Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Zawkrze zarządzenie wspólnotami
Logo

Upadek czy likwidacja? Spółdzielnia „Zacisze” bez bloków


IMG_0220

foto: codziennikmlawski.pl

W porządku walnego zgromadzenia, zaplanowanego na 14 października będą wpisane dwa punkty – podjęcie decyzji o upadłości spółdzielni i podjęcie decyzji o jej likwidacji.

– Mamy zaproszenie na założenie wspólnoty na ul. Leśnej. To ostatni blok, który się wydziela, czyli spółdzielnia straciła już wszystkie bloki – mówi Mirosław Trojanowicz, oddelegowany od 3 lipca przez radę nadzorczą do pełnienia funkcji członka zarządu Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej „Zacisze” 1995. Drugi członek zarządu Zbigniew Ruszkowski informuje, że na upadłość spółdzielni nie stać i żaden sąd prawdopodobnie jej nie ogłosi, pozostaje więc likwidacja. – Jak to dalej się odbędzie, to naprawdę nie wiem – przyznaje.

Zacisze ma w obecnej chwili ok. 620 tys. zł długu, ale ma też nieruchomości, które można sprzedać, na przykład mieszkanie, działki, pomieszczenia użytkowe. Proces likwidacji pociągnie za sobą koszty. Jak dowiedział się zarząd, stawka państwowa likwidatora to 15-16 tys. zł. Są też zobowiązania z tytułu podatku vat, składek ZUS-owskich i utrzymania pracowników.
Poza finansowymi zobowiązaniami jest też dużo innych nierozwiązanych spraw, choćby nieprzekształcone lokale. – Trudno mi powiedzieć, jak do tego podejdzie likwidator czy syndyk. Nie chciałbym podejmować dyskusji na temat, co dalej będzie się z tym działo, to nie leży w naszej gestii – usłyszeliśmy od Zbigniewa Ruszkowskiego. Dodał, iż nikt z członków nie przewidział, że nie da się spółdzielni zlikwidować, zakończyć jej działalności z dnia na dzień, nikt nie przewidział, jak to finansować. – Po raz drugi nie zdecydowałbym się, żeby podjąć się działalności w tym zarządzie – mówi. W kategoriach cudu traktuje fakt, że spółdzielnia przerwała jeszcze ostatnie trzy miesiące, bez środków utrzymywała budynki przy ul. Warszawskiej i Leśnej. Do gazowni wpłacono 25 tys. zł, a do Zakładu Wodociągów, Kanalizacji i Oczyszczalni Ścieków „Wod-Kan” – 10 tys. zł.
Trojanowicz podkreśla, że nieuregulowane kwestie to „spadek” po poprzednich radach nadzorczych oraz zarządach. Nikt „nie przyłożył ręki do tego”, żeby to wyprostować. W dokumentacji jest duży bałagan. Zdaniem obecnego zarządu, spółdzielnia straciła płynność finansową w roku 2013, ale zawoalowane było to kredytami – niekorzystnymi zresztą dla niej. – Było też rozdawnictwo, w latach dwutysięcznych zarząd był wspaniale finansowany, średnia płac była dwukrotnie, trzykrotnie wyższa od średniej krajowej – podkreśla Mirosław Trojanowicz.

Pomimo powstania wspólnot, pozostało wiele nieuregulowanych kwestii. Wioletta Błaszkiewicz, właścicielka firmy Zarządzanie Nieruchomościami Wspólny Dom, która zarządza wspólnotami Wysoka 15, 19 i 18 Stycznia 4A , wskazuje na wiele problemów. Nie znikną one wraz z likwidacją czy ogłoszeniem upadłości spółdzielni. To na przykład kwestia miejsc parkingowych, dostępu do drogi czy wykupu części wspólnych.

Z kolei zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej „Zawkrze”, który także administruje kilkoma należącymi niegdyś do „Zacisza” blokami, studzi te emocje. – Dla wspólnot to jest bez znaczenia, czy z zarządcą czy z syndykiem rozmawiają. To zależy, który partner będzie łatwiejszy do negocjacji. Być może będzie jeszcze lepiej – zastanawia się wiceprezes Artur Dębski. A prezes Janusz Uniewicz podkreśla, że Zacisze bezprawnie uzurpuje sobie prawo na przykład do parkingów lub kotłowni, gdyż mieszkańcy zapłacili już za nie kupując mieszkania i być może syndyk czy likwidator dojdzie do wniosku, że już są ich. Zaznacza, iż zarząd nie realizuje uchwał i nie daje wglądu do dokumentów.

Przypomnijmy, że w kilku blokach „Zacisza” parę miesięcy temu spółka Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo z powodu długów odcięła dopływ gazu, a co za tym idzie zabrakło ciepłej wody i ogrzewania. W połowie września jednak wspólnoty podpisały ze spółdzielnią umowy na dzierżawę kotłowni, a z PGNiG – na dostawy gazu.

el

Wydawca portalu codziennikmlawski.pl nie odpowiada za komentarze zamieszczane przez użytkowników. Wszelkie poglądy i treści użytkownicy prezentują w swoim własnym imieniu i na swoją odpowiedzialność. Uwagi do wydawcy prosimy kierować na adres: redakcja@codziennikmlawski.pl

KOMENTARZE

7 - liczba komentarzy w artykule "Upadek czy likwidacja? Spółdzielnia „Zacisze” bez bloków"

avatar
1500
Sortuj:   najnowsze | najstarsze | najwyżej oceniane
AntySItwaSM
Gość

Czynszownik ma 100 % racji!!! Patologia kwitnie w spółdzielczości mieszkaniowej od dziesięcioleci. PRLizm /RP – wolną, od normalności w wielu, zbyt wielu SM. Sitwy INTERSowne wykraczają daleko poza lokalne układy. Do politycznych wspieraczy włącznie. Oni wszak uchwalają ustawy, dziurawe, pod naciskiem negatywnego lobby funkcyjnego. Wspieracze ze wszystkich partyj! Marne ustawy spółdzielcze dodatkowo paskudzone realizacyjnie czynią wiele SM spółdzielczopodobnymi. Opakowanie ładne, zawartość zainfekowana.

mieszkaniec
Gość

Na osiedlu Narutowicza powstało niezłe zamieszanie. Spółdzielnia nieźle zadłużona co będzie dalej z jej mieszkańcami, a opłaty miały być takie niskie znowu nas oszukano jest dużo drożej a jeszcze ciepła woda jest tylko podana cena prognozowana , tak samo jest z ogrzewaniem w opłatach które dziś dostajemy są tylko prognozy cenowe jak wejdą prawdziwe wyliczenia i dopłaty sięgną nawet do 1500 zł od lokalu, jak dzieje się to u zarządcy osiedla Zawkrza .Popieram Czynszownika dziwnie to wygląda pracownica Urzędu przejmuje bloki na wysokiej, 18 stycznia, a dawny radny osiedle narutowicza. Przypadek !!!!!!!!!!!!

Czynszownik
Gość
Niesporne jest, że nieprawidłowe zarządzanie, wysokie koszty zarządu, zła gospodarka finansowa i inwestycyjna rozłożyło Zacisze. Ale w taki sposób funkcjonuje większość spółdzielni mieszkaniowych. Brak wpływu członków spółdzielni na zarząd, brak rzetelnych lustracji, a rada i zarząd to zazwyczaj jeden układ personalny. Rzetelność spółdzielców i urzędników kończy się z chwilą wejścia do grupy interesów. Kłamstwo, fałsz i obłuda lekiem na całe życie, polityczne i gospodarcze też. Dopóki nie dojdzie do całkowitego demontażu układów to dalej będą funkcjonować państwa w państwie. Jakim prawem przedstawiciele konkurencyjnej spółdzielni mogą wypowiadać się, że Zacisze bezprawnie uzurpuje sobie prawo do kotłowni i parkingów. Już z ich… Czytaj więcej »
czytelnik
Gość

czy to rozdawnictwo to prowadził może prezes Szarpak z rodziną?

zawkrzanin
Gość

Ludzie zawiązujmy wspólnoty w Zawkrzu czynsz to 7 zł a dla wspólnot mają ofertę poniżej 2 zł poco przepłacać a wspólnotę naprzwde łatwo założyć

wpDiscuz