zarówno młodszych jak i starszych dzieci, ale też dorosłym. Plac otwarty oficjalnie w ubiegły piątek , przez cały weekend jest pełen dzieci. Ładna pogoda i wolny czas sprzyjają aktywności na świeżym powietrzu pod okiem rodziców, a któż lepiej od nich wie, czy dzieci bawią się dobrze i bezpiecznie. Czuwając nad zabawą swoich pociech już zaobserwowali pewne mankamenty.
Najwięcej uwag dotyczy żwirowego podłoża, jakim jest wysypana część placu przeznaczona dla najmłodszych. Utrudnia wjechanie na nią wózkiem, sypie się do butów i przenosi się na dalszą część placu.
– Mam małe dziecko 4-letnie oraz starsze 9-letnie. Podczas gdy starsze wspinało się po linach, młodsze dziecko i ja brodziliśmy w jakimś żwirze. Co chwila trzeba dzieciom wysypywać ten żwir z butów. Myślałam, że taki żwir sypie się kotom, ale dzieciom? Nie wiem, czy ktoś przemyślał sprawę. Moim zdaniem nie powinno tam być w ogóle takiej nawierzchni. Nie wspomnę już o kwestii praktycznej. Żwir rozsypuje się na boki, gdzie znajduje się tartan. Proszę zobaczyć, jak wyglądają zabawki po pierwszych dniach użytkowania? Co będzie za tydzień, miesiąc? – pisze do redakcji jedna z mam.

– W części dla mniejszych dzieci usypano żwir który moim zdaniem nie jest zbyt bezpieczny dla kilkuletnich pociech. Niech któreś upadnie albo się pośliźnie. Sama widziałam jak dzieci sypały tym żwirem w inne maluchy. No kto to wymyślił? Kto zaprojektował? Rodzice z wózkami w tym żwirze utykają. Moje dzieci po powrocie z placu miały buty pełne żwiru, nie mówiąc o tym, jak wyglądały ich ubrania. Ja nie jestem z tych, co lubią jak dzieci są ciągle czyste, ale nawet to przesada! I uważam jeszcze, ze dla dzieci małych oprócz piaskownicy i dwóch bujaków, to tam nie zaprojektowano nic nowego – pisze inna.
Kolejną kwestią podnoszoną w głosach przez rodziców jest bezpieczeństwo.
– Na placu zainstalowano jakąś klatkę. Myślałam, że to trampolina (na własne uszy słyszałam jak rodzice śmiali się, że to klatka do KSW). Ale to klatka, w której dzieci grają w piłkę. Zajmuje dużo miejsca, praktycznie na wprost otworu w klatce znajduje się siłownia. Widziałam, jak piłka wypadła przez otwór i uderzyła dziecko, ćwiczące na siłowni. Tego chyba też nikt nie przemyślał – uważa czytelniczka.
Rodzice zwracają też uwagę na ciasnotę i brak bezpiecznego przejścia z bramki wejściowej do dalszych stref . Jedyna droga wiedzie pod linami, na które wspinają się i zeskakują cały czas dzieci.No i na koniec wydawałoby się dość oczywista sprawa – w najbliższym sąsiedztwie placu zabaw nie ma ani jednego toi-toja.
– Nie chodzi o to, że nie podoba mi się ten plac zabaw. Takie inwestycje są potrzebne, ale nie tak i nie za tyle pieniędzy (podobno ta inwestycja kosztowała milion złotych). Moim zdaniem, ten plac można było lepiej zaprojektować i nawet poczekać z nim do wiosny, byle tylko zrobić to porządnie – uważa czytelniczka i trudno się z nią nie zgodzić.
JK
Burmistrz na wszystkich swoich profilach na Facebooku blokuje wszystkich, którzy zadają niewygodne pytania, albo ośmielają się go krytykować – traci panowanie, a może i coś więcej.
Oj, jeszcze dwie doby i poznamy wstępne wyniki – oby się sprawdziły przepowiednie i oby opuścił cichaczem Mławę ten celebryta.
Prawda go nokautuje.
Zastanawialiście się kiedyś, którego kandydata kampania jest najdroższa? najbogatsza?najbardziej efektowna?
Moim zdaniem najdroższą kampanią jest kampania kandydata bezpartyjnego pana Kowalewskiego. Tej kampanii nie przebije ani kampania Burchackiego, którą finansuje PSL, ani kampania Kiełbińkiego z PIS, a wydawałoby się, że kampania PIS powinna być najbardziej efektowna, bo PIS ma chyba najwięcej kasy na kampanie wyborcze, a tu wielkie zaskoczenie: kandydat bezpartyjny, a kampania na miarę Warszawy. Ciekawa kto finansuje te kampanie, miała być czysta i przejrzysta, ale jak do tej pory nie jest taka. Na stronie razemdlamlawy.pl z finansów raczej prawie nic nie znajdziemy.
???…
Ja tylko zwróciłam uwagę, że większość banerów burmistrza wisi na „mławskich biznesach”, gdzie biznes się kręci, tam baner.. Ot taka ciekawostka.
Burmistrz jest na usługach biznesu, bogaci w Mławie mogą wszystko, maja lepsze ulice, mogą wszystko załatwic w Mławie.Ale ktoś musiał sypnac za taka kampanie, filmiki, banery plakaty.
Trzeba firmy bardziej zachęcać do wzięcia udziału w przetargach bo większość firm myśli że to i tak jest ustawione i nie mają szans. Trzeba zmienić nastawienie firm i każdy powinien mieć równe szanse.
A nie jest?????
to zachęcaj i zmieniaj
Co się dziwić, z list Kowalewskiego na radną startuje Pani która prowadzi firmę budowlaną, która wygywa przetargi ogłaszane przez ratusz. Takie dobre relacje mogą co najmniej dziwić.