Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Zawkrze zarządzenie wspólnotami
Logo

Był przejazd 140 – 150 lat. Ja tym się w ogóle nie interesowałam …


radaApel o przywrócenie przejazdu i przejścia pieszego w ciągu ulicy Kościuszki radni podjęli jednogłośnie, ale w późniejszej części sesji stał się on przyczynkiem do dyskusji o genezie problemu z jakim mają dziś do czynienia mieszkańcy „zatorza”.

Minister Infrastruktury i Budownictwa oraz PKP PLK S.A są adresatami apelu Rady Miasta Mława uchwalonego na sesji w dniu 1 marca br. Radni apelują o przywrócenie przejścia pieszego i ruchu pojazdów przez tory w ciągu Kościuszki.
„Mieszkańcy w tym osoby starsze i schorowane, są zdesperowani. Mimo zakazu chodzą przez tory jak dawniej, co może być przyczyną wypadków i tragedii. Rada Miasta zwraca się do Ministra Infrastruktury i Budownictwa oraz PKP PLK S.A z apelem, aby stworzyli mieszkańcom bezpieczne warunki przejścia przez tory” – to fragmenty treści apelu.

W końcówce sesji zapytanie o motywy przyjęcia w latach 2005-2006 rozwiązania projektowego, w którym przejazd w ciągu ulicy Kościuszki będzie zamknięty radny Jarosław Zadrożny skierował bezpośrednio do radnego Jerzego Rakowskiego, który w tamtym czasie był burmistrzem Mławy.zadro

Kto podjął takie decyzje, kto za to odpowiada?
– Protest mieszkańców z 8 lutego br. miał na celu zwrócenie uwagi na problem, który dotyczy tej części miasta. Decyzje (dotyczące przejazdu w ciągu ulicy Kościuszki – red.) zapadły w 2005 i 2006 roku, a mieszkańcy tzw. „zatorza” zobligowali mnie, żebym zapytał o to, żeby pan Rakowski odniósł się do tego. Nie występuję w charakterze oskarżyciela, ale jest chaos informacyjny, mieszkańcy nie wiedzieli kto podjął decyzje, kto za to odpowiada. Mnie osobiście też się dostało na spotkaniu 8 lutego, że to ja odpowiadam za taki stan rzeczy – powiedział radny Jarosław Zadrożny.

Radny Jerzy Rakowski w dosyć długiej wypowiedzi wyjaśniał okoliczności opiniowania projektu przebudowy linii kolejowej na terenie Mławy. Podkreślił, że projekt sporządzał inwestor PKP PLK, miasto jedynie go opiniowało, wspomagając się opracowaną koncepcją rozwiązań komunikacyjnych uwzględniających nowy przebieg tzw. obwodnicy zachodniej. Odnosząc się do obecnej sytuacji wskazał, że w okolicy zamkniętego przejazdu powinna powstać kładka dla pieszych.

Osiągnęliśmy dobre rozwiązanie dla miasta
– Z perspektywy czasu twierdzę, że osiągnęliśmy dobre rozwiązanie dla miasta, bo trzeci wiadukt wcale nie był pewny. Ktoś może powiedzieć dzisiaj, że dlaczego nie walczyliśmy choćby o przejście rakodla pieszych. PKP nie było zainteresowane, aby wprowadzić dodatkowe przejazdy czy inwestycje. Nie mówię że jestem szczęśliwy, bo ludzie są nieszczęśliwi w tamtym miejscu. Oczywiście ci ludzie stracili. Ja to rozumiem. Przyjmuję krytykę, jeśli popełnię błąd potrafię się przyznać. Wtedy staraliśmy się zadanie wykonać jak najlepiej, ze świadomością, że tam będzie duże utrudnienie.
Chcę powiedzieć, że nic nie było ukrywane. Było spotkanie ze starostą, z wójtami, była prasa i o tym informowała. Komisja budownictwa się tym zajmowała. Przy wykupie gruntów informowałem radnych gdzie kupujemy i w jakim celu. Gdy nie byłem radnym, było wypracowywane ( w radzie miasta – red.) porozumienie w kierunku tych trzech obiektów. jeśli ktoś mówi, że była to jakaś wiedza tajemna, to mówię, że nie. Wszyscy radni w tamtej kadencji wiedzieli, jeżeli ktoś chciał wiedzieć – wyjaśniał radny Jerzy Rakowski.

Gdyby władze bardziej myślały o tym
Radny Marian Wilamowski wyraził opinię, że na etapie opiniowania projektu można był osiągnąć znacznie więcej.
– Myślę że w czasie kiedy były podejmowane decyzje o budowie wiaduktów, to były one słuszne z punktu widzenia strategii miasta. W czasie kiedy było to w formie projektu na kolei można było ugrać dla tego terenu jakieś inne rozwiązanie, chociażby kładkę dla pieszych. Kolej zbudowała takie obiekty np. w Ciechanowie na Śmiecinie, z którego nikt prawie nie korzysta. Gdyby ówczesne władze bardziej myślały o tym, podejrzewam że moglibyśmy to ugrać w tamtym okresie – ocenił radny Wilamowski.

Nie było możliwości wypracowania czwartego wiaduktu
Głos zabrał również mało aktywny na sesjach w tej kadencji radny Michał Nowakowski.
Broniąc decyzji ówczesnego burmistrza Jerzego Rakowskiego i popierając działania obecnego burmistrza,  wskazywał na podobny jego zdaniem problem uzgadniania zjazdów do Mławy z projektowanego nowego przebiegu DK Nr 7.
– Jako samorządowiec od 10 lat nie wyobrażam sobie, żeby burmistrz zrezygnował z budowy wiaduktu w okolicach dzielnicy przemysłowej. Jeśli sytuacja była taka, że nie było możliwości wypracowania czwartego wiaduktu to znaczy że takiej możliwości nie było.
Dziękuję obu panom burmistrzom i radzie, że podjęliśmy apel dotyczący poprawy komunikacji zatorza. Trzymam kciuki i kibicuję panu burmistrzowi (Kowalewskiemu – red.)  i pani poseł, aby to udało się przeforsować, to będzie sukces całego miasta – mówił radny Nowakowski.

Czy wtedy podjęła pani jakieś działania ?pol
Radna Halina Pszczółkowska kilkakrotnie zabierała głos w sprawie utrudnień dla mieszkańców spowodowanych zamknięciem przejazdu. Skłoniło to radnego Pola do zadania Halina Pszczółkowskiej jednego pytania.
– Dziś wszyscy jesteśmy za tym, żeby pomóc mieszkańcom i przywrócić przejazd. Decyzje dotyczą lat 2005-2006. Pani była wtedy radną, prawda? Czy wtedy podjęła pani jakieś działania żeby zapobiec sytuacji jaką mamy dzisiaj? – zapytał Michał Pol.

Był przejazd 140 – 150 lat. Ja tym się w ogóle nie interesowałam …
W odpowiedzi na pytanie radna Halina Pszczółkowska tłumaczyła, że była to inwestycja PKP a nie miasta. Wyraziła też opinię, że przejazd z ulicy Kościuszki został zabrany na rzecz wiaduktu w dzielnicy przemysłowej z naruszeniem obiecywanej zasady „gdzie przejazd tam wiadukt”.
hali– Był przejazd 140 lat. Ja tym się w ogóle nie interesowałam, ponieważ to nie była inwestycja urzędu miasta ale PKP. Pierwsze założenia były – gdzie przejazdy tam wiadukty. Dlaczego zabrano wiadukt tam gdzie nie było przejazdu? W Zimnosze k/Iłowa zbudowano wiadukt dla jednego mieszkańca. Nas jest dwa tysiące. Nie można zabierać przejazdu, który służył mieszkańcom 140 lat. To nie jest Warszawa, że autobusy jeżdżą co 5 minut – konieczności istnienia przejazdu broniła radna Pszczółkowska.

JK

Zamiast komentarza.
Przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Rozwoju z 30 października 2015 r. w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać skrzyżowania linii kolejowych z drogami nie zezwalają na skrzyżowania (przejazdy i przejścia dla pieszych) w poziomie szyn przy prędkościach pociągów powyżej 160km/h. Wg rzecznika PKP dla Mławy docelowa prędkość ruchu pociągów to 200km/h.

Apel radnych miejskich może być skuteczny tylko w dwóch sytuacjach :
1/ Minister Infrastruktury i Budownictwa zmieni treść rozporządzenia
2/ PKP ograniczy prędkość pociągów do 160 km/h (takie ograniczenie obowiązuje na obszarze LCS Działdowo) i wtedy dopuszczalne są przejazdy w poziomie szyn.

O realności pierwszego rozwiązania nawet nie napiszę. Drugie jest troszkę realniejsze, tylko czy po to PKP wydało miliardy na modernizację linii kolejowej, żeby pociągi jeździły powoli?

Szkoda, że nikt z radnych nie zadał pytania czy mieszkańcom można zaproponować jakieś rozwiązania, choćby doraźne.

Pin It
Wydawca portalu codziennikmlawski.pl nie odpowiada za komentarze zamieszczane przez użytkowników. Wszelkie poglądy i treści użytkownicy prezentują w swoim własnym imieniu i na swoją odpowiedzialność. Uwagi do wydawcy prosimy kierować na adres: redakcja@codziennikmlawski.pl

KOMENTARZE

41 - liczba komentarzy w artykule "Był przejazd 140 – 150 lat. Ja tym się w ogóle nie interesowałam …"

avatar
1500
Sortuj:   najnowsze | najstarsze | najwyżej oceniane
Tomek
Gość

Pan Rakowski podaje również, że ktoś chciał wiedzieć to wiedział. A ja po to głosowałem na Rakowskiego, żeby on się troszczył o dobro moje i moich sąsiadów a nie o interesy PKP. Bo chyba każdego ranka ludzie jeżdżą do pracy a nie do gabinetu burmistrza z zapytanie czy aby czasem nie planuje wydać zgody na budowę lotniska na Wólce.

Tomek
Gość

Jak się jest w kolacji z burmistrzem,to chyba można mu było zaufać, że zadba o dobro mieszkańców a Mławy a nie firmy LG. Pan Rakowski wolał potajemnie „sprzedać” przejazd na kolejowej, nie informując o tym swoich radnych, bo wiedział, że mu na to nie pozwolą- a teraz się chwali jaką to „mądrą” decyzję podjął. I nawet teraz się nie dziwie, że Rakowskiego opuścili radni z jego ugrupowania, bo ciężko ufać komuś, kto robi takie świństwa.

Obiektywnie
Gość
Tomku nie bulwersuj się aż tak, ale wszyscy wiedzieli już w 2006r., że tego przejazdu nie będzie. To była dość głośna sprawa. Ile masz lat? 15? że o tym dopiero teraz się dowiadujesz? Dlaczego wtedy wszyscy milczeliście? – bo było daleko, bo tak jak radna Pszczółkowska nie interesowało Was to. Uważaliście, że ta sprawa sama się rozwiąże? – no to się rozwiązała, a teraz szukacie winnych? Sami sobie wespół z radnymi zgotowaliście ten los. Teraz nie wieszajcie wszystkich waszych niepowodzeń na karb komentujących i nie mieszajcie ich z błotem. Nic nie było potajemnie sprzedane! Nie ma Was co brać w… Czytaj więcej »
Tomek
Gość

„Wszyscy wiedzieli” bardzo obiektywne stwierdzenie, adekwatne do Twojego podpisu. Miałem wtedy 10 lat więcej czyli 25 i doskonale pamiętam, że nikt mieszkańców nie informował o tym, że wiadukt ma być zamknięty. Nie przypomina sobie aby Pan Rakowski przed wydaniem opinii organizował jakieś konsultacje społeczne z mieszkańcami osiedla- bo żaden starosta, wójt ani sołtys u nas nie mieszka – a z nimi jak podaje Pan Rakowski konsultował zamknięcie przejazdu. Nie przypominam sobie też, aby prasa jakimiś artykułami ostrzegała mieszkańców o tym. A chyba każdy przyzna, że taka informacja idealne pasuje na pierwszą stronę gazety.

Obiektywnie
Gość

Ja pamiętam informację o przejeździe na Kościuszki z mediów internetowych. Sołtys może i na Wólce nie ma, ale radni są – nie4stety, gdzie byli wtedy? czemu nie poinformowali swoich mieszkańców? – chyba bardzo wyczerpującą odpowiedź dała Pani Pszczółkowska. No cóż, takich przedstawicieli wybraliście, którzy niczym się nie interesują (oprócz kasy).

Tomek
Gość
Ja też pamiętam artykuły w mediach, ale już po fakcie gdzie ciężko było cofnąć decyzje. Widać portal pro Rakowski i głównie członkowie jego orszaku się wypowiadają. Winni mieszkańcy bo wtedy milczeli, winni radni a nie osoba która wydała opinie – czyli Pan Burmistrz. Chyba jasno w tym artykule jest przedstawiona osoba które z PKP rozmowy prowadziła i nawet jest duma ze swojego osiągnięcia. Jakoś ciężko mi uwierzyć, że Rakowski informował Pszczółkowską i Pana radnego Wojciecha Krajewskiego z powiatu, że zamkną im przejazd, który codziennie pokonują, a oni mu przyklasnęli, bo 5 km dłużej do pracy to dla każdego. Mieszkańcy, radni… Czytaj więcej »
Obiektywnie
Gość

Podoba mi się buta radnego Zadrożnego, oby takich ludzi w RM było więcej. Może wtedy nie doszłoby do sytuacji tego typu co zablokowany przejazd (i przejście) na Kościuszki. Nie mieszkam na Zatorzu, ale też nie jest mi to rączkę, bo także zamiast 50m muszę nieźle nadrobić drogi do znajomych.
Radna Pszczółkowska jest ewidentnym przykładem niekompetencji, ale jak widać ciągle ją wybieracie mimo, że zamiast patrzeć na ręce burmistrzom pije z nimi kawkę w ich gabinecie. Burmistrz ją chwali, ale…

Obiektywnie
Gość
Burmistrz ma po to radnych, żeby weryfikowali zapędy burmistrza. Jednoosobowo to można podrapać się po głowie lub gdzie indziej. Od 2006 roku można było jeszcze coś wskórać, ale każdy uważał, że to odległy termin. Wszyscy zwalali winę na Rakowskiego, a czas niemiłosiernie biegł do przodu i stanęliśmy wszyscy przed faktem dokonanym po 10 latach od decyzji PKP w porozumieniu z ówczesnym burmistrzem Rakowskim. Nie jestem za Rakowskim, ale zaufanie to trzeba mieć zawsze OGRANICZONE, nawet do brata czy siostry, a tym bardziej do WŁADZ, Radni są od tego, żeby sprawdzać, kontrolować decyzje burmistrzów, a nie ich poklepywać po plecach i… Czytaj więcej »
Tomek
Gość

Obwiniasz wszystkich, tylko nie osobę, która rządziła mieście i prowadziła rozmowy z PKP. Rakowski sprzedała mieszkańców i własnych wyborców, a teraz w oczy się śmieje i jeszcze szczyci się, jaki to sukces dla miasta zrobił. Taka sama kpina jak i posługiwanie się przez Ciebie podpisem obiektywny.

Obiektywnie
Gość

Tomek, a więc i Ty bądź obiektywny 🙂
Tak, winny jest i Rakowski, ale
współwinni są radni, którzy biorą wysokie diety nie za to, żeby burmistrzowi bić brawo i i mu potakiwać.
Radni zapomnieli co powinni robić, po co ich wybieramy, bo chyba nie po to, żeby byli zausznikami burmistrzów (wójtów, starostów), ale po to żeby władzy patrzeć na ręce i bronić dobra mieszkańców.

Czytelnik
Gość

Panie Przewodniczący Zarządu Osiedla Nr 8
Jest Pan młodym człowiekiem i jak widać ma Pan swoje zdanie i walczy Pan o dobro całej Wólki jak lew i chwała Panu za to. Mam nadzieję, że burmistrz Pana nie złamie i nie znajdzie również na Pana jakiegoś… haka, jak na innych. Byli tacy co na każdej sesji zabierali głos, a teraz siedzą cicho i tylko przytakują złotoustemu – dziwne ale prawdziwe. Życzę Panu wytrwałości do celu i żeby w każdej sprawie miał Pan swoje własne zdanie, bo człowiek bez własnego zdania jest jak…. szmata.

Przewodniczący Zarządu os. Nr 8
Gość
Przewodniczący Zarządu os. Nr 8

Dlatego należałoby podjąć uchwałę, która zobliguje radę do głosowania imiennego podczas sesji RM, ale też z pre-sesji, Podczas ostatniej RM, zgosiłem uchwałę, która może zmienić tę sytuację na właściwą i bardziej przejrzystą dla wyborców. nadmienie w tym miejscu, że głosowanie imienne, skończy czas przerzucania odpowiedzialności na inne osoby lub tłumaczenia się: Ja tego nie zrobiłem

Czytelnik
Gość

Widmowy twierdzisz, że: „Poziom jaki prezentuje ta Pani nie mieści się w żadnej skali ani dotyczącej głupoty ani inteligencji”, jeżeli tak, to co sądzisz o jej wyborcach, którzy wybierają tę Panią na którąś już tam kadencję z rzędu? bo mnie się nasuwa wniosek, że Ci wyborcy są mniej rozgarnięci od tej Pani, przecież nawet zwierzęta wybierają na przewodnika stada najsilniejszego i najlepszego 🙂 , czyż nie tak?

Tomek
Gość

Czytelnik właśnie swoim chamskim komentarzem udowodnił, że poziom jego głupoty sięga sklepowej ławeczki z piwem, bo z taką kulturą to jedyny „stołek” który może zajmować. Skoro jesteś taki „inteligentny” to wystartuj w jakiś wyborach i ktoś na pewno doceni Twój wysoki iloraz IQ, dorównuje co najwyżej ilości promili w piwie, które pijesz. Pewnie już startowałeś i i dostałeś tyle głosów ilu masz kolegów na ławeczce. Więc może nie obrażaj ponad 100 osób i skup się dalej na oglądaniu swoich seriali przyrodniczych.

wpDiscuz