Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Zawkrze zarządzenie wspólnotami
Logo

Wygaszenie mandatu radnego w Radzanowie. Liczy się duch, czy litera prawa?


Wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera wykonał kolejny krok zmierzający do wygaszenia mandatu radnego Rady Gminy Radzanów Mirosława Szymańskiego. Wcześniej wezwał radę gminy do stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego i w sytuacji, gdy radni odrzucili taką uchwałę, z mocy prawa wydał zarządzenie zastępcze. Przyczyną tej sytuacji jest „korzystanie” przez radnego prowadzącego własną działalność gospodarczą ze zleceń opłacanych przez jednostki gminne. Zarządzenie  wojewody jest nieprawomocne. Mirosław Szymański odwołał się od niego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Kłopoty radnego Szymańskiego rozpoczęły się na początku tego roku. Wówczas to do wojewody mazowieckiego ktoś napisał donos, w którym „oburzeni mieszkańcy gminy Radzanów” powiadomili wojewodę, że radny wykonuje odpłatnie  prace  zlecone przez gminne jednostki.

W tej sytuacji wojewoda został zobligowany do przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego. Po jego zakończeniu uznał, że radny naruszył art. 24f ustawy o samorządzie gminnym, który brzmi:  „Radni nie mogą prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek  lub wspólnie z innymi osobami z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy, której radny uzyskał mandat, a także zarządzać taką działalnością  lub być przedstawicielem czy pełnomocnikiem w prowadzeniu takiej działalności”.

10 lipca 2017 wojewoda wezwał Radę Gminy Radzanów do podjęcia uchwały stwierdzającej wygaśnięcia mandatu radnego. Radni na sesji w dniu 4 sierpnia 2017 większością głosów taką uchwałę odrzucili. Przeciw niej zagłosowało 12 radnych, dwóch wstrzymało się od głosu, nikt  nie był „za”.  Sam radny wyjaśniał w postępowaniu, że nie pobiera on diety radnego oraz, że nie miał i nie ma zamiaru wykorzystywać funkcji radnego do załatwiania prywatnych spraw.

Takie stanowisko rady spowodowało z kolei, że wojewoda zastąpił radę gminy i wydał zarządzenie zastępcze, wygaszające mandat radnego Szymańskiego.

W treści zarządzenia przywołuje szereg przepisów na które się powołuje.  Są to m.in.  na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 26 kwietnia 2017 roku: „ … radny, który świadczy za wynagrodzeniem usługi na rzecz gminy, nawet poprzez jej jednostkę organizacyjną, nie jest w pełni niezależny od wójta lub kierownika tej jednostki organizacyjnej. Uzasadnia to wykładnię art.24f ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym, polegającą na szerokim rozumieniu użytego w  tym przepisie pojęcia „mienie komunalne gminy” i objęcie nim także środków pieniężnych. Za taką wykładnią przemawia też powołana przez Sąd pierwszej instancji definicja mienia komunalnego  zawarta w art. 43 ustawy o samorządzie gminnym, z której wynika, że nie jest to tylko własność, ale także inne prawa majątkowe. (…)  Korzystanie przez niego (tj. radnego) z mienia komunalnego gminy  przy prowadzonej przez niego działalności gospodarczej polegało na tym, że otrzymywał wynagrodzenie za świadczone  usługi z budżetu gminy”.

Kolejną tezą argumentacji wojewody jest fragmentem wyroku Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Białymstoku z 6 grudnia 2016 roku: „ Ratio legis zakazu wynikającego z art. 24f ust.1  opiera się na założeniu, że należy dążyć do wykluczenia  sytuacji, w której radny, wykonując mandat w gminie, będąc członkiem organu stanowiącego i podejmującego m.in. decyzje dotyczące  zasad zarządu mieniem tej gminy, mógłby wpływać na korzystne dla siebie, bliskich lub innych podmiotów,  w imieniu których działa, rozporządzenie tym mieniem, które pozostaje w jego władaniu, korzystniejsze niż to, jakie mogliby uzyskać inni,  nieposiadający statusu radnego”.

Reasumując – wojewoda ustalił, że radny Szymański jako przedsiębiorca otrzymywał wynagrodzenie z budżetu gminy i znajdował się w uprzywilejowanej sytuacji, co uzasadnia wygaszenie jego mandatu radnego.

Wojewoda jako urząd patrzy na sprawę poprzez pryzmat litery prawa. Ten przypadek z radnym jest jednak dość szczególny.

Mirosław Szymański od początku kadencji 2014 – 2018 nie pobiera diety radnego, przeznacza ją na zadania użyteczne publicznie.Działa społecznie, jest też prezesem Klubu Sportowego Wkra. Jego firma wykonuje rzeczywiście płatne prace na rzecz gminy. Najczęściej były to przewozy uczniów szkół na zawody sportowe. Wtedy bywało zwykle tak, że  niejednokrotnie fundował dzieciom napoje i posiłki. Częstszym  jego klientem był też Zakład Wodociągów i Kanalizacji, który nie posiada z przyczyn ekonomicznych na wyposażeniu koparki.

– Gdy zdarzała się awaria w sieci Mirosław zawsze przysyłał koparkę, odsłaniała rurę. Szybko przywracaliśmy dopływ wody do gospodarstw. Do kogo innego miałbym się zwracać o usługę? Do firmy, powiedzmy, w Mławie?  Dla niej musielibyśmy zapłacić dużo więcej (dojazd). Szymański jest pod ręką – o zleceniach dla radnego mówił Henryk Borkowski, kierownik Zakładu Wodociągów i kanalizacji.

Wszystko to się działo za wiedzą władz gminy (niektóre faktury były opłacane z  jej budżetu).

Mirosław Szymański odwołał się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Uważa, że nie jest tu jakość szczególnie uprzywilejowany. W uzasadnieniu  skargi pisze, „że nie miał zamiaru wykorzystywać funkcji radnego do załatwiania prywatnych spraw”.  Wojewodzie zarzuca naruszenie art. 24f ust. 1 i art. 7 kodeksu postępowania cywilnego  „poprzez brak wszechstronnego wyjaśnienia sprawy i błędne przyjęcie przesłanki wykorzystania mienia komunalnego, co nie miało miejsca w danym stanie faktycznym”.

Radny uważa, że  „wykładnia całościowa art. 24f ust.1 ustawy o samorządzie gminnym prowadzi (…) do wniosku, że o prowadzeniu przez radnego działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy można mówić wtedy, gdy radny korzysta z mienia gminnego na zasadach uprzywilejowanych, wykorzystując swoją pozycję w gminie. Natomiast w przypadkach korzystania przez radnego dla celów prowadzonej przez niego działalności gospodarczej z mienia gminy na zasadzie powszechnej dostępności do tego mienia lub na warunkach powszechnie ustalonych w odniesieniu do danego typu czynności prawnych dla wszystkich mieszkańców gminy, nie dochodzi do naruszenia zakazu z art.24f ust. 1. Wdanym stanie faktycznym protokół z sesji Rady Gminy Radzanów wyraźnie potwierdza, że w realizacji usług przez radnego nie było żadnego uprzywilejowania” – czytamy w skardze złożonej do WSA.

Radny podnosi również że: „Skarżący podkreśla, że wykonując swoje usługi na rzecz Gminy Radzanów nie był wyróżniony z uwagi na pełnioną funkcję. Każdy zainteresowany tą usługą mógł ją wykonywać, mógł się ubiegać o jej realizację. Stawki opłat za usługi ustaliła gmina i nie były one wyższe niż dla innych podmiotów. Faktycznie skarżący  stosował nisze stawki do przewozu uczniów  w usługach transportowych, kupując uczniom jeszcze jedzenie i inne drobiazgi z własnych środków”.

Jak na sprawę spojrzy Wojewódzki Sąd Administracyjny? Na pewno na rozstrzygnięcie trzeba będzie dość długo poczekać.

JK

Pin It
Wydawca portalu codziennikmlawski.pl nie odpowiada za komentarze zamieszczane przez użytkowników. Wszelkie poglądy i treści użytkownicy prezentują w swoim własnym imieniu i na swoją odpowiedzialność. Uwagi do wydawcy prosimy kierować na adres: redakcja@codziennikmlawski.pl

KOMENTARZE

Jeszcze nie ma komentarzy, bądź pierwszy!

avatar
1500
wpDiscuz