Windą do nieba, ale nie zawsze
— 14/09/2018
Tak łagodnie to nazwijmy – PKP nie ma szczęścia do zainstalowanych w Mławie wind. Na wołowej skórze by już nie spisał, ile razy te urządzenia się tu psuły, w bądź co bądź niedługiej jeszcze historii użytkowania. I nadal nie jest lepiej.
– Mam prośbę byście Państwo zainteresowali się windą przy przejściu podziemny na Wólce. Nieczynna jest od tygodnia, a w sumie jeden dzień czynna drugi już nie i tak notorycznie. Winda znajduje się od strony rynku ,ale żadnej wiadomości od strony PKP nie ma . Wchodzisz z wózkiem bliźniaczym, przechodzisz podziemie, a tu niespodzianka! Musisz wracać i tak czasami sytuacja zmienia się w ciągu godziny – pisze jedna z czytelniczek.
To kolejny sygnał o awaryjności tych urządzeń. Psują się one na zmianę. Raz na wiadukcie przy przystanku Mława Miasto, raz przy dworcu na Wólce. Bywa, że nie działają w ogóle, czasem ktoś pozostaje uwięziony i muszą wtedy interweniować strażacy. Gdy nie działają, to rzeczywiście duże utrudnienie dla osób niepełnosprawnych, starszych, czy rodziców z wózkiem.
A przecież żyjemy w XXI wieku i takie rozwiązanie techniczne powinno działać bez zarzutu. Już starożytni Rzymianie stosowali urządzenia działające na zasadzie dźwigu. Pierwszy dźwig osobowy z urządzeniem chwytającym kabinę do prowadnic w przypadku zerwania liny wynalazł Elisha Otis pochodzący z Nowego Jorku w roku 1853. Jak widać od tego czasu upłynęło już sporo wody nie tylko w Seraczu. Dołączamy więc do ostatniego apelu mieszkanki kierowanego do PKP. Zróbcie coś z tym, żeby wreszcie to działało!
red.
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski
[TUTAJ]
‚Jak wróble będą miały po 5 kg.I kasa się skończy.TO WYTRZEŻWIEJE.’
a Pani z kiosku kiedy wytrzezwieje.?
PAn Burchadzki co tam Ciechanów nie strarcza? a jak w Mazowieckeij Jednostce, która dotacje unijne przyznawała, pracował to jak pomagał Mławie? nijak
dopiero teraz sobie przypomniał ze tu mieszka. Tyle ma klasy i troski o Mławę ile mierzy
A Pan burmistrz nie ma nawet tyle klasy i troski o Mławę i mieszkańców Mławy co Pan Burchacki mierzy.
Publicznie mówić do głośników, o ludziach wyrażających swoje niezadowolenie „ci tam” to haniebne, tak odzywać się o mieszkańcach, o ludziach.
Publicznie w Telewizji Mazury ściemniać (czytaj: kłamać), że w ubiegłym roku było 20 mln nadwyżki budżetowej, to trzeba mieć tupet niczym ta baba z Radomia.
Publicznie twierdzić, że Mława jest bogatym miastem i nie próbować starać się o fundusze zewnętrzne to szczyt arogancji – wielki pan, który wydaje pieniądze mieszkańców szerokim gestem, chyba po to żeby Mławę puścić z torbami.
Gdzie tu klasa? honor? gospodarność? uczciwość?
mamama to nie do p. Burchackiego należało przyznawanie dotacji dla Mławy !z resztą żeby dostać dotację trzeba najpierw złożyć jakikolwiek papier czytaj projekt!dlaczego tylko mława z tej formy finansowania nie korzysta?wszyscy w około wyciągają pieniądze z unii na wszystko! wystarczy tylko mądrze napisać wniosek! Strzegowo Żuromin Działdowo i Ciechanow oraz wiele innych nawet małych miejscowości pisze i dostają!A Mlawa nie pisze i nie dostaje!proste i logiczne!!!
Więc rozumiem, że na tą ulicę co ją w piątek otwierali, czy na tą budowaną w mieście kanalizację to ty dałeś nie UE?
Och, jakież wnioski od razu wyciągasz.
Policz ile środków przez 3 kadencje UM Mława uzyskało z funduszy zewnętrznych a ile UM Ciechanów przez jedną kadencję, ciekawe jaki ci wyjdzie wynik, kto więcej.
Mnie wychodzi, że Ciechanów uzyskał znacznie więcej niż Mława i to nie to, że Kosiński ze Struzikiem po tej samej linii partyjnej, nie.
Mława w ogóle nie składała wniosków o pozyskanie, bo po co.
a ja mówię nie dla partyjnych kolesi z PSL, już po tamtych wyborach jak komus z ichnych nie poszło to spoza naszego powiatu pościągali na dyrektorów do starostwa.I co to było po by Mławianom zrobić dobrze? Nie, kolesiom trzeba pomóc. Teraz też jak Burchadzki wygra to stołeczki będzie szykować dla tych pslowców co pospadają. Mówię temu wyraźne NIE
A ja mówię wyraźnie NIE dla Kowalewskiego
i nie mam zamiaru tego tłumaczyć, bo tyle razy się na ten temat wypowiadałem, że już wystarczy.
12 lat jego szarogęszenia się w Mławie wystarczy. STOP!
Dla mnie obecny burmistrz jest czytelny, wiem że nic głupiego nie zrobi, że jak może pomoże. Reszta to populiści. Nagle pojawił się pan z PSL, nikt go nie znał, niczym się nie wyróżnił, choć jak się okazuje jest w zarządzie powiatu -szok, nawet nie społecznik, pan Nauczyciel, jakiś taki spokojny, powolny, bez wyrazu, hasła zupełnie bez treści. Szkoda jednak , że PiS pola nie wystawił. miałby szansę powalczyć. a tak wolę Kowalewskiego- za komunikację chodniki, place zabaw, mieszkanie komunalne itd.