Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
gabinet pulmonologiczny Mława
Pumpjack Party Game Google Play
Logo

Z szabelką na czołgi


moj sliderIX Rekonstrukcja Bitwy pod Mławą zakończona i kurz bitewny już dawno opadł, a rekonstruktorzy obmyli spocone czoła. Kto był na polu w Uniszkach widział na oczy własne, kto nie był, mógł obejrzeć w telewizji, usłyszeć w radio lub przeczytać relację w gazetach czy na internetowych portalach.  

IX rekonstrukcja miała nową formułę i nowego organizatora – Stowarzyszenie „Patria Polonia” z Płocka. Przypomnijmy, jeszcze w ubiegłym roku widowisko odbywało się w ciągu dwóch dni. Pierwszy dzień to inscenizacja Nalotu Bombowego na Mławę, rozgrywająca się w centrum miasta. Drugi dzień to sama rekonstrukcja bitwy na mławskiej linii obronnej.

Miasto zrezygnowało z  inscenizacji Nalotu Bombowego na Mławę. Być może jest to efekt powszechnej krytyki zaprezentowanego na Starym Rynku w ubiegłym roku widowiska pt: „A we wrześniu poproś mnie do tańca” przygotowanego przez Miejski Dom Kultury, a reżyserowanego przez Adama Biernackiego. Tak czy inaczej, dla tych osób, które nie mają siły lub czasu by pojechać na pole bitwy, nie było żadnej propozycji, gdyż piknik militarny przeniósł się wraz z rekonstrukcją.

Ci, którzy chcą jednak widowisko zobaczyć na oczy własne muszą dysponować i cierpliwością i czasem. Pomimo tego, że na pole bitwy można było dojechać specjalnym autobusem, to i tak zatory komunikacyjne były ogromne, choć policja i służby starały się jak mogły. Może uprzywilejowanie pojazdów komunikacji miejskiej sprawiłoby, że mniej osób decydowałoby się na jazdę własnym samochodem. Sytuacja taka, że po co najmniej dwóch godzinach stania na nogach muszę kawał drogi maszerować, by dojść od i do autobusu, a potem wlec się w sznurze samochodów osobowych, wcale nie zachęca do korzystania z komunikacji zbiorowej.

Co do samej inscenizacji wyrażę zdanie, rzecz jasna subiektywne, choć niektóre uwagi pochodzą od widzów inscenizacji. Pewnie była największa z dotychczasowych, ale najlepszą nazwać ją trudno.

Po stronie – jak mawiał klasyk –  „plusów dodatnich” można zapisać efekty pirotechniczne i umiejętności pilotów w stylizowanych na Messerschmitty czeskich Zlinach.

Wad można wskazać kilka. Słaba była narracja, również ta w języku angielskim, a w momentach pomiędzy nią brakowało jakiegoś stosownego podkładu muzycznego. Przecież i tak publiczność nie słyszała co pokrzykują do siebie rekonstruktorzy.  Ułomny był też scenariusz bitwy. Jej rozciągnięcie od lasu aż po wzniesienie  ze schronem bojowym, sytuowało akcję na tak dużej przestrzeni, że przeciętny widz nie wyposażony w lornetkę, nie ogarniał dziejących się tam scen gołym okiem.

Rekonstrukcje historyczne tego typu jak mławska, oprócz walorów widowiskowych powinny nieść też wartości edukacyjne i nie odbiegać od prawdy historycznej. Niestety w tym miejscu  muszę przywołać scenę, gdy szwadron kawalerzystów atakuje niemieckich piechurów, którzy przy wsparciu czołgów szturmują schron bojowy.

Jak ta scena ma się do prawdy historycznej? Po prostu nijak. Wpisuje się jedynie w nurt niemieckiej, a potem komunistycznej propagandy szkalującej żołnierzy i dowództwo kampanii wrześniowej. Na domiar złego, urząd miasta ustami swojego rzecznika, zamiast spuścić zasłonę miłosierdzia nad tą sceną, przeciwnie – chwali się nią, podając do gazet informację o „desperackiej szarży (kawalerzystów – red.)  na niemieckie czołgi”.  Mam nadzieję, że nie tylko Stowarzyszenie „Patria Polonia” zmieni w tej sprawie swój sposób myślenia i wyciągnie jakieś wnioski.

ZygZak

Szarże kawalerii polskiej na niemieckie czołgi – mit rozpowszechniony przez niemiecką, nazistowską propagandę oraz powojenną propagandę komunistyczną dotyczący rzekomych ataków polskiej kawalerii na niemieckie czołgi w czasie kampanii wrześniowej. Według historyków we wrześniu 1939 roku nie odbyła się ani jedna szarża kawaleryjska na niemieckie czołgi. Pomimo, że mit ten nie znajduje żadnego potwierdzenia w faktach historycznych propaganda polityczna XX wieku zakorzeniła go tak głęboko w świadomości obcokrajowców oraz polskiego społeczeństwa, że uznawany jest za prawdę i funkcjonuje do czasów obecnych jako synonim tzw. „polskiej głupoty”.

źródło: Wikipedia

14249122_1242093319158681_1285401996_n

KOMENTARZE

3 - liczba komentarzy w artykule "Z szabelką na czołgi"

avatar
888

Sortuj:   najnowsze | najstarsze | najwyżej oceniane
Karol
Gość
Karol
3 miesięcy 3 dni temu

Co do szarży to mój Dziadek był ulanem w 11 polku ułanów Legionowskich i brał czynny udział w kampanii wrześniowej i z jego opowiadań (pamiętam słabo) i babci ,która również wuelokrutnie nam o tym powtarzała takie szarże mialy miejsce. I nie uwarzan mojego dziadka ,który sam w tym uczestniczył okolice Modlina by kłamał!

Kaiser Soze
Gość
Kaiser Soze
3 miesięcy 3 dni temu

A jakiej broni używał dziadek w takiej szarży? Bo jeśli okładał czołgi szabelką to szacunek że udało mu się te ataki przeżyć. O szarżach na czołgi jest nawet strona wikipedi: https://pl.wikipedia.org/wiki/Szar%C5%BCe_kawalerii_polskiej_na_niemieckie_czo%C5%82gi Nie trzeba powielać Nazistowskiej propagandy i to za publiczne pieniądze.

śmigły
Gość
śmigły
3 miesięcy 3 dni temu

Piszesz o szarżach w ogóle, czy szarżach na czołgi? Poza tym zadaj sobie trochę trudu i poczytaj. W kampanii wrześniowej 11 Pułk Ułanów Legionowych (nie legionowskich) był częścią Mazowieckiej Brygady Kawalerii i walczył od Rostkowa po Wyszków. Gdzie tu Modlin i szarże na czołgi? Odwołam się też do zdrowego rozsądku – sądzisz że ułani to ktoś w rodzaju japońskich kamikadze, a ich dowódcy byli pozbawieni mózgu?

wpDiscuz