Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Logo
meblolux

Cała nadzieja burmistrza w PiS – ie


DSC_0003Gorąco się ostatnio zrobiło w Mławie. I nie chodzi tu tylko o utrzymującą się praktycznie przez cały luty temperaturę „na plusie”. Niektórzy cieszą się z otwarcia wiaduktu wzdłuż ulicy Piłsudskiego, dla innych oznacza to również zamknięcie dotychczasowej przeprawy przez tory przy ul. Kościuszki.

Protest 8 lutego przy nieczynnym już przejeździe wydawał się być aktem rozpaczy mieszkańców tzw. „Zatorza”. Dopiero teraz odczuli oni ból spowodowany zamknięciem tego przejazdu kolejowego. Co więcej, wyrażali go śmiało i głośno wobec obecnego podczas protestu burmistrza Mławy. Już naprawdę bardzo dawno nie było słychać tylu zarzutów pod adresem Sławomira Kowalewskiego i radnych. Kontynuacja tego tonu pobrzmiewała także w komentarzach pod relacją Codziennika z protestu mieszkańców. Oczywiście od razu pojawili się też obrońcy Kowalewskiego, przypominający metodą zdartej płyty, że ustalenia dotyczące budowy wiaduktu i innych rozwiązań komunikacyjnych zostały ustalone jeszcze za czasów burmistrzowania Jerzego Rakowskiego. Zarzucają wręcz temu ostatniemu, że do tej pory się mławianom nie wytłumaczył…

W komentarzach na Codzienniku dostało się też obecnym radnym, którzy w radzie miasta zasiadali także w roku 2005, kiedy to miały być ustalane szczegóły porozumienia pomiędzy PKP a ówczesnymi władzami miasta. Chodzi o Leszka Ośliźloka, Halinę Pszczółkowską, Ryszarda Prusinowskiego i Janusza Wojnarowskiego. Bo dziś zawiedzeni mieszkańcy Wólki twierdzą, że wtedy nikt ich o niczym nie informował…

Tak czy inaczej, rodzi się pytanie: Dlaczego obecne władze miasta, z burmistrzem na czele, nie zrobiły nic (a na pewno nic skutecznego) w tej sprawie. W końcu obecny włodarz, rząd nad miastem sprawuje od wygranych w 2006 r. wyborów, aż do dziś.

Z całą pewnością były wysyłane pisma w tej kwestii do PKP, toczono też jakieś rozmowy, jednak bez oczekiwanego rezultatu. Teraz już po zamknięciu przejazdu, jak sygnalizował na ostatnim zebraniu trzech „wólczańskich” osiedli radny Jarosław Zadrożny, w rozwiązanie problemu jest zaangażowana posłanka PiS Anna Cicholska.

Jestem ogromnie ciekawy, o co czynione są starania. O ponowne otwarcie przejazdu? Przejście dla pieszych przez tory? Budowę kładki lub przejścia podziemnego?

Jaki będzie skutek działania pani poseł? Jeżeli w miesiąc rozwiąże problem, to dokona tego, czego burmistrz Kowalewski mając zapewnione ogromne wsparcie i pomoc wpływowego (tak przynajmniej wielokrotnie deklarował) byłego już posła Mirosława Koźlakiewicza, nie dokonał w 10 lat urzędowania.

Pani poseł warta byłaby wtedy tytułu „Zasłużony dla Miasta Mława” a już na pewno dla Wólki. Jeśli się jej nie uda, burmistrz zyska dobre usprawiedliwienie: „no proszę, nawet posłance się nie udało, więc nie dziwcie się państwo, że i ja nic nie wskórałem”. A jeśli posłance się powiedzie? Jak mówi przysłowie – sukces ma wielu ojców… Dla porządku jeszcze dodam, że na wspomnianym tu zebraniu trzech wólczańskich osiedli, burmistrza Sławomira Kowalewskiego nie było, choć również nie było zbyt wielu mieszkańców.

Zamknięcie przejazdu to oczywiście dla pewnej grupy mławian bardzo dotkliwy problem. Ludzie, którzy do tej pory mieli stosunkowo blisko do sklepu, lekarza czy szkoły, nagle muszą pokonywać kilometry, żeby przedostać się na drugą część torów. Nie każdy ma samochód, a połączenia darmowej komunikacji miejskiej, jak się okazuje, też nie są skutecznym rozwiązaniem. Ktoś, kto wstaje bardzo rano, żeby dotrzeć do pracy czy do lekarza, nie będzie raczej czekał na pierwszy autobus o godz. 7.10…

Rozwiązanie problemu (o ile w ogóle nastąpi) może nie być łatwe, a na pewno będzie mniej lub bardziej kosztowne dla podatników. Sądzę zresztą, że nawet bardziej niż mniej.

Jedną z rzeczy, którą można by zrobić, jest zorganizowanie komunikacji miejskiej tak, aby mieszkańcy Zatorza mogli korzystać z większej liczby połączeń niż mławianie mieszkający w innych częściach miasta.

Na cieplejsze dni (to tak pół żartem, pół serio) można zaproponować, aby ratusz, wzorując się na Warszawie, zorganizował dla mieszkańców niezbyt kosztowną wypożyczalnię rowerów. Z tego ucieszyliby się zapewne nie tylko mieszkający na Wólce. Oczywiście najwygodniejsze rozwiązania, takie jak budowa kładki czy przejścia podziemnego, są zarazem najdroższe.

Tak czy inaczej, to właśnie burmistrz i radni są po to, żeby znajdować i proponować rozwiązania. Poczekajmy do najbliższej, wtorkowej sesji rady miasta. Zobaczymy czy nasz włodarz i nasi reprezentanci będą mieli coś konkretnego na ten temat do powiedzenia.

ZygZak

Udostępnij:
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski [TUTAJ]

21
KOMENTARZE

1500
Przewodniczący Zarządu os. Nr 8

Również pytanie w sprawie takowej opłaty- czy jest ona uiszczana przez UM Mława- odpowiedzi niestety nie otrzymałem.

...

Wcale mnie to nie dziwi, przecież to norma, że burmistrz niewygodnych pytań nie słyszy albo jak słyszy, to ma pretensje do osoby, która je zadaje.
Niech Pan uważa, bo na niektórych radnych burmistrz już ma jakiegoś haka, bo kiedyś ciągle mieli jakieś pytania, uwagi a teraz zamilkli jakby im języki obcięto

Przewodniczący Zarządu os. Nr 8

Mieszkańcy!
Pozwoliłem sobie podczas ostatniej sesji RM zabrać głos, dotyczący oczyszczalni ściekow. Jaką odpowiedź otrzymałem od pana burmistrza- niech każdy zobaczy i usłyszy. Ponadto burmistrz odniósł się też do SPP, gdzie stwierdził, że miasto Ciechanów, na obsługę wspomnianej SPP, przeznaczy 64 % dochodów- to prawda, ale burmistrz nie dodał, że przez pierwszy rok Ciechanów, musi ponieść koszty inwestycyjne, które w przyszłym roku już diametralnie sie zmniejszą. Zainteresowała mnie również sprawa uiszczania opłaty serwisowej, która w pobliski Ciechanowie oscylowała na poziomie 700 złotych miesięcznie, przy czym była ona płacona bez względu na to, czy wystąpiła, czy też nie wystąpiła jakakolwiek awaria.

...

Wiadomo, że władca miasta za chwilę wszystko sprywatyzuje, jeśli się nie obudzimy, Pierwsza jest oczyszczalnia, następnie będzie PEC i Wod-Kan. Wszystko odda za bezcen – widocznie to dobry i odważny interes dla złotoustego i jego ekipy „biznesmenów, która doprowadziła i wyniosła go na to stanowisko.
Ludzie, obudźcie się, bo to już za pięć dwunasta, za chwilę będzie po dwunastej i wtedy za wszystko będziemy słono płacić.
Złotousty już zaciera ręce i się pod nosem śmieje.

Gosia

A zobaczcie co dzieje się w PEC. Sprawa spalarni odżywa. Obecny Prezes (emeryt z Przasnysza) chyli firmę ku upadkowi. Za chwilę ktoś przejmie ją za darmo. Tam już pracuje tylko parę osób. Spalarnia wraca.

Do Przewodniczacy 2

Oczywiście nikomu dziwnym trafem nie zależy na określeniu widełek taryfy i podpisaniu umowy przed rozpoczęciem remontu. Przeciez jest to wyliczalne i w takim wypadku było by bezpieczne dla mieszkancow. Wystarczy, ze inwestor przekroczy 51%udzialow i robi co chce. Widzimy przeciez, ze kolejne RM są powiązane finansowo z Ratuszem poprzez zatrudnienie w jego jednostkach a wiec mogą nie byc niezależne. Kolejne głosowania oddadzą udziały miasta tak jak z wysypiskiem i jeszcze dorzucą stadion w prezencie.

Do Przewodniczacy

Proszę Pana sprawa prywatyzacji oczyszczalni jest przez kogoś głęboko przemyślana. Jest ona realizowana właśnie teraz poniewaz aby skutecznie ją zablokować zarówno RM jak i Burmistrza najszybciej mozna odwołać poprzez referendum po 10mc od ich wyboru. Dlatego wszystko rozgrywa się w takim tępie i takim właśnie czasie. Oczywiście pomimo tego, ze wszystko mozna policzyć, nikt nie przedstawi wyliczeń ile wyniesie taryfa po remoncie. Przeciez to mozna wyliczyć i zapisać w umowie nawet przez 30lat. Wtedy znając jej wysokość mozna porównać z kosztami przeprowadzenia samodzielnie remontu. Tak czy siak i tak płacimy My a nie Ratusz.

Izabella M.

* tempie
P. S. tępy to może być ktoś, kto nie zagląda do słownika

...

Tak, tępa to możesz być Ty, Izabello, popełniłaś wielkie faux pas tym publicznym zwracaniem uwagi na pisownię – tak inteligentna osoba nie postępuje, tak postępuje egoista, osoba, wywyższająca się.

Tomasz K.

Mam prośbę do Was dziennikarzy!czy moglibyście sprawdzić i się dowiedzieć czy miasto miało w planach budowę wiaduktu za LG?jeszcze przed tym jak ten wiadukt wybudowano Nam PKP?
BO JEŚLI TAK TO PO Prostu wykorzystano nadarzajaca się okazję żeby to nie samemu że swojego budżetu wybudować wiadukt niewielkim kosztem zamknięcia jednego przejazdu!?!?

~Przewodniczący Zarządu os. Nr 8

Jestem dumny z mieszkańców, którzy nie dają sie nabrać na frazy z książek dla menadżerów. Jestem dumny z tego, że są osoby, które uodporniły się od inżynierii społecznej i innych technik manipulacji wraz z erystyką, która, i smutno jest mi to przyznać, wygrywa z retoryką. Odważne decyzje, nie oznaczają mądrych decyzji. często odwaga wiąże się z brawurą i nieodpowiedzialnością
Nie jesteśmy skazani na porażki, lecz jesteśmy predestnowani do osiągania sukcesów

~Przewodniczący Zarządu os. Nr 8

dodał: ~Przewodniczący Zarządu os. Nr 8 • data dodania: 2016-02-27
Cd. Musimy się podjać zadania obrony wspomnianej oczyszczalni. Za wzór stawiam sobie akcję o wymownej nazwie:NIE dla spalarni śmieci w Mławie. Była to akcja z udziałem mieszkańców, którzy zatrzymali budowę tej śmierdzącej inwestycji.
Wierzę głęboko w możliwość powstrzymania nieuzasadnionych działań władz miasta.

~Przewodniczący Zarządu os. Nr 8

Cd. partnerstwo publiczno-prywatne, według specjalistów jest rodzajem prywatyzacji działalności gospodarczej: budowa, finansowanie, eksploatacja i zarządzanie przedsięwzięciem inwestycyjnym.
Czy tylko obecne władze na taki krok stać?
Czy jesteśmy zmuszeni do takiej ostatecznośći?
Czy władze miejskie podjęły sie konsultacji społecznych na ten temat

~Przewodniczący Zarządu os. Nr 8

dodał: ~Przewodniczący Zarządu os. Nr 8 • data dodania: 2016-02-27
Szczerze przyznaję, że jestem zdecydowanym przeciwnikiem Partnerstwa Publiczno-Prywatnego. To, co obecnie dzieje się w naszym mieście ukazuje słabość, bezradność i brak pomysłu ze strony UM, który daje możliwość wypracowywania zysków, które zostana wytransferowane na zagraniczne konta spółek. Moje stanowcze NIE dla Partnerstwa Publiczno-Prywatnego w sprawie oczyszczalni ścieków. Moje stanowcze TAK, dla modernizacji oczyszczalni ścieków prowadzonej przez UM

Mario

Zniesmaczony, powiem Ci tylko że pismami do PKP autorstwa naszego złotoustego burmistrza chwaliła się nawet swego czasu pani rzecznik ratusza Magdalena Grzywacz, były wrzucane na stronę ratusza. Wszak trzeba było pokazać, że Kowalewski przynajmniej zabiega o jakieś rozwiązanie.

Wml

Dobra niech skończą te narzekanie spacer nikomu jeszcze nie zaszkodził

zniesmaczony

Rowery nie zdadzą egzaminu, bo po drugie jest to za małe miasto, a za duży procent chuligaństwa w stosunku do liczby mieszkańców. Rowery bardzo szybko by zniknęły, a te co by zostały w bardzo krótkim czasie zostałyby zdewastowane.
Burmistrz chcąc pomóc mieszkańcom Zatorza powinien natychmiast po zablokowaniu przejazdu zmienić rozkład komunikacji miejskiej dla mieszkańców Wólki. Reakcja włodarza powinna być natychmiastowa, a brak jej jest do dnia dzisiejszego.
Burmistrz nie był na zebraniu? – ha, boi się mieszkańców Wólki.
Ciekawe też z czyjej inicjatywy były zrywane ogłoszenia o mającym się odbyć zebraniu na Wólce.

zniesmaczony

Burmistrz ciągle powtarza, że wsłuchuje się w głosy mieszkańców. Gdzie On się wsłuchuje w te głosy? bo jakoś tego nie widać. Sprawa wiaduktu była bodajże pod koniec jego pierwszej kadencji poruszana i co? Wtedy był jeszcze czas na porozumienie z koleją, ale burmistrz nie lubi się z nikim układać. Kładka przez tory czy przejście podziemne, wiadomo droga sprawa, ale konieczna. Innego rozwiązania tu nie ma. Rowery miejskie w Mławie nie zdadzą egzaminu, bo JEST ZA MAŁO ŚCIEŻEK ROWEROWYCH. Miasto w ogóle nie dba o rowerzystów, mimo, że Panu burmistrzowi rower obcy nie jest, wszak za dawnych czasów sam jeździł na… Czytaj więcej »

zniesmaczony

„Z całą pewnością były wysyłane pisma w tej kwestii do PKP, toczono też jakieś rozmowy, jednak bez oczekiwanego rezultatu.”
Czy burmistrz pokazywał komuś teczkę z kserokopiami pism do PKP w sprawie tego wiaduktu, kładki czy tp?? czy ktoś te pisma czyta? czy wszyscy jeszcze tak ufają słowom burmistrza? tak jak z oczyszczalnią ścieków?? że wybrał najlepsze rozwiązanie? bo przecież nie zostało wybrane najlepsze rozwiązanie, zostało wybrane przez burmistrza i jego potakiwaczy radnych rozwiązanie najłatwiejsze. To nie jest odważna decyzja burmistrza, to jest samowolka. Powinny być zorganizowane konsultacje społeczne.

raksa

Zasługi to ja, niepowodzenia to on. Jak w anegdocie. Kowal popełnił jakąś zbrodnię i skazali go na śmierć. Ponieważ kowal był jednak tylko jeden, więc powiesili bogu ducha winnego cygana.