Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
zakaz handlu w niedziele kalendarz 2018 niedziele wolne od handlu
Logo

Świnia wypija więcej wody niż my. Skąd weźmiecie wodę dla 18 tysięcy?


Skąd inwestor weźmie wodę dla 18 tys. świń? Czy w Dobrej Woli obok chlewni powstanie biogazownia neutralizująca gnojowicę? Którymi drogami jeździć będą ciężkie pojazdy do chlewni? To główne pytania, które mieszkańcy kierowali do inwestora na otwartej rozprawie administracyjnej, poprzedzającej wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla mającej powstać w Dobrej Woli fermie trzody chlewnej. W tym postępowaniu gminę wspiera ekspert powołany do oceny raportu opracowanego przez inwestora.

cdziennik_inspiruje

Wniosek o wydanie decyzji środowiskowej dla planowanej fermy trzody chlewnej w Dobrej Woli (gm. Lipowiec Kościelny) wpłynął do gminy w lipcu 2017 roku.  Jeszcze w ubiegłym roku pozytywne dla inwestycji uzgodnienia wydał Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie oraz Marszałek Województwa Mazowieckiego. Negatywną opinię inwestycji wystawił Powiatowy Inspektor Sanitarny w Mławie. Od października gminę w tym postępowaniu wspiera ekspert powołany do oceny raportu o oddziaływaniu na środowisko złożonego przez inwestora.

Od samego początku mieszkańcy okolicznych miejscowości nie zgadzali się na zlokalizowanie fermy w tej miejscowości, podnosząc, że będzie uciążliwa i powstanie w obszarze chronionym Natura 2000. Na rozprawie administracyjnej w dniu 3 stycznia zdania nie zmienili. Za to inwestor wyszedł z nową propozycją budowy biogazowni. Jako alternatywny wariant dla wywożenia gnojowicy, chciałby taki obiekt wybudować obok fermy. Aby przekonać mieszkańców firma, która specjalizuje się w budowie takich obiektów przygotowała specjalnie prezentację, by rozwiać obawy mieszkańców.

– To byłaby nowa inwestycja na tej działce. My wydzierżawimy grunt, a firma wybuduje i rura połączy gnojowicę i biogazownię –  zapewniał Władysław Rutkowski pełnomocnik inwestorki. Zadeklarował, że gotów jest zawieźć przedstawicieli mieszkańców i pokazać jak funkcjonują biogazownie wybudowane nawet w centrum miejscowości.

Początkowo rozprawa była dyskusją pomiędzy biegłą powołaną przez gminę (po zakwestionowaniu jej statusu przez prawnika inwestora – występującą jako uczestnik rozprawy – red.) a przedstawicielką firmy, która dla inwestora opracowała raport załączony do wniosku, choć do dyskusji włączali się też mieszkańcy i strony postępowania. Strona inwestora podnosiła, że nie miała czasu zapoznać się z opracowanym dla gminy „kontrraportem”.

Propozycja budowy biogazowni i budowy własnych studni przez inwestora nie skłoniła mieszkańców do zmiany zdania.

– Państwa propozycja budowy biogazowni, zamiast zmniejszyć, zwiększy oddziaływanie na środowisko. Nie wiadomo kiedy biogazownia powstanie i jest dla inwestora a nie dla nas. To mydlenie oczu – mówili mieszkańcy.

Podnosili również, że propozycja biogazowni jest nowym elementem i właściwie nie znajduje odzwierciedlenia w stanie dokumentów w tym postępowaniu.

– Jest wniosek o biogazownię? Jest raport rozszerzony? Nie? To rozmawiajmy o chlewniach. Skąd dla inwestycji weźmiecie wodę i w jakiej ilości? Świnia wypija więcej wody niż my. To, że macie dostęp do wody, to po to, żeby się umyć a nie napoić 18 tys świń. Sieć wodociągowa nie była przewidziana na taki duży pobór wody. I którymi drogami będzie się odbywał transport?  – zwracał uwagę Bartłomiej Rychcik.

Władysław Rutkowski deklarował,  że w jego interesie jest budowa studni i na żadnym etapie budowy nie będzie korzystał z wodociągu. Gotów był nawet takie zapewnienie złożyć pisemnie. Jednak jak dodał, wodociąg biegnie przez jego działkę i ma prawo z wody korzystać.

Według Krzysztofa Bruździaka przedstawiciela Stowarzyszenia „Przyjazna i Bezpieczna 7-ka” taka deklaracja stanowi powód do odrzucenia raportu złożonego przez inwestora. Uważa on, że w raporcie brak jest badań hydrologicznych odnośnie budowy studni głębinowej. Sam raport również  nie bierze zupełnie pod uwagę efektu koncentracji tego typu inwestycji na tym terenie.

Zamykając rozprawę administracyjną wójt Jarosław Goschorski pozostawił mieszkańcom i stronom postępowania możliwość wniesienia na piśmie uwag odnośnie przedmiotu rozprawy.

JK

Udostępnij:
Wydawca portalu codziennikmlawski.pl nie odpowiada za komentarze zamieszczane przez użytkowników. Wszelkie poglądy i treści użytkownicy prezentują w swoim własnym imieniu i na swoją odpowiedzialność. Uwagi do wydawcy prosimy kierować na adres: redakcja@codziennikmlawski.pl

KOMENTARZE

73 - liczba komentarzy w artykule "Świnia wypija więcej wody niż my. Skąd weźmiecie wodę dla 18 tysięcy?"

avatar
1500
Sortuj:   najnowsze | najstarsze | najwyżej oceniane
To jest właśnie polska rzeczywistość
Gość
To jest właśnie polska rzeczywistość

W każdym innym kraju obywatele mając na sklepowej półce dwa różne produkty np mięso importowane lub swoje lokalne to wybierają te drugie, wspierając swój rynek dzięki temu jest silny, ale oczywiście u nas musi być odwrotnie. Polakom nie zależy aby stworzyć coś swojego….

Jarząbek
Gość

Tu się grubo mylisz, nie chcą tylko smrodu na swoim podwórku i w domu.
W Polsce, w sklepach nie widać podziału mięsa na te polskie i na importowane – to druga sprawa, a powinno tak być.

Nie mogę tego czytać
Gość

To widocznie tak się tym interesujesz drogi Jarząbku czy kupujesz nasze Polskie czy z zagranicy. Wystarczy się dopytać lub spojrzeć na kod kreskowy. Proponuję się doedukować w tym temacie!

???
Gość

Kod kreskowy na mięsie?
Gotowych porcji mięsnych nigdy nie kupuję, a na mięsie na stoiskach z obsługą nigdy nie w3idziałam kodu kreskowego, strasznie oburzony panie.

Nie mogę tego czytać
Gość

Widzę, że trzeba pewne kwestie na tym forum opisywać „łopatologicznie”: kod kreskowy na produktach przetworzonych, pakowanych itp Kod kreskowy Polskich produktów to 590…. Pozostałe mięsa trzeba dopytać sprzedającego o pochodzenie. Mięso w znakomitej wiekszości pochodzi z zachodu, w nielicznych sklepach z ferm w Polsce które; biorąc pod uwagę nasze polskie społeczeństwo wiejskie, komuś jakimś cudem udało się stworzyć.

???
Gość
Jeśli nie możesz czytać, to nie czytaj, bo kod kreskowy o niczym nie świadczy – niestety, takie mamy realia. Nigdy nie kupują kurczaków i jajek fermowych. Kupuję od małych rolników, to samo z mięsem wieprzowym i wołowym – wolę kupować z małych sklepów regionalnych, Tam nie skupują trzody czy bydła w tysiącach sztuk, raczej kupują u rolników, prawdziwych rolników, a nie przedsiębiorców, którzy prowadzą fermy przemysłowe. Nikomu nie przeszkadzają małe chlewnie czy małe kurniki, ale przeszkadzają jeśli są to olbrzymie zakłady przemysłowe. Przeszkadza fetor, zanieczyszczenie środowiska itd… Nie pisz mi o kodach, bo np. miody chińskie też mają europejskie kody.… Czytaj więcej »
Olka
Gość

Kod kreskowy nie świadczy o tym że wyprodukowano w danym kraju. A wiesz dlaczego? A dlatego że dużo towarów produkowanych jest w innych krajach niż podane jest na opakowaniu, np. coś produkowane jest w Polsce a ma kod kreskowy że to produkt Francuski. I co będziesz wiedział gdzie wyprodukowano? Raczej nie

Pati
Gość

To nie chodowla polskich swin tylko dunskich. Zarodki sprowadzane z zachodu.

hahahaha
Gość

Koleżanko Pati proponuje najpierw zajrzeć do słownika ortograficznego a później otrzepać z kurzu książkę od biologii 😉

Ewa
Gość

Wazny jest kontekst wypowiedzi, a nie ortografia. Polonisci do chlewni do pracy.

Jan
Gość

Będąc ubiegłym roku w Bremie (dla niewtajemniczonych: miasto w Niemczech) na przedmieściach normalnym i nikogo niegorszącym widokiem jest obornik składowany obok ferm hodowlanych.

Uczestnik spotkania
Gość

Witam,
W środę byłem na owej rozprawie administracyjnej i jedne czego mi zabrakło to merytoryczne dyskusji związanej z tymi chlewniami.
Pyskówka niektórych osób z sali nie pozwalała na zadanie sensowych pytań w sprawie proponowanej budowy chlewni i co się dowiedziałem na tym spotkaniu- także biogazownii .
Uważam ze miedzy innymi nagonka na wójta była początkiem kampanii wyborczej

mięsożerca
Gość

Proponuje ludziom z tej gminy zostać wege , ani jajeczka ani szyneczki , a sezonie grillowym tylko kabaczek 😀

Tyryk
Gość
Bezsensu sa takie wypowiedzi. Jak rownież te o zazdrości ze ktoś zarobi a ktoś nie. Wiecie co ? Tak samo podchodziłam do tego typu spraw slyszac o podobnych inwestycjach ze ludzie sie burza walczą itd, dopóki mnie to nie dotyczy chociaz w malutkiej części. Wtedy sposób myślenia sie zmieni. I nastawienie. Inaczej podchodzi sie do tego tematu jak zaczynasz wychodzić z dziećmi na dwór, na spacer, na rower, gdy siadasz na dworze, gdy budujesz dzieciom domki i piaskownice na podwórzu, gdy martwisz Sie o nie. O ich przyszłość rownież. I to dla nich walczysz nie tyle dla siebie. Bo jak… Czytaj więcej »
8555
Gość

Jeżeli się tak bardzo martwisz się o swoje dzieci to zastanowiłeś się czy wystarczy im sam spacer i zabawa w piaskownicy jak nie będziesz miał czym je wykarmić lub mięso będzie tak drogie że będzie Cię na nie stać ?

Co za bzdury wypisujesz odnośnie tej wody…
ile wody zużywa się podlewając trawniki aby pięknie było przy domu. I wtedy jakoś nikt nie zastanawia się, czy nie zabraknie wody.

wpDiscuz