Cukrzyca to plaga XXI wieku
— 01/06/2022Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Wraz ze zmianą przepisów prawa budowlanego oraz nowelizacją ustawy o charakterystyce energetycznej budynków, na polskim rynku nieruchomości zapanowało spore zamieszanie. Zmiany, które weszły w życie, nałożyły na wielu właścicieli domów i mieszkań zupełnie nowe obowiązki, z których najważniejszym jest posiadanie tak zwanego paszportu energetycznego. Wielu inwestorów i osób prywatnych nadal jednak bagatelizuje ten temat, uznając go za kolejny, martwy przepis urzędniczy. Niestety, ignorowanie prawa w tym zakresie może okazać się niezwykle kosztowne. Ustawodawca przewidział bardzo konkretne kary za brak świadectwa energetycznego. Kto może zostać ukarany, w jakich sytuacjach i jakich kwot można się spodziewać? Przyjrzyjmy się szczegółowo aktualnym regulacjom prawnym.
Zanim przejdziemy do samych kwot i sankcji, warto precyzyjnie określić, kto w ogóle znajduje się na celowniku ustawodawcy. Wbrew panice, która wybuchła w internecie po ogłoszeniu zmian, nie każdy obywatel posiadający akt własności musi natychmiast wyrabiać ten dokument. Jeśli mieszkasz w swoim domu lub mieszkaniu i nie planujesz w najbliższym czasie żadnych zmian własnościowych, jesteś bezpieczny.
Kary za brak świadectwa energetycznego grożą Ci w trzech ściśle określonych sytuacjach. Po pierwsze, gdy sprzedajesz nieruchomość (zarówno na rynku wtórnym, jak i pierwotnym). Po drugie, gdy wynajmujesz mieszkanie, dom lub lokal użytkowy nowemu najemcy (dotyczy to również najmu okazjonalnego czy instytucjonalnego). Po trzecie, gdy jako inwestor kończysz budowę nowego obiektu i składasz do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego wniosek o pozwolenie na użytkowanie lub zawiadomienie o zakończeniu budowy. W tych trzech przypadkach dokument ten staje się bezwzględnie wymagany przez prawo.
Ustawodawca nie pozostawił w tej kwestii żadnych złudzeń. Zgodnie z obowiązującymi przepisami ustawy, osoba, która nie przekaże kupującemu lub najemcy ważnego świadectwa charakterystyki energetycznej, podlega karze grzywny. Przepisy mówią jasno, że grzywna ta może wynieść nawet do 5000 złotych.
Warto zaznaczyć, że kara ta nie jest nakładana z urzędu w postaci zwykłego mandatu drogowego. Procedura opiera się na kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia. Oznacza to, że sprawa może ostatecznie trafić do sądu, który oceni stopień szkodliwości czynu i wymierzy ostateczną wysokość grzywny. Co więcej, kara za brak certyfikatu może zostać nałożona wielokrotnie. Jeśli raz zapłacisz grzywnę za nieprzekazanie dokumentu, a następnie podpiszesz kolejną umowę najmu z nowym lokatorem i ponownie zignorujesz ten obowiązek, narażasz się na kolejną dotkliwą sankcję finansową.
Wielu właścicieli zastanawia się, kto tak naprawdę sprawdzi, czy posiadają oni wymagany certyfikat. W przypadku sprzedaży nieruchomości, pierwszą i najważniejszą barierą jest notariusz. Podczas podpisywania aktu notarialnego przenoszącego własność, notariusz ma obowiązek zażądać od sprzedającego świadectwa energetycznego i odnotować ten fakt w akcie. Jeśli sprzedający go nie posiada, notariusz nie może wprawdzie zablokować samej transakcji (chyba że strony tak postanowią), ale ma bezwzględny obowiązek pouczyć sprzedawcę o grożącej mu karze grzywny do 5000 zł, co również zostaje na trwale zaprotokołowane w dokumentach państwowych.
W przypadku wynajmu nieruchomości sytuacja wygląda nieco inaczej, ponieważ umowy te rzadko zawierane są w formie aktu notarialnego. Tutaj głównym weryfikatorem jest sam najemca. Jeśli po podpisaniu umowy i wprowadzeniu się do lokalu lokator zorientuje się, że nie otrzymał kopii świadectwa (do czego miał pełne prawo), może ten fakt zgłosić do odpowiednich organów. W dobie rosnącej świadomości najemców i wysokich kosztów ogrzewania, brak transparentności w kwestii rachunków za energię coraz częściej staje się powodem poważnych konfliktów na linii właściciel-lokator. Z kolei w przypadku nowych domów, brak świadectwa zostanie natychmiast wyłapany przez nadzór budowlany, co automatycznie zablokuje procedurę legalnego oddania budynku do użytkowania.
Strach przed karami za brak świadectwa energetycznego sprawił, że w sieci zaroiło się od ofert „błyskawicznych certyfikatów za kilkadziesiąt złotych”. Wiele zautomatyzowanych firm oferuje wygenerowanie dokumentu w 15 minut na podstawie prostej ankiety, w której właściciel sam zgaduje parametry budynku. Korzystanie z takich rozwiązań to pułapka, która może kosztować znacznie więcej niż początkowe 5000 złotych.
Ustawa przewiduje również surowe konsekwencje dla osób, które zlecają lub posługują się dokumentem poświadczającym nieprawdę. Świadectwo energetyczne musi opierać się na fachowych, inżynieryjnych obliczeniach wskaźników zapotrzebowania na energię nieodnawialną pierwotną (EP) oraz energię końcową (EK). Zmyślone dane wpisane w tani certyfikat internetowy mogą zostać łatwo podważone w toku kontroli. Jeśli kupujący udowodni, że rzeczywiste koszty ogrzewania drastycznie różnią się od tych zadeklarowanych w fałszywym świadectwie, może wytoczyć proces cywilny o obniżenie ceny nieruchomości z tytułu wad fizycznych lub prawnych. Oprócz tego, osoba wystawiająca fałszywy dokument bez odpowiednich uprawnień naraża się na utratę licencji oraz odpowiedzialność karną.
Uniknięcie grzywny jest bardzo proste – wystarczy z odpowiednim wyprzedzeniem zlecić sporządzenie dokumentu wykwalifikowanemu i licencjonowanemu specjaliście. Ceny za profesjonalne usługi audytorskie dla mieszkań w blokach czy domów jednorodzinnych wahają się w granicach od kilkuset do około tysiąca złotych, co i tak stanowi zaledwie ułamek potencjalnej kary. Zlecając to zadanie rzetelnym fachowcom, zyskujesz absolutną pewność, że dokument zostanie wpisany do centralnego rejestru Ministerstwa Rozwoju i Technologii, a jego unikalny numer będzie natychmiast możliwy do weryfikacji przez notariusza czy urzędnika nadzoru budowlanego.
Szukając kompetentnego wykonawcy w dużych aglomeracjach, warto wybierać firmy, które stawiają na pełną transparentność i inżynierskie podejście do każdego audytu. Jeśli interesuje Cię stolica i jej aglomeracja, profesjonalny i merytoryczny audyt, po którym nie musisz obawiać się absolutnie żadnych sankcji urzędowych, możesz wygodnie zamówić chociażby przez stronę: https://swiadectwa365.pl/swiadectwo-energetyczne-warszawa. Certyfikowani inżynierowie dokładnie i wnikliwie przeanalizują dokumentację techniczną Twojego lokalu, sprawność zastosowanych źródeł ciepła oraz izolacyjność poszczególnych przegród budowlanych, dostarczając Ci dokument o pełnej, niepodważalnej mocy prawnej.
Biorąc pod uwagę rygorystyczne przepisy, kary za brak świadectwa energetycznego są na tyle wysokie i dotkliwe, że ignorowanie tego obowiązku jest po prostu skrajnie nieodpowiedzialne i całkowicie nieopłacalne z punktu widzenia domowego budżetu. Wydatek na poziomie kilkuset złotych raz na okrągłe dziesięć lat (ponieważ tak długo z reguły zachowuje ważność prawidłowo sporządzone świadectwo, o ile w międzyczasie nie przeprowadzisz głębokiej termomodernizacji) to naprawdę znikomy koszt w zestawieniu z widmem postępowania o wykroczenie i karą grzywny sięgającą 5000 złotych. Transparentność parametrów lokalu, szacunek do prawa oraz własny spokój ducha podczas przeprowadzania stresujących transakcji na rynku nieruchomości są bezcennymi wartościami, dla których zdecydowanie warto współpracować wyłącznie z doświadczonymi i wpisanymi do ministerialnych rejestrów audytorami.
artykuł sponsorowany
Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Mława nie była miastem, które licznie odwiedzały znane osobistości: politycy, wybitni wodzowie, czy królowie. W 1646 r. jeden dzień przebywała…
Wśród wielkich zbrojnych konfliktów na świecie mamy również mniejsze konflikty wewnętrzne. Toczona od niepamiętnych czasów wojna polsko-polska wciąż ma się…
Redakcja portalu Codziennik Mławski zastrzega sobie wszelkie prawa do publikowanych treści. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości portalu informacyjnego //codziennikmlawski.pl wyłącznie do niekomercyjnego użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie lub sprzedaż zawartości portalu Codziennik Mławski są zabronione bez uprzedniej pisemnej zgody redakcji i stanowią naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji i będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
