
Krótka wiadomość od znajomej, szybka prośba i decyzja podjęta w kilka sekund. Tak zaczynają się historie, które kończą się utratą pieniędzy. Schemat jest prosty, i niestety skuteczny, bo opiera się na zaufaniu. Policjanci znów apelują o ostrożność i przypominają, jak łatwo można dać się oszukać.
Do płońskich policjantów zgłosił się 40-latek, który padł ofiarą oszustwa z wykorzystaniem kodów do płatności mobilnych. Mężczyzna wieczorem otrzymał wiadomość przez komunikator od osoby, którą dobrze znał – była to żona jego przyjaciela. Poprosiła o pomoc w opłaceniu zamówienia na platformie handlowej. Tłumaczyła, że sama nie może tego zrobić i potrzebuje kodu do płatności mobilnej.
Mężczyzna nie podejrzewał podstępu. Odpisał, że pomoże. Po chwili dostał informację, że transakcja będzie na kwotę 800 złotych. Wygenerował kod, przekazał go i zatwierdził. Dopiero później skontaktował się z nim znajomy, informując, że konto jego żony zostało przejęte, a ktoś podszywa się pod nią i rozsyła wiadomości z prośbą o pieniądze.
To nie jest odosobniony przypadek. Takie sytuacje zdarzają się bardzo często. Mechanizm działania sprawców jest niemal zawsze taki sam. Najpierw przejmują konto w mediach społecznościowych, potem wysyłają do znajomych wiadomości z prośbą o pilną pomoc finansową. Wykorzystują presję czasu i relacje między ludźmi. Liczą na to, że odbiorca nie będzie weryfikował prośby, tylko odruchowo pomoże.
Wystarczy chwila nieuwagi, by stracić pieniądze.
Dlatego tak ważna jest profilaktyka i zwykła ostrożność. Jeśli otrzymasz taką wiadomość, nawet od bliskiej osoby, zatrzymaj się na moment. Zadzwoń na znany Ci numer telefonu i upewnij się, że to naprawdę ta osoba prosi o pomoc. Nie działaj pod wpływem emocji i nie przekazuj kodów do płatności, jeśli nie masz pewności, komu je podajesz.
Policjanci od dawna apelują o rozwagę, ale wciąż pojawiają się kolejne ofiary. Warto rozmawiać o takich sytuacjach z rodziną i znajomymi. Przekazywanie informacji ma znaczenie, bo może uchronić kogoś przed stratą pieniędzy. Czasem wystarczy jedna rozmowa, by ktoś nie dał się oszukać.
nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska