Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Zawkrze zarządzenie wspólnotami
Logo

Proszę wysłać kolejnego maila, oddzwonimy


mailPostępowanie urzędników Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa z powodzeniem mogłoby dostarczyć materiału do scenariusza na komedię w starym, dobrym stylu Stanisława Barei. Tyle że nie z komedią mamy tu do czynienia, ale z…. No właśnie z czym? Jest to albo wielki chaos i dezorganizacja, albo celowa „gra” na to, żeby nie udzielić informacji.

Wszak urzędnicy robią się bardzo wrażliwi, kiedy pytamy o wynagrodzenia ich pracowników. A przypominam tylko dla porządku, że mamy prawo pytać i mamy prawo dostać odpowiedź. Bo urzędnicy otrzymują wynagrodzenie z publicznych, czyli nas podatników, pieniędzy.

Ale po kolei. W poniedziałek 29 lutego wysłałem maila do rzecznika prasowego ARiMR-u (biuro w Warszawie) z zapytaniem o wysokość wynagrodzeń pracowników mławskiego biura. 2 marca zadzwoniłem do pani rzecznik, z zapytaniem, czemu jeszcze nie ma odpowiedzi i ewentualnie, kiedy się można jej spodziewać. Otrzymałem odpowiedź, że trzeba wysłać kolejnego maila, ale nie na adres rzecznika, ale na ogólny adres agencji. Tak też zrobiłem.

Jednak odpowiedzi nadal nie było. W czwartek 10 marca zadzwoniłem na infolinię ARiMR-u, gdzie dostałem numer telefonu do wydziału księgowego. Ale wskazanego numeru nikt nie odbierał. Próbowałem więc skontaktować się z biurem prezesa, które wewnętrznie połączyło mnie z księgowością. Najpierw przedstawiłem sytuację od początku, dokładnie tłumacząc, o co chodzi w wysłanym przeze mnie mailu. Grzeczna i bardzo sympatyczna pani pouczyła mnie, że wszyscy wszystko kierują do księgowości, ale sprawą zarobków pracowników agencji powinien się zająć departament programowania i sprawozdawczości. Dostałem kolejny numer telefonu.
Najpierw nikt go nie odbierał. Udało się po kolejnej próbie porozmawiać z inną panią, której musiałem oczywiście tłumaczyć od początku, o co chodzi. Pani miała sprawdzić czy gdzieś w innym biurze mail ode mnie nie wpłynął. Zapewniała, że oddzwoni.
Rzeczywiście oddzwoniła, jednak z informacją, że maila nikt nie dostał, choć tak naprawdę powinny być już dwa, a z tym, którego przynajmniej teoretycznie powinna przekazać pani rzecznik.

W takiej sytuacji pani poprosiła mnie o wysłanie maila jeszcze raz, ale najlepiej… jutro. Bo, jak powiedziała, oni pracują do godz. 15.30. Spojrzałem na zegarek, była godz. 15.10. Cóż, wysłałem mimo wszystko wiadomość chwilę po rozłączeniu się z panią i zadzwoniłem, informując, że mail został wysłany. Pani pozostała przy swoim zdaniu, to znaczy – zapewniła, że sprawdzi jutro, więc zaproponowałem, że zadzwonię rano.

W piątek 11 marca, godz. 9.00. Dzwonię. Urzędniczka, która odebrała burknęła, że to ona miała dzwonić, kiedy już sprawdzi, ale jeszcze nie sprawdziła. Oddzwoniła o godz. 11.00. Okazało się, że wiadomość w końcu dodarła do ARiMR-u. Ale teraz ona musi skonsultować przysłane pytania z innym działem i oddzwoni…
Około godz. 13.00 zadzwonił pan, był miły, grzecznie mnie przywitał. Powiedział, że dostał maila, zna przepisy dotyczące procedur w tej sprawie i odpowiedź będzie przygotowana jak najszybciej będzie to możliwe. Ale godzinę później znowu zadzwoniła do mnie pani, z którą rozmawiałem rano. Poinformowała, że odpowiedź na wniosek wymaga przetworzenia danych, więc uzyskanie odpowiedzi może trochę potrwać, a termin wpłynięcia zapytania to dzień wczorajszy. Zaprotestowałem, mówiąc, że mam potwierdzenie wysłania maila 29 lutego i oczekuję otrzymania odpowiedzi w szybszym terminie. Kiedy powiedziałem o mojej rozmowie z panem, była zdziwiona i zdezorientowana.

Na odpowiedź wciąż czekam. Można tylko sobie zadać pytanie czy urzędy się tak rozrosły, że już same nie wiedzą kto czym się zajmuje? Czy to niechęć, nieudolność, skrajna dezorganizacja urzędnicza? Czy może to celowa „gra na czas”, aby dziennikarz zniechęcił się do dalszego dopytywania? A może to jedno i drugie? Mieliście może też podobne przygody z urzędami?

TW

Pin It
Wydawca portalu codziennikmlawski.pl nie odpowiada za komentarze zamieszczane przez użytkowników. Wszelkie poglądy i treści użytkownicy prezentują w swoim własnym imieniu i na swoją odpowiedzialność. Uwagi do wydawcy prosimy kierować na adres: redakcja@codziennikmlawski.pl

KOMENTARZE

5 - liczba komentarzy w artykule "Proszę wysłać kolejnego maila, oddzwonimy"

avatar
1500
Sortuj:   najnowsze | najstarsze | najwyżej oceniane
rysiek
Gość

Upolitycznienie samorządu (czy jak ktoś woli upartyjnienie) oraz uzawodowienie (tak, dzisiaj radny to zawód) doprowadziły do tego, że samorząd ewoluował od tworu, który określaliśmy obywatelski, do tworu, dla którego trafniejszym przymiotnikiem jest polityczny. Konsekwencją tej ewolucji jest to, że ugrupowania polityczne traktują samorząd jako łup. Dbałość o dobro wspólne zostaje zastąpiona dbałością o dobro działaczy. Szkodliwe upolitycznienie samorządu polega na tym, iż ugrupowania polityczne traktują go jako swoistą postać łupu. Przejawia się to choćby w tym, że radni dali przyzwolenie staroście i burmistrzowi „na wszystko”. Oczywiście za cenę, jaką jest synekura dla osób powiązanych z radnymi.

anita
Gość

A propos wynagrodzeń. Pracownicy z 30-35 letnim stażem pracy – 2000 zł na rękę i z 5-10 letnim (szeregowi) – 3000 zł na rękę. Włodarze z instytucji państwowych i samorządowych porobili sobie prywatne folwarki.

Okolice
Gość
Tak, masz niezłe rozeznanie, znam taką osobę w jednej z okolicznych gmin, która po stażu dostała podwyżkę na łączną kwotę wynagrodzenia ponad 3.000zł (staż pracy dużo poniżej 5 lat). Tak, temat zatrudnienia i wynagrodzeń w jednostkach państwowych i samorządowych to temat rzeka i bardzo ciekawy materiał, szanowna Redakcjo Wzrosty czy też redukcje zatrudnienia w ostatnich latach, za ostatnich włodarzy. W Mławie ponoć w UM zatrudniono za rządów SK ponad 2-krotnie więcej osób niż było do roku 2006. Ile w tym prawdy? – czy ktoś się odważy tę sytuację wyjaśnić??????????? Czas najwyższy przejrzeć strukturę zatrudnienia w UM, w UG i w… Czytaj więcej »
...
Gość

Może Państwo wystąpicie z podobnej treści pytaniem poszerzonym jedynie o ilość osób zatrudnionych w Urzędzie Miasta, ostatecznie Ci ludzie pracują również naszym kosztem, tzn ich pensje płacone są z naszych podatków i mamy prawo wiedzieć ilu urzędników pracuje w UM, jak i to ile zarabiają,
Ponadto ogromna prośba o ustalenie zatrudnienia w Straży Miejskiej, bo tam ostatnio powinno nastąpić zmniejszenie ilości etatów wraz ograniczeniem uprawnień i oddaniem części obowiązków Policji.
Ponadto Pani rzecznik powinna udzielić odpowiedzi na pytanie czy burmistrz rozważa likwidację SM tak jak to zrobiło wiele innych miast w ostatnim czasie.
Podobne pytania należałoby wystosować do Starostwa…

anita
Gość

Drogi Codzienniku Mławski, nie dostałeś odpowiedzi na temat wynagrodzeń pracowników ARiMR, nie dostaniesz na temat wynagrodzeń urzędników Starostwa Powiatowego, Urzędu Miasta, ZUS-u i innych instytucji publicznych. Wszędzie zasłaniają się ustawami o ochronie danych osobowych i takie tam inne pierdoły. A rzeczywistość jest taka, że w każdej z instytucji jest grupa (czytaj klika), która zarabia duże pieniądze. Dużo większe niż pracownicy na podobnych stanowiskach, ale ci mniej zarabiający nie należą do znajomków Królików. W najlepszym razie dostaniesz średnią zarobków w instytucji. Ja to przerabiałam.

wpDiscuz