Cukrzyca to plaga XXI wieku
— 01/06/2022Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Obecność w składzie Campera Wyszków dwóch mistrzów pierwszej ligi nie przeszkodziła Zawkrzu w odniesieniu kolejnego zwycięstwa. Podopieczni Szymona Zejera odnieśli czwartą wygraną z rzędu. Po zaciętym spotkaniu pokonali na własnym parkiecie wyszkowian 3:2.
Jak wskazuje końcowy wynik, sukces nie przyszedł łatwo naszym zawodnikom. Owszem zaczęli spotkanie od mocnego akcentu. Szybko wypracowali sobie kilka punktów przewagi. Tej straty goście nie odrobili, nie byli w stanie przeciwstawić się żywiołowo poczynającym sobie zawkrzanom.
Wydawało się, że drugi set przyniesie jeszcze łatwiejszy sukces gospodarzy. W pewnym momencie prowadzili już 15:10. Niestety wówczas goście przebudzili się na dobre. Prowadzeni do boju przez doświadczonych Macieja Główczyńskiego i Dariusza Szulika zaczęli gonić mławian. Wyżej wymieniona dwójka świętowała w barwach Campera zdobycie tytułu mistrza pierwszej ligi. Rywalizując o trzy poziomy niżej zadbali o odpowiednie mobilizowanie do walki młodszych kolegów. Efekt był taki, że goście nie tylko wyrównali, ale przeważyli szalę na swoją stronę.
Na dodatek poszli za ciosem, w trzecim secie gospodarze oddali zaledwie szesnaście punktów. Zanosiło się na pierwszą porażkę Zawkrza w sezonie, ale nasi gracze poradzili sobie z presją. W czwartej partii byli ponownie górą, w efekcie wszystko rozstrzygnęło się w tie-breaku. W nim nasi gracze dominowali już na całego, w czym ogromna zasługa Damiana Łuniewskiego. Młody przyjmujący posłał kilka mocnych zagrywek, które wybiły wyszkowian całkowicie z rytmu. Po nich się już nie pozbierali, dzięki czemu Zawkrze wygrało różnicą aż dziesięciu punktów.
W następnym spotkaniu zaplanowanym na sobotę 10 grudnia Zawkrze zmierzy się na wyjeździe z Gwardią Legionowo. Natomiast drugi z naszych zespołów Start Lipowiec Kościelny w tym samym terminie zagra na własnym boisku z Iskrą Warszawa.
KS Zawkrze Mława – Camper Wyszków 3:2 (22, -21, -16, 22, 5)
Zawkrze: Kędzierski, Paluszkiewicz, Bober, Łuniewski, Ankiewicz, Szwęch oraz Gruźlewski (libero) i Kowalczyk, Kłosowski, Podlaski
RS
Udaj się więc Kolego do Pana Burmistrza i przedstaw ten problem. Przy tym zaangażowaniu w siatkówkę UM wynik sportowy jest ZNAKOMITY. W tym sporcie liczą się zawodnicy wyszkoleni technicznie a nie biegający bez sensu po boisku. Żeby ich mieć, trzeba im zapłacić. Wtedy mozna grać w wyższych ligach. My mamy drużynę amatorską, grającą z sercem przy nikłym wsparciu UM inwestującego uparcie w piłkę nożną i skok o tyczce i nalezy taką drużynę docenić i jej kibicować.
Wszystko na co stać Mławę to na poziom czwartoligowy….