Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Zawkrze zarządzenie wspólnotami
Logo

Czy straż miejska przeprowadza wiewiórki przez leśną ścieżkę?


Fot: nadesłane

Mieszkańcy Mławy najczęściej mają do czynienia ze strażą miejską przy okazji naruszania jakichś przepisów porządkowych, często również przy okazji nieprawidłowego parkowania. Postrzegają ją więc jako służbę opresyjną, dużo rzadziej jako pomocniczą.

Jeden z naszych czytelników opisał swoją „przygodę” ze strażą miejską, w której nieprawidłowe parkowanie było jedynie początkiem historii. Zilustrował ją też zrobionymi w tym dniu zdjęciami.

 – Chciałbym opowiedzieć, jak pracuje nasza straż miejska. Otóż 8 września 2017 zadzwoniłem, aby podjęli interwencję w sprawie źle zaparkowanego auta na ul.Narutowicza. Dodam tylko, że kierowcy aut tam parkujących, mają w głębokim poważaniu przepisy ruchu drogowego. Dyżurny poinformował mnie, iż zaraz wyśle patrol. Niestety nie doczekałem się na interwencję w tej sprawie. Całkiem przypadkowo przejeżdżając Aleją Marszałkowską natknąłem się na patrol straży miejskiej, który przeprowadzał interwencję w lesie polegającą na przeprowadzaniu wiewiórek przez ścieżkę leśną. Zadzwoniłem jeszcze raz do dyżurnego i poinformowałem, że bardzo dziękuję za to iż „podjął” interwencję i poinformowałem, iż jego podwładni odpoczywają w lesie. Po około 20 sekundach patrol z impetem wyjechał z lasu. Poinformowałem dyżurnego, że to nie pierwszy taki przypadek i tym razem poinformuję o zdarzeniu gazetę. Dało się odczuć, że Pan dyżurny pełniący w tym dniu swoje obowiązki nic sobie z tego nie robi. Przesyłam również zdjęcia, aby moje słowa nie wydawały się gołosłowne. Ta  interwencja z wiewiórkami to taki żart z mojej strony. No bo co można tam robić? Zeszyt rozpisywać? A po telefonie od dyżurnego biegiem uciekać? – pisze nasz czytelnik.

O wyjaśnienie sytuacji opisanej przez czytelnika poprosiliśmy urząd miasta. W przesłanej odpowiedzi rzecznik prasowa przedstawia urzędową wersję zdarzenia. Nie neguje w niej jednak prawdziwości nadesłanej relacji, ale też nie odpowiada na pytanie, co patrol straży miejskiej robił w lesie w pobliżu Alei Marszałkowskiej.

 – W piątek 8 września o godzinie 9:32 Straż Miejska otrzymała zgłoszenie w sprawie źle zaparkowanego pojazdu na ul. Narutowicza. Mimo, że patrol SM w tym czasie wspólnie z przedstawicielami Urzędu Miasta Mława oraz Spółki WOD-KAN, przeprowadzał kontrolę posesji przy ul. Brzozowej, interwencję na ul. Narutowicza podjęto o godzinie 9:50 (18 minut po zgłoszeniu). Sygnał od mieszkańca nie został potwierdzony, jednak wystawiono wezwania właścicielom innych źle zaparkowanych pojazdów. Dziękujemy mieszkańcom za przesyłane sygnały – po każdym z nich podejmujemy interwencje. Jednocześnie przypominamy, że zgodnie z obowiązującymi przepisami, na drogach jednokierunkowych (a taką od niedawna jest ul. Narutowicza), można zatrzymywać samochody także bezpośrednio za przejściem dla pieszych. Takie działanie nie jest uznawane za wykroczenie – informuje Magdalena Grzywacz, rzecznik prasowy UMM.

Zamiast komentarza, można by przywołać scenę ze skeczu „Wizyta Putina” Kabaretu Moralnego Niepokoju. Putin na zarzuty, że zestrzelił holenderski samolot nad Ukrainą – odpowiada: „to nie ja!” – na co prezydent Francji z radością – „Ooo! i się wszystko wyjaśniło”

JK

Pin It
Wydawca portalu codziennikmlawski.pl nie odpowiada za komentarze zamieszczane przez użytkowników. Wszelkie poglądy i treści użytkownicy prezentują w swoim własnym imieniu i na swoją odpowiedzialność. Uwagi do wydawcy prosimy kierować na adres: redakcja@codziennikmlawski.pl

KOMENTARZE

20 - liczba komentarzy w artykule "Czy straż miejska przeprowadza wiewiórki przez leśną ścieżkę?"

avatar
1500
Sortuj:   najnowsze | najstarsze | najwyżej oceniane
ramzes
Gość
Tak Pani Rzecznik, za przejściem dla pieszych na drodze jednokierunkowej można zaparkować samochód. Problem w tym że na załączonym zdjęciu jest widoczne auto zaparkowane nie przy a na przejściu. BTW z naszą kochaną strażą miałem nieco inną „przygodę”. Dostałem od nich zawiadomienie o rozprawie w sądzie i podali podstawę prawną na podstawie której miałbym prawo uczestniczyć w tej rozprawie. Szkoda tylko że Komendant (skoro był widoczny jego podpis to mniemam że to on wystawił to zawiadomienie) podał na nim nieaktualne przepisy a Pan dyżurny strażak w arogancki sposób próbował mi wmówić że są aktualne. Dziwnym trafem Sąd Okręgowy przyznał rację… Czytaj więcej »
Anonimowo
Gość

Pewnie miałeś dobrego adwokata albo wydarzenia miały miejsce dawno temu. Normalnie to by odraczali i odraczali powołując kolejnych mądrych.

ramzes
Gość
Wyrok zapadł po 1 rozprawie tego samego dnia. Wymiar kary to śmiech na sali, niemniej jednak dzięki działaniu naszej kochanej straży nie można było spodziewać się innego wyniku. Żenujące było uparte wmawianie przez strażnika że to oni mają rację a nie ja. Nawiązując jednak do artykułu, przypomniała mi się też pewna sytuacja ze strażnikami w roli głównej. Mianowicie jakiś czas temu odwiedzałem grób swoich bliskich na cmentarzu św. Wawrzyńca. Gdy wyrzucałem śmieci do kontenera przy małej furtce zobaczyłem strażników w swoim wozie schowany w krzakach koło furtki. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to że prócz nich nie… Czytaj więcej »
sołtys
Gość

oj jojjoj minusujo i minusujo…………..

Sulejukowa
Gość

Widzę Panie Soltysie, że w tym przypadku to nawet nasze wstawiennictwo nic nie pomoże. Jak topór kata wisi nad głową na nic się zdaje robienie oczu i mruganie rzęsami.

Kacha
Gość

A ja chciałabym bardzo zobaczyć jak straż miejska przeprowadza wiewiórki przez leśną ścieżkę 😎 Pozdr

pieszy
Gość

stanol na pasaach jak krowa

Kryśka
Gość

A ja tak sobie myślę, że samochód zaparkowany na pasach należy do jakieś przedsiębiorcy, obracającego się w kręgach Generalissimusa. I jak zwrócić mu uwagę?

wpDiscuz