Czy tej zimy będzie lodowisko w Mławie – takie pytanie stawiało sobie i innym wielu mieszkańców. I nie chodziło im przy tym wcale o lodowisko na drogach. Takie pytanie zadała też nasza redakcja burmistrzowi Piotrowi Jankowskiemu. 8 grudnia redakcja otrzymała odpowiedź:
„W sprawie uruchomienia lodowiska w Mławie, trwają rozmowy z operatorem firmą ,,Lodowiska Sp. z o.o.” z siedzibą w Bielsku-Białej, która przez dwa poprzednie sezony odpowiadała za organizację oraz funkcjonowanie tej atrakcji. Z informacji uzyskanej od operatora lodowiska wynika, że firma złożyła wymagane dokumenty m.in. do Starostwa Powiatowego w Mławie, niezbędne do uruchomienia lodowiska. Jesteśmy w stałym kontakcie z firmą. Monitorujemy sprawę i liczymy na pozytywne rozstrzygnięcie” – wyjaśniał ratusz.
Jak się okazało, w dniu 4 grudnia 2025 firma „Lodowiska Sp. z.o.o. złożyła do Starosty Mławskiego zgłoszenie budowy PB-2 na realizację zadania „Tymczasowy obiekt rekreacyjno-sportowy hala namiotowa oraz obiekt modułowy wraz zagospodarowaniem terenu i infrastrukturą techniczną” W dniu 19 grudnia 2025 organ (starosta) wniósł sprzeciw do zgłoszenia, ze względu na to, że zgłoszenie dotyczy budowy tymczasowego obiektu budowlanego, w miejscu, w którym taki obiekt istnieje. Oznacza to, że hala namiotowa, użytkowana w ubiegłym roku nie została po 180 dniach użytkowania rozebrana, choć termin rozbiórki minął 21 kwietnia 2025 r.
Inwestor od decyzji starosty się nie odwołał i rozpoczął rozbiórkę obiektu. Nie oznacza to jednak, że lodowiska nie będzie, gdyż burmistrz ogłosił, że we wtorek 13 stycznia 2026 r. o godz. 12:00 zostanie udostępnione lodowisko w Mławie, które jednak będzie działało w nowej formule – jako obiekt otwarty.
Jak podkreślił burmistrz Jankowski, lodowisko w otwartej formule będzie miało tą samą funkcjonalność, co w minionych sezonach zimowych. Burmistrz podjął też decyzję o udostępnieniu obiektu bezpłatnie dzieciom (osobom przed ukończeniem 18. roku życia) mieszkającym w Mławie – wystarczy tylko, że przy wejściu na obiekt okażą dokument tożsamości poświadczający wiek i miejsce zamieszkania. Pozostałe osoby mogą korzystać z lodowiska zgodnie z dostępnym na miejscu cennikiem. – Zapraszam wszystkich chętnych do korzystania i życzę dobrej, bezpiecznej zabawy – zachęca burmistrz Piotr Jankowski.
Jakie funkcjonalności będzie miało lodowisko odkryte na razie nie wiadomo. Wiadomo jednak, jakie miało w ubiegłym sezonie. Było to 600 metrów kwadratowych osłoniętej od wiatru i opadów tafli. Łyżwiarzom towarzyszyła muzyka i kolorowe światła. Korzystający z tej zimowej rozrywki mieli do dyspozycji ogrzewane szatnie oraz automaty z gorącą kawą, herbatą i przekąskami.
Zasadnym więc pozostaje pytanie, kto się na mławskim lodowisku „pośliznął”? Czy odpowiedzialność leży po stronie bielskiej spółki, miasta czy może starostwa, które zakwestionowało złożone zgłoszenie? Fakt pozostaje faktem: lodowisko, które było obiektem krytym, stało się odkrytym.
red.
Cóż, lepszy rydz, niż nic, ale jak pokazują doświadczenia z poprzednich lat, zadaszenie lodowiska sprzyja utrzymaniu ujemnej temperatury,i chroni przed opadami i kaprysami pogody. Cóż, tyle lat nie było tu lodowiska,raptem od dwóch sezonów.Pozostaje się cieszyć tym , co będzie.
Lodowisko otwarte nie będzie miało tej samej funkcjonalności, co lodowisko zadaszone, proszę Jaśnie Pana Burmistrza. Szanowny Pan raczy zauważyć, że obiekt pozbawiony dachu jest narażony na oddziaływanie warunków atmosferycznych, takich jak deszcz, śnieg, wiatr, grad itd. W niesprzyjających warunkach, będzie po prostu puste. Do tego drogi Panie jest nieco droższe w utrzymaniu, bo lód topnieje na nim szybciej, kiedy tylko robi się cieplej. To Pana jednak nie interesuje, bo to My płacimy.
Lodowisko powinno być zlikwidowane bo generuje duże koszty. Natomiast nie mam nic przeciwko temu żeby utworzono prywatne lodowisko.
Tego pana o którym piszesz, o tym problemie to nie interesuje, bo po prostu nie wie jak się do tego zabrać!!
A po co te lodowisko. Za kilka dni odwilż i po przymrozkach z nie wywiezionego śniegu będzie lodowisko w całym mieście.
Po za tym to zbędny koszt. Ilu ludzi korzysta z czegoś takiego, bezsens. Lepiej za to postawić ogrzewany kontener przy peronie Mława Miasto w kierunku Warszawy.
Kalesony sobie załóż jak ci zimno, bedzie taniej.
No i gów.noburza rozpętana 😀
Hala nie została rozebrana rozebrana i stała caly czas. Czy to oznacza ze to jest samowola budowlana? Jesli zostawiono cześć budynku a w tym przypadku tafle lodowiska to dalej ten sam budynek i ta sama samowola budowlana wiec czy to jest bezpieczne? Odebrał to ktos? A jeśli sie komuś cos stanie to kto jest odpowiedzialny? Wchodzi do akcji prokuratura? Gdzie nadzor budowlany? Dużo pytań i malo odpowiedzi w artykule.
Skoro lodowisko stało na terenie MOSiR, to pojawia się podstawowe pytanie: co w tym czasie robił dyrektor MOSiR-u, skoro na zarządzanym przez niego terenie bezumownie lub bezprawnie funkcjonował duży obiekt? Przez długi czas nikt się tym nie interesował. Działania podjęto dopiero po szumie w internecie i reakcjach mieszkańców. To raczej nie tak powinien wyglądać nadzór nad miejskim majątkiem.
Pytanie do starosty rac,ej, no to starostwo wydaje pozwolenie i starostwo winno egzekwować warunki pozwolenia. UM mógł nawet nie znać tych warunków.
W starostwie ciemniaki pracują.
Nie w tym przypadku. Proszę sobie wyobrazić MLM, że posiadasz działkę i budynek na niej stojący i zanosisz plan do Starostwa, że w miejscu budynku będzie nowy budynek, bez konieczności rozebrania starego:) Raczej, że będzie budynek na budynku i to taki sam. To inwestor i właściciel terenu w tym przypadku rozbawili Nas do rozruchu. Nas-urzędników Starostwa. Przecieraliśmy oczy ze zdziwienia i łez. Dalej jedna koleżanka, która odbierała projekt, leży pod biurkiem i zanosi się od śmiechu
W starostwie pracują ludzie działający w ramach prawa i procedur. Paradoks polega na tym, że gdyby doszło do wypadku lub tragedii, natychmiast pojawiłyby się pytania „kto dopuścił” i „kto nie dopilnował”.
Są bardzo niechlujni w tym co robią. Przysyłają interesantom pisma z błędami w nazwiskach. Taki to ich profesjonalizm.
Starostwo wydaje pozwolenie. To się zgadza. Sprawdza projekt, plany i wydaje takie i tu się kończy jego odpowiedzialność. Oni zajmują się tylko papierologią. Potem jest inwestor, właściciel działki i nadzór budowlany. To oni odpowiadają za resztę. Jeżeli ktoś zgłasza nowy projekt, tak jak w tym przypadku, z planem działki i projektuje budynek w miejscu, w którym już taki stoi, to nie może być innej decyzji niż odmowna. To nie Starostwo jest od tego. Wygląda na to, że tymczasowa budowla stała sobie bez prawa aby tam stała na działce MOSiR, czyli UM:). ALE HITEM JEST SAMO ZGŁOSZENIE!!!!. To tylko w Mławie
Odpowiadam na pytanie Dyrektor Kuligowski w tym czasie prowadził trening Mławianki
Ten dyrektor to jest z układu — rekomendowany na dyrektora przez Karpińskiego — obydwaj snują się po terenie — raczej powinni być stróżami tego obiektu, a nie osobami zarządzającymi !!!
Toć lata dla Owsika
I bardzo dobrze że makabryła znikła.
Tak. Dyzma wniosek do premii i odznaczenia. Mławianin roku.
Poprzedni Burmistrz zostawił kolejne zgniłe jajo czy się mylę?? Miłego
Raczej obecny jest nieudolny i nie potrafi nic załatwić bez szumu medialnego.
Napisałeś dosłownie, nie nie mylisz się ani na jotę !!!– przecież obecny Burmistrz to uczeń poprzedniego Burmistrza Kowalewskiego bo u niego zdobywał swoje doświadczenie i powiela błędy Kowalewskiego — wychodzi na to że nie daleko pada jabłko od jabłoni !!!– można napisać widziały gały co brały !! — po prosu wpadliśmy z deszczu pod rynnę !!!