Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Logo
Szpulka pasmanteria Mława dodatki krawieckie

Zróbmy wszystko by pamięć o nich nie zginęła


Wczoraj (30 maja) w auli filii Państwowej Uczelni Zawodowej w Mławie odbyło się seminarium „Nasi bohaterowie Niepodległej – bracia Lech”.  To odkrywanie mało znanych kart lokalnej historii, bowiem trzech braci Lech, urodzonych w Turzy Małej zapisało się chlubnie na kartach walk o wolną Polskę. Dwóch z nich było „Cichociemnymi” a trzeci walczył i zginął w Powstaniu Warszawskim.


Obecni na konferencji goście, a wśród nich Artur Lech – wnuk Czesława, mogli wysłuchać trzech referatów. Dr Waldemar Brenda w referacie „Cichociemni najkrótszą drogą do Polski” przypomniał o ich roli podczas II wojny światowej. Nad życiorysami bohaterów tej konferencji – braci Lech pochylił się prof. dr hab. Leszek Zygner, a dr Tomasz Sypniewski uzupełnił ich biogramy prezentacją dokumentów odnalezionych w Londynie oraz archiwum Wojska Polskiego.

Mławska konferencja wpisuje się w  szereg inicjatyw Stowarzyszenia Mława Miasto Zabytkowe, zmierzających do upamiętnienia tych wybitnych postaci. Jeszcze przed konferencją, delegacja stowarzyszenia na sesji rady gminy Lipowiec Kościelny, przedstawiła krótkie biogramy braci,  wskazując że do dziś nie zostali w żaden sposób upamiętnieni w rodzinnej miejscowości – Turzy Małej i gminie. Jako formę tego upamiętnienia stowarzyszenie zaproponowało nadania szkole w Turzy Małej imienia Braci Lech.

JK

Poniżej biogramy braci Lech:

Włodzimierz Lech pseud.: „Mławiak”, „Powiślak” ur. 3 lipca 1920  w Mławie, zginął 8 maja 1944 w Łęgu (obecnie Kraków) – podporucznik piechoty, harcerz, oficer Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, Armii Krajowej, Kedywu Podokręgu Rzeszów AK, Cichociemny

Uczył się w szkole powszechnej w Turzy Małej, do 1937 działał w Związku Harcerstwa Polskiego. Do 1939 w gimnazjum w Mławie, po jego ukończeniu zdał egzamin dojrzałości.

Po gimnazjum miał zamiar rozpocząć studia, został przyjęty, ale ich rozpoczęcie uniemożliwił wybuch wojny.

W kampanii wrześniowej 1939 nie zmobilizowany, miał 19 lat. 28 grudnia przekroczył granicę ze Słowacją wspólnie ze starszym bratem Janem Kazimierzem oraz dwoma oficerami 2 stycznia 1940 w rejonie Starego Sącza przez Prehybę w Beskidzie Sądeckim.

Według relacji brata, przejechali taksówką przez Słowację, w rejonie Koszyc przekroczyli tego samego dnia granicę z Węgrami. Po otrzymaniu paszportu w ambasadzie w Budapeszcie wyruszył do Francji. Według relacji brata, przekroczenie granicy z Francją 22 stycznia 1940 r. w Madene.

31 stycznia 1940 wstąpił do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie pod dowództwem francuskim, przydzielony do 6 Kresowego Pułku Strzelców Pieszych 2 Dywizji Strzelców Pieszych. Od 1 maja do 19 czerwca w Szkole Podchorążych Piechoty w Camp de Coëtquidan. 

Po upadku Francji ewakuowany, 26 czerwca dotarł do Wielkiej Brytanii. Wstąpił do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie pod dowództwem brytyjskim.

Przydzielony do 1 Batalionu Strzelców 1 Samodzielnej Brygady Strzelców, od odznaki zwanej początkowo „Kratkowanymi Lwiątkami”, następnie „zielonymi diabłami”. Do 31 sierpnia 1941 w Szkole Podchorążych w Dundee, mianowany kapralem podchorążym 11 maja 1943, następnie na stażu w oddziałach brytyjskich.

Zgłosił się do służby w Kraju. Przeszkolony ze specjalnością w dywersji, zaprzysiężony na rotę ZWZ-AK 4 sierpnia 1943, następnie 25 sierpnia przeniesiony do Sekcji Dyspozycyjnej Sztabu Naczelnego Wodza, przydzielony do Oddziału VI (Specjalnego) Sztabu Naczelnego Wodza, przeniesiony do Głównej Bazy Przerzutowej w Brindisi (Włochy).

Zrzucony do Polski w nocy 14/15 kwietnia 1944 w sezonie operacyjnym „Riposta”, w operacji lotniczej „Weller 11”,  w okolicach miejscowości Koniusze k. Proszowic, 17 km od Krakowa.

Po aklimatyzacji do realiów okupacyjnych przydzielony do Kedywu Podokręgu Rzeszów AK. Awansowany na stopień podporucznika 15 maja 1944.

Po aresztowaniu 24 marca 1944 przez gestapo Cichociemnego płk Józefa Spychalskiego ps. Czarny, komendanta Okręgu Kraków AK, w związku z przygotowywaną akcją odbicia, w nocy 7/8 maja 1944 w akcji „Luty”, wraz z Cichociemnymi: ppor. Józefem Wątróbskim ps. Jelito  ppor. Bronisławem Kamińskim  ps. Golf,  ppor. Jerzym Niemczyckim ps. Janczar oraz żołnierzami krakowskiego „Żelbetu”: Leszkiem Korylem ps. Chrystian, Henrykiem Walczakiem ps. Waligóra oraz Zygmuntem Szewczykiem ps. Tygrys, wyruszył z transportem broni zrzutowej do magazynu w zabudowaniach Józefa Bobra w Łegu pod Krakowem.

Wskutek zdrady granatowego policjanta zostali otoczeni przez oddział żandarmerii niemieckiej,  8 maja 1944 prawie wszyscy polegli podczas próby uwolnienia się z zasadzki. Z okrążenia zdołał się wyrwać jedynie Cichociemny ppor. Jerzy Niemczycki ps. Janczar. Po wojnie polegli zostali ekshumowani, pochowani na cmentarzu w Luborzycy pod Krakowem.

Życie rodzinne

Syn Stanisława i Kazimiery z domu Markowskiej z Turzy Małej. Młodszy brat Cichociemnego mjr Jana Kazimierza  Lecha.  Nie założył rodziny. Jego starszy brat Czesław, żołnierz AK zginął w ostatnich dniach Powstania Warszawskiej, dowodząc obroną Mennicy Państwowej.

Jan Kazimierz Lech vel Jan Dziedziejko, vel Jan Rożek ps.: „Granit”, „John”, „Buła”, „Czerwony”, „Wrak”, „Beryl”, „Czarny”, „Truteń”, „Cer”, „Bez”

ur. 20 października 1907 w Turzy Małej, więziony i zamordowany przez gestapo po 24 czerwca 1944 we Lwowie – major dyplomowany piechoty, oficer dyplomowany Wojska Polskiego, Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej, Armii Krajowej, m.in. szef Oddziału III Komendy Obszaru Lwów AK, szef sztabu Komendy Okręgu Lwów AK, II zastępca  komendanta Okręgu Lwów AK.

Uczył się w szkole powszechnej w Turzy Małej, następnie od 1918 do 1926 w  gimnazjum w Mławie. Po ukończeniu siódmej klasy, od 1926 do 14 lipca 1927 w Szkole Podchorążych Piechoty w Ostrowi Mazowieckiej, następnie do 30 października na praktyce w 67 Pułku Piechoty 4 Dywizji Piechoty.

Od 31 października 1927 w Oficerskiej Szkole Piechoty, po jej ukończeniu 14 sierpnia 1928 awansowany na stopień podporucznika, ze starszeństwem od 15 sierpnia 1928.  W latach 1929 – 1936 przydzielony do 57 Pułku Piechoty Karola II Króla Rumunii, początkowo jako dowódca plutonu, następnie dowódca kompanii w szkole podoficerskiej, na dywizyjnym kursie podchorążych, później jako oficer oświatowy, informacyjny, kierownik WF w Pułku. Awansowany na stopień porucznika ze starszeństwem od 1 stycznia 1932. Od 16 września 1933 do 22 lipca 1934 na kursie instruktorów WF w Centralnym Instytucie Wychowania Fizycznego.

W latach 1932 – 1936 studia na Wydziale Ekonomii i Nauk Politycznych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, w 1937 obronił  tytuł  magistra ekonomii i nauk politycznych.

Od stycznia do czerwca 1936 słuchacz Centrum Wyszkolenia Piechoty w Rembertowie, od lipca 1936 dowódca kompanii karabinów maszynowych 57 Pułku Piechoty 14 Dywizji Piechoty. Od listopada 1936 do października 1938 słuchacz Wyższej Szkoły Wojennej w Warszawie (XVII promocja), po jej ukończeniu mianowany oficerem dyplomowanym. Od 1 listopada 1938 jako oficer operacyjny sztabu 17 Wielkopolskiej Dywizji Piechoty.

W kampanii wrześniowej 1939 roku do 21 września oficer operacyjny w sztabie 27 Dywizji Piechoty, następnie w sztabie 25 Dywizji Piechoty, w obronie Warszawy w składzie Armii „Poznań”. Według osobistej relacji, od 1 do 17 września 1939 oficer operacyjny sztabu 17 Dywizji Piechoty, następnie od 22 do 30 września 1939 jako pomocnik oficera operacyjnego w sztabie 25 Dywizji Piechoty, w obronie Warszawy. Odznaczony Krzyżem Walecznych.

Według własnej relacji granicę ze Słowacją przekroczył wspólnie z młodszym bratem Włodzimierzem Lechem oraz dwoma innymi oficerami 2 stycznia 1940 w rejonie Starego Sącza, przez Prehybę w Beskidzie Sądeckim. Następnie przejechali taksówką przez Słowację, w rejonie Koszyc przekroczyli tego samego dnia granicę z Węgrami. Po otrzymaniu paszportu w ambasadzie w Budapeszcie, wyruszył do Francji. Według osobistej relacji przekroczył granicę z Francją w Madene, 22 stycznia 1940 r.  

Od stycznia 1940 we Francji, dotarł do  Camp de Coëtquidan. Wstąpił do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie pod dowództwem francuskim, przydzielony do sztabu 4 Dywizji Piechoty jako oficer łącznikowy Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich.

Po upadku Francji oraz rozwiązaniu brygady, przedostał się do nieokupowanej części Francji, następnie 27 lipca 1940 przekroczył granicę z Hiszpanią. Dotarł do Portugalii, następnie 16 sierpnia statkiem z Lizbony dotarł 3 września do Liverpoolu (Wielka Brytania).

Wstąpił do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie pod dowództwem brytyjskim, od 18 października 1940 przydzielony do 3 Brygady Kadrowej Strzelców, 16 października 1941 do Armii Polskiej w ZSRR, następnie 6 listopada ponownie do  3 Brygady Kadrowej Strzelców. Od 7 grudnia przydzielony do 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej.

Zgłosił się do służby w Kraju. Przeszkolony ze specjalnością w dywersji, m.in. od 15 kwietnia do 25 maja 1941 uczestniczył w IV kursie strzeleckim oraz od 8 sierpnia do 8 września 1941 w kursie języka angielskiego. Zaprzysiężony na rotę ZWZ-AK.  

Zrzucony do okupowanej Polski w nocy 3/4 na placówkę odbiorczą „Ugór”, w okolicach miejscowości Łyszkowice.

Po aklimatyzacji do realiów okupacyjnych, od stycznia 1943 przydzielony jako szef Oddziału III Komendy Obszaru Lwów AK, od 15 marca 1943 szef sztabu Komendy Okręgu Lwów AK, od 25 marca do kwietnia 1944 II zastępca  komendanta Okręgu Lwów AK. Uczestnik  wielu akcji bojowych, m.in. 30 sierpnia 1943 ranny w starciu z Niemcami pod Lubieniem Wielkim, podczas poszukiwania miejsca na placówkę odbiorczą (zrzutową). Wraz z Cichociemnym por. Jerzym Kowalskim ps. Baba w pierwszych dniach grudnia 1943 uczestniczył w nieudanej akcji odbicia uwięzionych w Rawie Ruskiej.

Ok. 15 kwietnia 1944 wraz z żołnierzami Narodowej Organizacji Wojskowej wpadł w zasadzkę w Lasach Janowskich, ciężko ranny w nogę. Przesłuchiwany przez gestapo, osadzony prawdopodobnie jako Jan Rożek w więzieniu we Lwowie przy ul. Łąckiego. Prawdopodobnie 24 czerwca 1944 wywieziony z gangreną nogi na rozstrzelanie na Piaski – za cmentarzem żydowskim w Lwowie przy ul. Janowskiej, miejsce wielu egzekucji.

Życie rodzinne

Syn Stanisława i Kazimiery z domu Markowskiej. Starszy brat Cichociemnego ppor. Włodzimierza Lecha ps. Powiślak. Zawarł związek małżeński z Ireną z domu Poniatowską. Mieli syna Zbigniewa (ur. 1940). Jego starszy brat Czesław, żołnierz AK zginął w ostatnich dniach Powstania Warszawskiej, dowodząc obroną Mennicy Państwowej.

Czesław Jerzy Lech urodził się 24 kwietnia 1904 r. w Turzy Małej. Był synem rolników Stanisława i Kazimiery z domu Markowskiej.

W 1927 r. zdał maturę w Gimnazjum im. Stanisława Wyspiańskiego w Mławie. 30 czerwca 1928 r. ukończył Szkołę Podchorążych Piechoty w Ostrowi Mazowieckiej, a następnie Szkołę Podchorążych Artylerii w Toruniu (VII Promocja 15.08.1930 r.). W związku małżeńskim z Heleną Lech z domu Krzeszowską. Porucznik artylerii w stanie spoczynku. Państwo Lechowie już na początku wojny zaczęli działalność konspiracyjną w ZWZ-AK.

Czesław Lech, oficer rezerwy i zaufany pracownik Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych, zaangażował się w prace komórki Komendy Głównej Armii Krajowej – VII Oddział (Finanse i Kontrola) – Wydział Produkcji Banknotów – PWB-17/S („Podziemna Wytwórnia Banknotów”), zajmującej się m.in. produkcją banknotów dla Polskiego Państwa Podziemnego. Helena Lech działała w kobiecej organizacji podziemnej „Pomoc Żołnierzowi”, prowadziła także tajne szkolenia PCK. W mieszkaniu państwa Lechów przechowywano tajne rozkazy i dokumenty, a także blankiety produkowanych potajemnie w wytwórni dowodów osobistych oraz kartek żywnościowych.

Mimo ogromnego ryzyka Helena i Czesław Lechowie latem 1943 r. przyjęli do pracy Chanę Bulwę, Żydówkę ukrywającą się pod imieniem i nazwiskiem Helena Majewska. Do zimy 1943 r. w tym samym budynku stacjonował kilkudziesięcioosobowy oddział niemieckiej Schutzpolizei. Chana Bulwa dożyła w Izraelu 91 lat i dochowała się licznego potomstwa. Małżeństwo za swoją postawę zostało wyróżnione tytułem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”.

Porucznik Czesław Lech należał do oddziału Armii Krajowej – Grupa „Północ” – zgrupowanie „Róg” – Reduta PWPW. 2 sierpnia 1944 r. uczestniczył w zdobywaniu gmachu Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych przy ul. Sanguszki 1 – dowodził jedną z grup PWB/17/s atakujących niemiecką załogę wewnątrz wytwórni. Przez 27 dni walczył w obronie Reduty PWPW – głównego bastionu północnego odcinka Grupy „Północ”, również jako zastępca mjr „Pełki”, dowódcy wytwórnianej grupy powstańców. W dniach 26–28 sierpnia por. „Biały” samodzielnie prowadził do boju ostatnich obrońców. Zginął 28 sierpnia 1944 r. w rejonie PWPW podczas osłaniania odwrotu obrońców Reduty. Po wojnie ekshumowany i pochowany na Cmentarzu Komunalnym (Wojskowym) w Warszawie: kwatera A 25, rząd 8, grób 6/7. Wraz z nim pochowana jest żona, uczestniczka powstania warszawskiego – Helena Lech ps. „Halina”.

Czesław to starszy brat bohaterskich Cichociemnych – Jana Kazimierza i Włodzimierza Lechów. Wnuk Artur Lech mieszka w Ciechanowie.

Udostępnij:
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski [TUTAJ]
4 4 votes
Oceń artykuł
guest
7 komentarzy
najnowsze
najstarsze najwyżej oceniane
Inline Feedbacks
View all comments
Oki
Oki
5 miesięcy temu

Chwała bohaterom

Iza
Iza
5 miesięcy temu

Mieszkam w Turzy Małej a po raz pierwszy w ubiegłym roku dowiedziałam się że tu, po sąsiedzku mieszkała taka niezwykła rodzina. Pomysł z nadaniem naszej szkole imienia braci Lech świetny. .

ECHO
ECHO
5 miesięcy temu

Każdy taki pomysł by w sposób nowoczesny mówić o przeszłości i trafiać do młodego pokolenia zasługuje na pochwałę i wsparcie.

Konrad
Konrad
5 miesięcy temu

Historia kołem się toczy. Zapominając o przeszłości ciągle popełniamy te same błędy. Brawa dla Stowarzyszenia za inicjatywę i ciekawą lekcję historii. Szkoła w Turzy nie znajdzie godniejszych patronów.

Rabin
Rabin
5 miesięcy temu

Lepiej o tym nie wspomnieć tak powie mądry Żyd.

z bliska
z bliska
5 miesięcy temu
Reply to  Rabin

TYM, bardziej że jakiś fotograf amator, robiąc zdjęcia, nie potrafi nawet kadru dobrze ustawić i KOMBATANTOWI SOLIDARNOŚCI—PRZEW.RADY POWIATU–uciął kawałek twarzy—to takie amatorskie i nie eleganckie !!!!

Czarek
Czarek
5 miesięcy temu

Duże brawa dla Stowarzyszenia Mława Miasto zabytkowe za kolejną lekcję historii. Braciom Lech od dawna należy się upamiętnienie w Turzy Małej, Rzadko która taka mała miejscowość może poszczycić się takimi bohaterami.

7
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x