Cukrzyca to plaga XXI wieku
— 01/06/2022Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Jak dobrze mieć sąsiada, jak dobrze mieć sąsiada, on wiosną się uśmiechnie, jesienią zagada … śpiewały taki przebój do słów Agnieszki Osieckiej w latach 90-tych Alibabki. W tych profetycznych strofach było jeszcze o życzliwości, pożyczce, zwierzeniach i wrogach. I było tam pukanie do drzwi – puk, puk i bum, bum. Taka sąsiedzka idylla. Ale jak to czasem się zdarza, życie dopisało piosence zupełnie odwrotny od zamierzonego sens.
Jeżeli ktoś ma takich sąsiadów jak w piosence to cześć im i chwała. Dbajcie o nich i pielęgnujcie a jak potrzeba to podlewajcie wódką lub winem. Bo nie jest istotne czy mieszkasz w domku jednorodzinnym, czy w jakimś familoku – dobry sąsiad to skarb. Kto nam pomoże gdy nagła potrzeba, wypadek lub choroba ? Kto pożyczy cukru, podleje kwiatki, nakarmi kota, zaopiekuje się pieskiem podczas urlopu? Z kim pójdziesz na cały dzień ze skrzynką piwa naprawiać samochód, albo malować pokój?
Nie zawsze jest jednak tak pięknie. Czasem nasze wzajemne relacje są jak Pawła i Gawła lub Kargula z Pawlakiem. Pokusiłbym się o tezę, że częściej problematycznego sąsiada napotkamy mieszkając w bloku. O różnych to historiach opowiadali znajomi mieszkający w mławskich apartamentowcach.
Ot, na przykład taki sąsiad – „człowiek – wiertarka”. Wolna sobota lub niedziela rano. Zamiast znienawidzonego budzika aż do mózgu wwierca się rytmiczny jazgot wiertarki udarowej. Inna ulubiona pora na wiercenie, wbijanie gwoździ i przesuwanie mebli to późny wieczór, gdy w najlepsze czytasz książkę lub chcesz już zasnąć.
A co powiecie na „właściciela zoo” ? I wcale nie mam na myśli domowego hodowcy rybek, papużek lub właściciela żółwika. Szczekanie, miauczenie, skowyt lub wycie w tonacjach, o jakich ci się nie śniło nawet stoika doprowadzi do szewskiej pasji.
„Meloman – amator”. W wersji łagodniejszej zmuszony będziesz po raz tysięczny słuchać ulubionej piosenki ulubionego zespołu sąsiada. Wersja hard to nauka gry na skrzypcach.
Jest jeszcze „damski bokser”. Głośna wymiana zdań, awantura, trzaskanie drzwiami, wyzwiska i rękoczyny, którym kres kładzie dopiero wizyta mundurowych.
Jak już jesteśmy przy stosunkach męsko – damskich, warto wspomnieć typ sąsiada ”Casanovy”, który na fali miłosnych igraszek zupełnie nie przejmuje się wieczorną akustyką.
Ciężkim przypadkiem jest „imprezowicz”, a beznadziejnym „imprezowicz permanentny”. Atrakcji, które wnosi do życia sąsiedzkiego nie muszę chyba tłumaczyć.
Zapomniałbym zupełnie o „Osiedlowym IPN”. To istna kopalnia wiedzy, której wcale nie myśli zatrzymywać dla siebie. To nie stereotyp, a fakty – ta funkcja zwykle zarezerwowana jest dla naszych sąsiadek.
Czasem można trafić na sąsiadów typu „500+” z wyjątkowo płaczliwym dzieckiem. I żeby było jasne – nie mam na myśli choroby czy stłuczenia nosa czy nóżki. Płacze bo wie, że to skuteczne, ewentualnie rodzic uznaje za stosowne wieczorem uskuteczniać proces wychowawczy.
Oczywiście ta klasyfikacja jest pewnym uproszczeniem, w praktyce możemy mieć do czynienia z różnymi kombinacjami uciążliwych postaw i zachowań.
Swoje „uroki” ma też noszący pozory oazy spokoju własny domek. Zwłaszcza w sezonie wiosenno – letnim. Tu występuje przede wszystkim „człowiek – kosiarka”. W sezonie warkot tego urządzenia wydaje się nie mieć końca. Przy większej działce bowiem, zanim skończy koszenie na skoszonym trawa już urośnie tak, że można zaczynać od początku. Innym typem jest „podwórkowy wojownik”. Tu może już chodzi o wszystko. O płot, gałęzie przerastające na stronę sąsiada, przeskakującego przez ogrodzenie psa, palenie śmieci na podwórku, dym z komina, źle zaparkowane auto przed bramą.
Czy jest jakiś sposób na „trudnego” sąsiada? Nie ma prostej reguły. Egzekwowanie poprawnych zasad życia społecznego na drodze urzędowej to zdecydowanie ostateczność. Może przedtem da się zastosować regułę: „jeśli nie możesz kogoś pokonać, to się do niego przyłącz” i na huczne imieniny sąsiada wpadnij z kwiatkiem i flaszką?
Jak bowiem rzecze hrabia Aleksander Fredro w znanym wierszyku „Paweł i Gaweł”. „Z tej powiastki morał w tym sposobie. Jak ty komu tak on tobie.”
ZygZak
Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Mława nie była miastem, które licznie odwiedzały znane osobistości: politycy, wybitni wodzowie, czy królowie. W 1646 r. jeden dzień przebywała…
Wśród wielkich zbrojnych konfliktów na świecie mamy również mniejsze konflikty wewnętrzne. Toczona od niepamiętnych czasów wojna polsko-polska wciąż ma się…
Redakcja portalu Codziennik Mławski zastrzega sobie wszelkie prawa do publikowanych treści. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości portalu informacyjnego //codziennikmlawski.pl wyłącznie do niekomercyjnego użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie lub sprzedaż zawartości portalu Codziennik Mławski są zabronione bez uprzedniej pisemnej zgody redakcji i stanowią naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji i będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.

Ja jestem człowiek KOD. POdskakuje wieczorem POkrzykując bełkotliwe hasła.
Ja jestem człowiek meloman-wiertakra, alias damski bokser, ale moją ambicją jest zostać członkiem osiedlowego IPN!