Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Logo
meblolux

Rada miasta to nie teatr, a my nie jesteśmy marionetkami


Odwołanie Henryka Antczaka z funkcji skarbnika na sesji rady miasta 6 lutego aż do ostatniej chwili było tajemnicą poliszynela, choć taki punkt nie figurował w opublikowanym porządku obrad. Jednak przepisy samorządowe pozwalają w nadzwyczajnych przypadkach zmienić porządek i było pewne, że tak się stanie na wczorajszej sesji. Tym razem , niektórzy radni mieli zastrzeżenia, czy jest to przypadek nadzwyczajny.

Radni jak marionetki?

– Mam takie pytanie, czy pan burmistrz traktuje radę miasta poważnie? Czy może jak maszynkę do głosowania? To są tą zbyt ważne uchwały, żeby podejmować je w ciągu pięciu minut. Dlaczego nie były omawiane i procedowane na komisjach? Radni powinni poznać więcej szczegółów i rozwiać wątpliwości, których jest coraz więcej. Jedynym źródłem, z którego się czegoś dowiadujemy o sprawie pana skarbnika, to są media. Rada miasta to nie jest prywatny folwark, nie jest to teatr, a my nie jesteśmy marionetkami. Nie będzie mojej zgody na taki tryb i takie procedowanie uchwał – stwierdził radny Michał Pol.

Wsparł go radny Jerzy Rakowski. – Wątpliwość radnego Pola jest uzasadniona. Pismo skarbnika wpłynęło 10 stycznia, a dziś mamy 6 lutego. Był czas, aby radni się z tym zapoznali – mówił radny Rakowski.

– Mam świadomość jak poważnym organem jest rada miasta. Pierwszy wniosek (o wprowadzenie do porządku uchwały o odwołaniu skarbnika – red) ma związek z wnioskiem o odejście na emeryturę. Drugi (o powołanie skarbnika – red) jest konsekwencją, aby obsadzić vacat na funkcji skarbnika – tłumaczył burmistrz Sławomir Kowalewski.

Okazało się też, że w uzasadnieniu jednej z uchwał  jest błędne sformułowanie, co stwierdził radny Marian Wilamowski. Po dłuższych konsultacjach  radca prawnym stwierdził, że to pomyłka, którą trzeba poprawić.

W głosowaniu nad wprowadzeniem do porządku uchwały o odwołaniu skarbnika przeciw zagłosowali radni Henryk Kacprzak, Michał Pol, Halina Pszczółkowska i Jerzy Rakowski. Głosami pozostałych radnych obie uchwały zostały wprowadzone do porządku obrad.

Podobnie przebiegło głosowanie w sprawie odwołania Henryka Antczaka. Za jego odwołaniem zagłosowało 14 radnych,  Halina Pszczółkowska była przeciw, a radni Jerzy Rakowski, Michał Pol, Henryk Kacprzak oraz Waldemar Łaszczych wstrzymali się od głosu. Radni Ryszard Prusinowski i Krzysztof  Wasiłowski nie byli na sesji obecni.

Panie burmistrzu, tego egzaminu pan nie zdał

Już po podjęciu przez radnych uchwały o jego odwołaniu głos zabrał Henryk Antczak. Choć mówił rzeczowo i spokojnie, wyraźnie było widać jego emocje.

Wytknął burmistrzowi Kowalewskiemu – jako najgorszą cechę przełożonego pamiętliwość, a takiego zakończenia swojej pracy w urzędzie się nie spodziewał.  Do radnych skierował apel, aby dbali o dochody i wydatki budżetu, spłacali dług, by nie zadłużać następnych pokoleń. Jako przykłady niepewności dochodów przypomniał historię upadku mławskiej fabryki obuwia, przypadek gminy Ostrowite, czy firmę LG o której kiedyś mówiło się, że zamierza przenieść produkcję na Ukrainę. Na koniec podziękował mieszkańcom miasta i swoim wszystkim współpracownikom, z którymi pracował przez 25 lat pracy w samorządzie.

Nasza ocena jest rozbieżna

Do wypowiedzi Henryka Antczaka odniósł się burmistrz Kowalewski. Podkreślił, że przez 11 lat wspólnej pracy miał okazję bardzo dobrze go poznać. Położył na to zdanie akcent szczególny, jak później dodał, okazję dobrego poznania skarbnika mieli też jego podwładni.  Uznał, że uszczypliwości zawarte w wypowiedzi skarbnika są nieuzasadnione, a upublicznienie różnicy zdań w sprawie budżetu popsuło wizerunek miasta w regionie. – Nasza ocena jest rozbieżna, ale moja wdzięczność jest ogromna – zakończył Kowalewski.

Ważne są tylko liczby

Uchwała o powołaniu na stanowisko skarbnika zarekomendowanej przez burmistrza Kowalewskiego Justyny Lwewandowskiej, nie budziła już takich emocji jak poprzednia, choć też wśród radnych nie było jednomyślności – dwoje z nich wstrzymało się od głosu

Justyna Lewandowska, jak zarekomendował burmistrz posiada tytuł magistra, ukończyła Uniwersytet Warmińsko – Mazurski oraz podyplomowe studia z ekonomii i rachunkowości budżetowej. Przez 13 lat pracowała w wydziale finansowym urzędu miasta zajmując się m.in. prowadzeniem ksiąg rachunkowych, i obsługą projektów finansowanych ze środków europejskich.

Nowa skarbnik podkreśliła, że jest finansistą i ważne są tylko liczby. O budżecie roku 2018 powiedziała, że spełnia wymogi formalne. Jest rekordowy, ale można go realizować. Jest budżetem wyjściowym, o którym się dyskutuje i zmienia na bieżąco.

Były kwity, były kwiaty

Choć na pewno nie tak wyobrażał sobie swoje zakończenie pracy w urzędzie Henryk Antczak, to jednak oprócz kwitu o odwołaniu, otrzymał też kwiaty i podziękowania z rąk przewodniczącego rady Leszka Ośliźloka, burmistrza Kowalewskiego i zastępcy burmistrza Janiny Budzichowskiej. Również bardzo wielu kierowników jednostek miejskich podchodziło do odwołanego skarbnika, by zamienić kilka słów.

Na koniec sesji okazało się, że burmistrz „przypomniał” sobie, o zorganizowaniu podziękowania dla byłego dyrektora muzeum Leszka Arenta, którego już pożegnał w związku z przejściem na emeryturę w styczniu br. Zostanie on zaproszony na najbliższą sesję rady miasta, by odebrać oficjalne podziękowania.

JK

Udostępnij:
Wydawca portalu codziennikmlawski.pl nie odpowiada za komentarze zamieszczane przez użytkowników. Wszelkie poglądy i treści użytkownicy prezentują w swoim własnym imieniu i na swoją odpowiedzialność. Uwagi do wydawcy prosimy kierować na adres: redakcja@codziennikmlawski.pl

KOMENTARZE

144 - liczba komentarzy w artykule "Rada miasta to nie teatr, a my nie jesteśmy marionetkami"

avatar
1500
Sortuj:   najnowsze | najstarsze | najwyżej oceniane
jarek
Gość

A może dać Pola na dyraktora dyrektorów , na pewno by się nadawał !

Dojarka
Gość

jarek idź do gniecenia du..ą ziarek

marta
Gość

Jarek świetny pomysł. To wyróżniający się dyrektor

Anonimowo
Gość

U la la ale skowyt i ujadanie he he szacun Michał wiesz kiedy psy skowyczą ?
Kiedy sie boją
Jedyne co moga wyszczekac to pis ble pis ble jak to pis chce nas rozlicyc pis ble he he ale widac ten strach

mławianin
Gość

Bądz cierpliwy psy na razie tylko skowyczą, ale jak zaczną szczekać to razem z tym swoim PIS i Michałem, będziecie spieprzać tam gdzie pieprz rośnie, a jak jeszcze pieprzu posypie się tam gdzie trzeba to zamiast szczekać zaczniecie WYĆ z rozpaczy…Tylko że wtedy nikt za takimi wilkami się nawet nie obejrzy…

gall
Gość

a gdzie jest Chodubski?

dzidek
Gość

Tak się z balował na studniówce, a to chłopisko na schwał że teraz odpoczywa.

powiat
Gość

Ja bym widział Pana Ryszarda Pola na szefa w starostwie, czas pogonicćWojnarowskiego!

Ela
Gość

Co z Dyrektorka Muzeum ? Jeszcze jest? Czy już podała się do dymisji?

dzidek
Gość

PANI DYREKTOR CZEKA NA DECYZJE CZY MA PISAĆ PODANIE O ZWOLNIENIE!!!!

wpDiscuz