Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Przedszkole Mały Żaczek zapisy Mława
Logo
Szpulka pasmanteria Mława dodatki krawieckie

Konflikt starosty mławskiego z burmistrzem za króla Stasia


W społeczeństwie Rzeczypospolitej szlacheckiej doby Oświecenia co raz bardziej utrwalał się pogląd, nie  bez sprzeciwu pewnej części szlachty, zawarty  w stwierdzeniu posła województwa bełskiego A. Potockiego, wypowiedziany z naciskiem na sejmie w 1744 r, że „ miasta pospolicie po wszystkich krajach  największą są państwa ozdobą i utrzymaniem”. 

KPS Mława rekrutacja
Reklama


W 1764 roku na sejmie konwokacyjnym zdecydowano o zainicjowaniu akcji porządkowania miast i ich zabudowy. Wierząc zbyt naiwnie, że zmiany w wyglądzie spowodują lepsze  ich  funkcjonowanie.  Był to pierwszy krok do naprawy działania organizmów miejskich. Rok później zapoczątkowano akcję powoływania lokalnych komisji szlacheckich dla uzdrowienia stosunków i gospodarki komunalnej w miastach królewskich. Powołano m.in. Komisję Dobrego Porządku (Boni Ordinis), początkowo dla Warszawy i Kamieńca Podolskiego, później dla innych miast. Komisje te miały zajmować się uzdrawianiem  gospodarki finansowej, porządkowaniem ulic i palców, usuwaniem gruzów i nieczystości, dbaniem o rozwój handlu i rzemiosła, rozstrzyganiem spraw spornych.

W II połowie XVIII wieku Mława powoli zaczynała podnosić się z upadku gospodarczego i społecznego. Władze miejskie zaczynały porządkować m.in. rozgraniczenie gruntów miejskich i należących do okolicznych ziemian oraz należących do starostwa mławskiego. Zadanie nie był łatwe, ponieważ zaniedbania dotyczące  ustalenia własności gruntów nie były rozstrzygane od „potopu szwedzkiego”. Trwały  procesy graniczne z  okolicznymi ziemianami: Żórawskimi – właścicielami Łomi, Krajewskimi –  dziedzicami Uniszek Zawadzkich.Głównym oponentem w sporze o przynależność poszczególnych  gruntów był Adam Feliks Piotrowicz, od 1764 starosta grodowy mławski. Spór powstał  również na tle nieuiszczania przez władze miejskie opłat należnych starostwu, ze względu na zniszczenia spowodowane m.in pożarami.  Starosta przeszkadzał władzom w różnych sprawach ekonomicznych, więc miasto wytoczyło mu proces o przynależność terenów, na których znajdowała się Nowa Wieś,  i różne place na terenie miasta,  jak też o własność ziemi na której  usytuowana była  siedziba starostwa.

Konflikt ze starostą Piotrowiczem  narastał i przybrał  postać regularnej, lokalnej wojny, kiedy starosta obsadził swoimi ludźmi drogi wylotowe z miasta i nieformalnie rozpoczął oblężenie Mławy. O co  chodziło w sporze między nim a magistratem i burmistrzem, skoro  doszło do blokady miasta. Czyżby starosta zagroził uwięzieniem szacownych rajców i burmistrza, aby wymusić na nich pewne zobowiązania. W tym przypadku mogło chodzić o kontrolę wydatków miejskich. W 1768 roku takie uprawnienia otrzymali starostowie miast królewskich, na mocy uchwał sejmowych. Blokada dróg miała zapobiec zorganizowaniu pomocy, lub dotarcia przedstawicieli mieszczan do króla.  Szczęśliwie dla oblężonych udało się kilku mieszkańcom   wydostać  z miasta i udać się ze skargą do króla. Efektem tych działań było przybycie w 1776 roku królewskiej Komisji Dobrego Porządku, na czele której stali: Ignacy Zboiński – kasztelan płocki i  Mateusz Sołtyk – kasztelan warszawski. Komisja była stosunkowo liczna. W jej składzie, oprócz przewodniczących, znajdowało się  14 osób. Byli w niej  m. in. Józef Niszczycki – chorąży zakrzeński, Józef Kruszewski – notariusz ziemi zakrzeńskiej, komisarze królewscy: Wojciech Kolczyński , Walenty Szymborski, Ignacy Łepkowski- burgrabia zamku płockiego.

Tej dosyć licznej komisji  sporne granice wskazał z jednej strony starosta Piotrowicz  a ze strony przeciwnej  burmistrz Stanisław Krokwiński, w asyście sławetnych mieszczan: Pawła Cygankiewicza i Jana Szczypczyńskiego. Ta swoista wizja lokalna odbyła się w obecności  13 przedstawicieli okolicznej szlachty, m.in Franciszka Modzelewskiego, Marcina Krajewskiego, Józefa Załęskiego. Komisja zapoznała się ze wszystkimi spornymi granicami. Co jest  ciekawe zwiedziła całą granicę miejską, „ każde miejsce zbadała niezmiernie szczegółowo i drobiazgowo”. Jak bardzo gruntownie, możemy dowiedzieć się z protokółu  sporządzonego na jedenastu stronach, zacytowanego przez Dominika Staszewskiego w książce o Mławie. „ a daley ztąd postąpiwszy Drugi pagórek pokazało miasto wysokość nierówno mający przez toż miasto za kopiec ścianny między Sobą  miastem z iednej, a Folwarkiem Starościńskim z drugiej strony twierdzony. Urodzony zaś Starosta nie w tym miejscu Starostwa Mławskiego Granicę, lecz daley w Lewą Rekę pod Borem Większym wciąż kopcami destyngwowaną Starostwa Swego z dobrami dziedzicznemi Otocznią deklarujący się okazać w tym miejscu żadnej granicy prócz Wału Sypanego z miastem wyrażonego nie mieć dowodził y ten pagórek przez miasto Drugi Okazany nie za kopiec ale za wywroty kamionkę allegował, o Rezaracyyą którego dopraszał się”( pisownia staropolska). Zapewne ówcześni ludzie rozumieli co zostało ustalone, nam niestety trudno z tego tekstu odczytać jak przebiegały granice miasta.

Po tak szczegółowym opisaniu granic i przynależności gruntów szacowna komisja  wydała decyzję, która Nową Wieś przyznawała starostwu, a place w mieście nie wyłączając tego na którym stał drewniany dwór starościński, przyznawała miastu. Tak więc starosta Piotrowicz zobowiązany został do płacenia czynszu miastu. Dwa sporne kliny ziemi musieli zwrócić Mławie Krajewscy.

Przebywając w mieście komisja zajmowała się również innymi sprawami administracyjnymi. Na mocy dawnych praw mazowieckich i uchwał synodu diecezjalnego z 1733 roku postanowiono usunąć mieszkających w mieście Żydów.
Z nieznanych bliżej przyczyn decyzja  nie była wykonana. Żydzi do końca istnienia Rzeczypospolitej mieszkali w Mławie. Dopiero  po jej upadku  w czasie zaboru pruskiego zostali przeniesieni na Zabrody i leżącej niedaleko Mławy wsi Szydłowo.

Konflikt starosty Piotrowicza z władzami miasta nie wygasł i ciągnął się do końca istnienia Rzeczypospolitej. Jednym z jego przejawów było przeszkadzanie władzom  miejskim w uzyskaniu określonych kwot z monopolu propinacyjnego, które zamierzano przeznaczyć na pobudowanie ratusza i czterech studni na  rynku.  Trzeba w tym miejscu wyjaśnić, że magistrat  i kierujący nim burmistrz Stanisław Krokwiński praktycznie samowolnie kwotę 1 260 złotych przeznaczył na budowę ratusza.  Warto pamiętać, że Mława była miastem królewskim i to władca podejmował decyzje o  ważnych inwestycjach. Jego interesy w terenie  zobowiązany był  reprezentować  starosta.   Piotrowicz urażony, że bez porozumienia z nim  magistrat rozpoczął budowę ratusza, złożył donos na  władze miasta do króla. Sprawa oparła się o Radę Nieustającą, która w imieniu króla Stanisława Augusta w 1779 roku wystosowała do magistratu pismo.Nakazała  w nim władzom miejskim  zwrócić do kasy ową sumę i dopiero wtedy, w porozumieniu ze starostą, połowę kwoty z monopolu propinacyjnego przeznaczać na budowę ratusza i czterech studni, które miały być wykopane  na rogach rynku miejskiego.

Na czym ten konflikt  polegał  i jak został rozwiązany.  Był wielowątkowy. Król nie chciał się pozbywać dochodów z monopolu propinacyjnego, a z drugiej strony  nie mógł nie wyrazić zgody na zbudowanie  tak potrzebnego królewskiemu miastu ratusza i studni. Bez ratusza nie było miejsca na odbywanie sądów ziemskich i miejskich. W nim znajdował się  też areszt miejski. Studnie ułatwiały życie mieszkańcom i zarazem stanowiły  ówczesne zabezpieczenie przeciwpożarowe.

Ostatecznie ratusz został wybudowany 10 lat później  w  stylu późnego baroku. Na gzymsie nad oknami umieszczony został  napis w którym wymienieni zostali burmistrz Stanisław Krokwiński i starosta   Adam Feliks Piotrowicz.   Wykopano  również cztery studnie.

Ratusz miejski /Wikipedia

Wzajemne zwalczanie się  starosty i magistratu kierowanego przez burmistrza Krokwińskiego nikomu nie służyło. Starosta Piotrowicz zmuszony był oskarżać miasto o wykroczenia, których zrealizowanie podnosiło prestiż Mławy i które  służyły mieszkańcom. Takie określenie  „ mam w sobie za powinność donieść, iż miasto Mława trwa  zawsze w krnąbności  y nieposłuszeństwie, nawet sławetny magistrat własnym domysłem ruszył 1260 zł. pol.[…]y chociaż się tylekrotnie obowiązał do kassy miejskiej[zwrócić] oddać nie chce”,nie sprzyjało podnoszeniu wizerunku Mławy. W przypadku wzajemnych niechęci starosty i burmistrza konflikt rozgrywał się po linii wpływu na decyzje w mieście.

Miasta na mocy prawa  były ośrodkami samorządnymi. Miały własne władze z burmistrzami stającymi na czele stale działającego  magistratu, złożonego z wybieranych rajców. Walka toczyła się o ich wybór. Czy starosta będący reprezentantem króla, będzie miał decydujący wpływ na ich wybór, czy magistrat będzie od niego niezależny.  Wiązało się to później na możliwością  ingerencji starosty w wewnętrzne sprawy miasta.  Często starostowie nadużywali swojej władzy. Wzajemna niechęć  i spory trwały do końca istnienia Rzeczypospolitej.

Czy Adam Feliks Piotrowicz – ostatni starosta mławski, brał udział w próbie obalenia burmistrza Krokwińskiego, przez zwolenników Targowicy, po obaleniu Konstytucji 3 Maja i przywrócenia  starych porządków,  tego nie wiemy. Po upadku Rzeczpospolitej poszedł na służbę  pruskiego zaborcy i został landratem pruskim w Mławie. Dał się poznać jako bezwzględny zwolennik poboru podatków i opłat miejskich. Zmarł w 1801 roku i został pochowany w Wojnówce.

dr Leszek Arent

Urodzony w Mławie i związany z Mławą. Absolwent Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego, wieloletni pracownik i dyrektor Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej. Członek Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Mławskiej, mławskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego, Rady Społeczno-Naukowej Stacji Naukowej im. prof. Stanisława Herbsta, zarządu Fundacji im. Korzybskich w Mławie, Mazowieckiego Oddziału Stowarzyszenia Muzealników Polskich, zarządu Mazowiecko-Podlaskiego Towarzystwa Naukowego z siedzibą w Warszawie. Zasiada w Kapitule tytułu Mławian Roku i Nagrody Honorowej im.  dr Józefa Ostaszewskiego funkcjonującej przy Stacji Naukowej w Mławie. Jeden z redaktorów  „Mławskiej Kroniki Archeologiczno – Numizmatycznej”, pisma społeczno–kulturalnego „Dwutygodnik Mławski”, „Studiów i Materiałów do dziejów Ziemi Zawkrzeńskiej” i rocznika „Ziemia Zawkrzeńska”. Uhonorowany licznymi wyróżnieniami i odznaczeniami m.in. Srebrnym Krzyżem Zasługi RP, medalem „Zasłużony dla Miasta Mławy,  honorową odznaką „Zasłużony dla Kultury polskiej”, Złotą Odznaką Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego i Złotym Krzyżem Zasługi.

Udostępnij:
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski [TUTAJ]

KOMENTARZE

avatar
1500