Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
kursy koparki koparkoladowarki oskar
Logo

Współcześni lalkarze


fot.: Pixabay

Są naprawdę dobrzy i doskonale wiedzą za jakie sznurki i kiedy pociągnąć, by osiągnąć własne cele. Nawet nie wiesz jak i kiedy stajesz się marionetką w ich rękach. I trzeba naprawdę ogromnej trzeźwości umysłu, aby zatrzymać się w ostatniej chwili przed niekorzystną decyzją.

Często bywa tak, że czar pryska dopiero po fakcie i zdajemy sobie sprawę, co tak naprawdę się stało. Niełatwo wtedy przełamać wstyd i poszukać u  innych pomocy, by spróbować odwrócić podjętą decyzję. Nie w każdym przypadku jest  to zresztą możliwe. Tak manipulują nami firmy patrzące jedynie na zysk, tak manipuluje nami władza mająca na względzie zyski choć nieco innego rodzaju.

Wydawać by się mogło, że widzieliśmy w Mławie już wszystko. Były pokazy kulinarne, którym często towarzyszą znane z telewizyjnego ekranu twarze. Były prezentacje podobno leczniczych, ale na pewno kosmicznie drogich materaców, gdzie magnesem byli znani aktorzy. Były bezpłatne badania połączone z zakupem urządzeń paramedycznych.  Na pewno wśród naszych znajomych znajdziemy ludzi, którzy nabyli drogie garnki, materace czy cudowne urządzenia medyczne. Na pewno dobrze to pamiętają, bo raty spłacają być może do dziś.

W różnych mediach dużo mówiło się i pisało o problemach osób, które namówione na wspomniane wyżej lub inne zakupy, czują się oszukane i ponoszą konsekwencje finansowe podjętej pod presją czasu i namowy  decyzji. I wydawać by się mogło, że nie znajdą się już chętni by uczestniczyć w tego typu działaniach. A jednak dobrym polem do takich działań są problemy ze zdrowiem, które większe lub mniejsze miewa każdy, również mieszkańcy naszego miasta.  Jedna z firm ma jednak na to receptę i w najbliższym czasie można skorzystać z badań układu krążenia (duże litery na ulotce) połączonej z wykładem i częścią handlową (drobnym druczkiem na dole ulotki).

Tym, którzy nigdy nie byli na takich pokazach wszystko wydaję się oczywiste. Jeżeli czegoś nie potrzebuję – to nie kupuję i tyle – twierdzą. Nie doceniają tu roli, przygotowania i elastyczności prowadzących. Ci potrafią błyskawicznie zorientować się, jakiej przynęty użyć, komu ją zarzucić i jak złowić swojego klienta. Siła perswazji  jest tak duża, że wyłącza się zdrowy rozsądek.

Dobrze więc przed takim spotkaniem uświadomić sobie kilka faktów. Po pierwsze – nie ma nic za darmo. To banalne twierdzenie, ale prawdziwe. Firma nie robi tego dla naszej przyjemności, musi więc sięgnąć do naszej kieszeni. W tym celu stosuje różne sztuczki. Często jest tak, że np. badanie jest bezpłatne, ale udział w pokazie obowiązkowy pod rygorem zapłaty za badania. Odrębną kwestią jest przeprowadzanie samego badania. Bo czyż w wynajętej naprędce sali można zainstalować w kilka godzin dobry i skomplikowany sprzęt diagnostyczny? A czy badanie wykonuje naprawdę lekarz? Najczęściej jest więc tak, że badanie jest jedynie pretekstem do realizacji właściwego celu handlowego.

Pokazy w części handlowej to na pewno materiał na prace doktorskie dla osób zajmujących się socjotechniką. Nie sposób tu opisać wszystkich chwytów jakie firmy stosują. Każdy jednak, kto trafi  w tryby takiej maszynki, powinien pamiętać, że jeżeli już umowę podpisuje, to powinien ją dokładnie przeczytać i pytać o kwestie niejasne. Gdy są wątpliwości – nie podpisywać. Gdy jednak już podpisaliśmy i widzimy, że niekorzystnie dla siebie, to jak najszybciej skontaktować się z rzecznikiem praw konsumenta lub prawnikiem.  A co chyba jest najważniejsze, rozmawiać o takich tematach w domu. Może wtedy uda się przekonać naszych seniorów – że nie ma nic za darmo.

ZygZak

Pin It
Wydawca portalu codziennikmlawski.pl nie odpowiada za komentarze zamieszczane przez użytkowników. Wszelkie poglądy i treści użytkownicy prezentują w swoim własnym imieniu i na swoją odpowiedzialność. Uwagi do wydawcy prosimy kierować na adres: redakcja@codziennikmlawski.pl

KOMENTARZE

8 - liczba komentarzy w artykule "Współcześni lalkarze"

avatar
1500
Sortuj:   najnowsze | najstarsze | najwyżej oceniane
Kasia
Gość

Wystarczająco dużo osób naciągają, by interes się kręcił. Wynajęcie sali, opłacenie pracowników, paliwo… to wszystko przecież musi się zwrócić, a jeszcze w kieszeni ma zostać.

MarioB
Gość
Każda prezentacja jest zrobiona pod określoną grupę ludzi, zastosowane metody są tak wybrane, żeby bezpośrednio wpływać na taka grupę, w której zawsze znajdą się osoby które kupią produkt. Stosują metody NLP lub/i manipulację neuropersfazyjną. Byłem na takich spotkaniach chcąc poznać jak widzą to potencjalni klienci, jako że pracując w usługach finansowych przeszedłem takie szkolenia z NLP i neropersfazji bardzo łatwo rozszyfrowałem wszystkie sztuczki do robienia ludziom wody z mózgu. Także idąc na takie spotkanie można być przekonanym, że i tak nam nic nie sprzedadzą to po nim wychodzimy z jakimś gadżetem, który i tak nie jest nam potrzebny, jednak wytworzyli… Czytaj więcej »
yyyyyyyyyy
Gość

trzeba myśleć zanim się coś podpisze lub kupi

kołdra która uzdrawia
Gość

Żerują na naiwnych a często są to osoby starsze które wierzą w dobroć i uczciwość drugiego człowieka… i te prozdrowotne buble. Był taki okres, że do mnie „gary i inne” wydzwaniały po kilka razy w tygodniu z zaproszeniem na pokazy itp. Systematycznie zaczęłam blokować w telefonie te natrętne numery i mam spokój.

Ewa
Gość

Dobrze że poruszyliście ten problem! Moja teściowa chodzi na takie właśnie spotkania, kilka razy „złapała haczyk” kupując gadżet, za który sporo przepłaciła m.in. jakiś masażer za ponad 2000 zł. Rozmowy niestety niewiele nie pomagają :/ bo z takich „pokazów” wraca zachwycona tym co widziała i usłyszała. Ludzie nie dawajcie się nabijać w butelkę!!!

Maro
Gość

Najgorsze, że ci ludzie są przekonani, że kupili coś niebywałego, tymczasem na Allegro tego pełno, tylko dwa, trzy razy taniej 🙁

A.K.
Gość

Wiele lat temu w naszej okolicy urządzono pokaz pościeli z ,,merynosa”. Wynajeta najlepsza restauracja. Przeprowadzona nienaganna prezentacja. Cena wyrywająca z butów. No i presja, że sąsiad kupił a mnie nie stać? Wtedy jeszcze niewiele mówiło się o marketingu. Dobrze, że byli mężczyźni a oni raczej wolą wydawać kasę na inne gadżety. Wysmieli Pana prowadzącego jak w ,,Kogel- Mogel”koło gospodyń wiejskich babcię Wolanska. Ubaw był po pachy.
Współczesny świat wymaga od nas wiedzy na poziomie przynajmniej podstawowym w negocjowaniu umów. Zwykła telekomunikacja a potrafi nabić w butelkę. Przykre, że wykorzystują bezbronnosc starszych ludzi.

yyyyyyyyyy
Gość

bo trzeba trochę pomyśleć zanim się coś kupi potem zostaje juz tylko biadolenie

wpDiscuz