Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Logo
meblolux

Marcin Wyrostek specjalnie dla czytelników codziennika


Specjalnie dla Czytelników Codziennikaawskiego rozmawialiśmy ze znanym akordeonistą Marcinem Wyrostkiem o jego muzyce, karierze, życiu prywatnym i …nazwisku. 

Od kiedy grasz i dlaczego właśnie na akordeonie?

Marcin Wyrostek: Zacząłem grać na akordeonie w wieku 6 lat. Mój tato pokazał mi kilka pierwszych „chwytów” i tak rozpoczęła się moja droga życiowa z akordeonem. Chodziłem po domu grając na okrągło moje pierwsze dźwięki 🙂 Moja mama opowiadała mi o tym, że mój tato spojrzał na moje ręce jak miałem 3 dni i stwierdził, że będę akordeonistą. I tak też się stało.

Jak długo ćwiczysz?

M.W.: Poświęcam muzyce cały mój czas. Kiedy byłem uczniem szkoły muzycznej w Jeleniej Górze w klasie akordeonu Wiktora Oleszkiewicza, ćwiczyłem zawsze 2-3 godziny dziennie regularnie. To jest mój wzorzec od dzieciństwa. Jeżeli tylko mam taką możliwość, to ćwiczę o wiele więcej, ale najważniejsze jest to, aby ćwiczyć regularnie.

Jesteś w Mławie po raz pierwszy, co sądzisz o naszym mieście?

M.W.: Miasto urocze, zimno jak to w zimie. Obiad jedliśmy „na mieście” – bardzo dobre jedzenie. Nie miałem za dużo czasu, aby poznać miasto, ale miałem wystarczająco dużo czasu, aby poznać mieszkańców podczas koncertu i po koncercie. Są to bardzo otwarci ludzie, reagujący żywiołowo  i bardzo kontaktowi. Rozmawialiśmy bardzo długo po koncercie podczas podpisywania autografów i robienia zdjęć. Atmosfera bardzo miła, dodatkowo składa się na to czas Festiwalu Akordeonowego, kultowego już w Polsce. Wyjechałem z Mławy z bardzo, bardzo pozytywnymi wrażeniami.

Czy zdążyłeś coś zobaczyć w Mławie?

M.W.: Niestety nie zdążyłem, tak więc mam nadzieję, że w przyszłości będę miał jeszcze okazję nadrobić tę zaległość, poprawić moje zaniedbanie 🙂

Czy przed zwycięstwem w programie „Mam Talent” wiązałeś swoją przyszłość z muzyką i akordeonem?

M.W.: Oczywiście. Od zawsze akordeon, a ogólnie muzyka była i stale jest moim życiem. Od dzieciństwa marzyłem o koncertach, festiwalach, dlatego też spędzałem w szkole muzycznej dziesiątki godzin na dodatkowych lekcjach gry na akordeonie. Dosłownie noce i dnie ćwiczyłem w domu dodatkowe utwory spoza mojego programu nauczania w szkole muzycznej, udzielałem się muzycznie w wielu miejscach. Mam Talent był jednym z wielu kroków, które zrobiłem w tym kierunku, aby spełniać marzenia. Teraz jestem bardzo szczęśliwy.

Kiedy brałeś udział w castingach do programu „Mam Talent” sądziłeś, że go wygrasz?

M.W.: Nie sądziłem, że wygram ten program. Najważniejsze na czym mi zależało, było pokazanie się szerokiej publiczności z tym, co robię przy pomocy akordeonu. To był mój cel, podzielić się moją akordeonową pasją.

Czy znasz Igę Piwowarską, rodowitą Mławiankę, która również jak Ty gra na akordeonie?

M.W.: Niestety nie znam Igi Piwowarskiej, ale domyślam się, że jest to młoda, zdolna akordeonistka, tak więc nadrobię zaległości i zorientuję się w karierze i w jej sukcesach.

Jakie masz rady dla młodych osób, które podobnie jak Ty chciałyby rozpocząć karierę muzyczną?

M.W.: Moje rady? Hmmm… Najważniejsze, aby ćwiczyć 10 razy więcej niż nam ktokolwiek zaleca, mieć z tego radość, zabawę, determinację, cel. Trzeba mieć dużo wytrwałości i przede wszystkim samozaparcia, które powinno wynikać z pasji do tego, co robimy. Myślę, że to są uniwersalne wskazówki dla każdego z nas, czymkolwiek by się nie zajmować.

Dużo koncertujesz, jak radzisz sobie z godzeniem kariery i życiem rodzinnym?

M.W.: Jest to zawsze trudne pytanie. Jeżeli robisz coś z pełnym oddaniem, to nie jest to 8 godzin dziennie z przerwą na weekend, ale 23 godziny dziennie 7 dni w tygodniu. Jest to zawsze duże wyzwanie dla Ciebie jak i rodziny. Staram się uczyć tego, aby jak najwięcej czasu wygospodarować dla rodziny, ale jest to zawsze bardzo trudne. Tutaj jest wymagana od rodziny duża wyrozumiałość, wsparcie i olbrzymia cierpliwość. Poza kompozytorem i aranżerem jestem dodatkowo swoim managerem, wydawcą, producentem. Mam oczywiście cały sztab ludzi, którzy mi pomagają, ale wszystko planuję ja i podejmuje wszelkie decyzje, tak więc stale w głowie planuję wszelkie działania.

Masz dość specyficzne nazwisko. Pomaga Ci ono w karierze i rozpoznawalności czy wręcz przeciwnie?

M.W.: Nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Wymyśliłem kilka zabawnych nazw w związku z moim nazwiskiem. Na zespół często mówię „banda Wyrostków”. Jak ktoś nie wie jak przeliterować nazwisko np. pani na poczcie, to wyjaśniam, że pisownia jest taka sama jak w przypadku wyrostka robaczkowego. Ja lubię swoje nazwisko – przyzwyczaiłem się do niego od urodzenia, tak więc nie jestem obiektywny w opinii – mi się to nazwisko podoba.

Jaki jest Marcin Wyrostek prywatnie?

M.W.: Lubię jeździć na rolkach, pływać, grać w piłkę, naprawiać samochód i programować. Przeżywam teraz drugą młodość kiedy bawię się z synkiem m. in. w superbohaterów. Uwielbiamy z żoną chodzić po górach. Jestem perfekcjonistą tak więc, zawsze wszystko co robię poprawiam, koryguję i chcę doprowadzić do perfekcji. Nawet jak jestem w domu, mam czas tzw. wolny, myślę o muzyce, o nowych kompozycjach, o działaniach, które mam do zrealizowania albo planuję kolejne moje przedsięwzięcia.

rozmawiał: Sz.W

fot. Sz.W

Zobacz także…

Tłumy na koncercie akordeonisty Marcina Wyrostka. Nie wszystkim udało się wejść na salę

Pasja Roberta Adamiaka. Koniecznie zobacz te cudowne zdjęcia

Udostępnij:
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski [TUTAJ]

3
KOMENTARZE

1500
Krysia

Czy to rodzina z naszym Wyrostkiem

Gościu

Bardzo przyjemny wywiad naprawdę warto poświęcić chwilę i przeczytać. Pan Marcin Wyrostek to świetny muzyk. Koncert też był świetny!

nuta

Koncert był dobry to prawda, do tego cieszył się ogromną frekwencją. Niestety… w Mławie zdecydowanie brakuje sali koncertowej z prawdziwego zdarzenia, gdzie pomieściłoby się więcej gości 🙁 Miasto inwestuje w place zabaw i inne bajery… Może warto właśnie o tym pomyśleć?