Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
przychodnia alfamed
Logo

Otwieram drzwi chłodni, a tam kilkunastu imigrantów


foto: codziennikmlawski.pl

foto: codziennikmlawski.pl

Byłem w szoku. Na drzwiach plomby, nie widać żadnych śladów otwierania, a wewnątrz 16 osób. No i w środku chłodni temperatura minus 2stC!

Dawid Żłobecki mieszkaniec Bogurzyna jest zawodowym kierowcą w transporcie międzynarodowym. Jeździ od 2000 roku, przejechał już ze 2 miliony kilometrów. – Kiedyś jeździłem na Wschód, w czasie gdy mówiło się, że to niebezpieczne. Na mnie nikt nigdy nie napadł, choć woziłem różne towary. Jedyne przygody, to te związane z awarią pojazdu. Kiedyś auta nie były w takim stanie technicznym jak dziś, ale gdy coś się zepsuło, zaraz ktoś się tym interesował i pomagał – opowiada pan Dawid.

Teraz jeździ głównie do Anglii. Wozi dużą chłodnią produkty spożywcze, wymagające niskiej temperatury w transporcie. Nie pierwszy raz spotykał w trasie  imigrantów, ale ostatnią przygodę z nimi będzie długo wspominał.

16 lipca br. wyjechał z ładunkiem z Polski. Tak jak to się dzieje standardowo, był obecny przy zamykaniu i plombowaniu naczepy – była załadowana jedynie wędlinami. Odebrał CMR (dokumenty przewozowe – red.) i ruszył trasą przez Niemcy i Francję, kierując się do portu Calais. W okolicach Hannoveru miał pierwszy postój. Kolejny raz na wypoczynek i sen zatrzymał się w miejscowości Adinkerke we Francji, w pobliżu granicy francusko-belgijskiej. 18 lipca czekał już w kolejce na wjazd do portu Calais. Bez problemów przeszedł kontrolę po stronie francuskiej. Kolejna kontrola zabezpieczeń i dokumentów już angielskich służb w porcie też wypadła pozytywnie. Ostatnia odprawa angielskich Border Force z użyciem psa wzbudziła podejrzenia. – Kazano mi zdjąć wszystkie zabezpieczenia i otworzyć drzwi. Miałem z tym trudności i wtedy zorientowałem się, że coś jest nie tak – opowiada pan Dawid.

– Każdy kierowca ma tzw. check-listę czynności, które wykonuje na każdym postoju. W szczególności sprawdza plomby i zabezpieczenia tzw. „sztabą kłódką”, osie pojazdu, skrzynki i paleciarki naczepy. Zawsze to sprawdzałem. Podczas postoju śpię, choć hałasują klimatyzatory chłodni. Podejrzewam, że niechcianych pasażerów zapakowano mi na ostatnim postoju – mówi nasz rozmówca.

Według brytyjskich przepisów w takiej sytuacji kierowcy grozi kara grzywny do 600 funtów, a firmie przewozowej, do której należy ciężarówka – do 2000 funtów za każdą osobę, która nielegalnie przekroczy granicę.

– To nieprawda że byłem aresztowany, siedziałem a potem wykupiono mnie za 300 tys. zł. To bzdury! Te plotki narodziły się po wiadomościach w TV, że polski kierowca „przemycał” 18 Wietnamczyków i został zatrzymany niedaleko Londynu. Zbiegło się to w czasie z moją przygodą – wyjaśnia pan Dawid.

I kontynuuje – kierowcy opowiadają nieprawdopodobne wręcz przypadki. Imigranci różnymi sposobami chcą się dostać do Anglii. Kusi ich wysoki „socjal”. Sam widziałem jak pod sklepem, imigrant próbując umiejscowić się pod podwoziem ciężarówki zaklinował się i o mało co nie został zgnieciony. Najczęściej imigrantów obserwuję we Francji. Na ogół mówią po angielsku, ubrani w markowe ciuchy, złote bransolety. Nie sprawiają wrażenia biednych. Zorganizowani w grupy, różnymi metodami zatrzymują pojazdy. W przypadkach takich „desantów” kierowca się z nimi nie szarpie, należy powiadomić władze. Tylko, że Francuzi ich natychmiast wypuszczają.

Firma pana Dawida odwoła się od grzywny, ale jak się sprawa skończy – zobaczymy. Aby zabezpieczyć się przed takimi przygodami firmy transportowe szkolą kierowców, lub wybierają trasę przez tunel pod kanałem La Manche. Wtedy każdy kierowca ma na CMR podbite, że przeszedł kontrolę na CO2 (obok detektora bicia serca jedna z metod wykrywania ludzkiej obecności – red.)

– Ostatnio kierowcy muszą uważać również w trasie powrotnej z Anglii, bo obcokrajowcy obawiający się deportacji zaczynają wracać do Włoch i Francji. Teraz w taką trasę jadę w stresie – kończy Dawid Żłobecki.

JK

Pin It
Wydawca portalu codziennikmlawski.pl nie odpowiada za komentarze zamieszczane przez użytkowników. Wszelkie poglądy i treści użytkownicy prezentują w swoim własnym imieniu i na swoją odpowiedzialność. Uwagi do wydawcy prosimy kierować na adres: redakcja@codziennikmlawski.pl

KOMENTARZE

7 - liczba komentarzy w artykule "Otwieram drzwi chłodni, a tam kilkunastu imigrantów"

avatar
1500
Sortuj:   najnowsze | najstarsze | najwyżej oceniane
Jacek
Gość

Znalazłem kilka porad dla kierowców tutaj: http://ofensywa-helikon.pl/jak-zabezpieczyc-naczepe-przed-uchodzcami/

Abdul
Gość

Byłem w szoku. Drzwi zamknięte, plomby założone a w środku desant. Ha i co? Szach i mat niewierni!

eMKa
Gość

Dobrze napisane. Prawdziwy człowiek, prawdziwa historia.

staton
Gość

Od pewnego czasu zastanawiam się jaki procent emigrantów to ludzie szukający schronienia przed wojną i bezpieczeństwa, a jaki to cwaniacy i kombinatorzy. I drugie jeszcze trudniejsze pytanie… jak daleko posuną się niektórzy w akcie desperacji?? Gdzie jest desperacja podyktowana przeżytą tragedią, strachem, bólem, a gdzie pod jej otoczką ukrywa się cwaniactwo…. a może również terroryzm?

JJ
Gość

Kolego Eurostat już to dawno sprawdził. Uchodźcy z Syrii to jakieś 10-15% tego motłochu. Reszta to Iran, Afganistan, Afryka Północna….
Wszystko organizowane przez mafie, które biorą ciężką kasę za ten proceder.

staton
Gość

Z tego co JJ piszesz wynika ilu emigrantów i skąd do nas bieży. A mnie bardziej interesuje ilu z nich to cwaniacy i kombinatorzy pod płaszczykiem uchodźców??

Joko
Gość

Cwaniaczków i kombinatorów i wsród nas, Polaczków, nie brakuje.

wpDiscuz