Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Konrad Wojnarowski nr na liście PSL Koalicja Wybory 2019
Logo
Szpulka pasmanteria Mława dodatki krawieckie
Marek Kiełbiński PiS wybory 2019

Gore! Gore! Wielki pożar w Mławie


Jolanta Karpińska pozycja 19 PiS Powiat Mławski zasługuje na posła wybory 2019


„Od powietrza, głodu, ognia i wojny, Zachowaj nas Panie”– ten fragment modlitwy błagalnej odmawiali mieszkańcy miast i wsi często, prosząc Opatrzność o ochronę.

Jednym z czterech nieszczęść, których najbardziej obawiali się mieszkańcy miast  w czasach staropolskich był ogień, w złym znaczeniu kojarzony z pożarami. Praktycznie przed każdym z czterech zagrożeń mieszkańcy miast nie mieli wielkich szans obrony. Pożary dawały znać o sobie chyba najczęściej niż  trzy pozostałe nieszczęścia. Jak jeden z czterech jeźdźców apokalipsy, symbolizujących nieszczęście i śmierć, wieki pożar zniszczył doszczętnie Mławę  w 1692 roku.

Pożar wybuchł w niedzielę 23 listopada. Data dzienna pożaru znana była w  niezachowanej księdze wizytacji parafii mławskiej, która odbyła się 2 stycznia 1695 roku. Następnie została  przepisana do kolejnych akt wizytacyjnych. W dniu  23 listopada wypadała niedziela. Nie znane są ani przyczyny powstania tak wielkiego pożaru, ani o jakiej porze dnia wybuchł. Rozprzestrzeniał się bardzo szybko, być może dlatego, że mógł wiać silny jesienny wiatr. Ogień przenosił się z jednego domu na kolejne. Mława tamtych lat w zdecydowanej większości miała zabudowę drewnianą. Domy przy ulicach były usytuowane obok siebie. Dachy budynków i obiektów gospodarczych kryte były słomą, co najwyżej gontem. Ponadto na zapleczach znajdowały się drewniane ciasno usytuowane budynki gospodarcze: chlewiki, drewutnie, komórki. Niewiele było budynków murowanych: kościół parafialny, ratusz i może jeszcze kilka innych domów?.

Czy Mława była  pod względem pożarowym miastem zaniedbanym, bo mającym  w większości drewniane domy, bardzo sprzyjające rozprzestrzenianiu się ognia?. Była typowym małym miastem prowincjonalnym, które miało takie same trudności, jak wiele innych miast w Rzeczpospolitej.  Stanisław Bystroń opisując obyczaje w  dawnej Polsce tak przedstawił sytuację podobnych  miast „Niebezpieczeństwo pożaru było bardzo wielkie; ciągle płonęły miasta […] Małe drewniane miasteczka płonęły co pewien czas ; pożar zaczynał się najczęściej  w ożywionej, gęstej i niechlujnej ulicy żydowskiej, po czym przenosił się na inne części osady, zupełnie bezbronne wobec żywiołu”. Płonęły również wielkie miasta mające  w większości budynki murowane.  Zniszczenia były czasami   bardzo wielkie. W Wilnie  w 1748 roku „ ofiarą pożaru padło 13 kościołów, synagoga, 25 pałaców, 469 kamienic i 146 sklepów”.

W mniejszych miastach ludność przyjmowała  skutki pożarów jako karę Bożą, „modlono się, rzucając w ogień sól święconą w dzień św. Agaty.” Zazwyczaj obrona przed pożarem była bardzo słaba i zawsze organizowana już w trakcie  jego niszczycielskiego działania . Pozostawała więc modlitwa.

Trzeba pamiętać, że 40 lat temu Mława zostało doprowadzona do upadku po pożarze w czasie „potopu” szwedzkiego, kiedy z ponad 300 budynków zachowało się tylko 41. Przez kilkadziesiąt lat względnego pokoju mogło zostać pobudowane  najwyżej drugie tyle. Nie było więc  to miasto z początku XVII wieku liczące ponad 300 domów.

Pożar  w 1692 roku musiał być wyjątkowo intensywny i gwałtowny, obejmujący szybko większość drewnianych budynków, skoro ogień został przeniesiony na stojący samodzielnie murowany ratusz i kościół parafialny, których nie udało się odizolować od płomieni. Oba budynki spłonęły doszczętnie. Jak zanotowano w późniejszych aktach wizytacyjnych, z mławskiej świątyni, zbudowanej w stylu gotyckim, pozostały wypalone mury i fundamenty. Gwałtowność pożaru spowodowała, że  z dymem poszły drewniane ołtarze, obrazy, piękne organy z początku XVIII.  Uratowano jedynie barokowe tabernakulum oraz znajdujące się w skarbcu księgi metrykalne i miejskie.

Nie  ma przekazów co zostało uratowane z ratusza. Nie wiadomo również ile ludzi straciło życie. Zniszczenia były bardzo poważne, chyba nawet większe niż z „potopu”, skoro król Jan III Sobieski już w następnym roku zwolnił miasto od płacenia podatków na kilka lat. Specjalny dokument w takich okolicznościach wystawiała kancelaria królewska. Ów dokument był przechowywany przez władze miejskie, a od 1929 roku znajdował się w zbiorach miejskiego muzeum. W 1940 roku wraz z innymi zabytkami został zagrabiony przez Niemców i wywieziony do Królewca, gdzie zaginął.

Wielkie zniszczenia spowodowane przez ogień nie ominęły miasta w XVIII wieku. Znany jest pożar z 1776 roku w trakcie którego spaliły się zabudowania na pięciu ulicach. Najgorzej ucierpiała ulica Żydowska (obecnie Warszawska) w większości zamieszkała przez wyznawców starozakonnych. Spaliły się wówczas 83 domy. W XIX wieku zanotowano trzy wielkie pożary. Prawdopodobnie w 1840 roku spaliło się kilka domów przy ulicy Działdowskiej (obecnie Żwirki), 30 lat później pożar strawił kilka domów i zabudowań gospodarskich przy ulicy Wójtostwo. Kilka lat później spłonęło   kilkanaście stodół i  innych zabudowań w tym rejonie miasta.

dr Leszek Arent

Urodzony w Mławie i związany z Mławą. Absolwent Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego, wieloletni pracownik i dyrektor Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej. Członek Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Mławskiej, mławskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego, Rady Społeczno-Naukowej Stacji Naukowej im. prof. Stanisława Herbsta, zarządu Fundacji im. Korzybskich w Mławie, Mazowieckiego Oddziału Stowarzyszenia Muzealników Polskich, zarządu Mazowiecko-Podlaskiego Towarzystwa Naukowego z siedzibą w Warszawie. Zasiada w Kapitule tytułu Mławian Roku i Nagrody Honorowej im.  dr Józefa Ostaszewskiego funkcjonującej przy Stacji Naukowej w Mławie. Jeden z redaktorów  „Mławskiej Kroniki Archeologiczno – Numizmatycznej”, pisma społeczno–kulturalnego „Dwutygodnik Mławski”, „Studiów i Materiałów do dziejów Ziemi Zawkrzeńskiej” i rocznika „Ziemia Zawkrzeńska”. Uhonorowany licznymi wyróżnieniami i odznaczeniami m.in. Srebrnym Krzyżem Zasługi RP, medalem „Zasłużony dla Miasta Mławy, honorową odznaką „Zasłużony dla Kultury polskiej”, Złotą Odznaką Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego i Złotym Krzyżem Zasługi.

Udostępnij:
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski [TUTAJ]

1
KOMENTARZE

avatar
1500
krystyna
Gość
krystyna

ciekawy artykuł