Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
kursy koparki koparkoladowarki oskar
Logo

Uwaga na podejrzane „gąski”. Mogło dojść do zatrucia


Takiego urodzaju grzybów  nawet starzy grzybiarze nie pamiętają. Te smakowite okazy rosną nie tylko w lesie, ale praktycznie wszędzie. Na łąkach, pod drzewami na posesjach, nawet pod ogrodzeniem mławskiego cmentarza wyrosły naprawdę olbrzymie olszówki.

Jeden z naszych czytelników nazbierał też przy schronie w lesie niedaleko ulicy Studzieniec zielonych gąsek. Były naprawdę duże. Przyniósł je do domu i powędrowały do gara. Już przy ich obieraniu okazało się, że wydzielają nieprzyjemny zapach, a woda w której podejrzane gąski się gotowały była po prostu czarna.

Mławski sanepid, do którego grzyby trafiły orzekł, że jest to jadalny gatunek –  gąska zielonka. Wskazywała na to zarówno budowa, kształt i ułożenie blaszek oraz kolor.  Nie potrafił jednak wyjaśnić skąd nieprzyjemny zapach i zabarwienie wody na czarno. Wykluczył jednak, że jest to trująca gąska siarkowa, na co mógł wskazywać zapach.

Grzyby trafiły na śmietnik, a czytelnik poprosił, aby ostrzec potencjalnych amatorów rosołu z gąsek. Warto pamiętać, że w przypadku wątpliwości czy grzyb jest jadalny lepiej go wyrzucić, czego zwłaszcza w tak obfitującym w grzyby roku nie powinniśmy żałować.

red.

Zobacz także…

Ma ponad 120 cm w obwodzie i nadal rośnie!

Kurki, maślaki, podgrzybki, prawdziwki i kanie

Rady Konstantego Kani

 

Pin It
Wydawca portalu codziennikmlawski.pl nie odpowiada za komentarze zamieszczane przez użytkowników. Wszelkie poglądy i treści użytkownicy prezentują w swoim własnym imieniu i na swoją odpowiedzialność. Uwagi do wydawcy prosimy kierować na adres: redakcja@codziennikmlawski.pl

KOMENTARZE

20 - liczba komentarzy w artykule "Uwaga na podejrzane „gąski”. Mogło dojść do zatrucia"

avatar
1500
Sortuj:   najnowsze | najstarsze | najwyżej oceniane
idze pani jesień
Gość

Grzybki są też piękne i cieszą oczy, nawet tych, którzy nie przepadają za ich spożywaniem. Pozdrawiam wszystkich Czytelników, a dla zapalonych Grzybiarzy piosenka 🙂 https://www.youtube.com/watch?v=a-62kyV19ks

ARKADIUSZ
Gość

Grzybki są pyszne i maja dużo właściwości odżywczych a chodzenie po lesie samo zdrowie pozdrawiam tych co piszą że grzyby są złe i nic w sobie nie maja 🙂

Anonimowo
Gość

Dla amatorów zbieranie grzybów stwarza niebezpieczeństwo zwiazane nie tylko z zatruciem. Zdarzają się zaginięcia w lesie. Można spotkać zmije i zafundować sobie kleszcza. Zajęcie nie dla frajerów.

Burak
Gość

Pewnie, lepiej zostać w domu i delektować się naturą z perspektywy monitora. Zawsze to „bezpieczniejsza” opcja 😉

Anonimowo
Gość

Wystarczy ubrać się odpowiednio, wyperfumowac np. Giorgio Armani i wziąć dobrego przewodnika. No i nie zaszkodzi odrobina własnej orientacji.

Jarząbek
Gość

Oj z pewnością bezpieczniejsza, trzeciego dnia po grzybobraniu kleszcz mnie dorwał 😀

Burak
Gość

Uuu strach pomyśleć, gdzie taki kleszcz mógł wejść 😛

smurf
Gość

jak ja niecierpię kleszczy 🙁

Troglo
Gość

Grzyby nie posiadają żadnych substancji odżywczych w sobie, są ciężko strawne. Ratują się tylko smakiem, ale czy warto?

bigos
Gość

Na pewno są niskokaloryczne, no chyba, że ktoś dowali śmietany 😀

bigos
Gość

…i bywają „zwrotne”. Tu mi się przypomniał stary kawał:
Pijany gość widelcem gania po talerzu śliskiego grzyba.
Podchodzi do niego inny gościu, łapie garścią grzyba, wkłada do ust i połyka.
Pierwszy mówi:
– I co przeszedł, przeszedł? Bo mnie się skurczybyk 3 razy zwrócił.

Answer
Gość

Strawne, niestrawne. Inny shit jest ok?

Troglo
Gość

Nie jem shitu to Ci nie powiem

Answer
Gość

Sa zdrowe i odzywcze.
Skad masz takie informacje ze nie sa odzywcze?

Troglo
Gość

Zawierają dużą ilość wody od 70 do 90 procent, reszta to białko, celuloza i chityna, śladowe ilości witamin i minerałów. Poza tym wchłaniają rtęć i arsen ze środowiska. Smacznego

Marta
Gość

Nigdy nie czułam się specjalistką w rozpoznawaniu gąsek i dlatego nigdy ich nie zbieram. Tylko się cieszyć, że te o których mowa w art. nie trafiły jednak na stół i żadna wątroba nie ucierpiała. Brawo dla zbieracza, który zachował zdrowy rozsądek.

wpDiscuz