Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Logo

„Październik 1956” w Mławie. Pierwsze starcie w Komitecie Powiatowym PZPR


Sześćdziesiąta piąta rocznica wydarzeń  „Października 1956”w Polsce, skłania do refleksji i przypomnienia tych wydarzeń  w Polsce i Mławie. Październik był  pierwszą próbą pokojowego buntu, wobec narzuconych Polsce przez Związek Sowiecki władz komunistycznych. Próba ta wiązała się ze zmianą stylu rządzenia określaną jako stalinizm. Sprzeciw wobec stalinowskich rządów rozpoczął się w samej partii, by następnie  rozprzestrzenić się na młodzież i intelektualistów, a wreszcie na  ludzi pracy.  Erozja systemu rozpoczęła pod koniec 1954 roku, po ucieczce do „wolnego świata” ppłka Józefa Światły, zastępcy dyrektora X Departamentu MBM,  który w Radiu Wolna Europa ujawnił zbrodnie  popełnione przez sowietów i polską bezpiekę, oderwany od rzeczywistości, luksusowy styl życia  elit partyjnych i ich całkowite uzależnienie od Kremla.

Monolityczna struktura PZPR wraz z posłusznymi stronnictwami zaczynała się rozpadać. Pojawiały się różnice zdań i poglądów, zaczynały być kwestionowane stalinowskie schematy myślenia i rządzenia, na początku  w sferze kultury a następnie w  rożnych dziedzinach życia społecznego.  Jesienią 1955 roku młodzieżowy tygodnik „Po Prostu” wezwał do tworzenia klubów młodej inteligencji, których zadaniem miało być pobudzenie do działania reformatorskiego młodych ludzi, głównie na prowincji. Ruch reformatorski rodził się i rozwijał w środowisku ZMP i PZPR. Krytycy systemu często byli gorliwymi stalinistami, wierzącymi w przyszłość komunizmu. Nie atakowano ustroju, nie zamierzano go demontować,  tylko dokonywać naprawy. Bunt młodych komunistów był wyrazem rozczarowania dotychczasową rzeczywistością: dziesięcioletnimi rządami partii, tłumieniem oddolnych inicjatyw, działaniami biurokratycznymi rządzącej administracji partyjnej. Nie byłby możliwy jednak bez postępującej „odwilży” płynącej z Moskwy.

Delegacja polska na XX Zjazd KPZR, na czele której stał I sekretarz PZPR Bolesław Bierut powróciła do Warszawy 26 lutego 1956 roku, ale bez jej przewodniczącego, który w trakcie trwania zjazdu zachorował na zapalenie płuc i niespodziewanie 12 marca zmarł. Jako oficjalną przyczynę śmierci podano zawał serca, spowodowany komplikacjami  po przebytej chorobie.

Po śmierci Bieruta  na stanowisko I sekretarza KC PZPR został wybrany na VI Plenum KC PZPR Edward Ochab, w obecności nadzorującego przebieg obrad Chruszczowa. 21 marca 1956 roku w kierownictwie partii zapadła decyzja o powieleniu i rozpowszechnieniu wśród organizacji partyjnych tajnego referatu Chruszczowa. Za zgodą władz partyjnych zaczęto organizować otwarte spotkania, na których czytano i  komentowano terać referatu.

Wkrótce  władz centralne wydały polecenie, żeby tonować rewelacje zawarte w referacie Chruszczowa. Władze powiatowe poczyniły więc odpowiednie działania w tej kwestii. W referacie z okazji XII lecia Odrodzenia Polski przewodniczący prezydium PRN – Michał Kongurski, omawiając wydarzenia związane z XX Zjazdem KPZR podkreślił, że  „ W bogatej w wydarzenia  historii okresu powojennego XX Zjazd K.P.Z.R. zajmuje szczególne  ważne miejsce. Na zjeździe tym partia prowadząca do komunizmu dwieście milionów ludzi radzieckich wytyczyła program działania, który wywołał ogromny wzrost twórczych sił narodu radzieckiego i w sposób istotny zmienił sytuację międzynarodową”. Nawet jednym zdaniem nie wspomniał o rewelacjach  ogłoszonych przez Chruszczowa. Było to celowe pomijanie ważnego zdarzenia, mającego decydujący wpływ na dalszy rozwój wydarzeń, w myśl rozumowania, jeżeli się o pewnych sprawach nie mówi, to ich nie ma.      

Pod koniec maja 1956 roku kierownictwo   KP PZPR w Mławie zderzyło  się z nowymi problemami, które były skutkiem działań zmierzających do odwrotu od stalinowskiego systemu rządzenia.  Impulsem do kształtowania samodzielnych postaw był szok wywołany czytaniem tajnego referatu Chruszczowa. Zmiana myślenia członków KP PZPR nie wynikała z niezależnych chęci kierowania się własnymi ocenami mławskiego komitetu, lecz była wynikiem przyzwolenia odgórnego, związanego z pozyskiwaniem poparcia w terenie przez zwalczające się frakcje w KC PZPR. Zostało to stwierdzone w  zakończeniu wystąpieniu sekretarza Prażmowskiego na plenarnym posiedzeniu KP PZPR w Mławie. „ Komitet Centralny naszej Partii daje nam w tym roku dużo inicjatywy, nie potrzebujemy się trzymać ściśle jakichś z góry określonych reguł, tematów jak to było jeszcze do niedawna”.

Równocześnie w Mławie ukształtowały się siły polityczne, skupione zarówno w komitecie jak również w radach narodowych, które nie przyjmowały do wiadomości zmian, jakie zaistniały nie tylko w Polsce, ale w całym obozie socjalistycznym. Zmiana modelu sprawowanie władzy nie była dla nich do zaakceptowania. Nadal posługiwano się  stalinowskim sposobem myślenia,  którym władza ustalała co należy mówić i jak zadania interpretować.

Wydarzeniem które spowodowało polaryzacje nastrojów w Polsce i przyspieszało przemiany, był strajk robotników rozpoczęty 28 czerwca w Poznaniu. Kierownictwo partyjne  i państwowe pomimo podejmowanych działań głównie na polu poprawy sytuacji materialnej społeczeństwa, coraz bardziej traciło kontrolę w państwie. Otwarty bunt robotników w Poznaniu był wynikiem pogarszającej się sytuacji materialnej, spowodowanej ukrytą podwyżką cen przy równoczesnym spadku realnej płacy oraz innymi nieprawidłowościami. Pokojowe manifestacje przerodziły się w walki uliczne, krwawo stłumione przez władze przy pomocy wojska z użyciem czołgów i wozów pancernych. Liczba ofiar wyniosła ponad 100 zabitych i setki rannych.

Czołgi na ulicach Poznania

Pierwsze oficjalne komentarze na temat wydarzeń poznańskich minimalizowały ich znaczenie, zrzucając winę na agentów imperialistycznych, którzy sprowokowali wystąpienia przeciwko władzy ludowej.  Symbolem tej postawy władz była osławiona wypowiedź premiera Cyrankiewicza, wygłoszona  29 czerwca 1956 roku w radiu, w której ostrzegał, że „ Każdy prowokator czy szaleniec , który odważy się podnieść rękę przeciwko władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu te rękę władza odrąbie w interesie klasy robotniczej, w interesie chłopstwa pracującego”. Pomimo że Cyrankiewicz przyznał również, iż w fabrykach istniało niezadowolenie, te mocne słowa przynosiły jej autorowi olbrzymi spadek zaufania. Słowa te zostały odebrane przez robotników jako groźbę a przez środowiska inteligenckie jako powrót do stalinowskich metod rządzenia.

Niezamierzonym efektem tragicznych wydarzeń poznańskich z 28 – 30 czerwca, było wyrobienie wśród ludzi przekonania, że najskuteczniejszym orężem w walce o interesy robotnicze, najpewniejszym środkiem do polepszenia własnego bytu jest zajecie twardej i nieustępliwej postawy wobec władz, które reagują tylko na argument siły. Poznański bunt robotniczy był postrzegany nie jako lekcja potęgi władz ale jako wyraz ich słabości. Pod naporem tłumów władza przestaje funkcjonować i praktycznie nie istnieje.

W Mławie wydarzenia poznańskie nie były omawiane w kierownictwie KP PZPR. Obowiązywała tylko ogólna informacja przekazywana przez środki masowego przekazu.

Kulminacją działań zmierzających do opanowania kryzysu politycznego w Polsce i  potwierdzenia  zamierzeń demokratyzacji  stosunków społeczno- politycznych  było VIII Plenum  KC PZPR, zaplanowane na 19 października 1956 roku, na którym Władysław Gomułka miał zostać wybrany I sekretarzem KC PZPR. Działania te prowadzone były bez udziału  i zgody towarzyszy sowieckich. Wywołały one zdecydowana reakcję i przeciwdziałanie sowieckiego kierownictwa. Bez zaproszenia, delegacja  KPZR z Chruszczowem na czele zapowiedziała przybycie do Warszawy w dniu rozpoczynającego się plenum. Naciski sowieckiego kierownictwa, mające  na celu zmuszenie do uległości Polaków, zostały wzmocnione przemieszczaniem się w kierunku Warszawy oddziałów Armii  Czerwonej z Pomorza i Śląska. W tej nerwowej i groźnej atmosferze Gomułka, jako I sekretarz KCPZPR i stojące  za nim Biuro Polityczne, zdołali przekonać Chruszczowa o swoich racjach i uniknąć zbrojnej interwencji, która miała miejsce niebawem na Węgrzech.

Nikita Chruszczow na czele delegacji sowieckiej z niezapowiedzianą wizytą w Polsce.

Wyniki plenum społeczeństwo przyjęło z niekłamanym zadowoleniem, licząc na dalsza demokratyzację stosunków w państwie. Na wiecach i licznych manifestacjach deklarowano poparcie dla Gomułki, widząc w nim człowieka, który zabiegał pod koniec lat czterdziestych o „polską drogę” do socjalizmu, za co został potępiony i uwięziony. Nie pamiętano,  że Gomułka wspólnie z tymi, którzy go później uwięzili, niszczył podziemie niepodległościowe i legalną opozycję PSL, że był ortodoksyjnym komunistą.

W październiku 1956 roku rozpalone nadzieje na polepszenie  warunków życia i demokratyzację stosunków w Polsce symbolizował Gomułka i jego ekipa. Mając olbrzymie poparcie społeczne, którego symbolem był wiec na placu Defilad w Warszawie, w dni 24 października, I sekretarz KC PZPR musiał zmierzyć się z codzienna rzeczywistością, w której część ludzi o poglądach  reformatorskich nie zamierzała zadawalać się  słowami o końcu wiecowania i przystąpieniu do pracy, tylko pragnęła  autentycznych zmian. Jednym z takich miast była Mława.

Władysław Gomułka I sekretarzem KC PZPR

W Mławie decydująca walka o demokratyzację rozpoczynała się w KP PZPR pod koniec września 1956 roku. Od zdobycia władzy zależało powodzenie lub  zaniechanie rozpoczętego procesu rozliczeń i zmian na stanowiskach,  mających  kluczowe znaczenie dla funkcjonowania miasta. Najważniejszym celem było uzyskanie stanowisk I sekretarza KP PZPR i wprowadzenie do komitetu  osób, mających poglądy reformatorskie. Do reformatorów, którzy nie stanowili sformalizowanej grupy, niezbyt licznej należeli: Tadeusz Chyliński – pracownik komitetu powiatowego, który wrócił w lipcu 1956 roku po odbyciu rocznego kursu partyjnego; Stanisław Morczyński – dawny pepeesowiec, w latach 1945-1948 burmistrz Mławy, zrehabilitowany członek PZPR; Ryszard Juszkiewicz – prezes sądu rejonowego w Żurominie z siedzibą w Mławie; Wiesław Walczak – działacz ZMP, jeden  z wielu  budowniczych Nowej Huty; Stanisław Męzik – przedwojenny kazetempowiec, w 1946 r. I sekretarz KM PZPR w  Mlawie, w 1956 r. był rachmistrzem w mławskim komitecie powiatowym.  Poglądy tej grupy podzielali też Jan Zakrzewski – dawny członek KPP, postać uchodząca za symboliczną wśród komunistów mławskich, jako zasłużony komunista, Seweryn Strębski, przedwojenny członek KPP i Stanisław Biernacki – komendant powiatowy MO w Mławie.

Przeciwnicy reform wywodzili się z kręgów władzy i aparatu partyjnego. Należeli do nich: I sekretarz komitetu powiatowego – Bogdan Prażmowski, Tadeusz Baran, zastępujący Prażmowskiego na stanowisku I sekretarza, Albin Morawski – szef  Komitetu ds. Bezpieczeństwa, Michał Kongurski – były Przewodniczący PRN, Stanisław Podziński – były Przewodniczący MRN, Henryk Piliszek -sekretarz prezydium PRN i wielu innych. Demokratyzację życia w partii postrzegali  jako zgodę na anarchię. Wśród nich była Helena Chrzczonowska – działaczka PPS w Mławie, zajmująca w PZPR ważne stanowiska,  osoba uczciwa i bezkompromisowa w sprawach ideologicznych.

Wiele osób było chwiejnych w swoich postawach, obawiających się represji za swoje poglądy, którzy  opowiadali się za reformami, by później  wycofywać się ze swych stanowisk a  wręcz zaprzeczać i  wyrażać poglądy zgodne z obowiązującymi w danym czasie.

Pierwszą próbą, mająca na celu uzyskanie ważnych stanowisk w aparacie  partyjnym, oraz wprowadzenia odpowiednich ludzi do KP PZPR, zakończoną połowicznym sukcesem, były obrady plenum KP PZPR w dniu 30 października 1956roku. Prowadzący obrady tow. Baran na początku poprosił zebranych o rzecz wyjątkową, która dotychczas  była trudna do wyobrażenia na tego typu obradach,  mówiąc ” Towarzysze oceńcie naszą pracę w duchu nowym, szczerym i prawdziwym tak jak faktycznie praca nasza wyglądała”.

Referat o sytuacji politycznej i gospodarczej w powiecie mławskim odczytał sekretarz ds. propagandy – Tadeusz Skolimowski.  Pojawiły się w nim zupełnie nowe akcenty i stwierdzenia. Partia prawidłowo rozwijała się od 1945 do 1948 roku,  zachowując więź z masami, „ …podnosiła się stopa życiowa mas pracujących, wzrastało zaufania ludzi do Partii. Władza ludowa posiadała właściwie ludowy charakter, broniły jej przed zamachami kontrrewolucyjnego podziemia oddziały ludowego wojska, jak również oddziały uzbrojonych robotników”.

Na VIII plenum KC w partii zwyciężył nurt rewolucyjno – demokratyczny, „ nurt prawdziwych komunistów. Ci właśnie ludzie z całą konsekwencją i uporem walczyli o konsekwentny charakter przemian stalinowskiego modelu socjalizmu na model polski, przez nas samych wypracowany. Aby to osiągnąć należało osiągnąć pełną suwerenność, prawdziwą niepodległość, szeroko rozumianą inicjatywę mas pracujących.[…]  To jest sprawa całkowitej niezawisłości naszego kraju, co stanowi realną gwarancję, że będziemy szli własna polską drogą do socjalizmu”..

Jakie działania należy zastosować dla wyprowadzenia partii z kryzysu? Według Skolimowskiegotrzeba „ uzdrowić naszą organizacje partyjną i przygotować ją  do twórczej pracy nad realizacja uchwał VII i VIII Plenum KC, niezbędnym jest głębokie i twórcze przyswojenie tych uchwał, umiejętność wprowadzenie ich w życie przez wszystkie organizacje partyjne, przez każdego członka partii. […] … chodzi o to aby kierunek działania partii w całym kraju przełożyć na język zadań i poczynań naszej  mławskiej organizacji partyjnej”.

Wezwał do zmiany sposobu działania, które powinno charakteryzować się samodzielnością myślenia umocnienia zachwianego w wielu środowiskach autorytetu partii, wzmocnienia więzów miedzy partia a ZSL i SD, położenia kresu  nieprzestrzegania pełnej jawności życia partyjnego. Stwierdził także, że” Warunkiem skutecznego działania Partii, fundamentem jej siły jest jedność i zwartość szeregów partyjnych[…] [ale] każdy działacz partyjny , państwowy oraz społeczny musi ponosić odpowiedzialność za swoje czyny”.

Referat odczytany przez sekretarza KP PZPR ds. propagandy napisany został w duchu odnowy i krytyki działania partii do VII i VIII plenum KC PZPR. Zawierał wszystkie elementy krytyczne które należało w tym okresie przedstawić, by zostać uznanym za zwolennika linii partyjnej, reprezentowanej przez VIII plenum KC PZPR i nowego I sekretarza Władysława Gomułkę Trzeba pamiętać, kto go wygłaszał i w imieniu jakich sił politycznych, funkcjonujących w mławskim środowisku politycznym. Była nim grupa dotychczasowych aparatczyków, którzy gwałtownie zmienili front i z przeciwników, stali się w teorii zwolennikami reform, a praktycznie za wszelką cenę chcieli utrzymać się przy władzy.

Treść referatu  zawierała wielu przekłamań i fałszywych tez. PRR w latach 1945 -1948 nie rozwijała się prawidłowo i ani do 1948 ani,  po tym roku nie miała więzi z masami, stopa życiowa ludzi pracy nie rosła, a władza ludowa nie pochodziła od ludu, tylko była narzucona przez Związek Sowiecki. Władza mieniąca się w referacie ludową, zwalczała wszelką opozycję legalną jak też podziemną antykomunistyczną przy pomocy wojska, MO i UB, wspomaganych przez specjalne  jednostki NKWD, a nie przez uzbrojonych robotników. Skolimowski przedstawił na wstępie swego wystąpienia  zmitologizowaną  władzę ludową  i partię, kierowaną przez Gomułkę, który wrócił ponownie do władzy.

W referacie  nadmiernie  używano określeń: suwerenność, prawdziwą niepodległość, niezawisłość będącymi tylko pustymi słowami, ale pozytywnie i w duchu odnowy brzmiącymi i oddziałującymi na słuchaczy.

Winą za dotychczasowy stan stosunków w organizacji partyjnej obciążono WKW PZPR, który nie pomagał zrozumieć skomplikowanych spraw a własne rozeznanie zupełnie szwankowało i  w efekcie było błędne. Uznano, że stosując wszystkie zaproponowane przez VIII plenum KC PZPR uchwały partia  wkroczy na właściwą drogę. Potrzebna jest tylko jedność w działaniu i realizowaniu dążeń mas pracujących. Były to slogany, które pasowały do każdej  sytuacji kryzysowej a  które nie precyzowały kierunków ani celów działania.

 Dyskusja nad referatem toczyła się głównie wokół proponowanych zmian w stylu działania egzekutywy i podstawowych organizacji partyjnych. Była mało konkretna. Wszyscy mówiący popierali przemiany, jakie nastąpiły po VIII plenum KC PZPR, ale bez stawiania zasadniczych propozycji, mówiących jak  w praktyce  powinno wyglądać działanie partii. Ponadto poruszano w niej różne wątki dotyczące bieżących problemów np. kontrowersyjnych remontów mieszkań przedstawicieli władz, zarzutów dotyczących pracy byłego przewodniczącego prezydium PRN – Michała Kongurskiego.

Tow. Jan Zakrzewski porównał stosunki panujące w Związku Sowieckim i w Polsce stwierdzając, że „ my w Polsce musimy mieć swój polski system. Odpowiedzialność za wypadki poznańskie ponosi Partia nasza i rząd, bo to nie było niespodzianką, tylko nasza polityka do tego doprowadziła „ kontynuując swoją wypowiedź ustosunkował się do innych problemów. Budowa spółdzielni i forma ich zakładania była niewłaściwa, mamy wypadki załamania życia gospodarczego. W Polsce dzięki świadomości klasy robotniczej nasza rewolucja odbyła się bezkrwawo. Następnie powiedział o suwerenności naszego państwa ze Związkiem Radzieckim, który nie powinien narzucać i mieszać się w nasze sprawy”.

W dalszej części wypowiedzi Zakrzewski poruszył zagadnienia, które świadczyły o jego dużej odwadze, twierdząc, że „ Za pracę Berii odpowiada Stalin, bo on tam postawił, jako najlepszego pomocnika. Najlepsi przywódcy K.P.P. zostali straceni w Związku Radzieckim i za to odpowiada nie tylko Beria, ale przede wszystkim Stalin. Polska była przedmurzem Związku Radzieckiego i dlatego Związkowi  Radzieckiemu winno zależeć na tym, żeby K.P.P. była najsilniejszą a nie były wypadki jej osłabienia. Zakreślił życie dawniejsze w Związku Radzieckim i niską stopę życiową”. Kończąc swoja wypowiedź podkreślił, że „ Gdybyśmy tak postępowali od początku jak obecnie – inaczej by u nas wyglądało życie”.

Była to wypowiedź znacząca, różniąca się od tez zawartych w referacie sekretarza Skolimowskiego. Dlatego też o poparcie  tow. Zakrzewskiego zabiegali zwolennicy demokratyzacji jak też jej przeciwnicy, szermujący tylko hasłami reformatorskimi.

Najważniejsza częścią  obrad były zmiany we władzach KP PZPR. Ze składu plenum KP wyprowadzono zdecydowanych przeciwników demokratyzacji; Bohdana Prażmowskiego, Ryszarda Chrząszczewskiego, Albina Morawskiego, Michała Kongurskiego,  Wiesława Zajdlica

Ich miejsce zajęli w większości zwolennicy odnowy: Tadeusz Chyliński, Seweryn Strębski, Władysław Salach, Jan Zakrzewski, Józef Pinkus,  Helena Chrzczonowska

Odnowiony został również skład egzekutywy, do której weszły następujące  osoby:

Tadeusz Baran, Tadeusz Skolimowski, Tadeusz Chyliński, Tadeusz Siemianowski, Władysław Salach, Jan Zakrzewski, Seweryn Strębski, Stanisław Piotrowski, Stanisław Bromberg.

Nie udało się dokonać całkowitej zmiany na stanowiskach sekretarzy. I sekretarzem został Tadeusz Baran, sekretarzem organizacyjnym – Tadeusz Chyliński, d/s propagandy Tadeusz Skolimowski. Zwycięstwo reformatorów było połowiczne. Było ono jednak sporym osiągnięciem. Sekretarzem organizacyjnym został Tadeusz Chyliński, do egzekutywy zostali włączeni starzy komuniści Seweryn Strębski i Jan Zakrzewski. Wytrącono w ten sposób argument przeciwnikom demokratyzacji, że młodzi będą wyrzucać starych towarzyszy.

Dużym sukcesem grupy reformatorskiej w komitecie powiatowym był wybór Chylińskiego i Zakrzewskiego, jako delegatów z powiatu mławskiego. na centralny zjazd aktywu partyjnego.Chodziło o nawiązanie kontaktów z innymi ośrodkami partyjnymi, mających podobne poglądy na demokratyzację stosunków społecznych.

Nowym I sekretarzem KP PZPR w Mławie został Tadeusz Baran, człowiek nie mający szerszych horyzontów myślowych, bierny wykonawca decyzji odgórnych. Człowiekiem o poglądach  reformatorskich był tylko Tadeusz Chyliński, młody ideowy członek partii, nie zamieszany w żadne układy, z ukończonym rocznym kursem partyjnym w Warszawie, mający robotnicze pochodzenie. Sekretarz ds. propagandy – Tadeusz Skolimowski należał do przeciwników reformatorów.

 O Mławie w dawnych czasach… Czytaj więcej…


dr Leszek Arent

Urodzony w Mławie i związany z Mławą. Absolwent Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego, wieloletni pracownik i dyrektor Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej. Członek Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Mławskiej, mławskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego, Rady Społeczno-Naukowej Stacji Naukowej im. prof. Stanisława Herbsta, zarządu Fundacji im. Korzybskich w Mławie, Mazowieckiego Oddziału Stowarzyszenia Muzealników Polskich, zarządu Mazowiecko-Podlaskiego Towarzystwa Naukowego z siedzibą w Warszawie. Zasiada w Kapitule tytułu Mławian Roku i Nagrody Honorowej im.  dr Józefa Ostaszewskiego funkcjonującej przy Stacji Naukowej w Mławie. Jeden z redaktorów  „Mławskiej Kroniki Archeologiczno – Numizmatycznej”, pisma społeczno–kulturalnego „Dwutygodnik Mławski”, „Studiów i Materiałów do dziejów Ziemi Zawkrzeńskiej” i rocznika „Ziemia Zawkrzeńska”. Uhonorowany licznymi wyróżnieniami i odznaczeniami m.in. Srebrnym Krzyżem Zasługi RP, medalem „Zasłużony dla Miasta Mławy, honorową odznaką „Zasłużony dla Kultury polskiej”, Złotą Odznaką Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego i Złotym Krzyżem Zasługi.

Udostępnij:
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski [TUTAJ]
5 1 vote
Oceń artykuł
guest
1 Komentarz
najnowsze
najstarsze najwyżej oceniane
Inline Feedbacks
View all comments
Maciej J.
Maciej J.
20 dni temu

„Nie pamiętano, że Gomułka wspólnie z tymi, którzy go później uwięzili, niszczył podziemie niepodległościowe i legalną opozycję PSL, że był ortodoksyjnym komunistą.”- ważne słowa, od lat niektórzy próbują wybielić tą postać twierdząc że niby był antyradziecki, a tak naprawdę był prześladowany z powodu sporów w obozie władzy.

1
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x