Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Kolorowa malwa z papieru Codziennik inspiruje tutorial
Pumpjack Party Game Google Play
Logo

Chciałbym się zapytać pana burmistrza, kto tu mówi prawdę?


DSC_0053Podczas marcowej sesji rady miasta w ostatnim punkcie porządku obrad – w wolnych wnioskach i zapytaniach potoczyła się polemika dotycząca dwóch istotnych dla mieszkańców miasta spraw – uciążliwości dla sąsiadów zakładu produkcyjnego na ulicy Piłsudskiego oraz lokalizacji węzłów na projektowanej  do rozbudowy drodze krajowej nr 7.

Pani Marta Obrębska reprezentująca mieszkańców osiedla Obrońców Mławy dociekała na jakim etapie jest sprawa zakładu produkcyjnego na ulicy Piłsudskiego uciążliwego dla mieszkających obok niego ludzi. Podkreśliła, że w kotłowni zakładu w ostatnim się nie pali, ale mieszkańcy obawiają się ponownych uciążliwości.

– Obiecał pan burmistrz nam spotkanie, i jakoś do tej pory nie uzyskaliśmy tego spotkania. Panie burmistrzu, ja dziękuję za zaangażowanie się w sprawę i panaz sesji4 działania, ale  ludziom już naprzykrzyło się czekać, kiedy dostaną odpowiedź. Przy pierwszym spotkaniu (w czerwcu ub. roku – red.) obiecał pan ludziom, że do dwóch  miesięcy sprawa będzie załatwiona. A w tym roku jest już kwiecień niedługo –  mówiła Marta Obrębska.

Burmistrz Sławomir Kowalewski podkreślił, że nie ma podstaw prawnych do działania wobec przedsiębiorcy.  Wyjaśniał, że do spotkania wszystkich instytucji mających kompetencje do rozwiązania tego problemu doszło 23 lutego.

– Przedstawiciele starosty, Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, straży pożarnej, sanepidu i przedstawiciele burmistrza nie chcieli spotkać się na tym etapie z mieszkańcami. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że współpraca z przedsiębiorcą jest na dobrym poziomie Wskazywali, że przedsiębiorca wykazywał gotowość i aktywność w usunięciu uciążliwości. Pani potwierdziła, że uciążliwość nie występuje. Mając świadomość tego, że rozwiązanie nie leży w kompetencji burmistrza,  na jakiej podstawie mogłem złożyć taką obietnicę? (załatwienia sprawy w dwa miesiące – red.) – tłumaczył burmistrz Kowalewski.

W dyskusji o kolejnej sprawie związanej z „siódemką” z obu stron padły mocne oskarżenia.

– Pan nie odpowiedział na moje pytanie. Pan złożył konkretne zobowiązania na sesji, ja się czuje po prostu oszukany przez pana, że pan nie dotrzymał swoich terminów – takie słowa skierował do burmistrza mieszkaniec Mławy Krzysztof Bruździak prezes Stowarzyszenia Przyjazna i Bezpieczna 7-ka

Tak sformułowany zarzut dotyczył sprawy obiecywanego spotkania władz miasta z przedstawicielami Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad z udziałem Krzysztofa Bruździaka, w sprawie możliwości przekształcenia w węzeł drogowy planowanego obiektu nad trasą mławskiej kolei dojazdowej.

– Ja z taką sprawą zwróciłem się w ubiegłym roku, ponowiłem prośbę w miesiącu styczniu i lutym na sesji,  gdzie pan burmistrz udzielił odpowiedzi, że oczekuje na wyznaczenie terminu spotkania żeby te sprawy omówić. Przytoczę odpowiedź otrzymaną przed świętami  z GDDKiA w Olsztynie do dyrektora której się zwróciłem. „W odpowiedzi w sprawie terminu mającego odbyć się spotkania z przedstawicielami urzędu miasta Mława dotyczącego możliwości przekształcenia w węzeł drogowy planowanego obiektu nad trasą mławskiej kolei dojazdowej GDDKiA informuje, że nie otrzymała propozycji takiego spotkania od władz samorządowych.” Chciałbym się zapytać pana burmistrza, kto tu mówi prawdę?

 – W Olsztynie byłem 22 marca i spotkałem się z dyrektorem. Rozmawiałem o przebiegu S7. Dyrektor ubolewał, że decyzja środowiskowa jest zaskarżana przez niektórych mieszkańców Mławy. Ja wyrażam swoje oburzenie, jestem w szoku, że komuś zależy na tym, żeby ta droga nie była budowana. Węzeł Warszawska, Modła i zachodnia obwodnica chciałbym, żeby były jak najszybciej wybudowane. Pan chce za wszelką cenę pokazać mnie w złym świetle – mówił burmistrz Kowalewski.

– Pan nie odpowiedział na moje pytanie. Pan złożył konkretne zobowiązania na sesji, ja się czuje po prostu oszukany przez pana, że pan nie dotrzymał swoich terminów – ripostował Krzysztof Bruździak.

Może pan mieć taką ocenę. Ja w gabinecie zapytałem pana jaki pan ma w tym interes, żeby ta droga nie powstała? – zakończył burmistrz Kowalewski.

JK

Pin It
Wydawca portalu codziennikmlawski.pl nie odpowiada za komentarze zamieszczane przez użytkowników. Wszelkie poglądy i treści użytkownicy prezentują w swoim własnym imieniu i na swoją odpowiedzialność. Uwagi do wydawcy prosimy kierować na adres: redakcja@codziennikmlawski.pl

KOMENTARZE

10 - liczba komentarzy w artykule "Chciałbym się zapytać pana burmistrza, kto tu mówi prawdę?"

avatar
1500
Sortuj:   najnowsze | najstarsze | najwyżej oceniane
Krzysztof Bruździak
Gość

„Pan chce za wszelką cenę pokazać mnie w złym świetle”-mówił burmistrz Kowalewski- i vice versa!

Krzysztof Bruździak
Gość

A jaki interes mają osoby żeby droga powstała z tak niekorzystnymi rozwiązaniami dla Mławy?

Krzysztof Bruździak
Gość

A jaki interes ma Pan Mławiak twierdząc,że Bruździak ma interes żeby droga nie powstała?

Fred
Gość

Jeśli grupa społeczna, nawet mniejszościowa ma inne zdanie to należy ją szanować.Nawet w sytuacjach konfliktowych władza nie powinna atakować, lecz rzeczowo wyjaśniać powody swoich decyzji badź postępowań. Ale w działąniach władz widać coraz więcej agresywnych zachowań. Bierze się to stąd, że podejmuje dużo antyspolecznych decyzji , podobnie jak były rząd PO-PSL.

INC
Gość

Pan burmistrz, to już za mocno sie zagalopował w swoich wypowiedziach. Ja dziwię się, że jeszcze ten człowiek piastuje tak wysokie stanowisko w tym mieście.

Okolice
Gość

INC, burmistrz od początku trzeciej kadencji galopuje coraz żwawiej, no cóż czuje się w Mławie jak pan na włościach. Mławianie mu udowodnili podczas ostatnich wyborów, że wszystko mu wolno.

wpDiscuz