Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Kolorowa malwa z papieru Codziennik inspiruje tutorial
Pumpjack Party Game Google Play
Logo

Moment wyjścia z domu jest często najtrudniejszą częścią treningu biegacza


W Mławie wiosna na całego. Przyroda się ożywia, ptaszki i muszki krążą żwawo jakby ciesząc się z końca zimy. Chciałoby się żeby ta budząca się do życia przyroda przelała dawkę nowej energii również człowiekowi, nieco ociężałemu od nagromadzonych przez organizm zimą zapasów.

Takie rozważania rzecz jasna nie dotyczą całej populacji, bowiem są osoby, które nie potrzebują specjalnie wiosny, żeby ruszyć truchtem na Kopernika i Marszałkowską. Niektórzy czynią tak codziennie, niezależnie od pory roku. O popularności, wręcz  modzie na bieganie czy nordic walking nikogo przekonywać nie trzeba, widać ją gołym okiem o różnych porach dnia, nie tylko na typowo spacerowych trasach.

O dobroczynnym wpływie uprawiania sportu napisano cały ocean publikacji nie mówiąc już o doktoratach, nie będę więc przekonywał, że to moda pożyteczna. Myślę nawet, że nie ma takiej potrzeby. Można śmiało postawić tezę, że w naszym mieście jest to sport lubiany. Wystarczy popatrzeć na frekwencję podczas choćby listopadowego Biegu Niepodległości, czy marcowego „Wilczym tropem”. Na tych przykładach warto zauważyć słuszny i pedagogiczny trend wpisywania do świadomości społecznej pamięci  o narodowej tradycji i historii poprzez imprezy sportowe.

Biegi nie muszą być koniecznie związane ze szczytnymi hasłami. Mogą po prostu sprawiać przyjemność. I chyba o to chodzi w najnowszej akcji „Biegam bo lubię”. Taka jednak teza jest trochę przewrotna. Któż z biegaczy amatorów nie zna uczucia, że za chwilę eksplodują mu płuca, kłucia w boku, zadyszki, skurczy w różnych dziwnych miejscach, gdzie nie wiedzieliśmy nawet, że mamy tam jakiś mięsień czy ścięgno. No i jak to polubić?

A jednak to rodzaj aktywności dla każdego. Chcesz biegać, to biegniesz! Nie potrzeba do tego wielkich nakładów. Pewien znajomy opowiadał, że wcale nie potrzeba wydawać dużych pieniędzy na profesjonalny ubiór. Zwykły dres i adidasy do biegania, które kupimy spokojnie za mniej niż 100 zł w jakimś sieciowym markecie. Bieganie można powiedzieć, że mamy po praprzodkach w genach. W końcu za niejednym stadem biegali.

Dla tych, których jednak trudno przekonać , żeby wstali godzinę wcześniej i kapcie zamienili na adidasy pozostają domowo – biurowe formy aktywności biegowej. Pójdą do pracy, gdzie będą biegać jak kot z pęcherzem, bo przecież jesteśmy niezastąpieni. A koni w biegu się nie zmienia. Po powrocie do domu nasze oczy biegać będą między lodówką a telewizorem, podczas gdy siedzimy w miękkim fotelu i leniwie przebieramy nóżkami. Brak motywacji czy brak czasu powstrzymuje nas przed podjęciem  wyzwania – „a może bym pobiegał” ?

Biegaj – a jeśli nie możesz zostać mistrzem, będziesz na pewno zdrowym człowiekiem – mawiał  podobno nowozelandzki trener A. Lydiard. Chyba rzeczywiście moment wyjścia z domu jest najtrudniejszą częścią treningu biegacza. Przynajmniej dla mnie.

ZygZak

Pin It
Wydawca portalu codziennikmlawski.pl nie odpowiada za komentarze zamieszczane przez użytkowników. Wszelkie poglądy i treści użytkownicy prezentują w swoim własnym imieniu i na swoją odpowiedzialność. Uwagi do wydawcy prosimy kierować na adres: redakcja@codziennikmlawski.pl

5 komentarzy

  1. Fijona 11/04/2016 o 15:06

    Ojj, nie przesadzajmy z tymi „butami z marketów”. Czasem w marketach można kupić w promocji za niedużą sumę buty do biegania tzw. lepszych firm. Moim zdaniem to na początek wystarczy. Jeśli ktoś złapie bakcyla, no to spoko, warto zainwestować w specjalistyczne obuwie. Ale jeśli nie? Przebiegniemy się 2-3 razy i na tym koniec. Wydawanie dużej kwoty na buty i cały zestaw startowy, który będzie leżeć w szafie, to bez sensu 😛

  2. sznurowkimamdlugie 11/04/2016 o 14:59

    A ja tam spokojnie truchtam sobie w adikach za 69 zł. Rok spokojnie wytrzymują. Nie biegam na czas, nie jestem zawodowcem i chyba nawet nie bardzo mam wrogów, którym chciałbym moje buciki sprezentować.

  3. Prawie dobrze:) 11/04/2016 o 10:06

    Adidasy do biegania za 100zl polecam tylko wrogowi. To jest najważniejsza czesc ubioru biegacza. Nie jest prawdą, ze ludzie za stadami biegali, gdyż są z natury zbieraczami. Dzieci juz nie biegają do lodówki lub telewizora gdyż siedzą przed komputerem i nie wiedzą jak podwórko wyglada a zabijają je rodzice donoszący kanapki i słodycze.:) Każdy ruch jest oczywiście pożądany ale osoby, ktore nigdy nie uprawiały sportu lub są w złej kondycji fizycznej absolutnie nie powinny zaczynać od biegania. Do tego wysiłku nalezy oczywiście dążyć ale w wyważony dla własnej sprawności sposób.

    • 11/04/2016 o 14:26

      Ja nawet wrogowi nie polecam butów do biegania z marketów, szkoda nóg, o nogi trzeba dbać. Biegać prawie każdy może, ale trzeba się odpowiednio przygotować. Polacy to nie Kenijczycy.

    • As 11/04/2016 o 15:01

      Gdyby ludzie z natury byli zbieraczami, to wzdłuż Marszałkowskiej nie uświadczyłbyś walających się po zimie śmieci 🙂

Skomentuj

Portal codziennikmlawski.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Prosimy jednak o zachowanie kultury i nie używanie słów powszechnie uważanych za wulgarne i obraźliwe.
Nie upowszechniamy Twojego adresu e-mail.