Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Logo
meblolux

Proszę o zablokowanie komentarzy pod sprawą skarbnika


Na pewno wszyscy znamy obiegową opinię, że przez internet przelewa się fala hejtu. Na świecie, w Polsce i w Mławie. Hejtu czyli nienawiści (bo określenie pochodzi od angielskiego „hate”=nienawidzieć), złości i agresji. To zjawisko uzewnętrzniło się wraz z wolnym internetem, ale powiedziałbym, że w historii ludzkości nie jest niczym nowym. Dlaczego?

Zapewne to już ułomność ludzkiej natury, że jeden drugiemu lubi obrobić ..pę. Bo czymże w swej istocie różni się złośliwy wpis na forum od plotek rozsiewanych wśród bliższych i dalszych znajomych? Chyba jedynie skalą zasięgu, bo któż ma tylu znajomych co Internet. A jednak gdy nasz znajomy opowiada nam niestworzone historie nie nazwiemy go hejterem.

Czy jednak każdy niepochlebny wobec osób czy sytuacji wpis jest hejtem? Dla tych, których dotyczy zapewne tak. Każdy przecież woli, żeby go pochwalić a nie zganić. I w tym momencie dochodzimy do pojęcia „krytyka”. Czy jest jakaś różnica między hejtem a krytyką?

Krytyka to jest coś, co pcha ten świat do przodu, co każe rewidować swoje poglądy, co łączy ludzi i prowokuje do dyskusji. Jej intencją jest właśnie chęć zmiany konkretnej sytuacji czy postawy, a nie jedynie wytarcia na gościu butów. Czy krytyka jest słuszna i kto ma rację , w pewnych  sytuacjach naprawdę trudno rozsądzić. Czy jest to jednak powód, żeby taką krytykę „w czambuł” tłumić i kasować? Krytyka to krytyka. Może być kulturalna lub niekulturalna, może być mądra lub głupia, mniej lub bardziej opierać się na faktach. Można się z nią zgadzać (dajemy plusiki) lub nie (minusujemy ile wlezie!).

Na hejt i krytykę z reguły narażone są osoby publiczne,  choć czasem rykoszetem oberwać może też ktoś postronny. Każdy, kto pełni funkcję publiczną lub w sferze publicznej działa, liczyć się jednak musi z tym, że wcześniej czy później, ktoś ich postawy czy działania (lub brak działań) skomentuje.

Jak w kontekst powyższych rozważań wpisuje się tytułowy apel radnej powiatowej Sylwii Skowrońskiej, o zablokowanie komentarzy pod artykułami dotyczącymi konfliktu pomiędzy lokalnymi politykami: burmistrzem Kowalewskim i skarbnikiem Antczakiem?

Pani radna uważa, że o konflikcie stało się tak głośno dzięki publikacjom medialnym i komentarzom (z czym trudno się nie zgodzić). Tylko, że komentarze są nieładne i niesmaczne i nie da się tego czytać, a wpisy psują wizerunek miasta i powiatu.

Czy pani radna naprawdę uważa, że jeżeli o czymś nie mówimy głośno (lub nie piszemy) to znaczy, że zjawisko nie istnieje? Może właśnie ta zaistniała sytuacja jest dla czytelników nieładna i niesmaczna, stąd takie a nie inne wpisy? I dlaczego według pani redakcje mają wprowadzić cenzurę i zablokować wszystkie komentarze (może pojawią się pochlebne)?

Zresztą podobny tok myślenia i podobnego zdania co pani radna był w ostatnim czasie dyrektor szpitala Jacek Białobłocki. Napisał, że szpital zalała fala hejtu i nienawiści. Winą za ten stan obciążył niektóre, choć nie wymienione z nazwy media. Nie przeczytał, lub wygodniej mu było pominąć krytyczne komentarze opisujące konkretne przypadki traktowania pacjentów przez szpital. Wszystkie razem wrzucił do jednego wora, przewiązał polityczną wstążeczką, krzyknął, że to hejt i wara wam krytykować jego i szpital.

To nie tak proszę państwa. Nie bronię hejtu, ale zmieńcie swoje postępowanie i działania tak, aby nie dawać powodu do krytyki i hejtowania. W imię jakiejś poprawności politycznej chcecie przerzucić winę za „brzydkie uczynki” z ich autorów na media, czy komentujących takie zdarzenia?

A jeżeli uważacie państwo, że wpisy naruszają czyjeś dobra lub są karalne, przecież można pociągnąć ich autorów do odpowiedzialności karnej. Pewnie wtedy dopiero byśmy się mogli zadziwić, zdarzały się bowiem przypadki, że oprócz przysłowiowych „Kowalskich” wśród hejterów trafiali się też urzędnicy, piszący komentarze w godzinach pracy.

ZygZak

Udostępnij:
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapoznaj się ze szczegółami TUTAJ