Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
wynajmę lokal w centrum mławy
kupimy twoje auto
Logo

Jak dobrze mieć sąsiada …


blokJak dobrze mieć sąsiada, jak dobrze mieć sąsiada, on wiosną się uśmiechnie, jesienią zagada … śpiewały taki przebój do słów Agnieszki Osieckiej w latach 90-tych Alibabki.  W tych profetycznych strofach  było jeszcze o życzliwości, pożyczce, zwierzeniach i wrogach. I było tam pukanie do drzwi – puk, puk i bum, bum. Taka sąsiedzka idylla. Ale jak to czasem się zdarza, życie dopisało piosence zupełnie odwrotny od zamierzonego sens.

Jeżeli ktoś ma takich sąsiadów jak w piosence to cześć im i chwała. Dbajcie o nich i pielęgnujcie a jak potrzeba to podlewajcie wódką lub winem. Bo nie jest istotne czy mieszkasz w domku jednorodzinnym, czy w jakimś familoku – dobry sąsiad to skarb. Kto nam pomoże gdy nagła potrzeba, wypadek lub choroba ? Kto pożyczy cukru, podleje kwiatki, nakarmi kota, zaopiekuje się pieskiem podczas urlopu?  Z kim pójdziesz na cały dzień ze skrzynką piwa naprawiać samochód, albo malować pokój?

Nie zawsze jest jednak tak pięknie. Czasem nasze wzajemne relacje są jak Pawła i Gawła  lub Kargula z Pawlakiem. Pokusiłbym się o tezę, że częściej problematycznego sąsiada napotkamy mieszkając w bloku.  O różnych to historiach opowiadali znajomi mieszkający  w mławskich apartamentowcach.

Ot, na przykład taki sąsiad – „człowiek – wiertarka”. Wolna sobota lub niedziela rano. Zamiast znienawidzonego budzika aż do mózgu wwierca się rytmiczny jazgot wiertarki udarowej. Inna ulubiona pora na wiercenie, wbijanie gwoździ i przesuwanie mebli to późny wieczór, gdy w najlepsze czytasz książkę lub chcesz już zasnąć.

A co powiecie na „właściciela zoo” ? I wcale nie mam na myśli domowego hodowcy rybek, papużek lub właściciela żółwika.  Szczekanie, miauczenie, skowyt lub wycie w tonacjach, o jakich ci się nie śniło nawet stoika doprowadzi do szewskiej pasji.

„Meloman – amator”. W wersji łagodniejszej zmuszony będziesz po raz tysięczny słuchać ulubionej piosenki ulubionego  zespołu sąsiada. Wersja hard to nauka gry na skrzypcach.

Jest jeszcze „damski bokser”. Głośna wymiana zdań, awantura, trzaskanie drzwiami, wyzwiska i rękoczyny, którym kres kładzie dopiero  wizyta mundurowych.

Jak już jesteśmy przy stosunkach męsko – damskich, warto wspomnieć typ sąsiada ”Casanovy”, który na fali miłosnych igraszek zupełnie nie przejmuje się wieczorną akustyką.

Ciężkim przypadkiem jest „imprezowicz”, a beznadziejnym „imprezowicz permanentny”. Atrakcji, które wnosi do życia sąsiedzkiego nie muszę chyba tłumaczyć.

Zapomniałbym zupełnie o „Osiedlowym IPN”. To istna kopalnia wiedzy, której wcale nie myśli zatrzymywać dla siebie. To nie stereotyp, a fakty –  ta funkcja zwykle zarezerwowana jest dla naszych sąsiadek.

Czasem można trafić na sąsiadów typu „500+” z wyjątkowo płaczliwym dzieckiem. I żeby było jasne – nie mam na myśli choroby czy stłuczenia nosa czy nóżki. Płacze bo wie, że to skuteczne, ewentualnie rodzic uznaje za stosowne wieczorem uskuteczniać proces wychowawczy.

Oczywiście ta klasyfikacja jest pewnym uproszczeniem, w praktyce możemy mieć do czynienia z różnymi kombinacjami uciążliwych postaw i zachowań.

Swoje „uroki” ma też noszący pozory oazy spokoju własny domek. Zwłaszcza w sezonie wiosenno – letnim. Tu występuje przede wszystkim „człowiek – kosiarka”. W sezonie warkot tego urządzenia wydaje się nie mieć końca. Przy większej działce bowiem, zanim skończy koszenie na skoszonym trawa już urośnie tak, że można zaczynać od początku. Innym typem jest „podwórkowy wojownik”. Tu może już chodzi o wszystko. O płot, gałęzie przerastające na stronę sąsiada, przeskakującego przez ogrodzenie psa, palenie śmieci na podwórku, dym z komina, źle zaparkowane auto przed bramą.

Czy jest jakiś sposób na „trudnego” sąsiada? Nie ma prostej reguły. Egzekwowanie poprawnych zasad  życia społecznego na drodze urzędowej to zdecydowanie ostateczność. Może przedtem da się zastosować regułę:  „jeśli nie możesz kogoś pokonać, to się do niego przyłącz” i na huczne imieniny sąsiada wpadnij z kwiatkiem i flaszką?

Jak bowiem rzecze hrabia Aleksander Fredro w znanym wierszyku „Paweł i Gaweł”. „Z tej powiastki morał w tym sposobie. Jak ty komu tak on tobie.”

ZygZak

KOMENTARZE

2 - liczba komentarzy w artykule "Jak dobrze mieć sąsiada …"

avatar
888

Sortuj:   najnowsze | najstarsze | najwyżej oceniane
Rex
Gość
Rex
5 miesięcy 28 dni temu

Ja jestem człowiek KOD. POdskakuje wieczorem POkrzykując bełkotliwe hasła.

Kaiser Soze
Gość
Kaiser Soze
5 miesięcy 28 dni temu

Ja jestem człowiek meloman-wiertakra, alias damski bokser, ale moją ambicją jest zostać członkiem osiedlowego IPN!

wpDiscuz