W Mławie trwa letnia metamorfoza terenów zielonych. Miasto przygotowuje się na sezon pełen kolorów i kwiatowych kompozycji – dotychczasowe bratki, których okres kwitnienia już się zakończył, zostały zastąpione nowymi roślinami, które będą zdobiły miejską przestrzeń przez całe lato.
W ramach zaplanowanych działań na terenach miejskich pojawi się ponad 44 tysiące kwiatów, z czego znaczna część została już posadzona. Nowe nasadzenia można podziwiać m.in. w parku miejskim, na zieleni przy ul. Stary Rynek oraz wzdłuż ul. Żwirki.
Najwięcej, bo aż 37 380 roślin, pojawiło się w parku miejskim, gdzie dominują odmiany begonii stale kwitnącej (Begonia semperflorens) w odcieniach bieli, czerwieni i różu. Uzupełnieniem kompozycji są również Begonia Dragon (begonia smocza), aksamitki wyniosłe (Tagetes erecta) o intensywnie żółtych kwiatach oraz niecierpki Sunpatiens (Impatiens Sunpatiens) w mieszance kolorów.
Na zieleńcu przy ul. Stary Rynek, o powierzchni 304 m², posadzono ponad 6 tysięcy kwiatów, w tym:
Ageratum (żeniszek meksykański) – niebieski,
Canna indica (paciorecznik indyjski) – czerwony,
Coleus blumei (koleus Blumego),
Pelargonium zonale (pelargonia pasiastolistna),
Lobularia maritima (smagliczka nadmorska) – w odmianach białej i fioletowej,
Salvia splendens (szałwia błyszcząca),
Dahlia (dalia),
Begonia Big oraz Begonia tuberhybrida (begonia bulwiasta),
a także niewielkie ilości Ipomea (wilec ziemniaczany).
Dodatkowo, przy ul. Żwirki, na powierzchni 9 m², przygotowano rabaty złożone z blisko 1000 roślin, również z przewagą begonii w różnych kolorach i odmianach.
Letnie nasadzenia nie tylko nadają Mławie barwny, estetyczny charakter – mają również znaczenie praktyczne. Rośliny wpływają korzystnie na mikroklimat miasta, poprawiają jakość powietrza oraz tworzą przyjazne przestrzenie do wypoczynku dla mieszkańców i odwiedzających. Gatunki zostały dobrane tak, aby cieszyły oko przez całe lato i dobrze radziły sobie w warunkach miejskich.
źródło: UMM
Mława, to nie tylko rynek panie burmistrzu. proszę się przejść na spacer po mławskich ulicach – brud, smród, zielsko, śmieci!!!!! nowe chodniki zarastają trawą!!!! to nowa technologia, utwardzenie i ekologia??? kto to wszystko pilnuje, ktoś to sprawdza??????
na co te donice przy urzędzie???? 12 tys???? szok!!!! ale to nie pana pieniądze!!!!
i proszę się nauczyć kultury, byłem na sesji rady miasta – pan jest cham, bufon i nie szanuje pan radnych z opozycji, a co za tym idzie, nie szanuje pan mieszkańców – bo to nasi przedstawiciele – pycha kroczy przed upadkiem – pierwsza i ostatnia kadencja!!!!!!!
kamyczek też do spółdzielni zawkrze-brać sie do roboty, bo brud i zielsko na chodnikach, ŚMIECI!!!!!!
Jankowski denerwował się na sesji, bo obrady się przedłużały a obiad w Ambasadorze czekał i wódka robiła się już ciepła a pić się chciało. Dramat !!! Won z ratusza !!!
Jankowski się zapowietrzył
albo byl zaskoczony
Proszę o podanie informacji ile to wszystko kosztuje.
To też fakt. Można przecież zrobić nasadzenia z roślin wieloletnich. Wystarczy tylko odpowiedni projektant i zaproponuje piękne ogrody z roślin wieloletnich z dużo mniejszymi nasadzeniami roślin jednorocznych. I dajmy w końcu spokój z tymi begoniami, które najlepiej służą gołębiom, ktore bardzo chętnie je zjadają.
Czy miasto Mława w końcu zacznie być miastem przyjaznym dla pszczół I skończy z nasadzeniami takich kwiatów jak np. begonie?
W dzisiejszych czasach kwiaty na rabatach, szczególnie tych publicznych winny spełniać rolę pożyteczną, a nie tylko cieszyć oko kolorami.
Nie będzie pszczół – nie będzie ludzi. Dbajmy o naszych małych sprzymierzeńców.
Ponadto:
Rynek i park to nie wszystko. Jak patrzę na porządki w Mławie to mi sie wydaje, że dla naszego UM miasto to jednak tylko Stary Rynek i park. Przy dworcu Mława Miasto zielsko przerosło nasadzenia, przy al.Św. Wojciecha też nie jest najlepiej, no ale to miejsca bardzo odległe od ratusza – tego z okien ratusza nie widać. Pasy zieleni przy ulicach zarówno tych miejskich jak i powiatowych w stanie opłakanym – bardzo zaniedbane. Trzech burmistrzów, radni… a gospodarza w mieście brak, dba się tylko o środek pokoju, a pod ścianami i pod dywanem syf.