Plac zabaw, ale dla kogo?
— 14/09/2020
Opisana poniżej przez czytelniczkę sytuacja niestety nie należy do rzadkości. Butelki po piwie, „małpki” czy inne pokonsumpcyjne opakowania znaleźć w wielu miejscach, zgoła ku temu nie przeznaczonych. Plac zabaw dla dzieci jest jednak szczególnym przypadkiem. Gdzie jak gdzie, ale właśnie tam, powinno być przede wszystkim bezpiecznie, ale i schludnie. A jak jest?
– Piszę do Państwa z prośbą o interwencję w sprawie placu zabaw w Strzegowie na ulicy Sportowej. Widok jest wstrząsający, ale niestety nie jednorazowy. Ciągle na tym „placu zabaw” leżą rozrzucone butelki po piwie, wódce. Zabawki są zdewastowane, jak widać na zdjęciu – ławka wyrwana… Jestem bardzo zaniepokojona ponieważ miejsce to zagraża bezpieczeństwu i życiu dzieci. Szkła i ostre elementy… Mam nadzieję, że ktoś w końcu zajmie się tą sprawą – zgłasza problem jedna z czytelniczek.
Trudno się z jej uwagami nie zgodzić. Apel o zajęcie się sprawą warto jednak rozszerzyć do nas wszystkich. Nie wystarczy bowiem samo posprzątanie jakiegoś miejsca. Trudniejszą sztuka jest budować świadomość społeczną, żeby tym, którzy tak postępują było najnormalniej wstyd.
red.

Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski
[TUTAJ]
Dla tego kto pierwszy zajmie. Proste.
Wygląd placu zabaw świadczy między innymi o społeczeństwie danej okolicy.
Jeśli plac zabaw znajduje się na terenie ogrodzonym winien być zamykany na noc.
Powinny być tam również częste patrole policji i straży gminnej.
Gmina sobie nie radzi z tym tematem?
Toż to widać ze zdjęć, że jest to miejsce spotkań towarzyskich miejscowego „elementu” – obraz nędzy i rozpaczy.
Jak można dopuścić do takiego stanu.
Ludzie oczu nie mają i nie widzą co się tam dzieje?