Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Kolorowa malwa z papieru Codziennik inspiruje tutorial
Pumpjack Party Game Google Play
Logo

Mistrz kierownicy. Nikt przed nim tego nie zrobił


Źle zaprojektowanej organizacji ruchu na skrzyżowaniu ulicy Narutowicza, Starego Rynku i Padlewskiego poświęciliśmy już kilka artykułów. Jak na razie bezskutecznych, gdyż Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich, który jest zarządcą drogi wojewódzkiej nr 544, biegnącej ulicą Stary Rynek i Padlewskiego urzęduje sobie w Warszawie (najbliższy rejon drogowy MZDW mieści się w Ciechanowie) i zupełnie nie przejmuje się tym, co się dzieje na tym skrzyżowaniu. Tak jest od lat i nie sądziliśmy, że coś tu jest nas w stanie zadziwić, a jednak!

W ostatnich dniach znalazł się śmiałek, który udowodnił, że skręci i nie rozjedzie barierek. Wybrał, żartobliwie mówiąc rozwiązanie oryginalne i na tym skrzyżowaniu jeszcze nie oglądane. Przejechał przez przejście dla pieszych pomiędzy azylami, wjeżdżając na przeciwny pas ruchu, a potem slalomem ustawił się do skrętu na skrzyżowaniu. To warto było zobaczyć, choć pewne lepiej byłoby nie słyszeć tego, co kierowca w tym momencie myślał o Mławie.

Problem narodził się tu w momencie, gdy przy tym skrzyżowaniu, na ulicy Padlewskiego ustawiono azyle przy przejściu dla pieszych. Azyle są tu jak najbardziej potrzebne, tyle że równocześnie nie przebudowano skrzyżowania, by zwiększyć skręt dla pojazdów skręcających z ulicy Narutowicza w Padlewskiego. Konsekwencją tego jest nagminnie powtarzająca się sytuacja, że ciężarówki z naczepą bądź przyczepą, skręcając w Padlewskiego rozjeżdżają barierki ochronne i oznakowanie na tym skrzyżowaniu i przy okazji  uszkadzają sobie auto. Potem przyjeżdża ekipa z MZDW i wymienia oznakowanie na nowe. Tak się dzieje już od  kilku lat i to wcale nie z winy kierowców ciężarówek, bo te się tu po prostu nie mogą zmieścić.

Swoją drogą naprawdę drogowcom z MZDW można „pogratulować” konsekwentnego uporu w nic nie robieniu, by tę sytuację naprawić. Zmusza ona kierowców do łamania przepisów lub uszkadzania infrastruktury, oznakowania i samochodów. Jak dotychczas bezradne były władze powiatu, władze miasta, no i oczywiście kierowcy. Należy jednak sądzić, że problemu nie rozwiąże zapowiadana na ten rok zmiana organizacji ruchu w tym rejonie i ustanowienie ulicy Narutowicza ulicą jednokierunkową. Może jednak przy okazji zmiany organizacji ruchu doczekamy się w końcu, że ktoś to błędne koło w końcu przerwie?

JK

Pin It
Wydawca portalu codziennikmlawski.pl nie odpowiada za komentarze zamieszczane przez użytkowników. Wszelkie poglądy i treści użytkownicy prezentują w swoim własnym imieniu i na swoją odpowiedzialność. Uwagi do wydawcy prosimy kierować na adres: redakcja@codziennikmlawski.pl

KOMENTARZE

3 - liczba komentarzy w artykule "Mistrz kierownicy. Nikt przed nim tego nie zrobił"

avatar
1500
Sortuj:   najnowsze | najstarsze | najwyżej oceniane
mona
Gość

ciekawe, kto odbiera i zatwierdza projekty na ,,kiszkowate” drogi , po których nie można jeżdzić?Chyba , że rowerem ..hm to też ryzykowne

zuch
Gość

dał rADĘ!!

Mlawianin
Gość

Podobna sytuacja z ulicy Torfa Zaleskiego w Kopernika . Azyle i znaki rozjechane i nikt nie pomyślał ze tam wyjeżdżają autobusy z dziećmi wracając z basenu. Tam już chyba miasto odpowiada…

wpDiscuz