Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Pumpjack Party Game Google Play
Logo

Jestem kobietą z jajem


Podczas wykonywanej pracy liczy się wiedza i doświadczenie a nie to, jaką mamy płeć – mówi nasza rozmówczyni pani Ania, która od czterech lat samodzielnie prowadzi żwirownię w Lipowcu Kościelnym.

Jak to się stało, że prowadzi Pani żwirownię?
– To firma rodzinna. Rodzice prowadzili żwirownię przez 28 lat, teraz ja przejąłem firmę.

Jak reagują klienci, gdy widzą Panią za kierownicą ładowarki?
– Zdarza się, że klient przyjeżdża po żwir pierwszy raz, jestem sama  i mówi, że nie będzie mu miał kto załadować. Ja wtedy wsiadam do ładowarki, a klient robi wielkie oczy. Potem uważnie patrzy, co się będzie działo. Zwykle wtedy nic nie mówią, ale widać, że spodziewają się najgorszego. Kiedyś nawet trochę mnie to denerwowało, ale teraz tylko się uśmiecham i robię swoje.

Jak rodzina podchodzi do Pani pracy?
– Mąż mawia, że moje ulubione perfumy to „koko de diesel”. A poważnie mówiąc mąż i dzieci są bardzo dumni z mojej pracy i zawsze mnie wspierają. Z mężem często wspólnie coś naprawiamy.

Czy nie żałuje Pani czasem, że nie wybrała bardziej damskiej profesji?
– Nigdy. Pracą w żwirowni zaraził mnie ojczulek. Prowadzę ładowarkę odkąd mam wystarczająco długie nogi, żeby sięgnąć do pedałów. O sobie mówię że jestem kobietą z jajem.

A co Pani lubi najbardziej w swojej pracy?
– Pociąga mnie bardzo mechanika. Lubię naprawiać coś dużego jak silnik czy skrzynie biegów. Skonstruować jakąś maszynę. Ustawić zakład do produkcji kruszyw. Uwielbiam czytać instrukcje od ciężkiego sprzętu. Gdybym jeszcze raz wybierała kierunek studiów, to byłaby to mechanika i budowa maszyn.

A jak współpracuje się Pani z mężczyznami, bo to jednak oni dominują w tym biznesie?
– Muszę przyznać, że z mężczyznami pracuje mi się bardzo dobrze. Są konkretni i bezpośredni.  Czasem mam wrażenie, że przy kobiecie mężczyźni bardziej chcą się wykazać, zaimponować umiejętnościami (śmiech).

Jak zwracają się do Pani podwładni?
– Zwyczajnie. Większość mówi po prostu „szefowo” z wyjątkiem mojego kochanego Wiesia, z nim mówimy sobie zawsze na ty.

Jak będzie Pani spędzać Dzień Kobiet?
– Ja mieszkam w pracy lub pracuję w domu, więc pewnie Dzień Kobiet też spędzę w pracy ewentualnie zrobimy sobie z mężem uroczystą kolację przy świecach żarowych.

Czy chciałaby Pani coś przekazać naszym czytelnikom?
– Chyba, żeby zajmowali się tym, co ich interesuje i nie przejmowali się stereotypami, ponieważ gdy ktoś robi to, co kocha, to w sumie nigdy nie pracuje i zawsze jest szczęśliwy.

red.

Pin It
Wydawca portalu codziennikmlawski.pl nie odpowiada za komentarze zamieszczane przez użytkowników. Wszelkie poglądy i treści użytkownicy prezentują w swoim własnym imieniu i na swoją odpowiedzialność. Uwagi do wydawcy prosimy kierować na adres: redakcja@codziennikmlawski.pl

KOMENTARZE

2 - liczba komentarzy w artykule "Jestem kobietą z jajem"

avatar
1500
Sortuj:   najnowsze | najstarsze | najwyżej oceniane
Anonimowo
Gość

To są brednie… Szefowa…kąt a nie szefowa…! Pozdro

Ada
Gość

Brawo Aniu

wpDiscuz