Pod koniec czerwca pojawiły się ma ulicach Mławy elektryczne hulajnogi prywatnej firmy. Jednym ten pomysł się podoba, innym niekoniecznie. Ci pierwsi zapewne hulajnóg używają, ci drudzy zwracają uwagę, na zupełny brak porządku i nie wyznaczenie miejsc do ich parkowania. W efekcie jednoślady stoją, bądź leżą w różnych miejscach, tam gdzie porzucił ją użytkownik.
Wprowadzeniu na ulice miasta tej nowości towarzyszyło inne, dziwne zjawisko. Otóż burmistrz Piotr Jankowski, tłumaczy, że nic o tym, że na ulicach Mławy będą hulajnogi nie wiedział. To naprawdę zadziwiające, że firma, która będzie korzystać z miejskiej przestrzeni, tak zlekceważyła sobie burmistrza. Ten jednak po monitach mieszkańców zareagował.
„Ze względu na obawy o bezpieczeństwo uczestników ruchu – zwłaszcza pieszego – na terenie Mławy, burmistrz podjął natychmiastowe działania mające na celu ustalenie warunków dalszej działalności ww. podmiotu na terenie miasta” – przeczytać można było w komunikacie opublikowanym przez ratusz.
Jakie „natychmiastowe” działania zostały podjęte?
„Burmistrz miasta Mława spotkał się z przedstawicielami świadczącej usługi wynajmu hulajnóg, właściciel firmy Quick zobowiązał się do końca lipca 2025 roku przygotować i przedłożyć regulamin korzystania z hulajnóg oraz wskazać formę i sposób zabezpieczania parkujących pojazdów w przestrzeni miejskiej.– poinformował Artur Ryfiński – Naczelnik Wydziału Promocji i Współpracy.
Wyjaśnił też, że: „Miasto nie będzie czerpało korzyści finansowych, ponieważ jest to firma działająca na zasadzie firma sharingowej zarejestrowanej w innym mieście”
O jakim regulaminie była mowa, miasto nie sprecyzowało. Skądinąd wiadomo za to jednak, że takowy regulamin korzystania z oferowanych hulajnóg jest już od dawna dostępny na stronie firmy Quick.
Od początku istnienia samorządów wiadomo było też, że przestrzenią publiczną zarządza wójt, a w naszym przypadku burmistrz – no chyba, że w tej kadencji jest coś inaczej. Bo dlaczego to właśnie firma ma „wskazać formę i sposób zabezpieczania parkujących pojazdów w przestrzeni miejskiej”? (a jeżeli już, to dlaczego nie zrobiła tego od razu?).
Hulajnogi już od wielu lat funkcjonują w przestrzeni publicznej i to w wersji użytkowników prywatnych jak i na wynajem. Popularność tego typu środków poruszania się wymogła na samorządach działania porządkujące. W wielu miastach – przede wszystkim tych dużych, to samorządy wyznaczają miejsca do parkowania środków transportu osobistego (hulajnogi, deskorolki elektryczne czy segwaye).
Może takiego ładu doczekamy się i w Mławie?
red.
Tym burmistrzom i tej radzie juz podziekujemy kompletny brak profesjonalizmu aby kase brac nic nie robic a skutki przyjda same
Drodzy rodzice jeśli chcecie zobaczyć swoje pociechy w akcji zapraszam na MOSIR na skatepark i sami osądzcie czy to co zrobiliście kupując hulajnogę swojej pocieszę to był świetny pomysł. Nie mówiąc tu o bezpieczeństwie ich ale innych użytkowników mowa tu o dzieciach jeżdżących na rowerkach czy spacerujących przechodniach.
Jak taka hulajnoga pozostawiona blokuje chodnik to należało by się ją wrzucić do śmietnika
To wina hulajnogi czy użytkownika?
To nie średniowiecze gdy robotnicy wyżywali się na maszynach które obsługiwali, za to że byli poniżani i źle im płacono.
Tu powinna firma nakładać kary użytkownikom, którzy nie potrafią zostawić sprzętu w bezpiecznym miejscu, tylko rzucają go gdzie popadnie.
Ponadto nie wszyscy mają siłę, żeby targach ten sprzęt gdzieś do śmietnika.
Hulajnogi były już od dekad, ale zelektryfikowane ich to zmora. Idę do przejścia dla pieszych, rozglądam się, nie ma aut, przechodzę i już na chodniku z 50cm ode mnie „śmignęła” jakaś blondynka w długich włosach. Nie mam pojęcia skąd się wzięła, przecież przed wejściem na pasy się rozglądałem i nikogo na chodniku nie było za ulicą, aż się wystraszyłem, bo wcale wolno nie jechała. Drugi przypadek tego samego dnia, zamykam bramę i jakiś nastolatek tak szybko chodnikiem jechał, że aby zauważyłem czarną bluzę. Jakbym wyjeżdżał autem z posesji 99%, że byłaby tragedia, bo chodnik jest przy ogrodzeniu i jechał parędziesiąt cm od niego. Ludzie, uczcie dzieci, bo one sobie krzywdę zrobią, chodniki nie są równe, podskoczy koło i leci dzieciak prosto na beton, a przy takich prędkościach jakie oni mają, to oby tylko zadrapaniami się skończyło.
Pod biurkiem jak zawsze sprawy się załatwia.
Bez zezwolenia i bez żadnych zasad wprowadzana to ustrojstwo, a później mówią że będą coś ustalać.
Od razu powinni im zakazać aż i jeżeli nie uzyskają odpowiednich pozwoleń!!!
Macie rację stójcie w miejscu w XIX wieku
Tu chodzi o porządek, a nie cofanie się do minionej epoki.
Mławianie nie potrafią w kulturalny sposób korzystać z hulajnóg na wynajem. Porzucają je nagminnie na środku chodnika. Często trudno przejść chodnikiem, bo hulajnoga leży w poprzek. Czy naprawde tak trudno pozostawic hulajnogę tak, żeby nikomu nie przeszkadzałe?
Ciekawa jestem, czy za tymi niechlujami, w domu, tez ktoś chodzi i sprząta, bo zostawiaja brudne skarpety i gacie na środku pokoju. Widac wyraźnie, że mławianom brak jest kultury. No ale co się dziwić tym porzuconym byle jak hulajnogom, jak przy koszu na śmieci leżą papierki, pety i inne śmieci, bo niektórym brudasom trudno wrzucić śmieci do kosza.
To przyjezdni
Nie opowiadaj bzdur
Nasi są tacy sami. Taki przykład nasi dają przyjezdnym.
Na środku chodnika to można uznać że jest „ok”. Zdarza się że porzucają je np na parkingu za samochodem albo i pod nim. Ktoś nie zauważy i zniszczy nie tylko hulajnogę ale i sobie samochód bo ktoś ma g**** zamiast mózgu.
Minus za to, że na środku chodnika jest ok 😛 – bo to nie jest ok. To też świadczy o niechlujstwie i braku jakiegokolwiek wychowania.Co do reszty masz rację 🙂
Nie twierdzę że na chodniku to jest ok:) są też „gorsze” miejsca, ale nie znaczy że na środku chodnika jest czymś normalnym. Tak to można zachowywać się za przeproszeniem, jak tubylcy w dziczy (nie obrażając tubylców)