Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Logo
Szpulka pasmanteria Mława dodatki krawieckie

Legenda o Mławie


Legenda to opowieść która zawiera elementy historyczne, ale przede wszystkim fantastyczne, nieprawdopodobne, wymyślone dla objaśnienia danego  wydarzenia, powstania realnego obiektu: zamku, pałacu lub zwykłego budynku, które są ciekawe. A co najistotniejsze nie są źródłowo jednoznacznie wyjaśnione.  Nazwa pochodzi od łacińskiego słowa  legare, co znaczy czytać, coś co powinno być przeczytane. Początkowo legendy były powtarzane tylko ustnie a potem zapisywane. Tym samym utrwalane na piśmie. Było to ważne, ponieważ zapis dawał  możliwość ich utrwalania bez zniekształceń, wynikających z kolejnych powtórzeń.

ksp Mława
Reklama

Swoją legendę ma również  Mława, a w zasadzie legenda dotyczy pochodzenia nazwy miasta – Mława. Jednym z bardziej znanych znawców legend na Mazowszu Północnym był Konstanty Jan Józef Bolesta Modliński, żyjący w latach 1887 – 1966. Był cenionym dziennikarzem, zajmował się turystyką i krajoznawstwem Mazowsza. Był też inicjatorem i organizatorem wycieczek po Polsce.

Jak to zwykle bywało przy opisywaniu legend, należało  w opowieści przedstawić miejsce, w którym rozwijała się akcja. W przypadku Mławy, opowieść zaczynała się od stwierdzenia „ Ponad całym Mazowszem, hen, hen przed laty stał bór wielki, tajemny i w zwierzynę bogaty. Tu, tam świecił polaną, przebłyskiwał ku jawie, tu, tam topił się w błotsku, albo w gęstej muławie  ![…] …A ladami, borami chadzał gęsto zwierz dzik: wilki , żubry i tury, i niedźwiedzie i żbiki ! […] A rzeczkami, strugami na tratewce lub łodzi człek, pan borów tych prawy – za łowami tu brodzi, albo barcie zakłada, gdzie wysoko na sośnie, by mieć miodek co pije się słodko

Przekładając tekst na język bardziej zrozumiały, możemy poznać miejsce w którym w przeszłości miało powstać miasto. Była to okolica zasobna w liczne dobra, nieprzebytą puszczę chroniącą od interwencji obcych, pełną różnej zwierzyny i miodu z barci zakładanych na drzewach. A ponadto była ostoją bezpieczeństwa, gdzie ludzie żyli zasobnie i szczęśliwie. Więc co się stało, że ten sielankowy obraz uległ zmianie. Otóż, pojawił się niespodziewanie wróg, którego zapewne w dobrej wierze, sprowadził na ziemie pograniczne z Prusami książę mazowiecki. Cóż to był za obcy „ cóż to za naród to taki, zbrojny, silny, układny, lecz jak >niemy<bełkoczy   i,  jak żmija tak zdradny!”. Oczywiście są to Krzyżacy, czyli rycerze Zakonu Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, sprowadzeni w 1226 roku przez księcia mazowieckiego Konrada. Mieli za zadanie nawracanie pogańskich Prusów, ale po zajęciu ich ziem stali się groźnym przeciwnikiem Polaków. Kim byli, legenda dobitnie wyjaśnia „ Krzyż na płaszczu haftuje, krzyżem miecze ozdabia, lecz jak czart się sprawuje i Bóg wie co wrabiał”. Byli więc rycerze zakonni wiarołomcami, ponieważ, zamiast Prusów, Pomorzan chrzcić i nawracać do Boga,„Krzyżak niszczył Mazurów nie mniej wcale od wroga ! Tu legenda zadaje pytanie jak zachować się wobec takiego nieprzyjaciela. „Więc co robić… nie wieda!”

Legenda ma na to radę!. Otóż tu, na tej ziemi zasobnej we wszelkie dobra, znajduje się rozwiązanie palącego problemu, odpowiadającemu na pytanie, jak się zachować w zaistniałej sytuacji. Trzeba tylko się wsłuchać w rozwiązanie, które proponują miejscowi, a nie szukać rady u postronnych. Otóż „Nad Seraczem, na Kopczyńskim czterej zduni, z Czech pono z garnków słynęli…, A jeden z nich żoną szczycił się, bo być miła i  mądra, dobra, i prawą i urodziwą i żwawą, a wzali ją Mławą”.

       

          Wyobrażenie Mławy na jednej z kamienic secesyjnych

I tu dochodzimy do sedna legendy, czyli nazwy którą przyjęło miasto. A było nią imię  kobiety!. Oczywiście musiała być mądra, dobra i na dodatek urodziwa, a więc posiadała same zalety. Inaczej być nie mogło. Co trochę czytelnika może dziwić, to chyba tylko to, że we wczesnym i dojrzałym średniowieczu kobiety nie odgrywały większej roli w życiu społecznym. Ale mniejsza o to.  Posiadając same zalety, mogła wtedy udzielać odpowiednich rad. Dlaczego musiała przybyć do północnego krańca ówczesnych ziem polskich, podzielonych na liczne księstwa, aż z Czech?. To dziwne a jedocześnie zrozumiałe. Przecież nie mogła przyjechać od pogańskich Prusów, ani Litwinów i Jaćwingów, bo nie wypadało pogankę na patronkę  miasta brać. Być może są to dalekie echa przyjazdu z Czech księżniczki Dobrawy, żony Mieszka I. A może  mogła  być potomkinią jednej z dwórek Dobrawy.  Byłoby to jakieś wyjaśnienie, dlaczego na krańcu Mazowsza Północnego Czeszka znalazła się w tym miejscu, jako żona jednego ze zdunów. Trzeba też zadać pytanie dlaczego była żoną jednego z czterech zdunów, a nie kowali, albo piwowarów. W tych czasach piece były rzadkością, tym bardziej w tak odległym miejscu  jak puszczańska okolica Mławy. Być może w tym miejscu, czyli na Kopczyńskim znajdowały się pokłady gliny, służącej do wyrobu cegieł i kafli, ale to już w późniejszym okresie używane.

Należy postawić zasadnicze pytanie, na które trzeba otrzymać odpowiedź. Dlaczego nazwę naszego miasta przyjęto według legendy od imienia czeskiej, mądrej kobiety ? Można mieć tylko jedno racjonalne wyjaśnienie! Mława miała symbolizować mądrość, szlachetność i  piękno –  to cechy którymi obdarzono nowe miasto. Legenda też wyjaśnia jak należy tłumaczyć piękną nazwę naszego miasta. W legendzie Mława oznacza po prostu sławę!. I dalej narracja legendy wyjaśnia „ Do niej każdy po radę, do niej każdy po leki- bieży, jedzie lub idzie i szmat drogi daleki! Mława – wszystkim poradzi, Mława – wszystkich pocieszy, powaśnionych pogodzi, zbolałych – uleczy. Więc do Mławy lud bieży z różnych krańców tej ziemi! Zasłynęła kobieta – mądrościami  swojemi !. Trudno się więc dziwić, że miasto przyjęło taką nazwę. Przecież Mława jako kobieta była symbolem wszystkich dobrych wartości. W jakimś sensie, według legendy, wartości te mogły kojarzyć się z mieszkańcami miasta, kojarzyć ich z tymi przymiotami, które posiadała żona jednego ze zdunów.

W końcowym fragmencie legendy Mława przyjmuje postać Pytii-greckiej wyroczni delfickiej, do której przychodzili po radę wielcy ówczesnego świata helleńskiego. Prześledźmy zatem najważniejszą radę którą  wydała Mława. „ A gdy ludzie z Krzyżaki ciągle mieli zwady, to do Mławy przybyli, by posłuchać jej rady. […] Powiedz, Mławo, co czynić, bo cierpliwość ustawa? Krzyżak dwory plądruje, nie oszczędza i chaty! Nic dla niego ubogi, nic dla niego bogaty! Kościół także zrabuje, dziewki młode nie szczędzi! Nie okupisz się niczym, ani nawet pieniędzmi! Przed jakże trudnym dylematem stanęła Mława, żeby udzielić właściwej i mądrej rady. Ponieważ, jak głosiła legenda „ A bić w niego nie idzie, bo znak krzyża on nosi”.

                               Mława jako element fontanny w parku miejskim

Mądra „ Mława myśli, a duma! waży każde swe zdanie, aż nareszcie odezwie się do nich” , czyli do tych którzy przyszli po radę. I tu uderzyła w patriotyczne struny, „Słowianie ! […] Nawet nie Polacy tylko szerzej, jakby zwracając się do przedstawicieli wszystkich ludów  walczących z Germanami o wpływy w Europie. Dalej stwierdziła, że nie powinni lękać się krzyża, ponieważ ma on symbolizować dobro, ale gdy używa go ten, co czyni zło  „ …gdy pali , rabuje, gdy rozbija, zło czyni – to kto mieczem wojuje – ten od miecza ginie. I wam, mężne Mazury, Bóg dał krzepy nie mało! Gdy was -Krzyż napada – bijcie jako przystało! . Doskonała rada, należy walczyć o swoje wartości, o swoje miejsca na ziemi, nie zważając na znaki, które są symbolem dobra, ale w złych są zamiarach używane. Rada Mławy ma wyraźnie wydźwięk antyniemiecki. Trudno się dziwić, wszak miasto powstało blisko granicy z zakonem krzyżackim, potem z Prusami Wschodnimi. Ciągłe konflikty, potem miasto krótko było pod zaborem pruskim – to wszystko musiało odbić się na takim widzeniu powstania miasta. W rzeczywistości nie odpowiada prawdzie historycznej. Przecież w średniowieczu Mazowsze więcej ucierpiało od najazdów Litwinów, Jaćwingów a nawet Prusów  niż krzyżaków.

Legenda napisana w XIX wieku, była jednym z wielu przekazów antygermańskich, które tworzyli artyści malarze jak Jan Matejko, poeci Maria Konopnicka, czy mławska pisarka Zuzanna Morawska. Postać mądrej Mławy można spotkać na frontonach miejskich kamienic a ostatnio w parku miejskim jako fontannę.

 O Mławie w dawnych czasach… Czytaj więcej…


dr Leszek Arent

Urodzony w Mławie i związany z Mławą. Absolwent Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego, wieloletni pracownik i dyrektor Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej. Członek Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Mławskiej, mławskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego, Rady Społeczno-Naukowej Stacji Naukowej im. prof. Stanisława Herbsta, zarządu Fundacji im. Korzybskich w Mławie, Mazowieckiego Oddziału Stowarzyszenia Muzealników Polskich, zarządu Mazowiecko-Podlaskiego Towarzystwa Naukowego z siedzibą w Warszawie. Zasiada w Kapitule tytułu Mławian Roku i Nagrody Honorowej im.  dr Józefa Ostaszewskiego funkcjonującej przy Stacji Naukowej w Mławie. Jeden z redaktorów  „Mławskiej Kroniki Archeologiczno – Numizmatycznej”, pisma społeczno–kulturalnego „Dwutygodnik Mławski”, „Studiów i Materiałów do dziejów Ziemi Zawkrzeńskiej” i rocznika „Ziemia Zawkrzeńska”. Uhonorowany licznymi wyróżnieniami i odznaczeniami m.in. Srebrnym Krzyżem Zasługi RP, medalem „Zasłużony dla Miasta Mławy, honorową odznaką „Zasłużony dla Kultury polskiej”, Złotą Odznaką Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego i Złotym Krzyżem Zasługi.

Udostępnij:
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski [TUTAJ]
5 1 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x