Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Pumpjack Party Game Google Play
Logo

Te seriale i filmy nie nauczą Cię skutecznej samoobrony w sytuacji zagrożenia


Przypalenie głowy włamywacza dużym palnikiem, uderzenie blisko 5-kilogramową puszką farby w twarz, spryskanie zamgławiaczem na insekty bogu ducha winnego faceta, wielogodzinne ukrywanie się w samochodzie przed agresywnym psem – to tylko kilka przypadków samoobrony, jakie przewinęły się przez sitcomy i filmy.

Trzy przykłady pochodzą z historii na wesoło – prócz historii z wściekłym psem – które mają kapkę szczęścia w nieszczęściu; bawią, śmieszą, jak kiedyś czyjeś poślizgnięcie się na skórce od banana. Byle nie nasze.

Oglądając filmy czy seriale komediowe, śmiejemy się z czyjegoś nieszczęścia przedstawionego w humorystyczny sposób. Tak też zarabiało Śmiechu warte – na scenkach, w których często obrażenia były o wiele gorsze niż siniak. Kiedy oglądamy thrillery, boimy się z bohaterami, lecz nie próbujemy przenieść wydarzeń do naszej rzeczywistości, gdzie mogłoby nas spotkać podobne zagrożenie.

Nie zastanawiamy się, czy przeżylibyśmy taką ścieżkę zdrowia, jaka spotkała dwóch włamywaczy w pewnym filmie, bez którego nie ma świąt; jak zareagowalibyśmy na atak wściekłego psa; czy obronilibyśmy się przed obcym mężczyzną, napotkanym w wąskiej i ciemnej piwnicy, skąd nasze wołanie o pomoc spotkałoby się z brakiem odzewu…

Gazem prosto w twarz i w nogi – ale jak?

Na pewno nie zamgławiaczem, tzw. foggerem (ang. fogger lub bug bomb) jak w odcinku sitcomu Przyjaciele pt. The One With The Yeti, w którym Monica i Rachel zeszły do piwnicy w poszukiwaniu kuchennych przyborów.

Ciemno i wąsko, zatęchłe powietrze, wokół ukryte, niezbadane zakamarki – zupełnie nie swojski klimat, dlatego też Rachel panikowała, nie mają nerwów jak postronków. Nerwy puściły, kiedy kobiety zobaczyły w ciemności… Yeti, bowiem właśnie tego stwora przypominał Rachel niezidentyfikowany osobnik. Monica pod wpływem adrenaliny, nie myśląc, użyła zamgławiacza na dużego insekta…

Gdyby taka sytuacja miała miejsce w polskiej rzeczywistości, a zamiast zamgławiacza główną rolę odegrałby gaz pieprzowy, wywołujący silne łzawienie, pieczenie skóry, problemy z oddychaniem przez co najmniej kilkanaście minut, pochopne przyjaciółki ze sitcomu mogłyby mieć problem, gdyby mężczyzna oskarżył je o przekroczenie granic obrony koniecznej – komentuje jeden z twórców portalu Skuteczna-samoobrona.pl.

Czy zatem kobiety miałyby bezbronnie czekać, aż zostaną obezwładnione? Oczywiście, że nie! – szybko zaprzecza ekspert. – Jednak zanim ktokolwiek kupi gaz pieprzowy do obrony własnej i uda się na kurs samoobrony, musi wiedzieć, kiedy zgodnie z prawem może użyć gazu, aby, po pierwsze – skutecznie się obronić, po drugie – nie sprowadzić na siebie kłopotów i z ofiary nie stać się… oskarżoną. W świetle dzisiejszego prawa to niestety możliwe – tłumaczy zapytany Przemysław.

Podstawą do użycia gazu wobec napastnika w sytuacji zagrożenia jest bezprawny, rzeczywisty i bezpośredni zamach. Tłumacząc: nie można bez powodu zaatakować gazem pieprzowym podążającego za nami przechodnia po zmroku, jeżeli nie wykona on żadnego ruchu wobec nas, który wskazywałby na zagrożenie. Możemy – zwłaszcza kobiety – czuć się nieswojo, lecz w takiej sytuacji nie ma powodów, aby się odwrócić i nagle spryskać przypadkową osobę gazem.

W przywołanej scenie z sitcomu prawdopodobnie wystarczyłoby kilka sekund, aby wyjaśniło się, że domniemane Yeti jest… po prostu nieuczesanym, niedoprowadzonym do porządku nowym sąsiadem przyjaciółek.

Ty sam/-a w domu – jak nie bronić się przed włamywaczem, aby przeżył

Gdyby wszyscy bronili się przed włamywaczami tak jak Kevin, który został sam w domu, ten złodziejski fach dawno by wyginął, bowiem nikt nie chciałby się go podjąć wobec śmiertelnych zagrożeń… W internecie można znaleźć artykuł pt. The science of Home Alone: would Kevin have killed the burglars? (Czy Kevin zabiłby włamywaczy?), który analizuje sceny takie, jak oberwanie przez włamywacza wielką puszką farby w twarz czy przypalenie jego czaszki…

Obrona konieczna to nie tylko ochrona naszego i czyjegoś zdrowia i życia, ale także mienia, zarówno naszego, jak i publicznego – wystaw, pomników i tak dalej – mówi z kolei Monika z Skuteczna-samoobrona.pl.

Włamanie się do naszego mieszkania implikuje już zamach na mienie, bo przecież nikt nie wchodzi oknem, balkonem czy dzięki wytrychowi do drzwi po to, aby napić się w naszej kuchni herbaty rozgrzewającej zimą…

Jak bronić się przed włamywaczem? Strach pomyśleć, co zrobiłby Kevin, gdyby miał ręczny miotacz gazu… Tak, do obrony domu, rodziny czy współlokatorów przed włamywaczem również możemy użyć gazu pieprzowego, ale nieco innego niż do obrony własnej w terenie – wyjaśnia Przemek.

Gazy pieprzowe do obrony w domu to przede wszystkim gazy w żelu, czyli takie, które nie rozpylają się w powietrzu (nie grozi nam rykoszet jak w przypadku gazu w chmurze, który rozpyla w powietrzu drażniącą substancję), mają duży zasięg (nawet do 8 metrów!) i przywierają do twarzy napastnika, barwiąc skórę – dlatego też użytkownik musi zadbać o precyzyjny strzał. Gazem pieprzowym do obrony domu jest np. Pepper Gel Home Defence. Jest większy od tych gazów, które mieszczą się w kieszonce i torebce, ma bowiem poręczną wajchę. Może obezwładnić agresora w kilka sekund na co najmniej kilkanaście minut. Broniący domu powinien pamiętać, aby nie pryskać dodatkowo już obezwładnionego włamywacza – ewentualnie wykonać drugi strzał wtedy, kiedy będzie próbował uciec. Po użyciu gazu pieprzowego powinniśmy wszcząć alarm – zawołać sąsiadów, obowiązkowo wezwać policję – tłumaczy Monika.

Nie brak wiadomości o oskarżonych o przekroczenie granic obrony koniecznej, którzy poważnie ranili napastnika nożem czy nawet zastrzelili. Sprawy wywoływały publiczne oburzenie, oskarżeni zostali uniewinnieni, jednak takie przypadki pokazują, jak łatwo – i nawet niechcąco – z ofiary można przeistoczyć się w oskarżonego.

– Ale on nie gryzie, niech się pani nie boi! – A co, nie ma zębów?

Fani Cujo Stephena Kinga – czy to powieści, czy filmu – nie pogodziliby się z tym, że wystarczyłoby, aby osoba zaatakowana przez agresywnego psa z wścieklizną miała przy sobie gaz pieprzowy na psy, aby miała szansę go obezwładnić i uciec, a tym samym – historia dobiegłaby końca.

Ucieczka przed agresywnym psem w momencie przypływu strachu i adrenaliny jest odruchowa, ale to najgorsze rozwiązanie – komentuje specjalista. Filmowa bohaterka z Cujo nie miała wyjścia z sytuacji – z dzieckiem ukrywała się w zepsutym samochodzie. Nie dałaby rady uciec, nie miała czym się obronić, więc dla niej było to najbezpieczniejsze rozwiązanie. Jeżeli zaczniesz uciekać przed psem, nie dość, że zwierzę będzie od Ciebie szybsze, to jeszcze ułatwisz mu skok na Ciebie i atak ostrymi zębami.

Jeden z legalnych środków do obrony przed agresywnymi zwierzętami w Polsce to gaz pieprzowy na psy, o których wszelkie potrzebne informacje znajdziesz tutaj: http://skuteczna-samoobrona.pl/gazy-pieprzowe-na-psy/, a także ciekawostki o agresywnych psach, o których nie brak mitów i wyolbrzymień, ale jest w nich ziarno prawdy.

Chociaż miłośnicy psów twierdzą, że taki gaz na psy może nawet zabić szczeniaka i gazów nie wolno używać, prawo mówi co innego. Nawet kochający właściciele psów kupują gazy do obrony przed obcymi zwierzętami, bojąc się o siebie i swojego pupila, zwłaszcza w miejscach publicznych, w których spacerujący z czworonogami mają w poważaniu np. regulaminy parków miejskich mówiące o obowiązku wyprowadzania psa na smyczy lub z kagańcem, bo przecież ich pies nie gryzie. Spotkałem się z wieloma opiniami mówiącymi, że wtedy powinno paść pytanie w kierunku właściciela zwierzęcia: Czy ten pies nie ma zębów? – mówi z wyrzutem Przemysław.

Zgodnie z prawem użyty gaz na psy nie zabije agresywnego czworonoga, a odstraszy go, działając drażniąco. Gazy na psy powinny być przeznaczone dla zwierząt, nie powinno się używać gazów na ludzi wobec zwierząt, bowiem w nich stężenie kapsaicyny – drażniącej substancji – jest wyższe. Za wysokie dla psa.

Oczywiście każdego akcesorium ktoś może użyć niezgodnie z prawem, ale czy fakt, że mamy w kuchni ostre noże oznacza, że jesteśmy mordercami?

Podobnie jak w przypadku gazów pieprzowych na ludzi, liczy się precyzja w celowaniu. Obowiązują te same zasady obrony koniecznej – zamach musi być bezpośredni (pies zachowuje się agresywnie, biegnie w Twoją stronę, szykuje się do skoku), rzeczywisty (nie zmyślasz tego wydarzenia) i bezprawny (warto wiedzieć, że jeżeli nie jest to bezpański pies, a w danym miejscu powinien mieć założoną smycz czy kaganiec, właściciela będzie czekała kara).

Nie można bez powodu spryskać psa, który nas mija i nie wykazuje żadnych agresywnych skłonności. Gaz pieprzowy na psy to nie zabawka! Kara czekałaby również osobę, która spryskałaby psa kilkukrotnie, kiedy zaniechałby już ataku, a nawet go… kopnęła po tym.

Jasne, ale jak skutecznie się obronić? Zakup akcesorium do samoobrony, zaznajomienie z zagadnieniami prawnymi i filmikami na YT to nie wszystko – zdecydowanie warto udać się na np. dwumiesięczny kurs samoobrony.

Kursy samoobrony kosztują ok. 200-300 zł. Prowadzą je wykwalifikowani instruktorzy, prowadzący zajęcia zarówno teoretyczne, związane z prawem, jak i praktyczne, na których kursanci i kursantki uczą się m.in. używania do samoobrony tego, co akurat mogą znaleźć pod ręką. Niektóre zajęcia odbywają się nawet w terenie – w parkach, autobusach, tramwajach, pubach itp.

Kursy samoobrony warto ponawiać – może w tym przypadku praktyka czyni mistrza sztuk walki, ale pozwala skutecznie się obronić, zamiast stania z nogami z waty i paraliżującym lękiem wobec zagrożenia – czy to w postaci człowieka, czy zwierzęcia.

skuteczna-samoobrona.pl

Artykuł sponsorowany

Pin It
Wydawca portalu codziennikmlawski.pl nie odpowiada za komentarze zamieszczane przez użytkowników. Wszelkie poglądy i treści użytkownicy prezentują w swoim własnym imieniu i na swoją odpowiedzialność. Uwagi do wydawcy prosimy kierować na adres: redakcja@codziennikmlawski.pl

KOMENTARZE

29 - liczba komentarzy w artykule "Te seriale i filmy nie nauczą Cię skutecznej samoobrony w sytuacji zagrożenia"

avatar
888
Sortuj:   najnowsze | najstarsze | najwyżej oceniane
Jan
Gość

A czy ktoś wie czy listonosz może mieć taki gaz i użyć go w przypadku konieczności?

listonosz
Gość

listonosze dostają gaz jako środki ochrony osobistej

yyyy
Gość

no raczej

ona
Gość

„Gazy na psy powinny być przeznaczone dla zwierząt, nie powinno się używać gazów na ludzi wobec zwierząt” – dla mnie najlepszą opcją były środek uniwersalny. Pytanie czy taki gaz uniwersalny będzie skuteczny w obu przypadkach? Nie zaszkodzi psu i obroni przed napastnikiem?

listonosz
Gość

gaz na psy jest tylko „słabszy” ma mniejszą zawartość oc a co do „zwykłego gazu” działa identycznie tylko te na psy mają kolorową etykietę

Ewelina
Gość

Gazy na psy są bardzo dobre byle tylko nie psikać pod wiatr. Mnie już dwa razy uratowały przed pogryzieniem przez wiejskie burki! Ludzie zamiast trzymać je na podwórku puszczają wolno i te bydlaki gryzą!

Marta
Gość

Uważam że każda kobieta powinna mieć taki gaz przy sobie w torebce. Pozdrawiam

wpDiscuz